Romans i przygoda.Opinie.

IP: *.icm.edu.pl / *.krosno-odrzanskie.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 16:06
Faktem jest , że coraz więcej osób żyje samotnie i to z różnych
przyczyn.Natura ma jednak swoje prawa , chcemy z kimś być.I tu rodzi się
dylemat-wiernie czekać na tego/tą czy też pozwalać sobie na przygody i
romanse ?
    • Gość: czarna_26 Re: Romans i przygoda.Opinie. IP: *.chello.pl 01.02.03, 16:25
      Gość portalu: Astrid napisał(a):

      > Faktem jest , że coraz więcej osób żyje samotnie i to z różnych
      > przyczyn.Natura ma jednak swoje prawa , chcemy z kimś być.I tu rodzi się
      > dylemat-wiernie czekać na tego/tą czy też pozwalać sobie na przygody i
      > romanse ?

      Myślę że czekanie nie jest zbyt dobre na dłuższą metę:-) szczególnie w
      przypadku facetów, bo zwykle ich wymagania sexualne są większe niż kobiet, a
      kobiety z natury są wierniejsze, ale są też wyjątki:-)
      Jestem zdecydowanie za przygodami, za korzystaniem z życia i sexu (w miarę
      rozsądku oczywiście)
      Pozdrawiam, CZARNA
      • Gość: Explorator Re: Romans i przygoda.Opinie. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.02.03, 10:23
        Cześć Czarna,
        Kusisz i kusisz a złapać Cię na GG nie sposób już nie mówiąc o innych rzeczach.
        Pozdrawiam i czekam aż się poprawisz.
        P.
      • winterfel Re: Romans i przygoda.Opinie. 07.02.03, 07:49
        Gość portalu: czarna_26 napisał(a):

        > kobiety z natury są wierniejsze, ale są też wyjątki:-)

        Wyczuwam że miałaś na myśli iż faceci są z natury zdradliwi, ale zastanów się z
        kim zdradzamy? Z pszczółkami? Nie, z Wami, więc chyba nie jest to tak że faceci
        zamężni/z dziewczynami zdradzają li tylko z kobietami singlami??? Jakoś mi się
        nie chce w to wierzyć, zwłaszcza że widzę wśród znajomych jak to jest. Tyle
        samo kobiet praktycznie sparowanych miało kogoś na boku co i facetów.
        pzdrw.
    • Gość: Kobalt Re: Romans i przygoda.Opinie. IP: *.acn.waw.pl 01.02.03, 16:39
      Romnsować nie, czekać.
      Albo:
      Romansować, nie czekać.
      • Gość: czarna_26 Re: Romans i przygoda.Opinie. IP: *.chello.pl 01.02.03, 17:01
        Gość portalu: Kobalt napisał(a):

        > Romnsować nie, czekać.
        > Albo:
        > Romansować, nie czekać.


        A którą opcję Ty byś wybrał:-)?
        • Gość: Kobalt Re: Romans i przygoda.Opinie. IP: *.acn.waw.pl 01.02.03, 17:16
          To dla mnie wielki dylemat.
          Raz mi się chce romansować, a kiedy indziej chce mi się nie romansować. Czasem
          romansować jest fajnie, ale nie romansować jeszcze fajniej:)). No a kiedy
          indziej na odwrót. Wielki dylemat.
    • Gość: Nika Re: Romans i przygoda.Opinie. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 17:19
      To zalezy od tego jak postrzegasz przygodne znajomosci czy ewentualne romanse.
      Jesli nie bedzie to dla ciebie jakims problemem i nie bedzie sie to klocilo z
      tym czy wypada czy nie, to nie ma w tym nic 'zlego'. Zawsze jest to szansa na
      poznanie tego 'kogos'. Jednak z tego co czytam, wydaje mi sie, ze specjalnie
      nie jestes do tego przekonany z Tobie wiadomych powodow, bo dlaczego szuklabys
      odpowiedzi na takie pytanie bedac osoba samotna?:) Moze wcale nia nie jestes?:)
      Coz jest zlego w "romansie" z kims kogo prganiesz tak samo jak on(a) Ciebie?
      Chyba, ze w gre wchodzi rozbicie innego zwiazku. Wtedy warto to przemyslec.
      Pozdrawiam
    • Gość: Nika c.d Re: Romans i przygoda.Opinie. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 17:22
      I jeszcze jedno. Do romansu nie mozna sie zmusic. Trudno nazwac romansem cos do
      czego nie jest sie przekonanym. Albo masz na to ochote albo nie. Jesli chodzi o
      przygode jak sama nazwa wskazuje moze to byc czasem cos zueplnie
      nieoczekiwanego i niekontrolowanego. A wtedy skutki sa rozne:)
    • olivvka Re: Romans i przygoda.Opinie. 02.02.03, 14:27
      Gość portalu: Astrid napisał(a):

