dziewica jeszcze

26.01.03, 17:10
Pewno i tak większość nie uwierzy w to co napiszę, ale trudno. Otóż mam 25
lat i ciągle jestem dziewicą. Nie to żebym nie miała okazji czy ochoty, to
jakoś tak samo wyszło, czas przeleciał i oto jestem. Żeby było jasne dla
napalonych, nie szukam kandydata na rozdziewiczacza, więc dajcie sobie
spokój. Jeśli chodzi o sex, to owszem dochodziło do różnych aktów (nie to
żeby tak nic w ogóle), ale do samej penetracji nie doszło, więc teoretycznie
i praktycznie nadal jestem dziewicą. Nie ubolewam nad tym szczególnie, oprócz
penetracji inne rzeczy też są fajne, ale jakoś tak ostatnio sie
zorientowałam, że 25 lat na karku, a ja tam świeża jak 12... Pewnie niedługo
się to zmieni, ale jestem ciekawa waszych reakcji. Pozdrawiam
dziwnie zdziwiona
    • Gość: konio Re: dziewica jeszcze IP: w3cache:* / 192.168.0.* 26.01.03, 21:00
      wielu ludzi zacznie swoja gadke ale to nie jest tak jak wielu sobie
      mysli.jestem facetem i wiem ze ostatnio jest moda na dziewictwo.mase dziewczyn
      uprawia oral anal ale nie chce prawdziwego seksu az do slubu.tego nie da sie
      nazwac juz dziewictwem .pracuje jezyk,palce tylko "on" jest
      niezaangazowany.pierwszy przyklad z brzegu.mam paczke gdzie w tej chwili sa
      same pary i oprucz jednej reszta dalej zachowuja "glowna"
      wstrzemiezliowsc.sytuacja jest prosta ludzie sa razem 0,5 -2 lata.hcca miec ta
      cala noc poslubna razem po 3 latach zwiazek sie rozpada i ludzie po te 23-25
      lat dalej sa fizjologicznie prawiczkami i dziewicami choc tak naprawde nie ma
      to nic wspolnego z wizerunkiem cnotki kujonki i prawiczka fajtlapy w
      okularach.dla mnie powstaje nowy nurt srednio doswiadczonych)))))
      • Gość: ZajkaazK Re: dziewica jeszcze IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 27.01.03, 10:07
        ale czy warto sie zmuszac zeby nie odstawac od resztyt?????
    • Gość: Kobalt Re: dziewica jeszcze IP: *.acn.waw.pl 27.01.03, 10:19
      Dziewic nigdy za wiele.
      Ale Ci się udało !
    • rb13 Re: dziewica jeszcze 27.01.03, 11:03

      Ha w dzisiejszych czasach dziewica to brzmi dumnie !
      A tak a propos. Masz szczęście żeś nie z Krakowa bo rzuciliby Cię na pożarcie
      smokowi. Ale on niestety już nie dożył tej chwili... z braku dziewic w Krakowie.
    • olivvka Re: Moja opinia 27.01.03, 12:28
      Witaj chyba_dziwna,
      Pozwól, że na swój sposób skomentuję to co napisałaś:


      chyba_dziwna napisała:

      > Pewno i tak większość nie uwierzy w to co napiszę, ale trudno. Otóż mam 25
      > lat i ciągle jestem dziewicą.

      Zdarza się, że ludzie z różnych przyczyn decydują się na późne rozpoczęcie
      współżycia seksualnego. Czasami jednak, późna inicjacja nie wynika tylko i
      wyłącznie z ich woli, bywa bowiem wynikiem braku możliwości na jej dokonanie
      (brak odpowiedniego partnera, choroba, splot różnych niesprzyjających
      okolicznośći).
      Sama osobiście znam dziewicę 24-letnią. Tak więc nie jesteś odosobniona w swoim
      przypadku :-)))


