Gość: zawstydzony IP: 80.48.253.* 27.01.03, 22:20 Moja laska ostatnio wykancza mnie swoimi fantazjami mówi zebym ją ukarał i bił członkiem po dupci czuje sie tym skrepowany zawstydza mnie to co powinienem zrobic prosze pomocy Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: OJEJ Re: pomocyyy mam problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.03, 22:57 lej ja po dupienie nie tylko penisem.podstawa.wpierdol musi być. zrób jej niespodzianke i jej porządnie dojeb Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Spróbuję pomóc :-))) 28.01.03, 15:28 Gość portalu: zawstydzony napisał(a): > Moja laska ostatnio wykancza mnie swoimi fantazjami mówi zebym ją ukarał i > bił członkiem po dupci czuje sie tym skrepowany zawstydza mnie to co > powinienem zrobic prosze pomocy Witaj zawstydzony, Na początek: nie czuj się niczym zawstydzony. Każdy z nas ma jakieś fantazje erotyczne, które gdzieś głęboko skrywamy i czasami tylko mamy odwagę o nich obwieścić światu. Twoja dziewczyna nie ma fantazji (przynajmniej na podstawie tego o czym wspominiałeś) szczególnie dziwnych i....... chyba niemożliwych do zrealizowania, spełnienia. Wiele kobiet pragnie odczuwać podczas aktu seksualnego poddańczą rolę wobec mężczyzny (submisive women) i pragnie w ten sposób realizować swoje pragnienia dotyczące bycia zdobywaną, zniewoloną, czasami także upokorzoną. Skąd to się bierze? Być może jest to atawizm i spadek po naszych ewolucyjnych przodkach, u których dominująca rola samca była niezaprzeczalna. Być może to spuścizna po patriarchalnym modelu rodziny funkcjonującym od pokoleń. Być może w końcu to także fizjologiczna słabość kobiety w porównaniu do mężczyzny i podświadoma chęć podporządkowania mu się. Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być różne, osobiście zerknęłabym na relacje interpersonalne w rodzinie Twojej dziewczyny. Być może już tam znajduje się odpowiedź. Naturalnym wydaje się spełnianie pragnień i fantazji swojego partnera/partnerki o ile nie są godzą one w osobę, która nakłaniana jest do ich realizacji. Moim skromnym zdaniem nie wydaje mi się przesadnie wyszukanym pragnienie dotyczące stosowania fikcyjnych kar za nieposłuszeństwo, bicia penisem po pupie czy nawet uderzeń penisem po twarzy. Tego typu zabawy, po podkreślić należy iż powinno być to traktowane w formie zabawy i jako urozmaicenie seksualnego pożycia, są tylko elementem dodatkowo stymulującym "łóżkowe" zachowania. Popadanie w rutynę poprzez standardowe odbywanie aktu płciowego jest gwoździem do trumny każdego erotycznego związku. Każdy erotyczny związek stara więc sobie pożycie urozmaicić, poprzez stosowanie takich podniet, które oddziaływują na partnerów i wzbogacają intensywność przeżywania każdego z aktów seksualnych. Prawdopodobnie u Twojej parterki tego typu pragnienia są także wynikiem chęci przeżycia nieco odmiennych zachowań z Twojej strony i chęcią urozmaicenia Waszego współżcia. Inne pary stosują inne formy gier wstępnych, stosują przebieranki, oliwienie własnych ciał, zabawy z lodem, inne natomiast wolą podniety nieco bardziej nawiązujące do zabaw w klimatach sado-masochistycznych, czyli np. lekkie lub mocniejsze klapsy, uderzenia, wiązanie itp. Twoja dziewczyna widać należy do takich osób, które lubią od czasu do czasu poczuć się jak masochista (w rozsądnych granicach naturalnie) i chcą by zostały zdominowane podczas seksualnego aktu. Nie widzę w tym niczego co mogłoby wzbudzać zdziwienie ani zawstydzenie. Wystarczy jak otwarcie porozmawiacie o własnych pragnieniach, potrzebach i ukierunkujecie się na nie, o ile nie są na tyle nietypowe, że mogłyby zaważyć na trwałości Waszego układu. Myśle jednak, że klapsy penisem po pupie, nie powinny być absolutnie żadnym problemem. pozdrawiam Cie serdecznie olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
