bzykacz_
04.02.03, 15:28
Witam Grupowiczow!
Mam taki problem. U mnie w firmie w sasiednim pokoju siedzi razem takich
dwoch kolesi, nazwijmy ich M oraz P. Od dluzszego czasu kraza takie ploty po
firmie, ze oni tak maja sie ku sobie raczej. Generalnie jestem czlowiekiem
tolerancyjnym, mysle sobie, w koncu to ich sprawa, kazdy ma tam jakies
preferencje.
Wszystko było OK, ale kilka miesięcy temu zaczeły się problemy. Ci goscie po
prostu przestają się zupełnie kryć ze swoimi skłonnościami, a nawet wręcz
przeciwnie, obnoszą się z tym. Jakieś uśmieszki, gesty, miłe słówka. Ciągle
stoją w kantynce i gadają ze sobą czule. Ostatnio w kabinie w wc zuaważyłem
zużytą tubkę po jakimś żelu nawilżającym.
Raz jeszcze mówię, nie mam nic przeciwko temu co kto robi z kim w swoim życiu
prywatnym, ale ja nie musze się na to patrzeć, bo mówiąc szczerze to widok
tego mnie trochę mdli. Łapię się na tym, że zanim pójdę do kibla to się
upewniam, czy któregoś z tamtych tam nie ma. To jest po prostu koszmar.
Poradźcie co z tym zrobić? Pogadać z nimi o tym wprost? A może pójść do kadr?
Z jednej strony nie chce chłopakom zrobić przykrości, sami wiecie jakie cioty
są, z drugiej nie chcę narobić obciachu w firmie. Pozatym mówiąc szczerze
boję się z nimi pogadać sam na sam.