      >Nie to żebym nie miała okazji czy ochoty, to
      > jakoś tak samo wyszło, czas przeleciał i oto jestem. Żeby było jasne dla
      > napalonych, nie szukam kandydata na rozdziewiczacza, więc dajcie sobie
      > spokój. Jeśli chodzi o sex, to owszem dochodziło do różnych aktów (nie to
      > żeby tak nic w ogóle), ale do samej penetracji nie doszło, więc teoretycznie
      > i praktycznie nadal jestem dziewicą. Nie ubolewam nad tym szczególnie, oprócz
      > penetracji inne rzeczy też są fajne, ale jakoś tak ostatnio sie
      > zorientowałam, że 25 lat na karku, a ja tam świeża jak 12... Pewnie niedługo
      > się to zmieni, ale jestem ciekawa waszych reakcji. Pozdrawiam
      > dziwnie zdziwiona

      Kwestią dość zasadniczą jest ustalenie definicji "dziewictwa". W nomenklaturze
      powszechnej jak i naukowej traktującej o seksuologii, dziewictwem jest
      występowanie u ujścia pochwy fałdu skórnego zwanego błoną dziewiczą. Druga
      (niedoceniana chyba, a zdecydowanie ważniejsza moim zdaniem) z definicji
      traktuje o dziewictwie jako o stanie, w którym kobieta nie podjęła aktywności
      seksualnej. I tutaj niestety zazwyczaj nigdzie nie jest doprezycowane, na czym
      ta aktywność seksualna miałaby polegać, bo przecież oczywistym jest, że
      penetracja pochwy (a więc co się z nią powinno wiązać podczas pierwszej
      penetracji - utrata błony dziewiczej) nie jest jedynym przejawem aktywności
      seksualnej. Czyż można powiedzieć o kobiecie uprawiającej seks analny, a
      posiadającej wciąż błonę dziewiczą, że wciąż pozostaje dziewicą?
      Uszczegółowiłabym więc definicję "dziewictwa" o warunek: brak aktywności
      seksualnej, w której nie dochodzi do penetracji przez partnera seksualnego.

      Rozpatrywać przecież można wiele wariantów i próbować ustalić co jest utratą
      dziewctwa, a co nią nie jest:

      1. masturbacja bez penetracji - tak czy nie?
      2. masturbacja związana z penetracją pochwy i utratą błony dziewiczej - tak czy
      nie?
      3. masturbacja związana z penetracją pochwy bez utraty błony dziewiczej - tak
      czy nie?
      4. masturbacja analna - tak czy nie?
      5. petting waginalny połączony z utratą błony dziewiczej - tak czy nie?
      6. petting waginalny bez utraty błony dziewiczej - tak czy nie?
      7. petting analny - tak czy nie?
      8. waginalna penetracja penisem bez utraty błony dziewiczej - tak czy nie?
      9. analna penetracja penisem
      10. oralizm

      W moim przekonaniu więc, osoba, która oddawała się czynnościom seksualnym z
      punktów od 5 do 10 nie jest dziewicą w sensie psychicznym. Może nią pozostawać
      z anatomicznego punktu widzenia (o ile nie utraciła błony dziewiczej - ale
      tutaj też jest błąd logiczny w rozumowaniu, bo czyż nie jest dziewicą młoda
      dziewczynka, która utraciła błonę dziewiczą choćby podczas zakładania
      tamponu?), z pewnością z punktu widzenia psycho-społecznego nią nie pozostaje.
      Wątpliwości może wzbudzać także utrata "dziewictwa" poprzez aktywność oralną.
      Wydaje mi się jednak, że warunkiem zasadniczym jest po pierwsze: udział
      partnera seksualnego, po drugie: penetrowanie ciała dziewczyny/kobiety. Oralizm
      spełnia te dwa warunki, więc w moim przekonaniu kwalifikuje się jako czynność,
      która zmierzać może do utraty dziewictwa przez kobietę.

