czy puscilabys sie za pieniadze?

30.01.03, 21:15
w odroznieniu od 'amoralnej propozycji' sa realia
polskie:

a) masz (lub nie masz) partnera
b) dajacy propozyje jest symaptycznym gosciem ale nie
redfordem (- 30 lat ;o)


i cooo sklada ci propozycje? co ty, wy na to?
    • chatte Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 30.01.03, 23:50

      na pewno tak w 1 przypadku - gdy zdrowie lub zycie moich
      najblizszych lub moje od tego mialoby zalezec
      (albo ja albo ktos z bliskich nie ma co do garka
      wrzucic, jest chory i nie ma za co lekow kupic,
      potrzebuje na operacje ratujaca zycie lub zdrowie itp)
      innymi slowy - bylaby to dla mnie ostatecznosc
      • mista_lova_lova Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 31.01.03, 00:03
        chatte napisała:

        >
        > na pewno tak w 1 przypadku - gdy zdrowie lub zycie
        moich
        > najblizszych lub moje od tego mialoby zalezec
        > (albo ja albo ktos z bliskich nie ma co do garka
        > wrzucic, jest chory i nie ma za co lekow kupic,
        > potrzebuje na operacje ratujaca zycie lub zdrowie itp)
        > innymi slowy - bylaby to dla mnie ostatecznosc


        a hmmm a mniej tragicznie np. sponsorowane wakacje i
        mile spedzony czas bez trosk finansowych w przyjemnym
        miejscu i z dobra zabawa? ...


        • chatte Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 31.01.03, 10:05
          mista_lova_lova napisał:

          > a hmmm a mniej tragicznie np. sponsorowane wakacje i
          > mile spedzony czas bez trosk finansowych w przyjemnym
          > miejscu i z dobra zabawa? ...
          >
          dobra zabawa...? z tym to roznie moze byc. jesli gosciu
          placi to i wymaga, a moze wymagac nie tego, co ja bym
          chciala. nie lubie seksualnych zobowiazan. cenie swoja
          niezaleznosc - taki uklad mi nie pasuje
          • mista_lova_lova Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 31.01.03, 20:45
            chatte napisała:

            > dobra zabawa...? z tym to roznie moze byc. jesli
            gosciu placi to i wymaga, a moze wymagac nie tego, co
            ja bym chciala.
            >

            hi hi do czego sie zobowiazujesz to nie obowiazek tylko
            przyjemosc ;o)

            a powazniej zawsze mozesz zrezygnowac jak naprawde ci
            sie nie podoba...

            > nie lubie seksualnych zobowiazan. cenie swoja
            > niezaleznosc - taki uklad mi nie pasuje

            hmm a czym to sie rozni jak kogos poznajesz to masz
            dokladnie to samo tylko musiz ponosic koszty ...
            • chatte Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 02.02.03, 01:55
              mista_lova_lova napisał:

              > hi hi do czego sie zobowiazujesz to nie obowiazek
              tylko
              > przyjemosc ;o)

              inni to nazywaja sponsorigiem, jeszcze inni kurestwem ;-)

              > a powazniej zawsze mozesz zrezygnowac jak naprawde ci
              > sie nie podoba...

              czy to jakas propozycja?!!

              > hmm a czym to sie rozni jak kogos poznajesz to masz
              > dokladnie to samo tylko musiz ponosic koszty ...

              motywami sie rozni. co do kosztow - co masz na mysli?
              • mista_lova_lova Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 02.02.03, 21:41
                chatte napisała:

                > inni to nazywaja sponsorigiem, jeszcze inni
                kurestwem ;-)
                >
                hmmm to chyba nie to samo, 'panience' placisz za godzine
                (jak konsultantom i prawnikom ;o), sponsoring lda mnie
                to cos bardziej subtelnego.


                > czy to jakas propozycja?!!

