Nie ma mężczyzn impotentów są tylko leniwe kobiety

IP: *.pl.abb.com 30.01.03, 07:35
I co wy na to?
    • chatte Re: Nie ma mężczyzn impotentów są tylko leniwe ko 30.01.03, 12:04
      Gość portalu: Znawca napisał(a):

      > I co wy na to?

      he, he - a jak wytlumaczysz impotencje u gejow???
      • Gość: Znawca Re: Nie ma mężczyzn impotentów są tylko leniwe ko IP: *.pl.abb.com 30.01.03, 12:16
        Zwykle jedn z nich jest "kobietą" :)
        • Gość: Szalony Kucharz No, no, nie przesadzaj Znawco... IP: *.visp.energis.pl 30.01.03, 12:20
          Homoseksualizm to nie transseksualizm.


          (-:=3
        • chatte Re: Nie ma mężczyzn impotentów są tylko leniwe ko 30.01.03, 12:23
          Gość portalu: Znawca napisał(a):

          > Zwykle jedn z nich jest "kobietą" :)

          blad w nomenklaturze lub rozumowaniu ;-)
          gej, nazwijmy go pasywny, nie mysli o sobie jako o
          kobiecie. no, chyba ze jest transseksualista. ale to
          inna bajka ;-)
    • Gość: Szalony Kucharz Nie ma oziębłych kobiet są tylko nieporadni... IP: *.visp.energis.pl 30.01.03, 12:22
      ... kochankowie.

      Co wy na to?

      (-:=3
      • the_sweetest_thing1 a ja uważam 30.01.03, 12:29
        że ani jedno ani drugie. Jeśli coś ludzi do siebie nie przyciąga to niestety
        chcociażby najlepszy kochanek nie bedZie w stanie w pełni zadowolić kobiety i
        odwrotnie. Jesli nie iskrzy pomiędzy tym dwojgiem to i seks będzie bez
        fajerwerków co nie zawsze oznacza że on złym kochankiem a ona oziębła.
        pozdrawiam:)
        • Gość: Szalony Kucharz Czymże są owe iskry, Poetko? IP: *.visp.energis.pl 30.01.03, 12:52
          Najsłodsza!

          Powiedz mi, proszę, cóż jest tym magnesem przyciągającym jednych amantów do
          drugich?

          I na czym polegać miałoby pełne zadowolenie kobiety?

          Kiedy przychodzi ten moment, w którym bez obawy ośmieszenia się przed samymi
          sobą, zakrzyknąć możemy "Jestem spełniona/y!"?



          (-:=3
          • the_sweetest_thing1 Re: Czymże są owe iskry, Poetko? 30.01.03, 13:24
            Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a):

            > Najsłodsza!
            >
            > Powiedz mi, proszę, cóż jest tym magnesem przyciągającym jednych amantów do

            > drugich?

            ha! gdybym to ja wiedziała to recepta dla niespełnionych kochanków gotowa.
            Każdy z nas jest inny i każdego co innego porusza. Każdy mam jakieś wyobrażenie
            osoby jaką chciałby spotkać. Każdego z nas inne "to coś" porusza w drugiej
            osobie.
            >
            > I na czym polegać miałoby pełne zadowolenie kobiety?

            dla kazdej z nas na czymś innym. Mozna by sie pokusić o znalezienie wspólnego
            mianownika. Ale czy jest sens? Jesli kobieta czuje się spełniona to widac to
            odrazu. Całe jej ciało o tym mówi.

            >
            > Kiedy przychodzi ten moment, w którym bez obawy ośmieszenia się przed samymi
            > sobą, zakrzyknąć możemy "Jestem spełniona/y!"?

            Gdy zadziała to coś niewidzialnego między dwojgiem to nie boją się ośmieszenia,
            bie myślą nawet o tym.
            Taki jest mój punkt widzenia, zapewne wiele osób się z nim nie zgodzi, ale
            uważam że technika w seksie to niestety nie wszystko.
            pozdrawiam:)
            >
            >
            >
            > (-:=3
      • Gość: Znawca Re: Nie ma oziębłych kobiet są tylko nieporadni.. IP: *.pl.abb.com 30.01.03, 14:31
        Jedno małe doprecyzowanie jeśli nieporadni to nie kochankowie.
        Ale z drugiej strony to mogą być szukający zdominowania ze strony kobiety.
        Zrestą miedzy nami meżczyznami - kto się przyzna do nieporadności? Są tacy?
        • livia Re: Nie ma oziębłych kobiet są tylko nieporadni.. 30.01.03, 15:12
          Och, Mój drogi, to co siedzi w czlowieku jest baaaardzo skomplikowane. Choc
          oziębła kobieta na pewno nie ułatwia sprawy. Niemniej, nie mozna tak upraszczać
          sytuacji, sprowadzając ją do stwierdzenia - nie byloby impotencji, gdybyście
          się nami zajęły
          Liv
          • Gość: Znawca Re: Nie ma oziębłych kobiet są tylko nieporadni.. IP: *.pl.abb.com 31.01.03, 06:37
            > Och, Mój drogi, to co siedzi w czlowieku jest baaaardzo skomplikowane. Choc
            oziębła kobieta na pewno nie ułatwia sprawy. Niemniej, nie mozna tak upraszczać
            sytuacji, sprowadzając ją do stwierdzenia - nie byloby impotencji, gdybyście
            się nami zajęły

            Problem jest w tym, że osobiście nie doświadczyłem (i mam nadzieję nigdy nie
            doświadczać) uwiądu w sytuacji jednoznacznej.
            Generalnie muszę Ci przyznać rację "to co siedzi w czlowieku jest baaaardzo
            skomplikowane", ale czemu nie spróbować upraszczać. Przecież teoria Newtona
            funkcjonowała przez tyle wieków i nadal jest nauczana, a jest tylko
            uproszczeniem i szczególnym przypadkiem teorii Wielkiego Alberta E.
            Wydaje mi się, że w problemu nie można odbić tylko w stronę męską lub damską.
            Już starożytni mawiali "bo w tym cały jest ambaras żeby dwoje chcieli na
            raz" :))
            Moje subiektywne zdanie za niemoc płaciową odpowiada w znacznej części partner.
            • livia Re: Nie ma oziębłych kobiet są tylko nieporadni.. 31.01.03, 09:14
              Dokładnie - nigdy jedna strona nie jest w 100% winna impotencji. Stresujące dla
              mężczyzny może być chyba także i to, że kobieta bbbbaaaaarrrdzxoooo chce mu
              pomóc i w efekcie osiąga odwrotny skutek
              Liv
Pełna wersja