      pozdrawiam
      olivvka
      • Gość: (-:=3 :-))))))))) n/txt IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 12:46
      • Gość: Kobalt :) Oliwka przpominasz mi przyjaciółkę IP: *.acn.waw.pl 27.01.03, 13:06
        Ona też miała intelektualne predylekcje i dobre serce (chodzi o to Twoje
        doradztwo, gdybyś spytała skąd mój wniosek) i niepohamowany apetyt seksualny, z
        tym że o ile wiem zaspokajała go wyłącznie w długiej i dynamicznej serii 1+1:)
      • szarak1 Nic dodać ,nic ująć 27.01.03, 18:16
        Oliwko,masz sto procent racji.Chyba Dziwna jest więc dziewicą chyba:)ma raczej
        błonę dziewiczą ,a to nie to samo ,co być dziewicą.Z drugiej strony ,jakie to
        ma znaczenie.Chyba ,że dla Chybej.
        • chyba_dziwna Re: Nic dodać ,nic ująć 27.01.03, 20:20
          Na szczęście zrozumieliście o ci nu chodzi. Wprawdzie nie mam w doświadczeniach
          ani analu, ani oralu,lecz tylko"szeroko pojęty" petting, jednak zgadzam się z
          przedmówcami i przedmówczyniami, że dziewictwo to raczej brak jakiejkolwiek
          aktywności seksualnej,a nie tylko posiadanie błony dziewiczej. Jednak w
          rozumieniu ogólnospołecznym dalej tak jest. Dla mnie jednak rzeczywiście nie ma
          to znaczenia. Podobno w dalszym ciągu dziewictwo to skarb... Pozdrawiam
          forumowiczów
          już mniej zdziwiona
          • rb13 Re: Nic dodać ,nic ująć 27.01.03, 20:50
            Tylko nie odwiedzaj w takim stanie Krakowa ! Mimo ,że ostatnio smok nie zieje
            ogniem to jednak pod Wawelem stoi.
    • seksuolog Dziwne czy niezbadane? 27.01.03, 22:40
      chyba_dziwna napisała:

      > Pewno i tak większość nie uwierzy w to co napiszę, ale trudno. Otóż mam 25
      > lat i ciągle jestem dziewicą. Nie to żebym nie miała okazji czy ochoty, to
      > jakoś tak samo wyszło, czas przeleciał i oto jestem. Żeby było jasne dla

      Najistotniejszy problem w tej sprawie to DLACZEGO jestes dziewica? Przy czym
      oczywiscie nalezy rozroznic miedzy dziewictwem psychicznym i fizycznym co
      dobrze opisala powyzej Olivvka. Sam fakt bycia dziewica nie swiadczy o niczym,
      istotne sa stojace za nim motywy i historia.

      W celu wyjasnienia dlaczego? nalezaloby najpierw zbadac kilka standartowych
      obszarow:

      - stosunek do seksu (paniczny lek? negatywne zdarzenia w dziecinstwie?gwalt?
      rygorystyczne wychowanie? silna religijnosc, zasady moralne?paniczny lek
      przed ciaza? niechec/nienawisc do mezczyzn?)

      - jak oceniasz siebie jako kobiete? jak oceniasz swoje cialo?

      - jaki jest twoj ogolny nastroj psychiczny?

      - historia zwiazkow z mezczyznami (pierwsza milosc, opis dluzszych zwiazkow)

      - dlaczego 'mimo okazji i ochoty' nie doszlo do pelnego seksu? Jaki przebieg
      mialy te okazje? Czy bylo stadium zaawansowane tuz przed penetracja? Jakie
      uczucia wtedy przewazaly: strach/lek, nienawisc, obrzydzenie?

      Odpowiedz na te pytania pozwolilaby na zorientowanie sie co do mozliwych
      przyczyn lub postawienie nastepnych pytan.