                ;o))))))))))))

                rozmowa miala byc czysto teoretyczna, mj urok i tak by
                cie zniewolil (oczwiscie pomoc luksusowego hotelu i
                dobrych samochodow by pomogly ;o)

                > motywami sie rozni. co do kosztow - co masz na mysli?

                ha ha poznasz biednego chloptasia, to male, ze bedziesz
                za niego placila to i w lozku te same obowiazki...
                • chatte Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 05.02.03, 12:30
                  mista_lova_lova napisał:

                  >
                  > ;o))))))))))))
                  >
                  > rozmowa miala byc czysto teoretyczna, mj urok i tak by
                  > cie zniewolil (oczwiscie pomoc luksusowego hotelu i
                  > dobrych samochodow by pomogly ;o)


                  eeeee, widze, ze kolega mista to kolejny teoretyk...
                  tylko co na to tutu? ;-)

                  > ha ha poznasz biednego chloptasia, to male, ze
                  bedziesz
                  > za niego placila to i w lozku te same obowiazki...

                  a, to juz lepiej wyjsc za maz! tylko bez intercyzy ;-)))
                  • mista_lova_lova Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 05.02.03, 20:03
                    chatte napisała:
                    > eeeee, widze, ze kolega mista to kolejny teoretyk...
                    > tylko co na to tutu? ;-)

                    pytenie z zalozenia bylo teoretyczne, jesli chcesz
                    praktukow musisz poszukac w okolicach uniwersytetow ;o)


                    > a, to juz lepiej wyjsc za maz! tylko bez intercyzy ;-
                    )))
                    >
                    jak bez intercyzy ale z biednym chloptasiem to i tak
                    bedziesz placila + splacala dlugi ;o)))))))))

      • Gość: Franz Re: czy puscilabys sie za pieniadze? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 04.02.03, 00:32
        dzieci kuźwa jego!!!
      • Gość: Andy Re: czy puscilabys sie za pieniadze? IP: proxy / 193.103.152.* 04.02.03, 07:37
        ludzie, o co wam chodzi???
        ja np. bym nigdy za to nie zaplacil. jeszcze sie do dnia dzisiejszego z tym nie
        spotkalem zeby dobra gadka mi nie wystarczyla zeby dostac jakas dziewczyne do
        lozka.

        a tak poza tym. najlepsze wlozku oraz najszybsze na szybki numerek sa wszystkie
        dziewczyny/kobiety ktore maja chlopaka lub meza. nie wiem dlaczego tak jest ale
        one sa w najwiekszej potrzebie i zdolne zrobic wszystko w lozku czego od nich
        sie oczekuje!!!

        moja motto: niech zyja wszystkie mezatki oraz dziewczyny zwiazane!!!!!
    • Gość: smyk Re: Oliwko !!! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 12:03
      a gdyby wyglądał jak dzwonnik z Roterdame ale dawał kasę np 5.000 PLN
      • meduza4 Smyku! 31.01.03, 12:09
        Gość portalu: smyk napisał(a):

        > a gdyby wyglądał jak dzwonnik z Roterdame ale dawał
        kasę np 5.000 PLN

        A moze tyle to ona jest w stanie w tydzien zarobic?
        • Gość: smyk Re: Meduza ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 12:29
          meduza4 napisała:

          > Gość portalu: smyk napisał(a):
          >
          > > a gdyby wyglądał jak dzwonnik z Roterdame ale dawał
          > kasę np 5.000 PLN
          >
          > A moze tyle to ona jest w stanie w tydzien zarobic?
          >
          >
          >


          Sugerujesz, że ty bierzesz tyle za tydzień ?
          • meduza4 Smyku ! 31.01.03, 12:48
            Gość portalu: smyk napisał(a):

            > meduza4 napisała:
            >
            > > Gość portalu: smyk napisał(a):
            >
            > Sugerujesz, że ty bierzesz tyle za tydzień ?

            Nie. Sugeruje, ze Olivvka wcale nie musi dla takiej
            kwoty sprzedawac sie za pieniadze.
            Zreszta juz ci odpisala, wiec wszystko jest chyba jasne?
            • Gość: smyk Re: Meduza ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 12:55
              meduza4 napisała:

              > Gość portalu: smyk napisał(a):
              >
              > > meduza4 napisała:
              > >
              > > > Gość portalu: smyk napisał(a):
              > >
              > > Sugerujesz, że ty bierzesz tyle za tydzień ?
              >
              > Nie. Sugeruje, ze Olivvka wcale nie musi dla takiej
              > kwoty sprzedawac sie za pieniadze.
              > Zreszta juz ci odpisala, wiec wszystko jest chyba jasne?
              >


              Ale jak umiesz czytać to pytanie było zadane Tobie !
              • meduza4 Smyk ! 31.01.03, 13:05
                Gość portalu: smyk napisał(a):

