nie wiem jak to się stało......

29.01.03, 00:19
kiedy tam przybyłam, wysiadłam z samochodu z jedną tylko myślą, mam dosyć
zgiełku wielkiego miasta, mam dosyć ludzkiej zawiści, mam dosyć
wielkomiejskiej samotności. Otacza cie tłum ludzi ale w pobliżu nie ma
nikogo. To tylko gadające głowy. Wysiadłam z samochodu, twarz oblało gorace
słonce, świeze powietrze drażniło nozdrza, poczułam spokój. postanowiłam
zaczekać z wypakowywaniem bagaży i zeszłam na brzeg falującego jeziora.
Drzewa wokoło delikatnie falowały, lekki wiaterek chłodził policzki nagrzane
od słońca. Woda w jeziorze cichutko szeleściła, jakby zapraszając mnie w
swoje wodne otchłanie...Skuszona tą piękną muzyką, weszłam do niej,
przykucnęłam przy brzegu, dłońmi zaczęłam głaskać malusieńkie fale uderzające
o moje nogi.....wtedy usłyszałam plusk. Zdenerwowałam się że ktoś może
przerwać moją sielankę, juz chciałam odejśc lecz nagle ukazała mi się osoba
która zburzyła ciszę. Serce podeszło mi do gardła, nogi zmiekły i nagle
poczułam mrowienie, uczucie o którego istnieniu już dawno zapomniałam. Miłe
ciepło poczęlo opływać wszystkie części ciała, oddech stał szię szybszy i
bardziej płytki. Stałąm tak nieruchomo wpatrzona w niego.....kiedy nagle
usłyszałam słowa i uświadomiłam sobie iż On mówi do mnie..."Ty tutaj?..."...
cdn(?)(jeśli chcecie:)
    • shift2 Re: nie wiem jak to się stało...... 29.01.03, 00:23
      chemy więcej
      sama to piszesz?
      • the_sweetest_thing1 Re: nie wiem jak to się stało...... 29.01.03, 00:27
        to powyżej powstało przed chwilą w przypływie impulsu jak zresztą wszystko co
        pisze na forum. Nie jest to może dopracowane ale spontaniczne i na tym mi
        bardziej zależy.
        • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 29.01.03, 01:13
          Pisz,pisz,!! przyjemnie bedzie poczytac o przygodzie w upalne lato, zimowa
          pora ,a zwlaszcza ,ze zapowiada sie iteresujaco.

          Podoba mi sie.

          Pozdrawiam....Tess
          • the_sweetest_thing1 Re: nie wiem jak to się stało...... 29.01.03, 01:41
            "eeeee...ja? mam urlop..." język skołowaciał, mózg wyparował i jedyne co byłam
            w stanie zrobić to patrzec na niego i podziwiać jego pięknie opalone, nagie i
            mokre ciało. Podszedł do mnie, czułam jego ciepło i bliskość każdym centymetrem
            mojego ciała. "Może zjemy dzisiaj razem kolacje?" usłyszałam jak z głębi,
            dotarło do mnie że własnie człowiek od którego starałam sie uciec jadac 500
            kilometrow od domu byle jak najdalej, właśnie stał przede mną i zaprosił mnie
            na kolacje. Oczywiście że nie mogłam się na to zgodzić więc odmówiłam i czym
            prędzej oddaliłam się w kierunku hotelu. Wpadłam do łazienki odkręciłam
            prysznic i pragnęłam by woda zmyłe ze mnie te ostatnie chwile w nadzieji że
            czas się cofnie i to spotkanie nigdy nie bedzie mialo miejsca. Jednak jak
            bumerang powracaly mysli wspomnienia, znow czlam zapach jego perfum, delikatny
            dotyk jego dłoni...zamknęłam oczy a szum wody wprowadził mnie w niesamowity
            trans...czułam jak na jawie pocałunki którymi skrapiał moje nagie ciało, czułam
            jego język snujący się po drżącej skórze, czułam jego wzrok wbity w moje usta
            lekko uchylone z pożądania....czułam......w tym momencie ostre pukanie do drzwi
            drastycznie wyrwało mnie z tego transu. Obsługa hotelowa przyniosła szapana
            którego zamowiłam wczesniej. Szybkim ruchem odebrałam przez szpare w drzwiach
            butelke lecz oprócz szampana wreczony mi został równiez bukiet róż ogniście
            czerwonych. Do kwiatów dołączono liścik...."stolik na balkonie dzis o 20"
            butelka runęła z hukiem na podłoge.....
            • the_sweetest_thing1 Re: nie wiem jak to się stało...... 29.01.03, 10:29
              Opadłam cięzko na łózko. Jak on śmiał po tym wszystkim to zrobić?Czy on myśli
              że polece do niego jak głupia nastalotka? Zamówiłam następną butelke szampana i
              zabrałam się za pudełko czekoladek które kusiło na nocnym stoliku. Chciałąm
              szybko zrobic co pomoże mi zapomniec i nie myśleć o nim. Odkorkowałam butelke i
              nie bawiąc się w kieliszki jednym duszkiem zaczęłam go pić z butelki.
              Czekoladki z pudełki zniknęła, szampan zajmował juz tylko jedną trzecią butelki
              a ja kiwałam się mocno oszołomiona na brzegu łóżka. Zaczeło szarzec za
              oknem...aha! juz pewbnie dawno po 20 więc mogę w końcu wyłonic sie z pokoju.
              Próbowałąm wstać lecz niestety jedyne co mogłam zrobić to doczołgać się do
              łazienki, w głowie mi szumiało nogi odmawiały posłuszeństwa. Wyciągnełam sie na
              miękkim dywanie, zaraz może mi przejdzie, chwileczke poleże i napewno mi
              przejdzie. Wstałam resztkami sił, dotelepałam sie do łazinki odkręciłam
              prysznic....krople otrzeźwienia spadały na mnie. O nie! żeby przez jakiegoś
              dupka doprowadzac się do takiego stanu. Wykąpie się, ubiore i zejde na dół i
              nieważne czy on tam bedzie czy nie. Nie popsuje mi tego urlopu.
              Schodząc na dół złapałm się na tym że rozglądam się nerwowo. A miałam tego nie
              robić. przywołałam się do porządku i ruszyłam pręznym krokiem do restairacji.
              Była godzina 22 więc napewno juz dawno zrezygnował i poszedł spać. Zadowolona z
              siebie usiadłam samotnie przy stoliku i zamówiłam wielka kolacje. Dobre
              jedzenie zawsze poprawiało mi humor. Czułam się wspaniale, kiedy podszedł do
              mnie kelner..."Szampan dla pani"....powiedział stawiając butelke na stoliku.
              Zdumiona zaczęłam protestować "alez ja nie zamawiałam szapmana"....kelner
              delikatnym ruchem wskazał stolik w rogu sali "Tamten pan życzy smacznego" i
              oddalił sie czymprędzej. Męzczyzna przy stoliku uśmiechał sie szeroko z lekko
              uniesionym kieliszkiem w ręku.....Zrobiłam to samo...a niech to! co ma być to
              będzie. Po tym geście On wstał podszedł do mojego stolika stanął za wolnym
              krzesłem a ja wpatrzona w jego zniewalający uśmiech zmiękłam niczym fasolka na
              moim talerzu..."Wiedziałem że w końcu tu zejdziesz, przecież wiem jak nie
              lubisz chodzić głodna spać"....
              • Gość: Kobalt Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.acn.waw.pl 29.01.03, 14:00
                Po tym geście On wstał podszedł do mojego stolika stanął za wolnym
                krzesłem a ja wpatrzona w jego zniewalający uśmiech zmiękłam niczym fasolka na
                moim talerzu..."Wiedziałem że w końcu tu zejdziesz, przecież wiem jak nie
                lubisz chodzić głodna spać"....
            • Gość: Kobalt Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.acn.waw.pl 29.01.03, 10:29
              Ad. Do kwiatów dołączono liścik...."stolik na balkonie dzis o 20"
              butelka runęła z hukiem na podłoge.....

