powazny problem i pytanie

IP: *.kielce.net.pl 28.01.03, 16:50
Witam!
mam pytanko do forumowiczow
Spotykam sie z dziewczyna od 7 miesiecy, wszystko jest naprawde super zeby
nie uzyc wyrazu na Zaj..., kocham ja tak jak zadna inna przedtem, ona mowi
tak samo. Chcemy sie zareczyc niedlugo. Jednak jest jedno co mnie troszke
martwi i nie wiem co poczac. W momencie kiedy nasze pieszczoty zaczynaja
przechodzic do coraz "odwazniejszych" rzeczy, wlacza jej sie jakas blokada.
Absolutnie nie ma mowy o tym abym dotknal ja "tam" wlasnie, a juz absolutnie
o calkowitym pozbyciu sie ubrania. Z pieszczotami piersi jest wszystko w
porzadku, wolno mi robic co tylko chce i wiem ze ona to lubi, jednak "tam"
nie mam dostepu. Domyslam sie o co moze chodzic...kiedys w bardzo szczerej
rozmowie dowiedzialem sie, ze kiedys dawno temu w dziecinstwie, jakis
piepszony kuzyn dotykal ja "tu i tam"-ZABIJE GO CHYBA. Mysle, ze ta blokada
podczas naszych "zabaw" moze byc spowodoana wlasnie tym. Dodam jeszcze ze
jest dziewica, ma 21 lat, ja 23. Co prawda myslalem sobie juz tak, ze nawet
sie nie musimy kochac nigdy, bo i tak jestesmy bardzo szczesliwi, ale
przeciez, mozna, mam nadzieje cos na to poradzic. Czekam na wasze rady. Dodam
jeszcze ze raczej odpada jakas wizyta u specjalisty, bo wiem ze ona jest
bardzo niesmiala osoba i napewno nie potrafila by o tym mowic, a mnie jest
rowniez ciezko wyciagnac od niej chociaz odrobine o tym calym zamieszaniu.
Pozdrawaim goraco i czekam.
    • Gość: Xionc Re: powazny problem i pytanie IP: proxy / 213.77.7.* 28.01.03, 16:54
      A może po prostu chce zaczekać z tym ślubu...? Niektóre tak mają?
      • Gość: qba Re: powazny problem i pytanie IP: *.kielce.net.pl 28.01.03, 16:56
        moze tak, ale wydaje mi sie ...
        • Gość: qba Re: powazny problem i pytanie IP: *.kielce.net.pl 28.01.03, 16:57
          ze nie, tym bardziej ze obecne pieszczoty sa naprawde odwazne, jednak bez
          uzywania "tych" wlasnie rzeczy - wiadomo o czym mowa
          • samber Re: powazny problem i pytanie 28.01.03, 17:25
            Jako osobnik raczej niedoświadczony w tego typu sprawach mogę zasugerować tylko
            jedno - poradę seksuologa. Część z nich to ludzie, którzy staraja się zarobić
            na modzie, ale kilku jest naprawdę dobrych. Szukaj takich, którzy są nie tylko
            po psychologii, ale skończyli specjalizację seksuologiczną właśnie. Pozdrawiam.
          • Gość: Xionc Re: powazny problem i pytanie IP: proxy / 213.77.7.* 29.01.03, 09:34
            No właśnie... KK dopuszcza petting
            • olivvka Re: Pomyłka, niestety 29.01.03, 11:44
              Gość portalu: Xionc napisał(a):

              > No właśnie... KK dopuszcza petting

              Przykro mi, lecz mylisz się. KK nie dopuszcza petingu i traktuje go na równi z
              masturbacją, klasyfikując ów występek "przeciwko moralności" jako grzech główny.