      > Faktem jest , że coraz więcej osób żyje samotnie i to z różnych
      > przyczyn.Natura ma jednak swoje prawa , chcemy z kimś być.I tu rodzi się
      > dylemat-wiernie czekać na tego/tą czy też pozwalać sobie na przygody i
      > romanse ?

      Witaj Astrid,
      Jako osoba należąca do grona umiejących korzystać z życia, ciesząca się nim
      przy okazji, zdecydowanie polecam opcję: pozwalać sobie na przygody i romanse.
      Wątpliwym jest, że ten pierwszy, drugi czy trzeci, którego spotka się w życiu
      będzie tym najbardziej wymarzonym. Jako miłośniczka statystyki i rachunku
      prawdopodobieństwa uważam, że "przerzucić należy najpierw woreczek z
      ziemniakami i spośród tego worka, wybrać jeden kartofelek, ten nierobaczywy".
      Nie dotyczy to oczywiście, którym morale nie pozwala na przygody erotyczne,
      które wychowane były w duchu cnotliwości, ascezy. Ja jako poniekąd trochę
      hedonistka, osoba niewierząca, nie posiadałam nigdy dylematów moralnych czy to
      jest złe czy dobre. Krzywdy tym "przerzucaniem ziemniaczków" nikomu nie
      robiłam, zawsze działo się to za obopólną zgodą i dzisiaj wydaje mi się, że
      wybrałam już tego "kartofelka", który został moim mężem.

      pozdrawiam
      olivvka
      • bajerful Re: Romans, Przygoda, Ziemniaki i totalna Olefka 07.02.03, 13:58
        olivvka napisała:

        > Gość portalu: Astrid napisał(a):
        >
        > > Faktem jest , że coraz więcej osób żyje samotnie i to z różnych
        > > przyczyn.Natura ma jednak swoje prawa , chcemy z kimś być.I tu rodzi się
        > > dylemat-wiernie czekać na tego/tą czy też pozwalać sobie na przygody i
        > > romanse ?
        >
        > Witaj Astrid,
        > Jako osoba należąca do grona umiejących korzystać z życia, ciesząca się nim
        > przy okazji, zdecydowanie polecam opcję: pozwalać sobie na przygody i
        romanse.
        > Wątpliwym jest, że ten pierwszy, drugi czy trzeci, którego spotka się w życiu
        > będzie tym najbardziej wymarzonym. Jako miłośniczka statystyki i rachunku
        > prawdopodobieństwa uważam, że "przerzucić należy najpierw woreczek z
        > ziemniakami i spośród tego worka, wybrać jeden kartofelek, ten nierobaczywy".
        > Nie dotyczy to oczywiście, którym morale nie pozwala na przygody erotyczne,
        > które wychowane były w duchu cnotliwości, ascezy. Ja jako poniekąd trochę
        > hedonistka, osoba niewierząca, nie posiadałam nigdy dylematów moralnych czy
        to
        > jest złe czy dobre. Krzywdy tym "przerzucaniem ziemniaczków" nikomu nie
        > robiłam, zawsze działo się to za obopólną zgodą i dzisiaj wydaje mi się, że
        > wybrałam już tego "kartofelka", który został moim mężem.
        >
        > pozdrawiam
        > olivvka
        #################
        To ze sama przerzucilas pol tonowy "woreczek ziemniaczkow", to nie oznacza ze
        kazdy ma tak robic.
        Poza tym efekty uboczne tego rolniczego stylu zycia jest cala masa zboczen z
        ktorymi borykasz sie sama (np. umilowanie patrzenia na meza, ktory wlasnie puka
        inna kobiete). Do tego nie mozna zapomniec o chorobach tych ziemniaczkow, ktore
        bardzo latwo moga zniechecic do grzebania sie w cholernym kartoflisku na dlugie
        lata.
        • Gość: Kołczpotejto Re: Romans, Przygoda, Ziemniaki i totalna Olefka IP: *.tele2.pl 11.02.03, 13:42
          A i ta grzebiaca w kartoflisku, sama z czasem wyglada jak przypalona frytka bue
          hehehehe.
    • seksuolog Re: Romans i przygoda.Opinie. 02.02.03, 21:10
      Gość portalu: Astrid napisał(a):