              Trochę szkoda tego szampana ale przypuszczam że facet jakoś tę stratę
              wynagrodzi:)
              • the_sweetest_thing1 Kobalt 29.01.03, 14:09
                podoba mi sie Twoje zaangażowanie w tę opowieść:)
                pozdrawiam:)
                • Gość: Kobalt Re: Kobalt IP: *.acn.waw.pl 29.01.03, 14:37
                  Pozdrawiam piękną panią :), będę pilnował żeby story miała happy end, w razie
                  czego np. "Drugiej nocy ktoś zapukał w środku nocy, bylam pewna że to on.
                  Podeszłam do drzwi na bosych palcach, spojrzałam przez szparkę.
                  Nikogo...Otworzyłam drzwi. Na progu leżała bułka z baleronem i
                  karteczka: "Głodem Cię nie weźmie - K". K ? Jaki K????? - zdumiałam się...
                  • the_sweetest_thing1 Re: Kobalt 29.01.03, 14:44
                    nie mogę zdradzić jaki bedzie koniec, ale napewno bedziesz zadowolony:) ale
                    wszystko w swoim czasie. Proszę być cierpliwym ciąg dalszy nastąpi:)
                    • the_sweetest_thing1 Re: cd 30.01.03, 01:27
                      Przysiadł się do mojego stolika bez żadnego skrępowania, byłam w stanie szepnąc
                      tylko "prosze usiądź". W jednej chwili odeszła mi ochota na jedzenie, wszystko
                      ze zdenerwowania podeszło do gardła. On tymczasem patrzył się na mnie tymi
                      pięknymi oczyma a ja miałam wrażenie że zaraz rozpłyne sie jak lód w upalne
                      południe. Nalał szampana do kieliszków i wniósł toast "za nasze spotkanie". Z
                      każdym następnym kieliszkiem byłam coraz mniej spięta, rozmowa zeszła na
                      całkiem neutralne tory. Żadne z nas nie poruszało tematu naszego rozstania.
                      Chociaż minął juz prawie rok od tamtej chwili to nigdy nie wytłumaczyliśmy
                      sobie wszystkiego do końca. Ja nigdy nie uwolniłam się od niego, tak do końca.
                      Tak więc śmialiśmny się i żarrtowaliśmy jak za dawnych czasów. Szampan wyzwolił
                      we mnie swobode której mi brakowało odkąd zobaczyłam go na brzegu jeziora.
                      Apetyt wrócił i dokończyłam kolacje. Gdy butelka zrobiła się pusta
                      zaproponował spacer po molo....sama sie zdziwiłam że tak szybko i chętnie na to
                      przystałam. Wspomnienia wróciły jak za dotknięciem różdżki. Szybko zamowił
                      nastpną butelke i udaliśmy sie na spacer. Noc była gorąca i wilgotna, materiał
                      bluzki oblepiał ciało. Usiadłam na jeszcze ciepłych deskach i zanurzyłam stopy
                      w błogim chłodzie wody. Podając mi kieliszek przybliżył się do mnie tak blisko
                      że czułam jego oddech na mojej szyji. Zauważył, jak bardzo reaguje na jego
                      bliskość.Przysunął się bliżej. Szampan szumiał mi w głowie pragnęłam by ta
                      chwila trwała wiecznie. Nawet nie wiem kiedy znalazłam się w jego objęciach,
                      było mi tak cudownie. Postanowiliśmy ochłodzić sie w jeziorze, z drugiej strony
                      było takie miejsce które przypominało plaże z pięknym zejściem do jeziora.
                      Poszliśmy tam, cały czas chichotałam jak nastolatka on zabawiał
                      mnie....wiedziałam że nie powinno tak byc lecz nie mogłam oprzeć sie pokusie.
                      Kiedy obydwoje zanurzyliśmy się w wodzie jakis niewidoczny prąd ciągnął nas ku
                      sobie.....Podpłynęłam do niego i objęłam go za szyje. Pod wodą oplotłam go
                      nogami wokół bioder. Nie protestował. Prze chwile patrzyliśmy na siebie jakby
                      jeszcze zastanawiając się i co dalej?.....Jego ramiona objęły mnie,po czym
                      mocno do siebie przytulił....Nieśmiale dotknęłam palcem jego ust, były gorące i
                      wilgotne...on delikatnie zaczął go całować....Nasze wargi spotkały się lecz
                      jakby jeszcze nie wierząc że to się dzieje nieśmiale tylko badały sie nawzajem.
                      Jego język zaczął wędrować po moich ustach coraz śmielej. Poddałam się temu
                      niczym pięknej muzyce w tańcu. Po chwili nasze języki spotkały sie i szaleńczo
                      zaczęliśmy sie całowac.Juz dawno zapomnialam jak to cudownie jest w jego
                      ramionach jak cudownie potrafi piescic jezykiem. Objełam go mocniej a nasze
                      ciała zaczęły falować w rytm pożądania które nami zawładnęło. Wyszliśmy z wody
                      nie przestając pieścić się i całować. Pod plecami poczułam miękkośc koca, na
                      sobie czułam jego ciało które otulało mnie swą cudowną miekkośćią. Pomału
                      zaczął zdejmować ze mnie bieliznę całując przy tym każdy skraweczek moje ciała,
                      kiedy już skończył spojrzał mi prosto w oczy i szepnął "kochajmy sie jakby
                      jutra miało nie być..."....
                      cdn.
                      • Gość: Kobalt Re: cd IP: *.acn.waw.pl 31.01.03, 14:58
                        ...i szepnął "kochajmy sie jakby jutra miało nie być..."....

                        Ten facet nie ma chyba długoterminowych zamiarów ? :)
                        • the_sweetest_thing1 Re: cd 31.01.03, 17:44
                          nie zastanawiałam się nad tymi słowami, czułam tylko wielką rozkosz i
                          pragnienie całkowitego oddania. Piersi sterczały zachęcająco a sutki od
                          smagania wiatru zrobiły się twarde jakby zapraszały ...chodź dotknij
                          mnie......Poczułam jak wzbiera w nim pożądanie.Zaczęliśmy namiętnie się
                          całować. Języki łączyły się łapczywie ....Leżeliśmy na piasku nie puszczjąc
                          się z objęć, leżałąm naga przed nim a on pieścił
                          mnie językiem najpiew po szyi, powolutku zjeżdżająć w dół. Kiedy dotknął moich
                          piersi rozkosz nie miała końca. Językiem rozkosznie bawił się moimi sutkami
                          doprowadzając mnie niemalże do obłędu. Później zjechał powolutku w dół by
                          zasmakować mnie. Rozchyliłam szeroko nogi, a on zagłębił się spijając moje soki
                          i swoim cudownym językiem doprowadzając mnie do ekstazy......po chwili
                          przewróciłam go na plecy, rozpalona i podniecona zdarłam z niego bielizne i
                          niczym amazonka dosiadłam go ..... Kiedy wchodził we
                          mnie czułam się jak w raju. Wznosiłam się i opadałąm, wznosiłąm i opadałam.
                          Jego dłonie pieściły moje piersi a ja wiłam się na nim i krzyczałm z
                          rozkoszy....po chwili przewrócił mnie na plecy, i jednym stanowczym ruchem
                          wszedł we mnie, moje biodra zaczęły falować razem z jego, czułam jak we mnie
                          wchodził i wychodził, cudowwnie było patrzeć w jego oczy kiedy zadawał mi
                          rozkosz........nasze ruchy stały się coraz szybsze......mój oddech mieszał się
                          z jego, nasze usta szaleńczo miażdżyły się nawzajem a języki plątały i pieściły
                          wzajemnie........i wtedy przytulił mnie mocno.......poczułam jak fala gorąca
                          zalewa mnie od wewnątrz i w tym momencie kosmiczny orgazm wstrząsnął moim
                          ciałem.........objęłam go nogami i nie wypuszczałam długo, pieszcząc i tuląc to
                          wszstko co dało mi taką rozkosz i uniesienie.
                          Kiedy wracaliśmy do hotelu zachowywaliśmy sie jak nastolatki, trzymaliśmy się
                          za ręce, uśmiechaliśmy do siebie i co chwila całowaliśmy. Zasnęliśmy wtuleni w
                          siebie w moim pokoju....
                          Rano obudziłam się z wrażeniem że czegoś mi brakuje. I faktycznie miejsce obok
                          było puste. Pobiegłam szybko do jego pokoju, drzwi były zamknięte i nikt nie
                          odpowiadał na pukanie. Przerażona zbiegłam do recepcji, spytałam o niego czy
                          moze gdzies wychodził? recepcjonista jakby nie rozumiejąc mojej wielkiej
                          tragrdii z wielkim uśmiechem odrzekł "pan... dzisiaj rano wyprowadził się"...