              W razie wątpliwości służę materiałami.

              pozdrawiam
              olivvka
              • olivvka Re: Grzech ciężki naturalnie :-)))) n/txt 29.01.03, 11:46
    • Gość: hm Re: powazny problem i pytanie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 19:21
      to facet!!!!!!!!!!
    • sciemniacz_seksualny Re: powazny problem i pytanie 29.01.03, 10:23
      qba nie lam sie, bylem w podobnym polozeniu z moja pierwsza. i nie trzeba bylo
      do tego kuzyna, to wynikalo ze zwyczajnej niesmialosci. sa dziewczyny ktore
      oddaja sie od razu w calosci a sa takie ktore dziela to na czesci...czasem na
      bardzo drobne czesci;) miej cierpliwosc, to dziala. a powiem ci ze jesli mozesz
      bawic sie jej piersiami bez ograniczen i z obopolna przyjemnoscia to nie ma
      problemu. wyjdzie to wam tylko na korzysc. rozbudzisz ja w pelni, bo zdaje sie
      ze dziewczyna jest "zielona jak groszek". wiele kobiet aktywnych seksualnie
      nigdy nie odkryje jaka przyjemnosc mogas sprawic pieszczoty piersi, gdyz ich
      partnerzy nie poswiecaja im tyle uwagi zajeci bardziej "konkretnymi"
      dzialaniami.
      qba, zadbaj o nastroj, dobrym pretekstem jest wspolna kapiel z piana zeby mogla
      sie schowac, masaz itp. zgas swiatlo, schowajcie sie pod koldra, przespijcie
      kilka nocy razem tylko przytulajac sie do siebie, daj jej poczucie
      bezpieczenstwa. i powolutku, cierpliwie...w koncu macie dla siebie cale zycie:)

      pozdrawiam
    • kicia.kocia Re: powazny problem i pytanie 29.01.03, 11:45
      Problem jest powazny- i jezeli uraz przezyty w dzeicinstwie byl silny moze sie
      nie obyc bez pomocy specjalisty. Wyjsciem moze byc udanie sie do miejscowosci
      odleglej od Waszej.
      Sama nie jestem specjalista, i boje sie dawac zbyt pochopnych rad. Niemniej
      jednak postepujesz bardzo madrze, nie zmuszajac do niczego dziewczyny. A
      zakladanie mozliwosci malzenstwa nawet bez wspolzycia swiadczy o Twojej duzej
      dojrzalosci. Twoja dziewczyna ma wspanialego chlopaka :)
      Pewne elementy moga sugerowac, jak bardzo silny byl to uraz- czy np Twoja
      dziewczyna pozwala sie dotykac tam przez ubranie? Czy rozbierze sie przed Toba
      pod warunkiem, ze jej nie bedziesz dotykal? To dobrze, ze powiedziala Ci o
      tym. Urazy z dziecinstwa czesto sa calkowicie wypierane z pamieci i wtedy
      znacznie trudniejsze do leczenia. Staraj sie z nia o tym rozmawiac- stwarzajac
      jednoczesnie atmosfere czulosci i bezpieczenstwa. Niech tez kazda pieszczota
      tej okolicy (lub okolicy tej okolicy.-np brzuszek, uda:) ) kojarzy jej sie z
      czyms milym i bezpiecznym.
      No i mam nadzieje, ze Serksuolog przeczyta Twoj post, bo najlepiej, zeby w tak
      trudnej sprawie wypowiedzial sie jednak fachowiec.

      Zycze Wam duzo szczescia

      kk.
      • olivvka Re: powazny problem i pytanie 29.01.03, 11:51
        kicia.kocia napisała:

        A
        > A zakladanie mozliwosci malzenstwa nawet bez wspolzycia swiadczy o Twojej
        duzej
        > dojrzalosci. Twoja dziewczyna ma wspanialego chlopaka :)

        Tak Kiciu, seksuolog miałby wówczas prawdopodobnie stałego klienta, bo
        niedopasowaniem seksualne i związane z tym konflikty małżeńskie to dość
        popularny scenariusz dla par, u których zabrakło pożycia seksualnego przed
        ślubem.
        Radź dalej :-)))

        pozdrawiam
        olivvka
        • kicia.kocia Re: powazny problem i pytanie 29.01.03, 12:08
          droga olivvko,
          mam dla ciebie- jedna odpowiedz i jedna prosbe



          moja odpowiedz:
          :)))))))


          moja prosba:
          daruj wspolforumowiczom widoku spienionej olivvki.
          a jesli ci zalezy na wycieczkach osobistych pod moim adresem- to zapraszam do
          nowego watku (ew. na prv).
          bedzie mi bardzo milo.