                > meduza4 napisała:
                >
                > > Gość portalu: smyk napisał(a):
                > >
                > > > meduza4 napisała:
                > > >
                > > > > Gość portalu: smyk napisał(a):
                > > >
                > > > Sugerujesz, że ty bierzesz tyle za tydzień ?
                > >
                > > Nie. Sugeruje, ze Olivvka wcale nie musi dla takiej
                > > kwoty sprzedawac sie za pieniadze.
                > > Zreszta juz ci odpisala, wiec wszystko jest chyba
                jasne?
                > >
                >
                >
                > Ale jak umiesz czytać to pytanie było zadane Tobie !

                I rzeczowo na nie odpowiedzialam! Powtorze jeszcze
                raz: nie sugeruje abym brala tyle za tydzien!
                Uprzedze kolejne twoje pytanie -nie uprawiam
                i nigdy nie uprawialam nierzadu!
                Zwracam tylko uwage na to, ze Olivvka nigdzie nie
                pisala i nie wspominala jakoby uprawiala seks za
                pieniadze lub byla tym zainteresowana!
                Dotarlo gdzie trzeba?
      • olivvka Re: Smyku - weź sobie to do serca. 31.01.03, 12:19
        Gość portalu: smyk napisał(a):

        > a gdyby wyglądał jak dzwonnik z Roterdame ale dawał kasę np 5.000 PLN

        Smyk,
        Coś Ci w końcu prostaku powiem, bo jak mniemam wywołałeś mnie do tablicy
        zatytułowawszy swojego posta moim nickiem:

        To, że lubię seks, jestem wyedukowana ze spraw związanych z erotyką ludzką, że
        potrafię traktować o nim bez skrępowania, nie upoważnia Cię kmiocie do
        obrażania mojej osoby. To, że przez większą część czasu na Twoje iście
        zawodówkowe wywody pozostaję niewzruszona, to nie znaczy że cały czas
        nadstawiam swój policzek, byś mógł w niego klepać ile zechcesz. Moje milczenie
        na Twoje zaczepki było li tylko wyrazem mojej kultury, która nakazywała nie
        prowadzić utarczek w tak bezceremonialny sposób w jaki Ty zawsze je
        prowadziłeś. Za takie propozycje dostałbyś w ryj od mojego męża i ode mnie bez
        mrugnięcia okiem.

        Teraz Ci w końcu smrodzie w pięty pójdzie, bo swoją obecnością tutaj nie
        zasłużyłam sobie, by stały bywalec tego Forum jakim niewątpliwie jesteś,
        czytający niemal od deski do deski to co się tutaj wypisuje, pozwalał sobie na
        proponowanie mi nierządu. Nie mam zamiaru odpowiadać na Twoje zaczepki. To, że
        nie zabrałam dobrowolnie głosu w tym wątku, jest chyba oczywistym, że nie
        uczyniłabym tego, nie wydaje Ci się to logiczne?

        To chłopczyku, że masz jakieś kompleksy i poprzez zaczepki w stosunki do innych
        oraz ich negację próbujesz je leczyć, wcale mnie nie interesuje. Dla mnie
        jesteś wciąż niebytem, staram się w ogóle nie zauważać Ciebie tutaj na Forum.
        Ale nie pozwolę sobie ćwoku, byś pomiatał moim nickiem.

        A 5 000 PLN to sobie w dupę możesz wsadzić. Tyle to wydaję na waciki w
        miesiącu, zadowolony? Dla Ciebie to pewnie majątek, dlatego zadajesz tak
        idiotyczne pytania.

        nie pozdrawiam
        olivvka

        PS. Nie licz na moją kolejną odpowiedź, nie jesteś wart tego, bym zmusiła się
        do klikania w klawiaturę.

        A wszystkich innych, za użyte inwektywy pod adresem tego buraka, przepraszam i
        pozdrawiam i uśmiecham się do nich szeroko :-))))))))))). Świat jest piękny
        przecież.