                          Koniec.

                          ps. mam nadzieje że nie zostane posądzona o szerzenie pornografii;)
                          • Gość: Kobalt Re: cd IP: *.acn.waw.pl 31.01.03, 18:27
                            Zbliżenie odbyło się przepięknie:). Natomiast oddalenie mam nadzieję jest happy
                            endem mimo wszystko.
    • Gość: on Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 29.01.03, 02:09
      posłałem jej te róże i szampana. nie potrafię odgadnąć
      jej reakcji. może udało mi się zrobić na niej wrażenie?
      może się oburzyła, że po tym wszystkim mam jeszcze
      czelność...
    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 29.01.03, 08:27
      Tak po prawdzie to my się nie znamy
      Gdzieś tam się do siebie uśmiechamy
      Ty nad jeziorem zapatrzona w siną dal
      Ja brnąc przez śnieżną pustynie hal
      Śmiejesz się ,a śmiech to taki uroczy
      Śmieje się woda, śmieją się czarne oczy
      I niczym diamenty fale jeziora rozbłysły
      Pod wrażeniem rozszalały się moje zmysły
      A ja zdziwiony wciąż zadaję sobie pytanie
      Skąd przyszło to uczucie mi dotąd nie znane ...
      ciag dalszy nastapi
      • the_sweetest_thing1 Re: nie wiem jak to się stało...... 29.01.03, 10:50
        mam nadzieje że ciąg dalszy nastąpi:)
    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 29.01.03, 10:59

      cdn
      Tyś w głuszę uciekła gdzieś na Mazury
      Ja tęskniąc za Tobą poszedłem w góry
      Wpatrzona w jezioru słuchasz szumu fal
      Z mozołem wchodzę w bezkres hal
      Wokół Ciebie cicho szumi lasów bór
      Przede mną tylko kosodrzewin sznur
      I tylko księżyc widzi nas z za chmur
      Ciebie nad jeziorem ,a mnie wśród gór
      Blady ze zdziwienia zadaje sobie pytanie
      Co ich łączy ? Czy to już zakochanie ?
      cdn...
    • Gość: Kobalt Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.acn.waw.pl 29.01.03, 11:22
      Za szerokim łukiem
      Spało sobie ciało
      O pięknie miłości
      Niewiele wiedziało
      Lecz przyszedł paź młody
      Przecudnej urody
      I obudził ciało
      Które teraz...
      Erotyki pisało

    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 29.01.03, 13:04
      Ty kochasz morze, jeziora i równiny
      Ja kocham góry, skał rozłomy i połoniny
      W imię miłości połączymy te hobby swoje
      Jak już mamy być ze sobą zawsze we dwoje
      Bo miłość to góra bardzo stroma i wysoka
      Jest niby blisko ,lecz wciąż daleko w obłokach
      Jej szczyt nieodgadniony czeka na zdobycie
      A Tyś moja jedyna ,na zawsze i na całe życie
      To miłość. I oboje zadajemy sobie pytanie
      Czy tak już między nami na zawsze zostanie?
      • the_sweetest_thing1 Re: nie wiem jak to się stało...... 29.01.03, 13:27
        "W nocy noc
        i w ludziach czarna noc
        blask nie widzi gdzie ma zadać cios
        jestem tutaj wołam cie
        jestem tutaj przeszyj mnie
        promieniu złocisty, śwetlisty...

        nie strasz mnie jak gdybyś nie miał zejść
        wiem żeś tuż pod horyzontem jest
        w lustrze nieba widać cie
        w ziemi drżeniu słychac cie
        promieniu złocisty, świetlisty....

        nocy prosze nie przeciągaj już
        skoro świt do słońca pora pójść
        z błyskiem w oku będę szedł
        wprost na ciebie będe biegł
        promieniu złocisty, świetlisty...."

        Stare Dobre Małżeństwo.
        ps. nie wiem dlaczego ale do Twoich słów jakoś mi ta piosenka pasuje....
        • finezyjny Re: nie wiem jak to się stało...... 29.01.03, 18:42
          the_sweetest_thing1 napisała:

          > "W nocy noc
          > i w ludziach czarna noc
          > blask nie widzi gdzie ma zadać cios
          > jestem tutaj wołam cie
          > jestem tutaj przeszyj mnie
          > promieniu złocisty, śwetlisty...
          >
          > nie strasz mnie jak gdybyś nie miał zejść
          > wiem żeś tuż pod horyzontem jest
          > w lustrze nieba widać cie
          > w ziemi drżeniu słychac cie
          > promieniu złocisty, świetlisty....
          >
          > nocy prosze nie przeciągaj już
          > skoro świt do słońca pora pójść
          > z błyskiem w oku będę szedł
          > wprost na ciebie będe biegł
          > promieniu złocisty, świetlisty...."
          >
          > Stare Dobre Małżeństwo.
          > ps. nie wiem dlaczego ale do Twoich słów jakoś mi ta piosenka pasuje....


          Sława!

          Wiesz...


          Ty chyba masz po prostu: talent...

          Albo jesteś zakochana...

          A może umiesz marzyć...

          Ale mnie się wydaje, że masz talent, umiesz marzyć...

          I jesteś zakochana...

          GRATULUJĘ!

          Twój F
    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 30.01.03, 14:34
      Przybiegnę szybko niczym błyskawica
      Blaskiem świetlistym rozświetlę Twe lica
      Głośno zagrzmię zwiastując przybycie
      Przecież wiesz, że kocham Cię nad życie
      Rozświetlę Twe życie blaskiem złocistym
      I nie jestem promieniem świetlistym
      Co rozbłyśnie przez chwilę niczym ułuda
      Jam tym - co Ci szczęście na pewno da

      Sweet... maile poszły ,ale czy do Ciebie doszły?
      • the_sweetest_thing1 Re: nie wiem jak to się stało...... 30.01.03, 14:58
        Czekam na promień Twój niestrudzenie
        pragnę by przeszył mą dusze spragnioną
        falujący niczym muzyki brzmienie
        muzyki serc złączonych miłością.

        Czekam na promień i jestem gotowa
        otwarta niczym księga tajemna
        rozpal płomienie namiętne od nowa
        jestem jak skrzynia niespodzianek pełna......

        Emaile oczywiście dotarły do mnie i odpowiedziałam juz na nie:)
        • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 31.01.03, 09:20
          Biegnę szybko , patrz jestem– otwórz oczy
          Nie bój się to nie blask mój Cię zamroczy
          To żar gdy promień Twe ciało przeniknie
          Przyprawi o dreszcze, opór wszelki zniknie
          Krzyczysz ! Całuj, kąsaj - rób co tylko chcesz
          Kocham cię promieniu przecież o tym wiesz
          Oświetlam niczym pochodnia na początek
          Twe wnętrze ,penetruje każdy jego zakątek
          Niczym żagiew tysiąc iskier tam rozpalę
          I wspólnie już płoniemy w miłosnym szale
          I drżymy jak w febrze mimo ognia morza
          Przed oczami naszymi rozpościera się zorza
          Faluje rozświetlona wszystkimi tęczy kolorami
          Przycicha na chwilę i nagle wybucha salwami
          Cichniemy oboje - jam zgasłym promieniem
          Zasypiasz przytulona z cichym westchnieniem



          • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 31.01.03, 12:07
            Stworzymy nasz swiat wymarzony,
            w promieniach slonca,kaskad splywajacy,
            gwiazdami drogi beda wylozone,
            a krople rosy nektarem milosnym.
        • Gość: J, Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.tpnet.pl / *.pulawy.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 13:22
          byl sobie las
          nad lasem była ciemność
          las spowijała mgła
          a rano rosa
          krople rosy biegly od oczu traw

          Tak trwał on i ona
          ten las i ta mgła .


          Biegły sobie latami dla siebie
          Spotykając sie w dotyku
          chwil

          Czuli siebie gdy
          ona spadała nad łakę
          ale co rano
          on zdradzał ją z rosą

          I tak mijały lata
          mgła ,rosa
          las,
          Wieczorem otulała go mgła
          a rano karmiła nekarem swych ust rosa .

          Rosa była bardziej swieża ,wymowna w swej
          krystalicznosci
          budzila w nim tkliwosc
          gdy ona go karmina ,
          on ocierał jej
          krople potu z oczu.

          Nie widze jeszcze finału.
          Las otula i mgła i rosa
          ale jaki on piękny w ich obu krasie..

