Mam pytanko do panów.

29.01.03, 14:05
Zaciekawił mnie wątek kici.koci gdzie przewijał się temat zakresu męskich
oczekiwań w stosunku do swoich partnerek. Ale wypowiadały sie głównie
kobiety. Napiszcie proszę jak wielu z was uważa, że połknięcie spermy przez
partnerkę dało lub dałoby wam większą satysfakcję niż gdyby ją wypluła. I czy
zdecydujecie się poprosić ją o to.
    • Gość: Kobalt Re: Mam pytanko do panów. IP: *.acn.waw.pl 29.01.03, 14:46
      Po męsku postawione pytanie.
      Trochę się krępuję z odpowiedzią, ale niech tam: niech wypluwa, co mi tam.
      Ważne że miała co wypluć
    • i100 Re: Mam pytanko do panów. 29.01.03, 18:39
      wg mnie nie musi połykać spokojnie może wypluwać, to nawet jest ciekawsze :-p
      • Gość: Kobalt Re: IP: *.acn.waw.pl 29.01.03, 19:17
        Tak, ja po namyśle bym prosił żeby wypluwać, połykanie mnie krępuje...:(
    • edmundroman Re: Mam pytanko do panów. 29.01.03, 19:24
      ja tam lubię jak połyka, ale nie zdecydował bym się na coś więcej niż prośbę o
      spróbowanie czy jej się to podoba. uważam, że sperma ma obrzydliwy smak. ale
      znowu całowanie się z panną, któtra właśnie w ten sposób zrobiła ci laskę-
      miodzio
    • Gość: Vapour Re: Mam pytanko do panów. IP: *.paw.pl 29.01.03, 20:52
      czesc...wiem ze pytanie jest skierowane do panow ale prosze dopuscie mnie,
      kobiete , w tej kwestii do glosu..jestem dopiero poczatkujaca..i ostatnio po
      raz pierwszy udalo mi sie doprowadzic oralnie mojego chlopaka do orgazmu.
      Zdecydowalam sie na ..plykanie..nie wyobrazam sobie jak moglabym to
      wypluc..przeciez to moj facet..a widok ukochanej kobiety wypluwajacej dodatkowo
      z mina wskazujaca na stan obrzydzenia wasz sperme nie jest chyba
      przyjemny..sperma mojego faceta nie ma smaku...anio gorzkiego ani slonego..w
      ogole go nie ma..jak woda..moze dlatego nie mialm z tym problemow ..mimo to
      mysle ze mozna sie zdobyc na odrobine poswiecenia..
      ...a tak w ogole to...dziwie sie panom ze wolicie byc wypluwani..??
      • Gość: Kobalt Re: Mam pytanko do panów. IP: *.acn.waw.pl 29.01.03, 20:55
        Facet, faceta czuję na milę:)
        • chatte Re: Mam pytanko do panów. 29.01.03, 21:04
          Gość portalu: Kobalt napisał(a):

          > Facet, faceta czuję na milę:)

          eh, kobalt, kobalt - jestes niestrudzonym tropicielem
          facetow o damskich nickach ;-)). a swoja droga, to nigdy
          nie spoktalam sie ze sperma, ktora nie mialaby smaku...

          pozdrawiam
          chatte
          • Gość: Kobalt Re: Mam pytanko do panów. IP: *.acn.waw.pl 31.01.03, 15:02
            Wydaje się, że Twoje kubki smakowe działają bez zarzutu. Tak trzymać:)
      • jo-ke Re: Mam pytanko do panów. 30.01.03, 07:39
        Gość portalu: Vapour napisał(a):