        • Gość: smyk Re: To był majstersztyk Oliwko ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 12:51
          Muszą przyznać że poza seksem to Ty masz jeszczę cięty języczek
          A odnośnie męża - nie boje się go więc nie strasz mnie rękoczynem !
      • Gość: Kobalt Re: Oliwko !!! IP: *.acn.waw.pl 31.01.03, 22:02
        No nie, tak nie można postępować z ludźmi innych preferencji, splątanie
        kurestwa pieniężnego z libertyńską postawą Oliwki jakiego tu dokonałeś jest wg
        mnie bardzo nie fair - wstydź się jeśli potrafisz
        • mista_lova_lova Kobalt brawo! n/t 31.01.03, 23:21
    • kia5 Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 31.01.03, 12:17
      Jeśli potraktowac to jako erotyczną grę - to tak - tego jeszcze nigdy nie
      robiłam. Rodzaj zabawy erotycznej i tyle
      • mista_lova_lova Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 31.01.03, 20:49
        kia5 napisała:

        > Jeśli potraktowac to jako erotyczną grę - to tak -
        tego jeszcze nigdy nie robiłam. Rodzaj zabawy
        erotycznej i tyle
        >

        tu mnie zaciekawilas, znaczy uleglabys 'amoralnej
        propozycji'? moze naiwne pytanie jak hmm definiujesz
        gre erotyczna? chcialabys, zeby cie delikatnie adorowal?
        a moze byl bardziej zdecydowany?
        • kia5 Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 02.02.03, 12:07
          Gry erotycznej nie da się zdefiniować. To jest to 'cos' co dzieje się miedzy
          dwojgiem ludzi - ten prąd, napięcie.
          A wracając do zachowania - nie lubię monotonii - ani w zyciu ani w seksie. Co
          nie znaczy, że jestem niestała.
          Tak więc raz chciałabym byc adorowana delikatnie, inny szybko i bez słow,
          aktóregos (w ramach zabawy, czy też amoralnej propozycji) wzięlabym za to
          pieniądze i zachowała się jak na osobę "biorącą za to pieniądze" przystało.
          Kia
          • mista_lova_lova Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 02.02.03, 21:44
            kia5 napisała:

            > Gry erotycznej nie da się zdefiniować. To jest
            to 'cos' co dzieje się miedzy
            > dwojgiem ludzi - ten prąd, napięcie.

            czyli jednak klasyczny podryw, tyle ze w atmosferze
            luksusu...

            > A wracając do zachowania - nie lubię monotonii - ani w
            zyciu ani w seksie. Co nie znaczy, że jestem niestała.
            >
            hi hi 100% kobieca odpowiedz, uwielbiam to


            > Tak więc raz chciałabym byc adorowana delikatnie, inny
            szybko i bez słow, aktóregos (w ramach zabawy, czy też
            amoralnej propozycji) wzięlabym za to pieniądze i
            zachowała się jak na osobę "biorącą za to pieniądze"
            przystało.
            >

            a jesli to bylby ktos o, hmmm, szczegolnych wymaganiach?


            • kia5 Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 03.02.03, 10:21

              >
              > > Gry erotycznej nie da się zdefiniować. To jest
              > to 'cos' co dzieje się miedzy
              > > dwojgiem ludzi - ten prąd, napięcie.
              >
              > czyli jednak klasyczny podryw, tyle ze w atmosferze
              > luksusu...

              --
              • mista_lova_lova Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 03.02.03, 23:34
                kia5 napisała:
                > > a jesli to bylby ktos o, hmmm, szczegolnych
                wymaganiach?
                > --
                • kia5 Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 04.02.03, 09:55
                  Nie, nie wypisuję się, ale czy za to trzeba płacić?? :)))
                  Chociaż pewnie można, jesli miałaby to być gra. Jedna z wielu zresztą...
                  Nota bene: mnie chodziło o polski kodeks karny.
                  • mista_lova_lova Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 04.02.03, 22:03
                    kia5 napisała:

                    > Nie, nie wypisuję się, ale czy za to trzeba
                    płacić?? :)))
                    >

                    hmm pytanie bylo nie o formie zaplaty (pieniadze na
                    konto czy zycia w luksusie przez jakis czas) tylko czy
                    miraz lepszego zycia by cie skusil...


                    > Chociaż pewnie można, jesli miałaby to być gra. Jedna
                    z wielu zresztą... Nota bene: mnie chodziło o polski
                    kodeks karny.
                    >

                    to odpada bo nie ma lazurowego wybrzeza...
                    • kia5 Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 05.02.03, 09:13

                      > >
                      >
                      > hmm pytanie bylo nie o formie zaplaty (pieniadze na
                      > konto czy zycia w luksusie przez jakis czas) tylko czy
                      > miraz lepszego zycia by cie skusil...