          Las wydaje owoce i szumi.
          Szumi pieśn
          jednej i drugiej
          A tragedia obu
          zjawisk natury zamyka sie
          w lasu tego historii.

          Nie będzie nas ,będzie las.
          • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 02.02.03, 14:05
            Gość portalu: J, napisał(a):

            > byl sobie las
            > nad lasem była ciemność
            > las spowijała mgła
            > a rano rosa
            > krople rosy biegly od oczu traw
            >
            > Tak trwał on i ona
            > ten las i ta mgła .
            >
            >
            > Biegły sobie latami dla siebie
            > Spotykając sie w dotyku
            > chwil
            >
            > Czuli siebie gdy
            > ona spadała nad łakę
            > ale co rano
            > on zdradzał ją z rosą
            >
            > I tak mijały lata
            > mgła ,rosa
            > las,
            > Wieczorem otulała go mgła
            > a rano karmiła nekarem swych ust rosa .
            >
            > Rosa była bardziej swieża ,wymowna w swej
            > krystalicznosci
            > budzila w nim tkliwosc
            > gdy ona go karmina ,
            > on ocierał jej
            > krople potu z oczu.
            >
            > Nie widze jeszcze finału.
            > Las otula i mgła i rosa
            > ale jaki on piękny w ich obu krasie..
            >
            > Las wydaje owoce i szumi.
            > Szumi pieśn
            > jednej i drugiej
            > A tragedia obu
            > zjawisk natury zamyka sie
            > w lasu tego historii.
            >
            > Nie będzie nas ,będzie las.
            Zostana tylko mgliste wspomnienia
            Krople rosy splywajace do strumienia,
            gdzie cudna polana mgla otulona
            bedzie w zadumie ,cierpliwie czekala
            by znow byc karmiona nektarem rosy.
            -Nie bedzie nas,bedzie las.-
    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 31.01.03, 14:44
      W pokrytej mrozem północnej krainie
      Gdzie wiatr hula po rozległej równinie
      Wśród jezior w niewolę lodu zakutych
      Wśród lasów srebrnych szadzią obutych
      Stoi blond piękność wpatrzona w dal siną
      Skąd jesteś- pytam - samotna dziewczyno
      I popatrzyły na mnie smutne oczy piwne
      Otulone szarością rozpaczy - takie dziwne...
      • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 31.01.03, 15:07
        Dusze mam ciezka
        i serce mnie pali,
        probuje sie podniesc
        gdy spiew slysze w dali.
        I co sie podniose
        dusze poskladam,
        to ,to znow upadam raniac kolana.
        Czy przyjdzie ten dzien,
        gdy sil mi przybedzie
        by z podniesiona glowa isc wszedzie.?
        • on_in_lothian Re: nie wiem jak to się stało...... 31.01.03, 15:26
          zachwyt Twoim pieknem
          zachwyt Twoja skora
          zachwyt nami
          razem
          niebem
          natura
          bliskoscia chmur
          nas
          i nieba
          nic wiecej
          oprocz chwil
          takich jak ta
          przeciez nie potrzeba
          • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 31.01.03, 15:46
            Tak smutno zyc od domu z daleka,
            w krainie gdzie chlod wiecznie trwa,
            ludzie patrza we mnie gleboko,
            a ja nie chce pokazac im "mojego dna".
            bo ich serca lodem sa skute.
            • the_sweetest_thing1 Re: nie wiem jak to się stało...... 31.01.03, 17:09
              Stoje na skraju wielkiej krainy
              gdzie woda błyszczy fale sie kładą
              czekam na Ciebie kochany, jedyny
              czekam i marze gdy gwiazdy spadną

              Czekam i myśle czy kochasz mnie szczrze
              czy miłośc Twoja to prawda nie fałsz
              nie, nie dopuszczam fałszu, ja wierze
              ufam że znam Cię tak jak ty mnie znasz....

              Czekam na brzegu wielce spragniona
              Twego dotyku, ust, dłoni, uśmiechu
              za błękitem oczu bardzo stęskniona
              czekam cierpliwie tu na jeziora brzegu.....

              A kiedy przyjdziesz obejme Cię mocno
              powiem jak bardzo tęskniłam za Tobą
              będziemy jednością gwieździstą nocą
              i co najważniejsze będziemy sobą......

              Żegnam się na jakiś czas z Wami, jadę na zasłużony urlop. Miłego pisania Drodzy
              Poeci i do zobaczenia a raczej napisania:)
              • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 31.01.03, 17:22
                Przyjemnego spedzenia urlopu Ci zycze ...the_sweetest_thing

                Pozdrawiam.....Tess
              • Gość: Kobalt Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.acn.waw.pl 31.01.03, 17:25
                Bardzo piękny wiersz, chyba najpiękniejszy do tej pory.
                Wszyscy teraz wyjeżdżają, na narty itp. Umiem jeździć na nartach, łyżwach i
                sankach !
                :)
                • the_sweetest_thing1 Re: nie wiem jak to się stało...... 31.01.03, 17:49
                  Dziękuje bardzo i na odchodne zostawiam Wam zakończenie historii, mam nadzieje
                  że sie Wam spodoba:)
                  pozdrawiam:)
                  • Gość: Szmaragdzik:) Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.pai.net.pl / 10.7.5.* 31.01.03, 17:51
                    Najbardziej poetycki watek:)Oby wiecej takich bylo:)Milego urlopu:)
                    • stachawyzymacha Re: nie wiem jak to się stało...... 31.01.03, 22:14
                      ...ale zaszlam w ciaze...
          • Gość: jonit77 Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.tpnet.pl / *.pulawy.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 13:51
            biegną dziś promyki słonca dla Ciebie
            u Ciebie słonce chowa sie na kotarą nocy
            Spowija powietrze zmierzch
            i daje margines tego
            co wydarzy sie za parawanem

            Promyki slonca ,niech wcholnie Twe cialo,
            niech oddadzą Tobie swe energetyczne przesłanianie
            niech zadna kobieta
            nie czuje sie zaniedbaną
            bo taka jest rola naszego tworzenia

            geny,
            upust uczuc
            i barwa chwil
            a moze zjedoczenie najciasniejsze z ciasnych
            kiedy tchu braknie
            kiedy nie ma sil
            a przed nami
            Czomolugma do zdobycia
            W czym ona lepsza
            od SZczytu Kosciuszki

            czy mamy sie przelicyowac
            gdzie warto sie wpinac

            to natury zew
            to wspaniala sportu dyscyplina..

            Przygotowujesz osprzęt
            zdobywasz przestrzen przed sobą
            krok po kroku
            idziesz ,
            gdzie prowadzi zew

            slonce ,pali skore
            bo im wyzej siegasz
            tym gorętsze jest

            Jest wysilek
            i jest osiągniety szczyt
            <W takich chwilach nie potrzeba nic .>
            :)

            Chciałam przesłac barwy słonca ,
            ale mysli skierowały swoj bieg
            w taki sposob,
            i niech bedzie ten ich rezultat.
            snow ,nocą ,co przekroczą ograniczeń próg.
            Wierz mi ,to co piszę jest czyste.
            Aha, nie wiem czemu wolałabym zostac na forum.
            Twe słowo budzi moja refleksję,niewątpliwie.
            Jednak
            co innego jest pisac dla kogos ,
            a co innego przy wszyskich
            z myslą o kimś .
            :-))
            łatwo przekroczyc pewnien wymiar w pierwszym przypadku.
            A tu wszystko naszym jest ,i czas ,i słowo ,i przestrzeń, i odwiecznie piekno
            natury.Mozemy zadumac sie nad nim,i przekazac porownanie dla cie,bez posadzenia
            o jakikolwiek zamiar.I to mi sie w tej płaszczyznie podoba.pozdrawiam.
            Chocby nawet ten post nie znalazł adresata.
            Pozdrawiam słonecznie ,chwytajac w me rece promyki ,nadziei, ciepla ,i
            nieboskłonu siegam,biegne myslą dalej ,siadam ,przed komputer, juz nie
            pamietam, koloru zmierzchu tego wieczoru za parawanem slonca ,i powracam do
            siebie.J
    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 31.01.03, 22:22
      Tuż przed zachodem słońca wieczorem
      Nad skutym lodem srebrnym jeziorem
      W gęstwinie zmrożonych wysokich traw
      Pomyśl o kimś co daleko od Ciebie i spraw
      By poczuł Twój oddech na swej twarzy
      On o Tobie śni w nocy i na jawie marzy
      O Twym gorącym dotyku co parzy ciało
      O pragnieniach o których mówisz śmiało


      • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 31.01.03, 22:39
        Chciala bym sie przeniesc
        w rajskie ogrody i wiecznie w nich trwac,
        gdzie kroluje ; milosc,spokoj,prawda nie falsz.
        • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 31.01.03, 23:06
          W rajskich ogrodach tam przecież nuda tylko była
          Nie było tam miłości -jak dobrze ,że się skończyła
          Tu choć choroby, zawiść i ból jest też kochanie
          I żar miłości ,radość istnienia i pożadanie
          • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 31.01.03, 23:39
            Gdy daleko Ci do raju,
            wez panienke idzi do gaju.