mcbet Re: Spróbuję pomóc :-))) 29.01.03, 17:54 olivvka napisała: > > poprzez standardowe odbywanie aktu płciowego jest gwoździem do trumny każdego > erotycznego związku. Każdy erotyczny związek stara więc sobie pożycie > urozmaicić, poprzez stosowanie takich podniet olivka jak zwykle naukowo tlumaczy... ale... z tym sie nie moge zgodzic, ze stabdardowe odbywanie stosunku (no chyba ze skrajnie zawsze tak samo) jest gwoździem, od którego ratują urozmaicenia.. Jak sie przestania interesować ciałem drugiego człowieka i nie tylko ciałem w takim wypadku, ta nawet lanie penisem (czy inne ocierające się za razem o dewiację, jak i o śmieszność) po buzi nic nie pomoże. Nie myslisz, że przy takich zabawach zaczyna się jakieś przedmiotowe traktowanie, jako obiektu seksualnego? To takie raczej mało erotyczne i piękne... Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Odpowiadam 30.01.03, 09:25 mcbet napisał: > olivka jak zwykle naukowo tlumaczy... > ale... z tym sie nie moge zgodzic, ze stabdardowe odbywanie stosunku (no chyba > ze skrajnie zawsze tak samo) jest gwoździem, od którego ratują urozmaicenia.. > Jak sie przestania interesować ciałem drugiego człowieka i nie tylko ciałem w > takim wypadku, ta nawet lanie penisem (czy inne ocierające się za razem o > dewiację, jak i o śmieszność) po buzi nic nie pomoże. > Nie myslisz, że przy takich zabawach zaczyna się jakieś przedmiotowe > traktowanie, jako obiektu seksualnego? To takie raczej mało erotyczne i > piękne... Witaj mcbet, Zadałaś(eś) ciekawe pytanie: "czy przy takich zabawach zaczyna się jakieś przedmiotowe traktowanie, jako obiektu seksualnego?". Otóż życie seksualne człowieka, to nie tylko delikatne pchnięcia, subtelne wnikanie do wnetrza partnerki, głaskanie, całowanie. Takie obrazy to współżycie Harlequinowe. Praktyka pokazuje, że seks to także: mocne, głębokie pchnięcia, gwałtowne wdzieranie się do wnętrza kobiety penisem, klapsy, gryzienie i wiele innych. Zwierzęcość w kontaktach seksualnych towarzyszyła, towarzyszy i towarzyszyć będzie zawsze współżyciu seksualnemu człowieka. Seks to często nie tylko potrzeba okazania uczuć, to także potrzeba brzydko mówiąc "wyżycia się", dania ujścia nagromadzonym emocjom, wyrażenia własnych pragnień związanych z potrzebą uległości bądź dominacji. Nuda i rutyna seksualna, a więc mechaniczne odbywanie w ściśle ustalony z góry sposób stosunku seksualnego, to naprawdę prosta droga do zatracenia własnej atrakcyjności seksualnej i zobojętnienia na atrakcyjność parntera/partnerki. Jeśli codziennie musiałbyś/musiałabyś jeść to samo, tak samo podane, tymi samymi sztućami, przy tym samym stole, jestem pewna, że z upływem czasu do tej konsumpcji podchodziłbyś/łabyś z niechęcią, a być może nawet wstrętem. Konieczność zaspokojenia potrzeby łaknienia jednak nakazywałaby Ci mimo wszystko to zjeść. Z seksem jest podobnie. Seks to kolejna potrzeba fizjologiczna ludzkiego organizmu, która musi być zaspokajana. Teraz