Jestem biseksualistką, czy to źle?

IP: 62.233.173.* 27.01.03, 19:46
Jestem biseksualistką, Wielu z nas jest! Ostatnio spotkałam fantastyczną
dziewczynę, która nie chce ze mną być bo przeszkadza jej to że pociągają
mnie również mężczyżni. Kiedyś spotkałam się z podobną reakcją u mojego
przyjaciela. Czy powinnam to ukrywać?
    • przemsw Re: Jestem biseksualistką, czy to źle? 27.01.03, 19:49
      Na pewno nie... jeśli komuś to przeszkadza - znaczy nie nadaje się dla Ciebie,
      ot i wszystko...
    • Gość: Erik Re: Jestem biseksualistką, czy to źle? IP: 62.233.173.* 27.01.03, 20:50
      Nie to b. dobrze, że cenisz szczerość. Jeżeli chcesz kiedyś w przyssłości
      stworzyć trwały związek musi on mieć mocne podstawy. Ty jesteś w stanie to
      zapewnić.
      • randia_ Re: Jestem biseksualistką, czy to źle? 27.01.03, 20:55
        To super, jak to ktoś kiedyś powiedział lub napisał "Biseksualizm, to dwa razy
        większa szansa na randkę w sobotni wieczór..." :)))
        Powodzenia...:))))
      • Gość: muł Re: Jestem biseksualistką, czy to źle? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 12:01
        Gość portalu: Erik napisał(a):

        > Nie to b. dobrze, że cenisz szczerość. Jeżeli chcesz kiedyś w przyssłości
        > stworzyć trwały związek musi on mieć mocne podstawy. Ty jesteś w stanie to
        > zapewnić.
        Dupa sraka
        • Gość: Znawca Re: Jestem biseksualistką, czy to źle? IP: *.pl.abb.com 28.01.03, 12:49
          Oj Mułku, jaki ty jesteś głupiutki. Wracaj do swoich zabawek.
          Podstawą śwata jest tolerancja.
          I tylko z powodu tolerancji nie życzę ci źle.
    • mista_lova_lova Re: Jestem biseksualistką, czy to źle? 27.01.03, 21:27
      Gość portalu: Eliza napisał(a):
      [] Kiedyś spotkałam się z podobną reakcją u mojego
      > przyjaciela. Czy powinnam to ukrywać?

      nieeeeeeeeeeee lpeiej wez kolezanke i przyjdzcie do
      mnie ;o)
    • olivvka Re: A dlaczego miałoby to być złe? 28.01.03, 10:45
      Gość portalu: Eliza napisał(a):

      > Jestem biseksualistką, Wielu z nas jest! Ostatnio spotkałam fantastyczną
      > dziewczynę, która nie chce ze mną być bo przeszkadza jej to że pociągają
      > mnie również mężczyżni. Kiedyś spotkałam się z podobną reakcją u mojego
      > przyjaciela. Czy powinnam to ukrywać?

      Witaj Elizo,
      Biseksualizm nie jest zjawiskem tak marginalnym, jak wydawałoby się większości
      ludzi nie świadomych w pełni zachowań seksualnych człowieka. Znowu trochę
      liczb, bo je bardzo lubie: wszelkie procenty dotyczące erotyki, seksualności są
      niestety rozbieżne u różnych badaczy, jednak do którychś z nich w końcu
      przychylić się trzeba. Szacunki wskazują, że zachowania biseksualne dotyczą ok.
      1/4 1/5 całej ludzkiej populacji. Tak więc kontakt seksualny z
      partnerem/partnerką tej samej płci miało ok. 20-25% ludności zamieszkującej ten
      glob. Nie jesteś więc osamotniona w swych pragnieniach, upodobaniach. To tak na
      początek.

      Nie napisałaś o proporcjach własnej biseksualności. Z Twojego postu wnioskuję
      jednak (na podstawie słów: "...która nie chce ze mną być..." - bycie rozumiem
      jako wspólne tworzenie związku partnerskiego, a nie jako jedynie seksualnego),
      że w Twoim biseksualizmie dominuje jednak pierwiastek homoseksualny, ale jest
      on dość silnie uzupełniany popędem ku płci przeciwnej ("...pociągają
      mnie również mężczyżni..."). Jeśli jesteś zdecydowana stworzyć związek
      partnerski, winnaś uświadomić sobie, z osobnikiem której płci chciałabyś go
      stworzyć. U Twojej przyjaciółki wedle Twoich słow, dość wyraźnie zaznaczony
      jest homoseksualizm, jak również nietolerancja dla Twoich biseksualnych
      upodobań. Trudno jest zrealizować w pełni szcześliwy związek partnerski, jeśli
      jedno z partnerów jest biseksualne i nie znajduje zrozumienia dla swych potrzeb
      i pragnień u drugiego. Można wprawdzie dywagować nad możliwościami stłumienia
      własnych pragnień, jednak praktyka pokazuje że skłonności biseksualne i tak
      prędzej czy później muszą być realizowane dla zaspokojenia własnych potrzeb.
      Wydaje mi się więc, iż powinnaś przeprowadzić dość poważną rozmowę o własnych
      potrzebach i zastanowić się, czy związanie się z osobą, która ich nie akceptuje
      ma na dłuższą metę sens.