            Dobranoc ! rb trzynascie,
            bo zaraz piorun we mnie trzasnie.
            Noc bedzie nieprzespana
            bo rymow bede szukala do rana.
    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 03.02.03, 09:04
      Jak tam Twoje nieprzespane noce Tes
      Rymy znalezione, czasem tak już jest
      Pustka w głowie, a tu erotyk się marzy
      Czuły dotyk dłoni czujesz na twarzy
      Delikatny niczym motyla muśnięcie
      A zmysły rozpala ogniem to dotkniecie
      Nieważne już do rb 13 rymowane słowa
      Gdy rozpoczyna się gra zmysłów szałowa

      • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 03.02.03, 09:32
        Oj! rb 13 ,nie ,spalam ja, nie ,spalam
        i rymow szukalam
        I w glowie mi szumialo....
        Za motylkami biegalam
        i zadnego nie zlapalam
        Pozdrawiam....
        • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 03.02.03, 14:50
          Czy jesteś pewna ,że o rymach myślałaś
          Może po prostu tylko kochać się chciałaś
          A w głowie Ci ze smutku zaszumiało
          Bo kolorowego motyla Ci brakowało

          • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 03.02.03, 15:37
            rymki ,motyle to takie zawile...ale..

            Noca umowiona,noca ociemniala
            Przyszlo do mnie ciszkiem to przeklete cialo,
            Przyszlo potajemnie - w cudnej bezzalobie-
            Bylo mu na imie tak samo, jak tobie...
            • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 03.02.03, 17:49
              I nic w nim nie było, prócz czaru i grzechu,
              Prócz bezwiednej woni - wiednego pośpiechu -
              I prócz tego dreszczu, co ginie w krwi szumie -
              A bez niego ciało - ciała nie rozumie.

              To Lesmian oczywiście , a nie ja tym razem
              • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 03.02.03, 20:00
                rb13 napisał:

                > I nic w nim nie było, prócz czaru i grzechu,
                > Prócz bezwiednej woni - wiednego pośpiechu -
                > I prócz tego dreszczu, co ginie w krwi szumie -
                > A bez niego ciało - ciała nie rozumie.
                >
                > To Lesmian oczywiście , a nie ja tym razem

                Lgnelo mi do piersi - ofiarnie pachnace
                Domyslnie bezwstydne i - posluszniejace..
                W ciemnosciach - w radosciach - na granicy lkania
                Mdlalo od nadmiaru niedoumierania.

                Zakonczylismy wiersz oczywiscie Lesmiana "Noca umowiona", moj faforit autor i
                wiersz.
                Pozdrawiam...
                PS.Podobaja mi sie Twoje "twory".
                • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 03.02.03, 20:34
                  Po tych uniesieniach słodko dzisiaj śpij
                  I w dzisiejszych snach o mnie tylko śnij
                  O delikatnej niczym lot motyla pieszczocie
                  O ognistych pocałunkach i mej tęsknocie
                  Aby poczuć pełne namietności Twe ciało
                  Co by kochać sie wciąż chciało i chciało

                  Hej Tess
                  No do słonecznego poranka
                  Tess - czyjaś Ty kochanka

                  • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 03.02.03, 20:45
                    rb13 napisał:

                    > Po tych uniesieniach słodko dzisiaj śpij
                    > I w dzisiejszych snach o mnie tylko śnij
                    > O delikatnej niczym lot motyla pieszczocie
                    > O ognistych pocałunkach i mej tęsknocie
                    > Aby poczuć pełne namietności Twe ciało
                    > Co by kochać sie wciąż chciało i chciało
                    >
                    > Hej Tess
                    > No do słonecznego poranka
                    > Tess - czyjaś Ty kochanka
                    >
                    Ladnie to ujales - Dziekuje,postaram sie snic o Tobie.
                    Dobranoc rb 13
        • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 03.02.03, 15:00
          Tess na noc dzisiejszą masz mój wierszyk o motylu;

          W ten noc o motylu pomarz co na łonie
          Łąki usiądzie i zapach kwiatu chłonie
          Motylu czy myślisz że możesz bezkarnie
          Wystawiać me ciało na słodka męczarnie
          A on oczarowany kwiatu wnętrza czarem
          Głowę wnet straci opity słodkim nektarem
          Ty pochłonięta jego rozkoszą pieszczoty
          Wprowadzisz swe ciało na wyżyn wzloty
          I tylko to się liczy - to co teraz was łączy
          Niech trwa , niech nigdy się nie kończy
          Aż rozpłyniesz się w tym słodkim niebycie
          Kochasz ? Bez miłości nie warte jest życie

          Buziaki !
          • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 03.02.03, 15:50
            Dziekuje rb 13,nawet mi sie spodobalo.

            Zajrzalo po drodze w przyszlosc i w zwierciadlo-
            Na poscieli zimnej obok sie pokladlo-
            Dla mnie sie pokladlo,bym je mogl calowac
            I znuzyc - i zuzyc - i nie pozalowac!
    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 04.02.03, 11:50
      Taki słaby po nocy z Toba sie czuję
      A Ty wciąż całujesz ,mnie całujesz
      Wszędzie czuję zachłanne usta Twe
      Tess bo na śmierć zapieścisz mnie
      • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 04.02.03, 12:56
        Kim mi jestes? Kim Jestes?
        Oblok snu purpurowy
        Ilez muzyki cieplej.

        Slonce,slonce w ramionach
        czy Twego ciala krysztal
        pelen owocow bialych,
        gdzie zdroj zielony tryska
        gdzie oczy miekkie w mroku.
        Twoje usta u zrodel
        to syte, to znow glodne
        i Twoj smiech ,i plakanie
        nie odplynie zostanie.
        • Gość: gosc TESS JAK CI NIE WSTYD !!!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 23:45
          Gość portalu: Tess napisał(a):


          >
          > Slonce,slonce w ramionach
          > czy Twego ciala krysztal
          > pelen owocow bialych,
          > gdzie zdroj zielony tryska
          > gdzie oczy miekkie w mroku.
          > Twoje usta u zrodel
          > to syte, to znow glodne
          > i Twoj smiech ,i plakanie
          > nie odplynie zostanie.

          TESS TAM POETA SIĘ W GROBIE PRZEWRACA, ŻE JEGO WIERSZ ZA SWOJ PODAJESZ !!!!
          • Gość: Tess Re: TESS JAK CI NIE WSTYD !!!! IP: *.telia.com 09.02.03, 00:09
            GOSCIU! NIGDZI NIE NAPISALAM;ZE TEN WIERSZ JEST MOJ.ZAPOMNIEC TO LUDZKA RZECZ.
            A WIERSZ NAPISAL K.K. BACZYNSKI.
            POZDRAWIAM.
    • Gość: oleg Re: nie wiem jak to się stało..kopia przepisana IP: 217.98.232.* 04.02.03, 13:56
      Bhuha bhuhaa znam juz czytalem bylo to w grudniowym numwerze wampa tez to
      czytam ,wez sie w garsc i napisz cos od siebie a nie spijanie sokow stare to i
      nie modne wymysl cos swojego kumasz?
      oleg
      • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało..kopia przepisana IP: *.telia.com 04.02.03, 14:57
        Gość portalu: oleg napisał(a):

        > Bhuha bhuhaa znam juz czytalem bylo to w grudniowym numwerze wampa tez to
        > czytam

        **wiec sie nie dziwie,czytajac Twoja wypowiedz.

        ,wez sie w garsc i napisz cos od siebie a nie spijanie sokow stare to i
        > nie modne wymysl cos swojego kumasz?
        > oleg

        **a jezeli bys czytal uwaznie wszystkie wpisy zauwazylbys ,ze sa wiersze
        odpisane ,jak i wlasne.
        Pozdrawiam
        • Gość: gość POETKA - SPOD CIEMNEJ GWIAZDY !!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 23:49
          Gość portalu: Tess napisał(a):

          >
          > **a jezeli bys czytal uwaznie wszystkie wpisy zauwazylbys ,ze sa wiersze
          > odpisane ,jak i wlasne.
          > Pozdrawiam


          Jeśli się cytuje to się podaje autora. Tak robi kazdy normalny człowiek.
    • Gość: onii Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.mir.gdynia.pl / *.mir.gdynia.pl 04.02.03, 15:16
      :))
    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 05.02.03, 08:20
      Tess nie przejmuj sie tym co napisali Onii,Oleg i inni .Oni nie wiedzą ,że
      pisanie wierszynawet jak to jest grafomaństwo to nie takie proste jak się
      wydaje. A tak dla przypomnienia coś co napisałem o rozterkach domorosłego poety.