        .........mimo to
        > mysle ze mozna sie zdobyc na odrobine poswiecenia..
        > ...a tak w ogole to...dziwie sie panom ze wolicie byc wypluwani..??
        xxxxxxxxxxxxxxxx
        Więc uważasz, że powinniśmy wymagać od partnerek żeby łykały?
        Ja zostawiam tę decyzję partnerce baz zastrzeżeń. A jeśli chodzi ci o plemniki
        to cóż... jeśli nie mogą choć wziąść udziału w wielkim wyścigu to pewnię będą
        wolały dokończyć żywota na pościeli niż ginąć w straszny sposób trawione
        kwasami żołądkowymi. he,he,he Przypomnieł mi się stary dowcip. Ale zaryzykuję.
        Pędzą plemniki w wyścigu do jaja, ścigają się i pokonują przeszkody i nagle
        jeden z przodu zorientował się i woła "panowie zdrada jesteśmy w dupie"
        Pozdrawiam.
      • chateaux Re: Mam pytanko do panów. 30.01.03, 12:16
        Wcale nie wolimy.
    • Gość: Vapour Re: Mam pytanko do panów. IP: *.paw.pl 30.01.03, 09:41
      Rany w zyciu bym nie poyslala ze dam sie wciagnac w dyskusje na forum:/
      Panowie.po pierwsze nie ma smaku Chatte...po prostu nie ma..a po drugie tu nie
      chodzi o to zeby od partnerek wymagac by polykaly..moze zle sie poprzednio
      wyrazilam..ale ja zle ym si e czula wypluwajac i tyle..bo moim zdaniem
      swiadczyloby to o pewnym braku akceptacji partnera.." o fuj nie wezme tego do
      ust, jest obrzydliwe!"<--
      • Gość: Znawca Re: Mam pytanko do panów. IP: *.pl.abb.com 30.01.03, 09:58
      • Gość: Znawca Re: Mam pytanko do panów. IP: *.pl.abb.com 30.01.03, 10:01
        Nie ma smaku?
        Statystycznie to moje zdanie nie ma znaczenia (raz spróbowałem swojej w dość
        ciekawych okolicznościach) ale według mnie ma to smak surowego kurzego jajka.
    • Gość: Znawca Re: Mam pytanko do panów. IP: *.pl.abb.com 30.01.03, 10:08
      Ma połknąć, czy nie to pytanie wtórne.
      Pytanie pierwotne to czy zachęcać "na siłę" so seksu oralnego.
    • chateaux Re: Mam pytanko do panów. 30.01.03, 12:12
      jo-ke napisał:

      > Zaciekawił mnie wątek kici.koci gdzie przewijał się temat zakresu męskich
      > oczekiwań w stosunku do swoich partnerek. Ale wypowiadały sie głównie
      > kobiety. Napiszcie proszę jak wielu z was uważa, że połknięcie spermy przez
      > partnerkę dało lub dałoby wam większą satysfakcję niż gdyby ją wypluła. I czy
      > zdecydujecie się poprosić ją o to.


      Tak, ale nie jest to nieprzeparte pragnienie, tym bardziej, że tego typu rzeczy
      na tyle szybko powszednieją, że w krótce nie byłoby to bardziej podniecające,
      niż "standard".
      • jo-ke Tym razem do ślicznotek 31.01.03, 20:53
        Miałem też pewien cel. Chciałem poprzeć odważne kobietki jak kicia.kocia, które
        tak jak ja uważają, że nie zawsze kompromis i ustępstwo są na miejscu choć w
        życiu oczywiście są niezbędne. Na pewno nie dla zaspokojenia tak niskich
        pobudek.
        Choć reprezentacja panów była niewielka ,można chyba powiedzieć że niewielu
        mężczyzn dowartościowuje się manifestując na podobne sposoby swoją dominację
        nad partnerką. Albo zdają sobie sprawę z tego, że nie ma się czym chwalić.
        Są oczywiście wyjątki. Trafiają się też "perełki" które kombinują jak dobrać
        się do tyłka barankowi mimo, że wyraźnie sobie tego nie życzył. Ale to już coś
        dla psychologa.
        Komentarz miał być szerszy ale zdałem sobie sprawę, że zbyt wiele dziwnych dla
        mnie rzeczy się tu pisze. Musiałby być bardzo szeroki. Więc się streszczam.
        Bardzo zdziwiło mnie stwierdzenie, że sukces związku zależy w 80% od łóżka.
        To dopiero zaścianek. Albo wiernopoddańcze postawy. Ładnie brzmi "manifestujące
        całkowite oddanie" ale to to samo. Cóż jedni mają charakter inni charakterki.
        I jeszcze odnośnie konfliktów. Według mnie mężczyzna odchodzi czy chodzi na
        boki bardzo rzadko z powodu "niedopasowania" w łóżku(jeśli wcześniej było
        dobrze). Znacznie częściej żle robi się w łóżku z powodu tych "20%"
        codzienności niestety. Po mojemu odwrotna proporcja jest bliższa prawdy. Ale to
        jest moje zdanie. Pozdrawiam.
Pełna wersja