          pozdrawiam serdecznie

          kk
          • Gość: qba Re: powazny problem i pytanie IP: *.kielce.net.pl 29.01.03, 13:36
            dziekuje ogromnie za odpowiedzi. Kicia - tak przez ubranie jest wszystko w
            porzadku, widze ze sie to nawet podoba:)
            Czesto zdarza sie rowniez cos co nazywamy "ocieractwo", czyli pozycja na
            jezdzca, tylko ze w ubraniu. Ona ociera sie o mnie i sprawia jej to wyrazna
            przyjemnosc. Takze problem tkwi tutaj chyba tylko w bezposrednim kontakcie - bo
            jak cos dzieli (ubranie) to jest OK, ale wiadomo, ze nie o to chodzi. Niechce
            tez aby byla taka sytuacja ze ja ja do czegos zmuszam, bo naprawde chce z nia
            byc niezaleznie od tego czy bedziemy sie kochac czy nie.
            Pozdrawaim goraco i dalej czekam na porady - musze powiedziec ze to moj
            pierwszy temat na tym forum i poki co bardzo milo sie "rozczarowalem" ::)
            • kicia.kocia Re: powazny problem i pytanie 03.02.03, 21:59
              Chcialam jeszcze dorzucic pare słow- wydaje sie, ze sytuacja nie jest
              najgorsza.
              Moze faktycznie wieksze znaczenie ma “po slubie” niz uraz, moze oba. Mozesz
              sprobowac “wysondowac” dziewczyne- np glaszczac ja w okolicy “niebezpiecznej
              okolicy” i pytajac zartobliwie “a po slubie to na co mi pozwolisz”- jesli
              zazrtuje razem z toba- to dobrze, jesli ja to pytanie “zmrozi” to gorzej. A
              najlepiej to postaraj sie porozmawiac z nia o wszystkim wprost. Osobiscie nie
              uwazam, zeby warunkiem udanego malzenstwa byla “proba seksu”. Jesli dobrze
              wam – “ w zabawie” bez penetraci, prawdopodobienstwo, ze bedziecie
              niedopasowani rowniez w fazie po skonsumowaniu blony dziewiczej- jest znikome.
              Wiecej. Mozliwe, ze dziewczynie na poczatku wcale nie beda podobaly sie
              stosunki w pelnym tego slowa znaczeniu (tak bylo np ze mna), co wcale nie
              znaczy ze po kilku tygoniach-miesiacach czy moze nawet latach to sie nie
              zmieni. Wazne- zebys-cie sobie z tego zdawali sprawe (i nie rwali szat, jesli
              w noc poslubna dziewczyna nie bedzie zachwycona :))
              Jezeli juz- to radzilabym raczej wspolne mieszkanie przez dluzszy okres czasu.
              Z moich obserwacji roznych znajomych (i doswiadczenia wlasnego) wynika, ze
              bardzo banalne konflikty ciagnace sie dniami-miesiacami- latami potrafia
              zniszczyc najlepszy seks, a z zycia zrobic pieklo; a z drugiej strony-
              prawdziwe zrozumienie i czulosc potrafia sprawic, ze kochankowie-
              poczatkowo “nierozumiejacy sie w lozku” odnajduja siebie. Naprawde –
              najwazniejsze, zebyscie wiedzieli NA PEWNO, ze chcecie byc razem.
              Zeby nie bylo najmniejszych watpliwosci- mam 30 lat, i jestem mezatka od paru
              miesiecy. Meza znam ponad 4 lata, z czego polowa wspolnego mieszkania. Moj
              maz nie byl moim pierwszym mezczyzna- tak ze dobrze wiem o czym pisze (to taka
              uwaga do radzacych, aby koniecznie “sprawdzic przed slubem”). I cos Ci jeszcze
              powiem- pomimo tego ze znamy sie tak dlugo- malzenstwo zmienilo nasz stosunek
              do siebie- na zdecydowanie lepszy. a po slubie- zartowalismy sobie, ze szkoda
              ze nie ma takiej “nocy poslubnej” ktora bylaby dla nas dodatkowym przezyciem
              (a slub jest, nawet dla takich starych koni jak my ;))

              pozdrawiam

              • olivvka Re: Niepoważne rady 04.02.03, 09:22
                kicia.kocia napisała:

                > Chcialam jeszcze dorzucic pare słow- wydaje sie, ze sytuacja nie jest
                > najgorsza.
                > Moze faktycznie wieksze znaczenie ma “po slubie” niz uraz, moze oba
                > . Mozesz
                > sprobowac “wysondowac” dziewczyne- np glaszczac ja w okolicy “
                > ;niebezpiecznej
                > okolicy” i pytajac zartobliwie “a po slubie to na co mi pozwolisz&#
                > 8221;- jesli
                > zazrtuje razem z toba- to dobrze, jesli ja to pytanie “zmrozi” to g
                > orzej. A
                > najlepiej to postaraj sie porozmawiac z nia o wszystkim wprost. Osobiscie
                nie
                > uwazam, zeby warunkiem udanego malzenstwa byla “proba seksu”. Jesli
                > dobrze
                > wam – “ w zabawie” bez penetraci, prawdopodobienstwo, ze bedz
                > iecie
                > niedopasowani rowniez w fazie po skonsumowaniu blony dziewiczej- jest
                znikome.

                Kiciu,
                To co wypisujesz trąci już z daleka wielką ignorancją tematu. Jakże ma się
                przekonać o dopasowaniu seksualnym dwójka ludzi, która tylko i wyłącznie
                uprawia petting i...... to przez ubranie? Zlituj się, proszę, nie udzielaj rad,
                gdy nie wiesz o czym piszesz.
                Niedopasowanie seksualne przejawiać może się w:
                1. Dysproporcji w budowie anatomicznej narządów płciowych.
                2. Uczuleniu na płyny ustrojowe partnera/partnerki.
                3. Nie akceptowaniu technik seksualnych proponowanych przez partnera/partnerkę.

                Jak to wszystko chcesz poznać bez "skosztowania" seksu a uprawiając
                tylko "odzieżowy" petting?
                Jeszcze w dodatku tak autorytatywnie stwierdzasz, że po "...skonsumowaniu błony
                dziewiczej (prawdopodobieństwo niedopasowania seksualnego dop.olivvka) jest
                znikome". Jest własnie WIELKIE, gdyż partnerzy w jakikolwiek sposób uprawiając
                wcześniej ten parapetting nie są w stanie poznać własnych pragnień, oczekiwań,
                nie są w stanie sprawdzić czy penis jego będzie odpowiadał jej, czy nie jest
                uczulona na jego spermę, czy zaakceptuje pozycję od tyłu itd.itd.

                Kiciu, błagam Cię, wiesz o co.



                > Wiecej. Mozliwe, ze dziewczynie na poczatku wcale nie beda podobaly sie
                > stosunki w pelnym tego slowa znaczeniu (tak bylo np ze mna), co wcale nie
                > znaczy ze po kilku tygoniach-miesiacach czy moze nawet latach to sie nie
                > zmieni.

                A czy wiesz czym jest kilka lat nieudanego pożycia seksualnego dla młodego
                mężczyny, który dopiero co zawarł związek małżeński i czym się to zazwyczaj
                kończy?


                Wazne- zebys-cie sobie z tego zdawali sprawe (i nie rwali szat, jesli
                > w noc poslubna dziewczyna nie bedzie zachwycona :))
                > Jezeli juz- to radzilabym raczej wspolne mieszkanie przez dluzszy okres czasu.

                To akurat prawda, wspólne zamieszkanie jest tak samo ważne przed ślubem, jak i
                podjęcie aktywności fizycznej. Po prostu należy sprawdzić partnera/partnekę jak
                odnajduje się w sytuacjach, które są nieodłącznymi elementami życia
                małżeńskiego.