      Radość tworzenia

      Zawsze mnie nudziły na lekcjach wiersze i poeci
      Którymi nauczyciele polskiego straszyli dzieci
      Zadając pytanie zawsze to samo - Co poeta miał
      Na myśli pisząc ten wiersz , a on tylko chciał
      Zarobić na swe życie choć trochę pieniędzy
      Bo jak uczy historia każdy poeta żył w nędzy

      Wiersze ,białe wiersze, cała poezja -są wręcz paskudne
      Analiza wiersza - to uciążliwe , głupie i jakie nudne
      Kto przy zdrowych zmysłach czyta dziś poezję
      To tak jakby w środku lata wyhodować frezje
      Kwiaty co o dziwo ciepła wręcz nie lubią
      Ale ich kształty i kolory są za to ich chlubą

      Aż tu w pełen deszczu, smutny wieczór pewnej jesieni
      Zdziwiony jestem bo coś piszę- to wiersz -co odmieni
      Me życie ,dziwne ,bo naraz nagle sypią mi się wersety
      Gdzieś podziały się trudności ,gdzieś zniknęły sekrety
      Poezji tworzenia , od dziś pisanie jest takie proste
      Jakby poezji brzegi rzeki spięte były mostem
      Co drogę skraca i ułatwia podróżnym życie
      Och piękne są moje rymy i czytane-marzę skrycie

      Rym za rymem biegnie szybko, coś we mnie zaskoczyło
      Piszę mimo nocy, zadając pytanie co też się zmieniło
      Skąd u mnie ta tyle pomysłów i ta poetyczna wena
      Ta przenikliwość ,mądrość i szybkość tworzenia
      Co na klawiszach komputera rymy wystukuje wiersza
      Ilość zgłosek w wierszu co mnie to obchodzi ,najważniejsza
      To głębia treści - jestem równy wieszczom największym
      Co tu dużo mówić - jestem od nich o niebo lepszym

      Och już świta -zdrzemnąłem się chwilę, to z nieprzespanej nocy
      Z tego trudu tworzenia w samotności, bez niczyjej pomocy
      A na ekranie monitora lśni moje dzieło - rymy wytworne
      Czytam – cóż to za bełkot ,co za głupoty - to potworne,
      Czy to mojej wyobrażni dzieło może – jutro znów spróbuję
      A dziś jednym naciśnięciem klawisza rymy wymazuję
      I znów nie ma wiersza , a miał być taki ładny
      Taki mądry ,pełen głębi ,nastroju i składny,
      • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 05.02.03, 12:37
        rb 13
        Radosc tworzenia o poranku.

        to nie jest latwo napisac dla swiata,
        gdy mysli natlok sie ze soba splata,
        gonia sie i stoja w kolejce,
        czekaja ,ktorej teraz kolej bedzie.
        Przybrane w piekne kolory ,
        czekaja zawsze na Twe fawory,
        a Ty z desperackim czasami uznaniem wybierasz wlasie ta,
        co Twoim zdanie jest najlepsza.

        Jednakze ,widze masz talent nie lada,
        umiesz napisac wierszem i proza
        trafiajac do celu o zgrozo.
        Lecz mile to jest czytanie
        bo nie ma w mnim nic co nazywa sie ublizaniem.

        Pozdrawiam

    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 06.02.03, 13:46
      Zawiało ,zasypało śnieg sypie od rana
      Niż nadszedł , Ty wciąż jesteś zaspana
      Mimo bieli szarość , ni skrawka nieba
      Wstać się nie chce a do pracy iść trzeba
      Wiatr wieje , strąca z drzew płaty śniegu
      Boże jak późno- jesz śniadanie w biegu
      Mimo zasp na drodze jakoś dobrnęłaś
      Sterta papierów więc do pracy się wzięłaś
      Biały puch w szaleńczym tańcu wiruje
      I nawet poranna kawa dziś nie smakuje
      Wieje, huczy, hula wiatr coraz śmielszy
      Coś nie ma na forum nowych wierszy
      Śniegowa chmura płynie znów po niebie
      Tess- czy wiesz ,że ktoś pożąda Ciebie
      Sypnęło znów wiruje puch śnieżnobiały
      Choć kocha - nie powie czyżby nieśmiały
      Patrząc w dal przenikasz zimowy pejzaż
      Aż płatki śniegu wymalują ukochaną twarz

      Tess to dla Ciebie z zasypanego Krakowa...
      • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 06.02.03, 17:03
        Jestem juz, jestem
        nie umieraj z zalu.
        Piekna pogode dzis mamy
        wiec wybralam sie do raju.
        Spacerowalam dlugo
        w promyczkach slonca,
        co niewinnie mnie grzaly
        i zachecaly do ....

        Ladnie mi napisales- dziekuje.
        A na spacerze bylo cudownie.
        Snieg skrzypial pod moimi krokami
        przypominajac dawne lata mej mlodosci.

        Juz niedlugo wroci Twa milosc wielka
        i bedziecie znow sobie nawzajem szeptac .

        Pozdrawiam i Pieknego Wieczoru Zycze.....Tess
        • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 06.02.03, 21:16
          I stało się Tess piękny wiersz na tę noc tylko dla Ciebie popłynął w w nicość
          internetu , bo za nim skończyłem go pisać system mnie wylogował i wszystko
          znikło...
          I dlatego potraktowałem to jako ostrzeżenie - ha,ha choć szkoda
          i napisałem to :

          Spij słodko Tess , słodko śpij
          A o mnie w nocy dziś nie śnij
          Bom ja zakochany od wielu lat
          I moja żona - to cały mój świat
          I tego mojego uczucia nie ukrywam
          Choć na tym forum często bywam
          • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 06.02.03, 21:46
            Milo bylo czytac wiersze od Ciebie
            szkoda ,ze juz ich nie bedzie,(ale przeciesz bedziesz pisal dalej na forum?)
            chyba nie myslales nic na powaznie,
            bo to przeciez wirtual.
            ,bede sie tylko cieszyc kwiatami,
            ktore mi moj maz kupuje latami,latami
            Kazdy z Nas ma "wlasny swiat".
            gdzie czasami sie przenosi .

            Pozdrawiam....Dobranoc
            • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 06.02.03, 22:02
              CODA-Galczynski,rb 13 ten wiersz pasuje do poduszki.
              Spij smacznie i snij piekne sny.

              Uspokojony ocean.
              Nie szumi fala.
              Ten wiatr jest piekny,piekniejszy,
              gdy sie oddala.
              Pozdrawiam
              • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 07.02.03, 09:14
                Tess - napisała
                Milo bylo czytac wiersze od Ciebie
                szkoda ,ze juz ich nie bedzie,
                (ale przeciesz bedziesz pisal dalej na forum?)
                chyba nie myslales nic na powaznie,
                bo to przeciez wirtual.

                Ależ bedą , araczej juz jest nowy . Przecież to tylko wirualne uczucia

    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 06.02.03, 16:34
      Sweet... wciąż na Mazurach się chowa
      Samotny piszę z zaśnieżonego Krakowa
      Liczę każdy dzień co wolno przemija
      Tak wolno czas bez wierszy Twych mija
      Kiedy znów pojawisz się na ekranie ?
      Jeszcze z cztery dni kiedy to się stanie
      Czekam smutny i tęsknota mnie zżera
      Czuję ,że bez Ciebie ma dusza umiera
    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 07.02.03, 09:16
      Tess , a oto zapowiadany wiersz jeszcze ciepły...