powstaje pytanie o jakość zaspokojenia tej potrzeby. Można zaspokojać ją codziennie w ten sam sposób, ale kiedy przestanie ów sposób być atrakcyjnym i interesującym? Prawdopodobnie szybko. Dlatego każdy, podkreślam każdy seksuolog podczas terapii dla par, małżeństw, podkreśla iż urozmaicenie pożycia seksualnego to podstawa do osiągnięcia prawidłowych rezultatów leczenia. Urozmaicenie oczywiście przybierać może różne formy. Dla tych, którzy traktowali seks jako obowiązek i nie wykraczali poza pozycję misjonarską, urozmaiceniem będzie wzajemna masturbacja, bądź stosunek w pozycji łokciowo- kolankowej :-))) Dla tych, którzy przerobili niczym młyn ziarno wszystkie pozycje kamasutry, urozmaiceniem będzie np. lekki sado-masochizm, np. owo wspomniane bicie penisem po pośladkach, czy twarzy. Akt płciowy to jest taki spektakl, często jakże różny od naszych codziennych zachowań. Podczas aktu seksualnego pokazujemy prawdziwą, własną naturę, własne oblicze. Grzeczna dziewczynka, potrafi zamienić się w namiętną kochankę, wyuzdaną i perwersyjną, obnażając własne skryte pragnienia. Szarmancki na codzien macho, okazuje się niedojdą łóżkową, bez polotu i fantazji, a być może nawet z erekcyjnymi problemami. Podczas aktu seksualnego wyzwalamy wielkie pokłady własnych pragneń, o ile nie czujemy skrępowania, zażenowania tym, czego oczekujemy od partnera (a z tym wiele osób ma problemy, bo wydaje im się np. czymś niepięknym i mało erotycznym poproszenie partnera o to, by zechciał przylać klapsa na gołą pupę, dla spotęgowania rozkoszy). Ważna jest także kwestia seksu połączonego z bólem. Już dawno zauważono, że podczas wchodzenia na wyższe stopnie podniecenia seksualnego, zmniejsza się wrażliwość danej jednostki na odczuwanie bólu. W zasadzie podczas orgazmu, większości z nas możnaby obciąć rękę i nogę (no może odrobinę przesadzam :- ))) ) i nie czulibyśmy wielkiego bólu z tym związanego. Dlatego też wiele osób podczas silnego podniecenia pragnie otrzymywać na tyle silne bodźce, by móc potęgować rozkosz seksualną. A lekki ból (lekki - pojęcie względne) potrafi przyjemność seksualną wzmocnić i spowodować, że jakość nadchodzącego szczytowania zmieni się zdecydowania na korzyść podczas zastosowania silnej, gwałtownej, niekiedy nawet brutalnej stymulacji. Uprzedzenia do gwałtowności w seksie, leżą raczej po stronie naszej psyche, a nie potrzeb fizycznych. Naukowe badania wskazują, że o brutalnym seksie fantazjuje większość ludzi. Urzeczywistnia je natomiast niewielu, dlatego że wydaje im się to niemoralne. pozdrawiam olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
nasty.nigga Re: pomocyyy mam problem 29.01.03, 17:37 Gość portalu: zawstydzony napisał(a): > Moja laska ostatnio wykancza mnie swoimi fantazjami mówi zebym ją ukarał i > bił członkiem po dupci czuje sie tym skrepowany zawstydza mnie to co > powinienem zrobic prosze pomocy Zwal konia zanim napiszesz cos na forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobalt Re: pomocyyy mam problem IP: *.acn.waw.pl 29.01.03, 19:28 Zlej ją czym innym, np. pluszowym misiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukrecya Re: pomocyyy mam problem IP: 213.17.246.* 29.01.03, 21:46 Idź na pielgrzymkę do Częstochowy i podziękuj Najświętszej Panience że masz laske z fantazją! A! I nie zapomnij się wyspowiadac że współżyjesz przed ślubem. Bóg Ci wybaczy! Odpowiedz Link Zgłoś