                      ****** miraż lepszego życia by mnie nie skusił. Jestem zadowolona z tego co
                      mam. Jesli zdecydowałabym się na seks za pieniądze to byłaby (tak jak
                      powiedziałam) gra, zabawa. Coś co ubarwiłoby moje zycie erotyczne. Oczywiście,
                      że 'zarobione' pieniądze wydałabym na siebie, ale nie musze podnosić w ten
                      sposób standartu mego życia.
                      >
                      >
                      • mista_lova_lova Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 05.02.03, 20:05
                        kia5 napisała:
                        >
                        zycie erotyczne. Oczywiście,
                        > że 'zarobione' pieniądze wydałabym na siebie, ale nie
                        musze podnosić w ten
                        > sposób standartu mego życia.
                        > >

                        eeeh a ja bym sie dal skusic ale dla m.jacksona

                        a) jestem juz za stary
                        b) poza tym nie wygladam jak szympans ;o)
                        • kia5 Re: czy puscilabys sie za pieniadze? 06.02.03, 09:45

                          > > >
                          >
                          > eeeh a ja bym sie dal skusic ale dla m.jacksona
                          --
    • Gość: sojo spuściłbym się za darmo, na twą buźkę IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.03, 20:56
      • mista_lova_lova nie masz sie czym spuscic helmucie nielegalny 31.01.03, 21:02
        jestes ciota wsrod mrowek. i tak trzymaj !
        • Gość: sojo ciebie bym nawet za dopłatę nie wyruchał, bo cuchn IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.03, 23:00
          cuchniesz trupem
          • mista_lova_lova nie chwal sie nie masz czym 31.01.03, 23:23
            • Gość: miotelka Re: nie chwal sie nie masz czym IP: *.proxy.aol.com 02.02.03, 13:37
              nie macie spermy ani pieniedzy
              panowie emeryci
              • mista_lova_lova Re: nie chwal sie nie masz czym 03.02.03, 23:32
                Gość portalu: miotelka napisał(a):

                > nie macie spermy ani pieniedzy
                > panowie emeryci

                jak to nie mamy? a 3ci filar potega jest i basta !
                • Gość: Tess Re: nie chwal sie nie masz czym IP: *.telia.com 03.02.03, 23:58
                  Meska duma sie odezwala.
                  • mista_lova_lova Re: nie chwal sie nie masz czym 04.02.03, 22:01
                    Gość portalu: Tess napisał(a):

                    > Meska duma sie odezwala.

                    a co 'wesole jest zycie staruszka, ha ha, tu biuscik tu
                    biuscik tam nozka'
                    • Gość: Tess Re: nie chwal sie nie masz czym IP: *.telia.com 04.02.03, 22:06
                      Tez tak uwazam,ze zyje sie tylko raz.
                      Bo gdy lasecza sie bedziem potpierac,nikt dekolcikow nie bedzie dla nas
                      otwieral.
                      • mista_lova_lova Re: nie chwal sie nie masz czym 04.02.03, 22:22
                        Gość portalu: Tess napisał(a):

                        > Tez tak uwazam,ze zyje sie tylko raz.
                        > Bo gdy lasecza sie bedziem potpierac,nikt dekolcikow
                        nie bedzie dla nas
                        > otwieral.

                        ee tam kobiety cenia dojrzalosc u mezczyzn ;o)
                        • Gość: Tess Re: nie chwal sie nie masz czym IP: *.telia.com 04.02.03, 22:28
                          Tak,u niektorych .
                          • mista_lova_lova Re: nie chwal sie nie masz czym 04.02.03, 22:29
                            Gość portalu: Tess napisał(a):

                            > Tak,u niektorych .