      • chyba_dziwna Re: Dziwne czy niezbadane? 28.01.03, 15:25
        Pytań dużo, ale ogólnie sprawa wygląda tak. Nie doszło nigdy do pełnej
        penetracji, bo ja zawsze miałam dużo "ale" : strach przed ciążą, że uzna mnie
        za łatwą, że zaraz porzuci itp. Ostatnio te lęki nawet się sprawdziły, bo potem
        okazał się zonaty, a przede wszystkim żonatym kłamcą... Swoją drogą facetów
        tych wielu nie miałam, by nie powiedzieć kilku. Nie uważam się za super laskę,
        raczej za przeciętną, i mężczyźni też chyba tak sądzą, bo nigdy do mnie nie
        lgnęli szczególnie, ale co jakis czas coś tam się kręciło. Przeżyć z
        dzieciństwa negatywnych raczej nie mam, więc ciekawe o co chodzi. No
        seksuologu, czy teraz rozpracujesz moją osobowość? Pozdrawiam
        zdziwiona zamyślona
    • Gość: Pola Re: dziewica jeszcze IP: 217.96.109.* 17.04.03, 16:54
      Ja mam 28 lat i jestem dziewicą, podobno bardzo atrakcyjną, też nie mam żadnych
      problemów psychicznych, moralnych i tak dalej, tak wyszło! I jestem z Krakowa
      8i smok mnie nie zjadł! Co Wy na to?
      • Gość: Smokofilomidanek Re: dziewica jeszcze IP: *.proxy.aol.com 21.04.03, 09:33
        Te dzisiejsze smoki takie jak i te dziewice, za moich czasow bylo lepiej.
      • Gość: Don Huan Re: dziewica jeszcze IP: 146.99.2.* 21.04.03, 15:30
        Tak trzymaj....


        Gość portalu: Pola napisał(a):

        > Ja mam 28 lat i jestem dziewicą, podobno bardzo atrakcyjną, też nie mam
        żadnych
        >
        > problemów psychicznych, moralnych i tak dalej, tak wyszło! I jestem z Krakowa
        > 8i smok mnie nie zjadł! Co Wy na to?
      • kolor23 Re: dziewica jeszcze 22.04.03, 12:35
        Gość portalu: Pola napisał(a):

        > Ja mam 28 lat i jestem dziewicą, podobno bardzo atrakcyjną, też nie mam
        żadnych
        >
        > problemów psychicznych, moralnych i tak dalej, tak wyszło! I jestem z Krakowa
        > 8i smok mnie nie zjadł! Co Wy na to?

        W wieku 28 lat??????
        Sądze że musisz jednak być bardzo podobna do tego smoka.
        • Gość: Meg Re: dziewica jeszcze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 14:24
          Ja mam 21 i tez jestem dziewica. Ale ja wiem dlaczego. Bo mam małe piersi i
          ich nikomu nie pokaze.
          • 50m Re: dziewica jeszcze 25.04.03, 12:48
            No to nie sciagaj ubrania,Tylko majteczki,Masz jeszcze jakis problem?
    • Gość: !!!!!!!!!!!!!!! Re: dziewica jeszcze IP: *.devs.futuro.pl 23.04.03, 15:49
      He, he, he
      A ja mam 28 lat i też jestem dziewicą. I chyba już nią zostanę do końca życia-
      jestem baaardzoooo brzydka i unikam facetów jak mogę.I co?
    • Gość: 222 Re: dziewica jeszcze IP: 80.51.253.* 25.04.03, 17:24
      Strasznie to fajne, co napisalas. Nie ma to jak sie przejomowac,ze sie jesst w
      jakims sensie odstajacym:)
    • Gość: dziwny Re: dziewica jeszcze IP: 141.18.6.* 30.04.03, 15:17
      No ja zostalem rozprawiczony w wieku 25 lat. Calkiem ciekawie bylo, nie
      powiem :-) Wczesniej jednak dokonywalem wielu roznych rzeczy, ale bez
      penetracji i tez nachodzily mnie refleksje na temat bycia "nieskalanym"
      psychicznie i fizycznie...
    • bozena_l Dziecko drogie to calkiem normalne ! 20.05.03, 05:50
      Dziecko drogie to calkiem normalne ! Ja rowniez jestem dziewica mimo ze krazy
      wkolo mnie mnostwo faworytow gotowych do bzykania na maxa
      • Gość: alex Re: Dziecko drogie to calkiem normalne ! IP: 168.143.123.* 20.05.03, 06:23
        bozena_l napisała:

        > Dziecko drogie to calkiem normalne ! Ja rowniez jestem
        dziewica mimo ze krazy
        > wkolo mnie mnostwo faworytow gotowych do bzykania na
        maxa
        >
        Widze ze niezla z ciebie kurwa!

        Ja chodzac kilka lat po agencjach,nie spotkalem tak
        podlej istoty!
        Zycze ci zeby w koncu cie ktos spenetrowal i to
        pozadnie! Stara juz niestety kurwo!

        :0


        • bozena_l cham sie znalazl i szpanuje ! 20.05.03, 13:11
          Gość portalu: alex napisał(a):

          > Zycze ci zeby w koncu cie ktos spenetrowal i to
          > pozadnie! Stara juz niestety kurwo!

          Wypraszam sobie !

          Cham sie znalazl i szpanuje !
    • caline Jeszcze ale nie jestes jedyna 25.05.03, 21:04
      Moj kolega spotykal sie ostatnio z dosc atrakcyjna kolezanka w wieku 34 lata.
      Po jakims czasie randkowania zaprosila go do siebie na noc i wyznala ze jest
      ciagle dziewica. Scielo go to kompletnie z nog i nie chcial byc jej pierwszym
      razem. Zostal u niej na noc, bo mieszkala daleko ale do niczego nie doszlo.
      Tak wiec widzisz jest troche takich dziewczyn na swiecie ;))
      • Gość: J.S. Re: Jeszcze ale nie jestes jedyna IP: *.tnt2.lafayette.in.da.uu.net 27.05.03, 05:07
        caline napisała:

        > Moj kolega spotykal sie ostatnio z dosc atrakcyjna kolezanka w wieku 34 lata.
        > Po jakims czasie randkowania zaprosila go do siebie na noc i wyznala ze jest
        > ciagle dziewica. Scielo go to kompletnie z nog i nie chcial byc jej pierwszym
        > razem. Zostal u niej na noc, bo mieszkala daleko ale do niczego nie doszlo.
        > Tak wiec widzisz jest troche takich dziewczyn na swiecie ;))
        ******
        Glupi facet i ty tez, jesli jako "kolezanka" utozsamiasz sie z jego zachowaniem.
        J.S.
    • Gość: mlody24 to wspaniałe! IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 20:40
      wiem co mowie - faceci to bardzo cenia. jesli facet chce stałego zwiazku to
      zawsze woli dziewice niz nie dziewice...jak mowi inaczej to kłamie bo niechce
      robic przykrosci albo tylko podpuszcza zeby sobie powkładac...
    • Gość: air Re: dziewica jeszcze IP: 195.94.215.* 04.06.03, 17:42
      Szukający stałego związku to doceniają. Ja na przykład wolałbym aby moja
      dziewczyna z którą zamierzam się ożenić była dziewicą. Pozdrawiam
      • Gość: k Re: dziewica jeszcze IP: 217.153.119.* 04.06.03, 17:54
        no jakoś tak to zabrzmialo malo pocieszająco
        kurcze kkiedyś mi mama coś takiego mowila to myslalam porazka
        ze niby co jak kogoś kochałam a już nie jestem z nim to
        zle bo nie dziewica? - no bez przesady
        a moze chodzi tu wam facetom-amatorom dziewic o ta
        cholerna pewnosc ze nigdy nikt nigdzie
        no mi sie to nie podoba jakoś
        ale cóż
        niech i tak bedzie
Pełna wersja