ziereal
06.02.03, 19:58
Idiotycznie brzmi.Prawda?.
Właściwie nie tyle chodzi o ilość tkanki tłuszczowej, ale o zwiazek
zewnętrzenej budowy kobiety z "wewnętrzna". Otóż wg ginekologów/seksuologów -
wielkośc/szerokość pochwy nie jest zależna od budowy ciała kobiety. Tzn-
kobieta gruba moża miec wąziutką pochwę jak i szczuplutka może byc
tam"Szeroka". Jednakże wśród facetó pokutuje stereotyp, że to jednak panie o
małych pupach -są "wąskie" i na odwrót. I nie chodzi tyle o wspomnianą wyzej
tkanką tłuszczową, ale o cechy budowy. Cytuję" chuda kobietka nigdy nie
urośnie do rozmiarów mastodonta". Owszem, sa ludzie, którzy jedzą i nie
przytyją..taka przemiana materii, ale jaki to ma związek z szerokością
pochwy... To moje zdanie.A jakie jest wasze?BYz moze oparte na doswiadczeniach
pzd :)