                > Z moich obserwacji roznych znajomych (i doswiadczenia wlasnego) wynika, ze
                > bardzo banalne konflikty ciagnace sie dniami-miesiacami- latami potrafia
                > zniszczyc najlepszy seks, a z zycia zrobic pieklo; a z drugiej strony-
                > prawdziwe zrozumienie i czulosc potrafia sprawic, ze kochankowie-
                > poczatkowo “nierozumiejacy sie w lozku” odnajduja siebie. Naprawde
                > –
                > najwazniejsze, zebyscie wiedzieli NA PEWNO, ze chcecie byc razem.
                > Zeby nie bylo najmniejszych watpliwosci- mam 30 lat, i jestem mezatka od paru
                > miesiecy. Meza znam ponad 4 lata, z czego polowa wspolnego mieszkania. Moj
                > maz nie byl moim pierwszym mezczyzna- tak ze dobrze wiem o czym pisze (to
                taka
                > uwaga do radzacych, aby koniecznie “sprawdzic przed slubem”). I cos
                > Ci jeszcze
                > powiem- pomimo tego ze znamy sie tak dlugo- malzenstwo zmienilo nasz stosunek
                > do siebie- na zdecydowanie lepszy. a po slubie- zartowalismy sobie, ze szkoda
                > ze nie ma takiej “nocy poslubnej” ktora bylaby dla nas dodatkowym p
                > rzezyciem
                > (a slub jest, nawet dla takich starych koni jak my ;))
                >
                > pozdrawiam
                >


                pozdrawiam
                olivvka
                • Gość: qba Re: Niepoważne rady? - wcale nie!!! IP: *.kielce.net.pl 04.02.03, 14:58
                  Olivvko dzieki za umiartwianie sie radami Kici, ale to sa zawsze rady, czy
                  lepsze czy gorsze to sa, a nie np. w formie glupich tekstow "przedmowcow" typu
                  ona jest facetem itd. Tego sie czepmy razem, czy nie?
                  A mnie akurat te rady pomagaja troszke, bo chyba ja bylem troszke za bardzo
                  niecierpliwy. Moze trzeba poprostu czekac. Tak jak ktos pisal wczesniej, powoli
                  ubranie przestanie byc przeszkoda i tak sie dzieje. Otoz w ostatni weekend juz
                  nie bylo tej bariery, prawie wcale. Ona "bawila" sie moim przyzadem - hmmm bylo
                  OK, a ja bylem juz coraz blizej celu - od ktorego dziela tylko majteczki. Takze
                  powolutku, powolutku i bedzie OK. I ona sie przekona ze to nic strasznego, i ja
                  nabore troche oglady (bo chyba tak jak bylo juz powiedziane rozpuscily mnie
                  troche moje poprzednie partnerki) Jednak musze powiedziec wszem i wobec ze ja
                  wole tak jak jest.
                  Pozdrawiam was goraco i jeszcze raz dziekuje, no i czekam na jeszcze!!!
                • kicia.kocia Re: Niepoważne rady 06.02.03, 12:22
                  olivvka napisała:

                  > Kiciu,
                  > To co wypisujesz trąci już z daleka wielką ignorancją tematu. Jakże ma się
                  > przekonać o dopasowaniu seksualnym dwójka ludzi, która tylko i wyłącznie
                  > uprawia petting i...... to przez ubranie? Zlituj się, proszę, nie udzielaj
                  rad,

                  oliwko, To co wypisujesz trąci już z daleka wielką ignorancją tematu.
                  po prostu w seksie chodzi o cos wiecej niz wsadzanie roznych rzeczy do roznych
                  otworow, dlatego

                  > Zlituj się, proszę, nie udzielaj rad, gdy nie wiesz o czym piszesz.
                  I jezeli nie jestes tego w stanie zrozumiec- to bardzo prosze cie PRZYJMIJ TO
                  NA WIARE.

                  > Niedopasowanie seksualne przejawiać może się w:
                  > 1. Dysproporcji w budowie anatomicznej narządów płciowych.
                  > 2. Uczuleniu na płyny ustrojowe partnera/partnerki.
                  > 3. Nie akceptowaniu technik seksualnych proponowanych przez
                  partnera/partnerkę.

                  Ad.1 skrajne niedopasowane anatomiczne- jest rzadkie. A i wtedy- w ten czy
                  inny sposob do „przeskoczenia”- nawet jesli wymaga checi, wysilku -pod
                  warunkiem, ze NAPRAWDE chce sie byc razem- a w partnerzy widza w sobie cos
                  wiecej niz penis i pochwe ev. odbyt. Ludzie- a przynajmnej znaczna ich czesc
                  nie szkaja sie uzywajac suwmiarki. jesli nie rozumiesz, to przyjmij to na
                  wiare.

