Dlaczego ???

05.02.03, 14:40
Dlaczego kontakty z ex sa takie trudne?

Czemu osoba, z ktora sie zylo, chodzilo w rozne miejsca, uprawialo seks,
osoba, ktora wywolywala szybsze bicie serca i pocenie rak, z obrazem ktorej
sie zasypialo i budzilo pod powiekami, osoba, o ktorej - wydawalo sie - wie
sie wszystko, osoba, dla ktorej zrobilo sie tak wiele i od ktorej dostalo sie
tak wiele staje sie nagle taka inna, obca?
Dlaczego najblizsze niegdys sobie osoby najczesciej nie pozostaja
przyjaciolmi, ale wrogami?

Co dziwniejsze, najczesciej taka sytuacje inicjuja kobiety.
Z tzw. „moich bylych” (a uwierzcie - BARDZO, BARDZO sie staralem), polowa
jest wrogiem. Druga, bliskim kumplem, ale czuje (NIESTETY), jak latwo mozna
przyjazn przeksztalcic w nienawisc. I ten nieustajacy cien zawisci...

A jak to wyglada u was (tylko ja tu nie mowie o partnerach seksualnych, ale o
bliskich - niegdys - osobach)?
    • iwles Re: Dlaczego ??? 05.02.03, 15:14
      HEMINGWAY to ujął pieknie: "Jeśli nie nienawidzisz to znaczy, że tak naprawdę
      nie kochałeś".
      Myslę, że coś w tym jest. Jeżeli facet, którego kochałam skrzywdził mnie,
      sprawił, że cierpiałam przez Niego - nigdy nie zostanie moim przyjacielem.
      NIGDY !!!
      To juz zakmnięty rozdział życia i nie mam żadnego powodu, aby mu wybaczać. Bo w
      imię czego ...?
      • olivvka Re: Dlaczego ??? 05.02.03, 15:22
        iwles napisała:

        > HEMINGWAY to ujął pieknie: "Jeśli nie nienawidzisz to znaczy, że tak naprawdę
        > nie kochałeś".
        > Myslę, że coś w tym jest. Jeżeli facet, którego kochałam skrzywdził mnie,
        > sprawił, że cierpiałam przez Niego - nigdy nie zostanie moim przyjacielem.
        > NIGDY !!!
        > To juz zakmnięty rozdział życia i nie mam żadnego powodu, aby mu wybaczać. Bo
        w
        >
        > imię czego ...?

        Witaj Iwles,
        A czy mogę tylko delikatnie zapytać o Twój stosunek do wiary? Będzie mi to
        pomocne w udzieleniu Ci odpowiedzi na pytanie "... Bo w imię czego?..."

        pozdrawiam
        olivvka
        • kohinor Re: Dlaczego ??? 05.02.03, 17:12
          olivvka napisała:

          > A czy mogę tylko delikatnie zapytać o Twój stosunek do wiary? Będzie mi to
          > pomocne w udzieleniu Ci odpowiedzi na pytanie "... Bo w imię czego?..."

          A nawet gdyby byla wyznania islamskiego (gdzie panuje "oko za oko, zab za
          zab"), nie warto sie "odgrywac".
          To zalosne, wsiowe, prymitywne i destrukcyjne.
      • kohinor Re: Dlaczego ??? 05.02.03, 17:02
        iwles napisała:

        > HEMINGWAY to ujął pieknie: "Jeśli nie nienawidzisz to znaczy, że tak naprawdę
        > nie kochałeś".

        Nie zgadzam sie z tym do konca. A jesli nawet, to tym sie roznimy od malpy, ze
        mamy rozum. I mozna nim w XXi wieku poruszyc tak, by zapomniec o tym co zle. A
        zostawic same dobre. Bo przeciez najczesciej jest tak, ze pieknych chwil i
        wspomien bylo wiecej, niz tych zlych.


        > Myslę, że coś w tym jest. Jeżeli facet, którego kochałam skrzywdził mnie,
        > sprawił, że cierpiałam przez Niego - nigdy nie zostanie moim przyjacielem.
        > NIGDY !!!

        Co innego jest skrzywdzic - rozumiem wtedy, ze mozna miec zal.
        Co innego jest cierpiec. Sa sytuacje, gdy cierpienie nie wynika z woli faceta,
        tylko z sytuacji, w jakiej uczucie bylo. Zalezy jakie to cierpienie bylo.

        > To juz zakmnięty rozdział życia i nie mam żadnego powodu, aby mu wybaczać. Bo
        > w imię czego ...?

        Ja, nawet jak dostalem od NIEJ po dupie, jednak staralem sie bardzo zapomniec.

        A w imie czego? Patrz pierwszy akapit. I - jeszcze - w imie tego, co kiedys nas
        laczylo. Co bylo piekne.

        Bo rozumiem mechanizm: wielkie uczucie, ktoremu zmieniaja sie bieguny. Z plusa
        w minus, z ognia do lodu, z milosci do nienawisci.

        Tylko po co?
        Czy nie lepiej miec w osobie, ktora cie dobrze zna miec przyjaciela, niz wroga?
    • Gość: Kaska Re: Dlaczego ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.03, 16:39
      Wiem o czy mowiesz.Ja jestem z kims od 5 lat...na poczatku bylo jak w bajce a
      teraz jestesmy sobie zupelnie obcy.Mijamy sie i nawet nie chce nam sie na
      siebie patrzec.Najgorsze ze nie mamy odwagi sobie tego powiedziec i tak zyjemy
      jak pies z kotem.
      • kohinor Re: Dlaczego ??? 05.02.03, 17:08
        Gość portalu: Kaska napisał(a):

        > ...na poczatku bylo jak w bajce a
        > teraz jestesmy sobie zupelnie obcy.Mijamy sie i nawet nie chce nam sie na
        > siebie patrzec.Najgorsze ze nie mamy odwagi sobie tego powiedziec i tak
        zyjemy jak pies z kotem.

        I co, fajnie jest tak? A moze jednak sprobowac porozmawiac? Na zimno, na
        spokojnie, wylaczyc na ten czas emocje pozostawic tylko kalkulacje...
        Podejrzewam, ze w wiekszosci przypadkow znajdzie sie jakas plaszczyzna
        porozumienia.
        Ale wiem - niestety -, ze czasami sie nie udaje. Ze drugiej stronie brakuje
        klasy. Ze prymitywne, najprostsze myslenie przyslania wszystko. Niestety.
    • Gość: Kobalt Re: Dlaczego ??? IP: *.acn.waw.pl 05.02.03, 18:11
      Kobiety są mono z natury i dlatego nie chcą się przyjaźnić z ex-, a faceci
      oczywiście że chętnie by się przyjaźnili ze wszystkimi fajnymi laskami tego
      świata, także ex-
Pełna wersja