                            jak dojrzeje to podziekuje. poki co czy chodzisz dzis w
                            klapkach na wysokim obcasie?
                            • Gość: Tess Re: nie chwal sie nie masz czym IP: *.telia.com 04.02.03, 22:33
                              Tak ! te same z futerkiem,ale mam jeszcze dzisiaj spodnie hi hi hi....
                              • mista_lova_lova Re: nie chwal sie nie masz czym 04.02.03, 22:34
                                Gość portalu: Tess napisał(a):

                                > Tak ! te same z futerkiem,ale mam jeszcze dzisiaj
                                spodnie hi hi hi....
                                >

                                aa a ja myslalem, ze szpileczki + stringi +
                                polprzezroczysta bluzeczka (cos dla oka ;o), a ty tak
                                powaznie...
                                • Gość: Tess Re: nie chwal sie nie masz czym IP: *.telia.com 04.02.03, 22:40
                                  Mista,klapki na szpilczce z futerkiem,bo niewim jak to sie nazywa po Polsku.
                                  No ,a spodnie,bo u nas zrobilo sie zimno i mase wirosow,a szkoda zeby byc
                                  chorym i Cie nie spotkac na milej pogawedce.
                                  • mista_lova_lova Re: nie chwal sie nie masz czym 04.02.03, 22:41
                                    Gość portalu: Tess napisał(a):

                                    > No ,a spodnie,bo u nas zrobilo sie zimno i mase
                                    wirosow,a szkoda zeby byc
                                    > chorym i Cie nie spotkac na milej pogawedce.

                                    ok ale nastepnym razem, brazylijskie bikini +
                                    szpileczki. wiesz jak karnawal to karnawal ;o)
                                    • Gość: Tess Re: nie chwal sie nie masz czym IP: *.telia.com 04.02.03, 22:44
                                      OJ ! zapraszsz mie gdzies,bardzo chetnie do ciepelka pojade ,a zwlaszcza do
                                      Brazylji.
                                      • mista_lova_lova Re: nie chwal sie nie masz czym 04.02.03, 22:46
                                        Gość portalu: Tess napisał(a):

                                        > OJ ! zapraszsz mie gdzies,bardzo chetnie do ciepelka
                                        pojade ,a zwlaszcza do
                                        > Brazylji.

                                        hi hi jesli chcesz dokonczyc to co kiedys zaczelismy to
                                        chetnie (bikini is a must ;o)
                                        • Gość: Tess Re: nie chwal sie nie masz czym IP: *.telia.com 04.02.03, 22:50
                                          Wiesz nie lubie zostawiac niedokonczonych spraw,ale ta chyba zostawie
                                          niedokonczona,bo za bardz "publiczna"jak dla mnie.
                                          • mista_lova_lova Re: nie chwal sie nie masz czym 04.02.03, 22:54
                                            Gość portalu: Tess napisał(a):

                                            > Wiesz nie lubie zostawiac niedokonczonych spraw,ale ta
                                            chyba zostawie
                                            > niedokonczona,bo za bardz "publiczna"jak dla mnie.

                                            a niech swintuchy zazdroszcza ;o)
                                            • Gość: Tess Re: nie chwal sie nie masz czym IP: *.telia.com 04.02.03, 22:58
                                              Ale jestes uparty.
                                              Ja chyba troche z tym poczekam.....OK,chyba nie bedzie Ci smutno.
    • Gość: true Re: czy puscilabys sie za pieniadze? IP: 62.233.169.* 05.02.03, 15:29
      jest taki stary kawał... brzmiał mnie jwiecej tak:

      na przyjęciu lord, w słusznym wieku, zagaduje śliczna kobietę
      -czy zgodzila by się pani spędzić ze mna noc za milion funtów?
      po długich wahaniach kobieta zgadza się
      na te słowa lord pyta
      -a za 10 funtów?
      -za kogo mnie pan ma? - pyta dama
      - to juz ustaliliśmy , teraz się targujemy...
      • Gość: NaKrawędzi Re: czy puscilabys sie za pieniadze? IP: *.spray.net.pl 06.02.03, 01:52
        Gość portalu: true napisał(a):

        > jest taki stary kawał... brzmiał mnie jwiecej tak:
        >
        > na przyjęciu lord, w słusznym wieku, zagaduje śliczna kobietę

        Raczej Bernard Shaw
        • Gość: true Re: czy puscilabys sie za pieniadze? IP: 62.233.169.* 06.02.03, 15:03
          Gość portalu: NaKrawędzi napisał(a):

          > >
          > > na przyjęciu lord, w słusznym wieku, zagaduje śliczna kobietę
          >
          > Raczej Bernard Shaw

          wielce to możliwe
          on nie był szlachcicem?
Pełna wersja