                  Ad.2 uczulenie- sprawa WYJATKOWO rzadka. Do tego by sie rozwinac- wymaga
                  czasu, i powtarzajacej sie ekspozycji na „plyny ustrojowe”.
                  Szanowna oliwko, jezeli po stosunku cie piecze- to nie znaczy, ze jestes
                  uczulona, tylko ze partner, lub (a wlasciwie od tego momentu -i) ty hodujecie
                  sobie tu i owdzie grzybka (najczesciej, bywaja rowniez inne zyjatka). Ta
                  sprawe zalatwia sie nieco inaczej, a nie zmieniajac partnera.

                  Ad.3 to juz jest sprawa zrozumienia sie partnerow. Odsylam do tego co
                  napisalam wczesniej. I jesli nie jestes tego w stanie zrozumiec- przyjmij na
                  wiare.

                  dalej:
                  ja:

                  > > Wiecej. Mozliwe, ze DZIEWCZYNIE na poczatku wcale nie beda podobaly sie
                  > > stosunki w pelnym tego slowa znaczeniu (tak bylo np ze mna), co wcale nie
                  > > znaczy ze po kilku tygoniach-miesiacach czy moze nawet latach to sie nie
                  > > zmieni.

                  olivvka:

                  > A czy wiesz czym jest kilka lat nieudanego pożycia seksualnego dla młodego
                  > MEZCZYZNY, który dopiero co zawarł związek małżeński i czym się to zazwyczaj
                  > kończy?

                  pisze o KOBIECIE. KOBIECIE, rozumiesz??? KOBIECIE, nie rozumiesz?? To jeszcze
                  raz –o KOBIECIE. na wszelki wypadek- zeby nie bylo watpliwosci- O KOBIECIE.
                  DZIEWCZYNA- to KOBIETA, PLEC ZENSKA - zrozumialas????
                  To KOBIETA moze przez pierwsze kilka tygodni- miesiecy- lat nie odczuwac w
                  pelni satysfakcji z seksu. Ba, jej pierwsze stosunki moga byc z roznych
                  powodow dla niej nieprzyjemne. I to TRZEBA wiedziec. Zeby mlody mezczyzna,
                  ktoremu odpowiadaj pieszczoty partnerki, majacy juz za soba doswiadczenia
                  seksulane nie odczuwal satysfakcji po wprowadzeniu czlonka do pochwy
                  dziewczyny, ktora w dodatku kocha- to musialaby ona miec zeby w tej pochwie i
                  nimi go gryzc. A i tak pewnie bylby tym zachwycony.
                  Ty chyba nigdy nie mialas do czynienia z zakochanym mezczyzna.

                  >
                  > pozdrawiam
                  > olivvka

                  po twoim poscie o "dojrzalej" 14-latce- chyba juz Cie nie pozdrawiam

                  ale wszystkich innych- owszem

                  kk.
    • sciemniacz_seksualny Re: powazny problem i pytanie 29.01.03, 14:45
      he he skad ja to znam - "ocieractwo" my to troche inaczej nazywalismy ale nie
      bede sie zdradzal. ale generalnie chodzilo o to samo. powiem ci tylko ze bardzo
      milo wychodzi ta "praktyka" na boku z udem wsunietym miedzy uda partnerki.
      jesli jestescie w samej bieliznie odlot gwarantowany. to troche potrwa, ale
      predzej czy pozniej dziewcyna sie odwazy. ale nie licz na spektakularne
      sukcesy. podziel to na mozliwie male, niezauwazalne wrecz etapy. jak dojdziesz
      do "ocieractwa" dlonia to potem juz z gorki, potem ocieractwo tylko przez
      majteczki, potem majteczki beda koronkowe, potem stringi a potem nagle sie
      okaze ze nie ma juz nic:) bedzie dobrze, a swoja droga to takie "numery" do
      dzis mnie kreca:)
      ale pls nie zen sie dopoki nie zgracie sie w lozku - z tego powstaja
      gigantyczne konflikty. zreszta jako malzonka dziewczyna bedzie sie czula
      bardziej zobowiazana do zblizen i to moze pogorszyc sprawe.
      pozdrawiam
      i powodzonka
    • Gość: Astrid Re: powazny problem i pytanie IP: *.icm.edu.pl / *.krosno-odrzanskie.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 16:01
      Podpisuję się pod radami Kici i Ściemniacza i do tych rad dodać mogę jeszcze
      lampkę wina i ... zgaszone światło.Wiele kobiet ma kompleksy i choć to w
      gruncie rzeczy błahostki to przywiązują do tego wielką wagę.Osobiście znam
      kobiety , które biegają na zabawie bez majtek ale za żadne skarby nie zdejmą
      biustonosza bo piersi nie takie.Inne dla odmiany tylko topless bo wstydzą się
      wydatnych warg sromowych.Obydwoje jesteście bardzo młodzi ale po dojrzałości
      Twoich wypowiedzi jestem dobrej myśli co do rozwoju Waszego związku.Powodzenia.
    • Gość: wujek dobra rada Re: powazny problem i pytanie IP: 195.116.43.* 29.01.03, 17:13
      nie martw sie bedzie ok kwestia czasu i twojego podejscia do laski daj jej
      dowód miłosci i pokaz ze to nie jest dla ciebie zaden problem i ze ja kachasz
      wiem jedno potrzeba full czasu na 100 warto nie martw sie bedzie ok spraw by
      laska poczuła sie przy tobie bezpieczna i na 100 ci sie odda
      pozdrawiam zycze ci ful cierpliwosci :)
    • nasty.nigga Re: powazny problem i pytanie 29.01.03, 17:25
      Może sproboj z nią porozmawiac o tym , jak nie to daj mi do niej numer telefonu
      ja Ją wylecze
    • manekin1 Re: powazny problem i pytanie 29.01.03, 17:59
      Drogi Qbo,