      Co do ukrywania własnych potrzeb: zawsze uważałam, że szczerość jest podstawą
      udanego związku partnerskiego. Ukrywanie czegokolwiek i realizowanie swych
      pragnień poza układem zmierza do rozpadu związku i oddalania się od siebie
      partnerów. Tylko wzajemna szczerość i uczciwość pozwala tworzyć prawidłowe
      relacje w układach partnerskich. Proponowałabym tym samym nie ukrywać prawdy na
      swój temat.

      pozdrawiam
      olivvka
      • Gość: Znawca Re: A dlaczego miałoby to być złe? IP: *.pl.abb.com 28.01.03, 11:20
        Oliwko, podziwiam Cię za trafną opinię i dystans.
        Zgadzam się z Twoim zdaniem - że związek musi opierać się na szczerości i
        akceptacji.
        Z mojego męskiego punktu jesli bym o tym wiedział, sądzę, że byłbym w stanie to
        zaakceptować (może nawet cieszyć się tego).
    • Gość: Ola Re: Jestem biseksualistką, czy to źle? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 14:20
      Elizko a nie myślałaś nigdy o trójkącie.
      Żyjąc z dziewczyną i chłopakiem jestem szczęśliwa i wcale nie jest to luźny
      związek, traktujemy się poważnie i jesteśmy ze sobą już półtora roku. Nasz
      układ oparty jest na tolerancji, miłości i bezgranicznym zrozumieniu.
      Powodzenia znajdź najlepszą dla siebie drogę. Życzę Ci tak satysfakcjonującego
      życia jak moje. Choć muszę przyznać, że nie u wszystkich można znaleźć
      zrozumienie.
      • olivvka Re: Czy mogę o coś zapytać? 28.01.03, 14:26
        Witaj Olu,
        Bardzo zaciekawił mnie Twój głos w dyskusji. Czy mogę zapytać o orientację
        seksualną poszczególnych elementów tego miłosnego trójkąta, a więc:

        - Twoją,
        - Twojego partnera,
        - Twojej partnerki.

        Będę zobowiązana.

        pozdrawiam
        olivvka


        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > Elizko a nie myślałaś nigdy o trójkącie.
        > Żyjąc z dziewczyną i chłopakiem jestem szczęśliwa i wcale nie jest to luźny
        > związek, traktujemy się poważnie i jesteśmy ze sobą już półtora roku. Nasz
        > układ oparty jest na tolerancji, miłości i bezgranicznym zrozumieniu.
        > Powodzenia znajdź najlepszą dla siebie drogę. Życzę Ci tak
        satysfakcjonującego
        > życia jak moje. Choć muszę przyznać, że nie u wszystkich można znaleźć
        > zrozumienie.
        • finezyjny Re: Czy mogę o coś zapytać? 28.01.03, 18:48
          Sława!


          A mnie się wydaje rzeczą naturalną, że nie wszyscy muszą Ciebie akceptować..?

          Może warto pozwolić ludziom być takim jakimi są i wyznawać takie poglądy jakie
          wyznają...

          A Tobie proponowałbym raczej poszukanie ludzi, którzy akceptują Twoje
          pragnienia...
          Albo je choćby tolerują...

          Tym trudniej jest znaleźć takie zrozumienie u partnerów sexualnych...

          Ale to właśnie nazywa się dobór naturalny...

          Moim marzenieniem jest stały związek z kobietą bisexualną, ale jak do tej pory
          ja również traciłem atrakcyjne partnerki, gdy zachęcałem je do trójkąta...

          Ale mówi trudno i szuka dalej...

          Pozdrawiam i życze wielu orgazmów w obu układach...

          Finezyjny
          • Gość: Kobalt Re: Czy mogę o coś zapytać? IP: *.acn.waw.pl 28.01.03, 19:01
            Ad.Moim marzenieniem jest stały związek z kobietą bisexualną, ale jak do tej
            pory ja również traciłem atrakcyjne partnerki, gdy zachęcałem je do trójkąta...