      Obudź się Kochanie ,chodź w moje ramiona
      Powiedz tylko - ta z Twoich snów kto ona
      Dziwne ,przez sen wymawiasz dwa imiona
      Więc są aż dwie, jestem na ciebie obrażona
      Ale zapomnisz , gdy pieszczotą cię powitam
      Pocałuj mnie - już o nic więcej nie pytam

      I kiedy bierzesz mą rękę w swoje dłonie
      Czuję jak krew Ci pulsuje ,jak płonie Twe ciało
      Pod palcami czuję wzlatujące iskier promienie
      Rozpalają w mym wnętrzu ogniste płomienie
      I pod Twym dotykiem wypalają się moje sny
      Kochanie na tym świecie liczysz się tylko Ty
      • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 07.02.03, 14:29
        Ach! jestem pod wrazeniem rb 13,
        czuje to cieplo
        bijace przez "szybke",
        tak jak dzis zmarznieta jestem,
        ogrzewa mnie cala
        cieplo plynace z Twich stron.

        Pozdrawiam,,,wroce wieczorem
        • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 07.02.03, 15:52
          Zmarznięta jesteś , zimnaś jak lód
          Pod moim dotykiem stanie się cud
          Tess wyzwolę w Tobie ognia płomienie
          Wtopisz się we mnie z westchnieniem
          Stworzymy z siebie jedno gorące ciało
          Co kochać się wciąż będzie chciało
          I zapomnisz o zimnie w objęciu moim
          Gdy roztopię się we wnętrzu Twoim

          RyśB 7.02.02.
          • on_in_lothian Re: nie wiem jak to się stało...... 07.02.03, 15:57
            nie wiem jak to sie stalo
            jestem obok
            blisko
            to duzo
            lecz tak malo
            chcialbym aby TO sie stalo
            cialem jednym
            z dwoch
            powstalo
            zakwitlo goraco szalenczo
            namietnie
            omamilo
            zacmilo
            zamknelo
            jak kielich kwiatu
            pszczole w srodku
            obejmuje
            czy ty czujesz
            mnie w sobie
            tak jak ja Ciebie czuje
            • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 07.02.03, 16:14
              Jestem kwiatem,Ty pszczolka.
              Wabie Cie swym czarem
              schron sie w mych platkach
              przed skwarem
              i wypij moj nektar slodyczy

              Pozdrawiam ..Tess
            • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 08.02.03, 19:52
              Tess ,ale coś dzisiaj nie przychodzi do mnie wena najwyzszych lotów. To co
              napisałem nie za bardzo mi się podoba ,bo trudno wczuć mi sie w duszę kobiety
              co naprawdę przeżywa kochając się..

              I za ogień rozkoszy jestem Ci wdzięczna
              W raminach Twych czuję się taka bezpieczna
              Mogę iść z Tobą nawet na krańce świata
              Przy Tobie wszystko zło w nicośc ulata
              Nie wiem co ze mną przy Tobie się stało
              Wciąż mi dotyku Twych rąk mało i mało
              I słowa echem wciąż dżwięcza mi namiętnie
              Wciąż czuję Cię w sobie - było mi pięknie
              Niech trwają dreszcze od Twej pieszczoty
              Bo od wczorajszej nocy liczysz się tylko ty

              • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 08.02.03, 20:46
                rb13,
                Napisales prawie tak jak ja to napisalam
                Sprawdzilam ,swoje notatki, niektore zdania ,jakbys sciagal odemnie.
                Ale i tak ,piszesz ladne wiersze.
                Ja musze miec jakis bodziec,do napisania.
                Pozdrawiam..Przyjemnego Wieczoru.
          • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 07.02.03, 16:02
            Grzej minie rb13
            piesc mnie
            noc cala
            Obudzi zapomniane dreszcze,
            rozpal rozkoszy wspomnienia
            az stane sie goraca bez wytchnienia.
            Tess
    • Gość: Kobalt Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.acn.waw.pl 08.02.03, 19:59
      Walcie w bębny
      Jestem jędrny
      Dajcie nieco poezji
      Wtedy przyjdzie natchnienie
      Które uzwniośli bilogiczne p......:)
      Tam gdzie chwile
      Tam gdzie ciała
      Tam gdzie lachy
      Trafiające wprost do czachy
      Gdy miłość zastuka do wrót
      Wiedz że szczęścia będzie w bró/ud
      Dużo albo płytko będzie
      Tak rzekły znajome łabędzie

      • Gość: gość LOTHIAN - NAJLEPSZY ( A ) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 00:06

        Pięknie. Przynajmniej dla mnie. Tylko dlaczego tak mało ?

        Tess, nie obraż się , ale to co robisz to jakiś bełkot.

        Dla o soby o nicku Lothian nagroda - dedykacja wiersza M. Pawlikowskiej -
        Jasnorzewskiej "Zanurzcie mnie w niego"

        Zanurzcie mnie w Niego
        jakby różę w dzbanek
        ...po oczy,
        ...po czoło,
        po snop włosa jasnego -
        niech mnie opłynie wkoło,
        niech się przeze mnie toczy
        jak woda całująca
        Oceanu Wielkiego.
        Niech zginie noc, poranek,
        blask księżyca czy słońca,
        lecz niech on we mnie wnika
        jak skrzypcowa muzyka -
        ...gdy mi do serca dotrze,
        .....będę tym, co najsłodsze,
        ........Nim. -
        • Gość: Tess Re: LOTHIAN - NAJLEPSZY ( A ) IP: *.telia.com 09.02.03, 00:32
          Oczywiscie, mi tez sie podobaja LOTHIANA wiersze.

          Nie wiedzialam ,ze to jakis konkurs
          na najpiekniejsze wiersze i bede oceniana
          z moimi rymami,ush.
          Pozdrawiam.
    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 09.02.03, 11:07
      Hej. Przecież to nie konkurs tylko zabawa. Tworzymy wierszowisko na pewien
      temat ,dlatego powtarzamy pewne frazy lub słowa bo tego wymaga ciagłość.
      A teraz do "Gościa" - spróbuj sam cos napisac i zobaczysz jakie to trudne .
      Moje rozterki przy pisaniu wyłuszczyłem w " Radości tworzenia". Nie w kazdej
      chwili przychodzi chęć do wierszowania nawet o ile jest to grafomaństwo jak w
      moim przypadku. To moja samokrytyczna ocena tzw. mojej poezji.
      Poezja "On in lothian" też mi się podoba ,ale nie tylko jej ... A krytykować
      jest łatwo , stworzyć coś - trudno , bo dopiero czas ocenia co jest dobre ,a co
      złe.
    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 09.02.03, 11:10
      Tess , ponieważ zauważyłaś ,że nie wczułem sie dusze kobiety. To może coś z
      przezywania od strony mężczyzny :

      Wygasłe pożądanie

      A z ust Twoich słowo „a..ah” w różnych odcieniach się wyrywa
      Niczym symfonia pieści me ciało , niczym muzyka wygrywa
      Niewidzącym wzrokiem -widzę zapaliłem Ci rumieniec na twarzy
      A wargi Twe krzyczą hymn uwielbienia w chwili co zaraz się zdarzy
      Kiedy wspólnie ze mną zadrżysz niczym w febrze .Jakbyś była chora
      Przyduszona mym ciałem bezwładnym co spadnie na Cię jak zmora
      Kiedy gdzieś wlecę w przestrzeń wszechświata . To nicość - być może
      W ciemność rozświetloną błyskiem błyskawic ,w wzlatującą zorzę
      Dreszcz mnie przenika .Choć prawie Cię nie znam .Za tę w raju chwilę
      Krzyczę - kocham Cię ! Nieprawda .To tylko sex , a może się mylę

      I nagle mija szał .Wszystko cichnie , gaśnie - gdzieś odpływa
      Czuję jakaś niechęć do Ciebie coraz większą co falami napływa
      Leżę przy Tobie zimny , zwinięty w kłębek niczym kula śnieżna
      Jeszcze zdyszana też cichniesz ,a jeszcze przed chwilą taka drapieżna
      Patrzysz na mnie szeroko ,żebrając oczami o trochę pieszczoty
      Prysło uniesienie .Daj spokój już dosyć .Nie mam już na to ochoty
      Zapach twój drażni , choć przed chwilą odurzał .Leżę sam na boku
      Jak nieżywy ,znikło pożądanie .Odpłynął gdzieś szał miłosnego amoku
      Kochany - chodź do mnie .Wyciągasz błagalnym geście swe ramiona
      Dłoń twa pełznie w mym kierunku .Patrzę i zadaję pytanie . Czyja ona?