      Z Twojego postu wywnioskowałem, że oboje (ona na pewno) nie macie za sobą
      jakichś poważniejszych doświadczeń seksualnych. Podejrzewam, że jest ona Twoją
      pierwszą partnerką. Jeśli jestem w błędzie, popraw mnie.

      Z punktu widzenia 24 letniego kolesia, który paru rzeczy doświadczył i o
      wszystkich ze swoimi kobietami rozmawiał, wiem, że sytuacja nie jest aż tak
      straszna jak sądzisz, ale masz ten problem chłopie, że jesteś z dziewczyną
      zieloną w łóżku. Komfortem jest to, że możesz poczekać aż się rozkręci, ale
      może to potrwać dłużej.

      Parę słów o mnie - kilka kobiet w życiu i ciekawe dysproporcje między nimi.
      Żeby powiedzieć o skrajnościach, jedna z nich - rakieta, nimfomanka i dziewczę
      zakręcone seksem, przy tym wszystkim w 100% wierna. Druga - rozmarzona,
      uważająca seks za spełnienie i ostateczny, że tak powiem przejaw bycia ze sobą.

      Twoja Bejbi wydaje mi się tą drugą, ale strach może wynikać z podejścia do
      seksu jako takiego. Zakorzenił się w głowie przesąd, że jest on zły, brudny,
      może być z niego dziecko, choroba weneryczna itp, cały czas jest tabu. Jak Ci
      mogę poradzić? Nie spinajcie się aż tak bardzo na ten seks, bo z tego bierze
      się właśnie trema i strach. Łóżko jest po to, żeby się w nim bawić, łaskotać
      się, przytulać, ale ŚMIAĆ na Boga. O to w tym chodzi. Przychylam się też do rad
      już danych:

      - jeździe daleko
      - upij ją dobrze, niech ma głupawkę (ważne, działa na wszystkie kobiety)
      - zacznijcie bawić się swoimi ciałami
      - delikatnie zaatakuj (nic na siłę, bo będzie tragedia !!!, ale bądź stanowczy,
      kobiety lubią, żeby jakby co, można było zwalić na Ciebie, że to niby Ty
      naciskałeś)
      - tutaj zostawiam miejsce na inwencję twórczą

      Problem poważny jest wtedy, jeśli ona faktycznie ma uraz. Musicie iść do
      psychologa, lub czekać.

      Pozdrawiam,
      M.

      p.s.
      Ja najdłużej czekałem 4 tyg. dopóki nie dostałem tego czego chciałem. I nikt
      nigdy nie posądził mnie, że tylko o to mi chodziło, bo tak nie jest. Ja po
      prostu nigdy nie potrafiłem inaczej.




