Jak zachęcić?

IP: 213.25.62.* 06.02.03, 14:13
Cześć wszystkim!
Czytam to Wasze forum od jakiegoś czasu i wreszcie zdecydowałem się napisać
conieco(a dokładniej zapytać o coś)
Od jakichś kilku lat (5 około) jestem sobie z fajną i bardzo ładną kobietką
(22 lata, ja 25). Wszystko układa się niby (:-D) dobrze ale u mnie w głowie
zaczęło coś się zmieniać - mianowicie jakoś zaczyna mnie to wszystko nudzić -
nie żebyśmy spali ze sobą tylko po ciemku czy zawsze tak samo i w tym samym
miejscu - ja chce czegoś więcej :-) Ja chcę "dorzucić" do zabawy jeszcze ze
dwie osoby (np jakąś znajomą parę) i nie było by w tym nic nadzwyczajnie
trudnego gdyby nie fakt, że moja kobieta jest _straszliwie_, _nienormalnie_,
_etc_ zazdrosna, więc o takie eksperymenta nie wchodzą w grę... Ba, nawet o
obejrzeniu razem "jakiegoś" filmu nie ma mowy. Nie chcę wyskakiwać z nikim za
plecami mojej kobiety - jestem po prostu zbyt uczciwy. Powiedzcie mi co mam w
takiej sytuacji zrobić? Popadam w coraz większe znudzenie a pomysłu na
zachęcenie nie mam... Każde najmniejsze nawet tchnienie subestii w tym
temacie reakcją są dąsy i kłótnie. Poradźcie proszę - może ktoś też to
przechodził (facci) lub był skłaniany (kobiety;-))
Pozdrawiam serdecznie
M
michumi@wp.pl
    • Gość: życzliwy Re: Jak zachęcić? IP: olsztyn:* / *.ols.vectranet.pl 06.02.03, 16:04
      Człowieku jak Ty się juz nudzisz to co będzie w wieku lat 40.
      Zsmiast zachęcać dziewczynę to weż sie lepiej za siebie.
      Bo jak nie ,to za parę lat juz Ci i koza ni wystarczy.

      przemysl to
      dobrze Ci radze
      • Gość: acki Re: Jak zachęcić? IP: proxy / *.crowley.pl 06.02.03, 18:43
        To co napisał życzliwy to święte słowa młody człowieku.Ale Cię trochę rozumiem
        ja jestem tym 40 latkiem który całe życie jest z jedną kobietą i w tym wieku
        ponoć maja prawo chodzić mi po głowie takie nieuczesane myśli. Może Ty
        wcześniej dojrzałeś do tych 40 lat.
        Moja zona też jest barzdo zazdrosna i nie wchodzą w gre jakieś tam czworoboki
        ale..... czy ta posunięta 40-tka nie doprowadzi mnie jednak do czynów
        nierządnych???:)
        Trzymaj się chłopie ale korzystaj z życia
      • Gość: moby_ale_nie_dick Re: Jak zachęcić? IP: 213.25.62.* 07.02.03, 14:29
        ROTFL :-) Koza, haha. Ale jednak cos w tym jest (oczywiscie koza to lekka
        przesada, haha, choc moze jak by byla mila i zadbana) :-D Moze wychodza filmy
        widziane w podstawowce u kolegi...
        A na powaznie, to po prostu mysle, ze jest to rowniez kwestia wyobrazni.
        Niektorym wystarczy cale zycie "po ciemku i po Bozemu" a niektorym potrzeba
        czegos wiecej do pelnej radosci. Moze za szybko powstal w moim przypadku mocny
        zwiazek uniemozliwiajacy mi juz od wieku "nastu" lat "wyszalenie sie" (a moze
        dzieki temu nie przytrafily mi sie inne niemile przygody ;-)). Niemniej - chyba
        dalej bede staral sie to jakos zmienic.. Znam ludzi, ktorzy calkiem dobrze
        sobie radza w swoim zwiazku mimo urozmaicania sobie zycia w "taki" sposob. Ja
        przynajmniej nie widze w tym nic zlego. Bo i co?
        M
        michumi@wp.pl
    • czarna_26 Re: Jak zachęcić? 06.02.03, 20:55
      Sytuacja rzeczywiście nieciekawa, z tego co przeczytałam, wnioskuję że żadne
      rozmowy Ci nie pomogą, chyba że się rozstaniecie i wtedy spróbujesz tego co
      jest tak zajebiste..... sexu grupowego, polecam bo takie zabawy mam już za
      sobą:-)
      CZARNA
Pełna wersja