      Ryś B.
      • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 09.02.03, 11:39
        "Rysiu" - jezeli pozwolisz ,ze tak Cie nazwe.

        Trafnie ujales, " Wygasle pozadanie" z punktu meskiego.
        Ja to bym nazwala przygoda jednorazowa.
        Chyba tak sie odczuwa ,najpierw pozadanie,euforia,a pozniej nicosc.
        pustka,po zaspokojeniu swoich marzen.
        Chyba bedzie trzeba sie skusic i sprobowac kiedys hi,hi,hi.

        feber - goraczka a to tez mowi sie tak po polsku?.

        Pozdrawiam

        • jonit77 Re: nie wiem jak to się stało...... 09.02.03, 14:47
          wchłoneła jego wilgoć w siebie
          przyszedł nocą
          po raz kolejny
          wziął to co było jego
          moje ciało

          oddał mi swoje.

          Stale nienasyceni,
          pragnący wciąz siebie ,
          wciąż ,znowu i od nowa
          głodni
          poznawania swoich drog,
          biegniemy przed siebie.
          Oddalamy sie do spraw codziennych
          zarabiamy na chleb
          na życie
          na potomstwa byt
          Aby potem spocząc u swych stóp
          Zanurzyc sie w sobie,
          oddac los w istoty najbliższej ręce
          dac siebie ,
          choć chwilkowo
          za szczęscie w podzięce.

          Zostawił swoją wilgoć,
          tak jej pragnęłam.
          Bo czasem chce sie czlowiek w tej miłosci
          zapomnieć.
          • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 09.02.03, 16:27
            Jonit77,
            ach,przeciesz to samo zycie.
            Pieknie to napisalas,niestey ja tak nie umiem.
            Pozdrawiam
    • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 09.02.03, 21:16
      Czujesz nachodzi niczym febry drżenie
      Krzyczysz - Och -jak ostatnie tchnienie
      Czujesz ten płomień ogarniający ciało
      Co pręży się i miota jakby oszalało
      • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 09.02.03, 22:18
        cisza
        i juz po burzy,
        po wielkich wulkanach.
        W naszych cialach
        harmonia powstala
        lezymy obok siebie milczacy
        nie wiedzac czy many sobie spojzec w oczy.
        • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 17.02.03, 15:38
          Tess, gdzieś znikła mi wierszowana odpowiedż do Ciebie.Spróbuję ją dziś
          odtworzyć!
          • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 17.02.03, 16:27
            OK rb13,bede czekala,
            zawsze z wielka przyjemnoscia czytam "ten temat" i Wszystkich wpisy.
            Pozdrawiam.
        • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 17.02.03, 17:39
          Tess napisała:
          cisza
          i juz po burzy,
          po wielkich wulkanach.
          W naszych cialach
          harmonia powstala
          lezymy obok siebie milczacy
          nie wiedzac czy many sobie spojzec w oczy.
          A oto jeszcze goraca odpowiedż , bo poprzednia gdzieś wyniosło w niebytu
          chaos ostatnich dni na forum Gazety

          Gdy owładnęła Cię rozkoszy fala
          Ścichłeś ,bo ona wszystko zniewala
          Leżysz i zamknięte masz powieki
          Czemu nie chcesz spojrzeć w me oczy
          Już mnie nie chcesz ? Jesteś taki daleki
          Cóż za myśl Twój umysł mroczy

          We wnętrzu czuję ognia płomienie
          Jeszcze pamiętam Twe drżące ciało
          Ogarnia mnie ponowne pragnienie
          By twe ciało mnie znów posiadało
          A Ty leżysz taki milczący wciąż
          Jak nie kochanek - tylko mój mąż

          • Gość: Tess Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.telia.com 17.02.03, 20:56
            rb13,
            no coz ,zacytuje Ci tym razem:

            Nie kocham Cie za to kim jestes,
            ale za to jaki jestes
            kidy przebywam z Toba.
            ********Gabriel Gracja Marquez.
            • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 17.02.03, 21:03
              Skąd wiedziałaś,że jestem potworem
              I znów dziś nawiedzę Cię wieczorem
              Czy masz w sobie tę wielką moc
              By zrzucić czar ze mnie w tę noc
    • Gość: J Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 21:12
      Niech wróci ten wątek
      Niech da dobrym dniom zaczątek
      Właściwie nikogo te życzenia obejsc nie mogą
      bo chcemy ,
      by zycie było jednym pasmem szczęscia
      nie pożogą...

      Dziś Sw Walenty
      nad nami króluje
      w głowach rodzą sie mysli namietnosci
      i pożądań pełne

      Niech ta miłośc
      dzisiaj nas przepełni
      niech przenikną ciał jamistych
      przekwione oblicza
      bo to będzie
      taniec tańcow
      splot rąk
      przywarte lica

      to oblicze jest miłości
      to par pełna ulica
      to samochody,
      parki ,
      miedzy blokowiskami
      wszelkie zakamarki...

      ulica kwitnie ,
      kwitnie kobiecosc
      i męskość
      kwitną konwalnie nam w sercach
      a za oknem lada moment dotkną
      oblicza ziemi przebiśniegi

      a może to pierwioski?
      • rb13 Re: nie wiem jak to się stało...... 19.02.03, 18:37
        Gość J napisał:
        Niech wróci ten wątek
        Niech da dobrym dniom zaczątek
        Właściwie nikogo te życzenia obejsc nie mogą
        bo chcemy ,
        by zycie było jednym pasmem szczęscia
        nie pożogą...


        Hej wszyscy co tu już byli i nie byli - wracajmy !

    • Gość: J. Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 21:19
      Ta miłośc była pierwszą
      niech będzie i ostatnią

      Niech słonce nadaje jej blasku

      niech zadne brzytwy jej nie zatną.
      Jej skóra jest subtelna
      jej barwa błekitna

      Błądzi miedzy nami promyk nadziei

      przebija wzajemna iskra
      lecz nie wnosi poparzenia
      bije żrodlo
      bije moc blasku od słonca
      ta miłośc
      ta miłośc nigdy nie będzie mieć końca.
    • Gość: J Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 20:13
      Czuła jego zapach,była lwicą ,na ktorą czail sie przepelniony potrzeba
      walki o przetrwanie lew.
      akceptowala go totalnie ,bylo cos takiego w powietrzu ,co pchalo ją blizej,
      a napewno nie odpychalo jej.
      odpowiadal jej, w swej sile ,urodzie ,meskosci,
      byl silny ,byl przywodcą stada ,imponowal jej...
      choc wiedziala ,ze ona nie bedzie jedyna ,
      bo jego ambicje są duze ,
      pchala go ,kierowala do innych jego potrzeba przetrwania
      ten zew co
      kaze kopulowac
      co kaze poswiecac sie jak samcom w smiertelnym objeciu modliszki.
      tak on walczyl ze wszyskimi ,aby one ,samice byly jego
      walczyl o to ,
      by potomstwo tez bylo jego,
      i by swemu jedynie zapewnial byt.
      • Gość: J Re: nie wiem jak to się stało...... IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 20:21
        A gdybym była taką lwicą ,
        czy nie przeszkadzałoby mi to ze on ma wszystkie .
        ze tak fizycznie ,namacalnie walczy ten lew o byt, o przerwanie.
        jakiez one są nieszczęsliwe te zwierzęta .
        zyją sezon,zyją kilka lat,ok ,czasem są stale w uczuciach, jak
        łabędzie ,wiążące sie na cale zycie, jak bociany, stale przebywajace w tej
        samej kombinacji.
        Ale wiekszośc zachowań to instynkt, to walka o przertwanie ,
        o sprzedanie swego potencjalu,
        o zasianie plonu.

        Dobrze ,ze jesteśmy ludźmi.
        Bądźmy nimi,niech nie zwalnia to nas z wyższej odpowiedzialnosci.


        Lew
        natury zew,
        objął lwicę w uścisku
        chwil,
        potem nie było
        już nic
        oddalił się
        pobiegł
        na niego czekają
        zdobycze nowe.
Pełna wersja