      • Gość: qba Re: powazny problem i pytanie IP: *.kielce.net.pl 30.01.03, 10:26
        manekinie!
        otoz, ona tak, zgadza sie nie miala nikogo przede mna, ale ja juz tak (stety,
        alo niestety) i to powiem ze niemalo sie juz nabawilem :) Takze jakies
        doswiadczenie, powiem chyba ze nawet nie male mam, ale taka sytuacja zdazyla mi
        sie po raz pierwszy i dlatego moj post. Tez nigdy nie musialem czekac, nawet
        tych 4 tygodni :))), a gdyby nie to ze zalezy mi na niej okropnie mocno, to bym
        nie bawil sie w jakies pisanie tutaj. Pozdrawiam goraco i dziekuje za wszystko
        i czekam na jeszcze !!!
    • sciemniacz_seksualny Re: powazny problem i pytanie 30.01.03, 10:41
      manekin, o jakich 4 tygodniach mowisz! w sytuacji opisanej przez qbe czas liczy
      sie miesiacami. tak okolo pol roku powinno wystarczyc (mowie o pelnych
      pieszczotach bo sam stosunek to czasem kolejne pol roku;). wiec facet, uzbroj
      sie w cierpliwosc i kochaj ja calym soba.
      • manekin1 Re: powazny problem i pytanie 30.01.03, 14:48
        Nie, nie, nie...

        Ja nie mówiłem wcale, że jak w ciągu 4 tygodni nic się nie da zrobić, to należy
        sobie podarować (chociaż jak znam siebie, to chyba tak bym zrobił, qrka,
        jeszcze zbyt niedojrzały emocjonalnie jestem, zeby tak kochać jak qba, albo już
        mnie te baby tak rozpuściły :)

        Nie rozumiem tylko jednej rzeczy. Powiedz, qba i wybacz bezpośredność, ale net
        daje możliwość szczerego bezpośredniego przekazu. Czy Twoja luba zrobiła Ci
        kiedykolwiek loda, czy pozwoliła Ci się lizać. Jednym słowem, czy uprawialiście
        do tej pory miłość francuską?

        Jeśli nie - sytuacja prosta, moim zdaniem jest to po prostu strach
        nowicjuszkiprzed Twoim strażakiem i głupia trema, a ona po prostu musi
        poczekać na jakąś chwilę, kiedy się
        zdecyduje. Zależy to od stężenia alkoholu we krwi, temperatury otoczenia,
        natężenia światła, ilości i jakości Mhz, dnia cyklu i poziomu estrogenu, ponoć
        jest na to jakiś algorytm (kolega kiedyś opracował :)) ale ogólnie następuje to
        najczęściej po pijaku, taka jest wesoła prawda, dlatego w intymnych sytuacjach
        lałbym w nią ile wlezie :)).

        Jeśli tak - może być to strach przed bólem, bo jeśli nie, to nigdy nie
        zrozumiem dziewcząt, które jadą z lodem swojego chłopaka, a nie chcą się z nim
        bzykać jak Bozia przykazała.

        Jeśli sama nie powie o co jej chodzi z tą penetracją, musisz spytać Ty.
        Najlepiej w jakiejś miłej chwili sam na sam, ale nie mającej nic wspólnego z
        seksem. Może wtedy będzie łatwiej się jej przełamać i wiesz jak będzie
        reagować. Droga długa, ale pomyśl sobie, że jak Ci się już raz powiedzie, to
        ona będzie cała Twoja, bo to właśnie Ty ją otworzyłeś i Tobie to zawdzięcza.
        Przed taką parą to tylko ślub dosłownie. A jak już po jakimś czasie nauczysz ją
        czuć się swobodnie z Tobą w środku i czerpać przyjemność z nadziewania się na
        Ciebie, to sama będzie ciągnęła Cię do łóżka (tak to jest z nowicjuszkami, jak
        pies z łańcucha. Powiadam Ci chłopie - stworzysz potwora :) !!!

        Pzdr.

        p.s.
        Sqza za dość swobodne podejście, ale proponuję rozmawiać w starym, dobrym tonie
        wymiany poglądów w szatni od WF za czasów L.O.
    • ania_surmacz Re: powazny problem i pytanie 02.02.03, 23:22
      tylko specjalista tu pomoze.i to jakis dobry, jak sie wstydzi to idz z nia
Pełna wersja