            Kobiety są seksowniejsze od nas. Dlatego. No i w ogóle są lepsze, troskliwsze.
        • Gość: Ola Re: Czy mogę o coś zapytać? IP: 62.233.173.* 28.01.03, 20:17
          olivvka napisała:

          > Witaj Olu,
          > Bardzo zaciekawił mnie Twój głos w dyskusji. Czy mogę zapytać o orientację
          > seksualną poszczególnych elementów tego miłosnego trójkąta, a więc:
          >
          > - Twoją,
          > - Twojego partnera,
          > - Twojej partnerki.
          >
          > Będę zobowiązana.
          >

          Odpowiedz jest prosta - wszyscy jestesmy biseksualistami,
          ale naprawde nie jestesmy jakimis potworami, ani maniakami seksualnymi.
          jestesmy normalnymi ludzmi, choc moze zyjemy w trudnym dla was "normalnych" do
          zaakceptowania zwiazku.
          wyroznia nas przede wszystkim WIELKA tolerancja, nie robimy nic zlego, bo
          nikogo do takich ukladw nie namawiamy, nie werbujemy, nie dzieje sie tu nic
          wbrew czyjejkolwiek woli, wiec wszystko jest ok.
          ps. przeciez normalnosc jest rzecza wzgledna, dla kazdego oznacza cos innego,
          wiec wiecej otwartosci i tolerancji,nasze zycie to nie jakies orgie, ale
          zwykla codziennosc - pracujemy, studiujemy, chodzimy na imprezy, tak jak
          wszyscy mlodzi ludzie!!

          ps. ktos kiedys powiedzial: nie ma ludzi normalnych, są tylko niedokladnie
          zbadani:), i chyba troche w tym prawdy...

          pozdrawiam
          • Gość: Kobalt Re: Czy mogę o coś zapytać? IP: *.acn.waw.pl 28.01.03, 20:29
            Ad. Odpowiedz jest prosta - wszyscy jestesmy biseksualistami

            Odpowiedź nie jest tak prosta. Ja się nie dziwię nikomu kto łaknie kobiecego
            ciała
          • olivvka Re: Czy mogę o coś zapytać? 29.01.03, 09:25
            Gość portalu: Ola napisał(a):

            > olivvka napisała:
            >
            > > Witaj Olu,
            > > Bardzo zaciekawił mnie Twój głos w dyskusji. Czy mogę zapytać o orientację
            >
            > > seksualną poszczególnych elementów tego miłosnego trójkąta, a więc:
            > >
            > > - Twoją,
            > > - Twojego partnera,
            > > - Twojej partnerki.
            > >
            > > Będę zobowiązana.
            > >
            >
            > Odpowiedz jest prosta - wszyscy jestesmy biseksualistami,
            > ale naprawde nie jestesmy jakimis potworami, ani maniakami seksualnymi.
            > jestesmy normalnymi ludzmi, choc moze zyjemy w trudnym dla was "normalnych"
            do
            > zaakceptowania zwiazku.
            > wyroznia nas przede wszystkim WIELKA tolerancja, nie robimy nic zlego, bo
            > nikogo do takich ukladw nie namawiamy, nie werbujemy, nie dzieje sie tu nic
            > wbrew czyjejkolwiek woli, wiec wszystko jest ok.
            > ps. przeciez normalnosc jest rzecza wzgledna, dla kazdego oznacza cos innego,
            > wiec wiecej otwartosci i tolerancji,nasze zycie to nie jakies orgie, ale
            > zwykla codziennosc - pracujemy, studiujemy, chodzimy na imprezy, tak jak
            > wszyscy mlodzi ludzie!!
            >
            > ps. ktos kiedys powiedzial: nie ma ludzi normalnych, są tylko niedokladnie
            > zbadani:), i chyba troche w tym prawdy...
            >
            > pozdrawiam
            • Gość: (-:=3 Coś się chyba nie tak nacisnęło... ;-))) n/txt IP: *.visp.energis.pl 29.01.03, 10:05
    • Gość: Astrid Re: Jestem biseksualistką, czy to źle? IP: *.icm.edu.pl / *.krosno-odrzanskie.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 22:37
      Elizo napewno nie ukrywać.Związek to zaufanie i bliskość osób i jeśli ma trwać
      to musi mieć trwałe podstawy.Na pocieszenie mogę Ci tylko powiedzieć , że sex
      między kobietami jest może bardziej popularny niż by się to mogło wydawać i co
      ważniejsze to w przeciwieństwie do męskiego homoseksualizmu jest z zasady
      akceptowany i miło odbierany.
    • Gość: Łili Re: Jestem biseksualistką, czy to źle? IP: 62.233.173.* 31.01.03, 00:24
      Jesteś fantastyczna. Może mogłabyś napisać co najbardziej Cię pociąga u jednej
      i drugiej płci? KOBIETA IDEAŁ
Pełna wersja