Gość: Moby_Ale_Nie_DICK
IP: 213.25.62.*
06.02.03, 14:13
Cześć wszystkim!
Czytam to Wasze forum od jakiegoś czasu i wreszcie zdecydowałem się napisać
conieco(a dokładniej zapytać o coś)
Od jakichś kilku lat (5 około) jestem sobie z fajną i bardzo ładną kobietką
(22 lata, ja 25). Wszystko układa się niby (:-D) dobrze ale u mnie w głowie
zaczęło coś się zmieniać - mianowicie jakoś zaczyna mnie to wszystko nudzić -
nie żebyśmy spali ze sobą tylko po ciemku czy zawsze tak samo i w tym samym
miejscu - ja chce czegoś więcej :-) Ja chcę "dorzucić" do zabawy jeszcze ze
dwie osoby (np jakąś znajomą parę) i nie było by w tym nic nadzwyczajnie
trudnego gdyby nie fakt, że moja kobieta jest _straszliwie_, _nienormalnie_,
_etc_ zazdrosna, więc o takie eksperymenta nie wchodzą w grę... Ba, nawet o
obejrzeniu razem "jakiegoś" filmu nie ma mowy. Nie chcę wyskakiwać z nikim za
plecami mojej kobiety - jestem po prostu zbyt uczciwy. Powiedzcie mi co mam w
takiej sytuacji zrobić? Popadam w coraz większe znudzenie a pomysłu na
zachęcenie nie mam... Każde najmniejsze nawet tchnienie subestii w tym
temacie reakcją są dąsy i kłótnie. Poradźcie proszę - może ktoś też to
przechodził (facci) lub był skłaniany (kobiety;-))
Pozdrawiam serdecznie
M
michumi@wp.pl