      > Faktem jest , że coraz więcej osób żyje samotnie i to z różnych
      > przyczyn.Natura ma jednak swoje prawa , chcemy z kimś być.I tu rodzi się
      > dylemat-wiernie czekać na tego/tą czy też pozwalać sobie na przygody i
      > romanse ?

      Pytanie przeslania istote problemu: Ogromna wiekszosc ludzi pragnie stalego
      zwiazku. Pytanie wlasciwe jest wiec dlaczego zyja samotnie i co robia zeby
      takimi nie byc. I tu mozna stwierdzic ze przygody jako lekarstwo na samotnosc
      zupelnie nic nie dadza, romanse dostarcza rozczarowan.

      Wiec dylemat przygody-romanse jest zupelnie falszywy. Wlasciwa postawa wobec
      ktorej nie ma w istocie alternatywy jest otwarcie na ludzi i mozliwie duzy
      krag znajomych i przyjaciol. A jezeli ktos na to nie ma czasu albo nie
      przywiazuje duzej uwagi to bedzie cierpial, przygody i romanse dadza tylko
      szanse na pogorszenie stanu psychicznego.
      • Gość: Astrid Re: Romans i przygoda.Opinie. IP: *.icm.edu.pl / *.krosno-odrzanskie.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 01:05
        Seksuologu zgadzam się , że życie to nie mogą być same przygody i
        romanse.Faktem też jest , że raczej nikt nie chce być samotnym i żeby zminić
        ten stan rzeczy wymagana jest otwartość , krąg znajomych , trzeba wyjść z domu
        między ludzi.Pytanie moje dotyczy właśnie tych poszukiwań i naszych
        zachowań.Szczegółnie my kobiety jesteśmy pod presją opini otoczenia jeśli
        pozwolimy sobie jawnie na ,,chwilę zapomnienia" , przygodę spowodowaną impulsem
        chwili to dostajemy zaraz wiadomą etykietkę.Wychowanie w tego typu normach
        społecznych częściowo może być odpowiedzią na Twoje pytanie dlaczego ludzie są
        sami.Na szczęście ten stan rzeczy z każdym rokiem ulega poprawie.Masz chyba
        jednak rację pytając dlaczego jesteśy sami.Od ośmiu lat prowadzę Biuro
        Pośrednictwa M-T i są osoby ,,odporne" na stałe związki i inne pojawiają się
        jak meteoryt i tworzą z reguły atrakcyjny związek.
        • seksuolog Re: Romans i przygoda.Opinie. 09.02.03, 16:10
          Gość portalu: Astrid napisał(a):

          > Masz chyba
          > jednak rację pytając dlaczego jesteśy sami.Od ośmiu lat prowadzę Biuro
          > Pośrednictwa M-T i są osoby ,,odporne" na stałe związki i inne pojawiają się
          > jak meteoryt i tworzą z reguły atrakcyjny związek.

          Jako profesjonalistka moglabys sprobowac odpowiedziec dlaczego tak jest.
          • Gość: Astrid Re: Romans i przygoda.Opinie. IP: *.krosno-odrzanskie.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 11:52
            Detalicznych , przyczyn samotności jest nieskończenie wiele tak jak i ludzkich
            charakterów.Jeżeli zaś chcielibyśmy pokusić się o wytknięcie palcem ,,winnego"
            takiego stanu rzeczy to patrząc na całą dłoń zobaczymy palec wskazujący
            pokazujący jakąś tam przyczynę , kciuk pokaże nam Tego u góry (lub ślepy los
            jak kto woli) a trzy pozostałe palce będą skierowane w nas samych.
            I z doświadczenia też wiem , że z naszymi radami będzie tak jak w relacjach
            rodzice-dzieci.
            Rodzice chcą jak najlepiej dla swoich dzieci , rozmawiają , tłumaczą , radzą a
            dzieci i tak robią po swojemu.
Pełna wersja