Gość: mmmmmmmmm IP: 194.196.209.* 07.02.03, 19:07 jakies fajn, pikantne opowiadanka, to gdzie szukacie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Kinga Re: a jak sobie chcecie poczytac... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.03, 19:41 Polecam, całkiem, całkiem.... www.marconi21.w.interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: a jak sobie chcecie poczytac... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 22:24 Kinga! Z tym adresem coś nie tak - możesz nanieść poprawki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga Re: a jak sobie chcecie poczytac... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.03, 00:24 Gość portalu: XXX napisał(a): > Kinga! Z tym adresem coś nie tak - możesz nanieść poprawki? marconi21.w.interia.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga Re: a jak sobie chcecie poczytac... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.03, 00:25 Życzę miłej zabawy...!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mazur Re: a jak sobie chcecie poczytac... IP: *.tvk.tpsa.pl 08.02.03, 17:57 Gość portalu: mmmmmmmmm napisał(a): > jakies fajn, pikantne opowiadanka, to gdzie szukacie? Na innym wątku nie chcą czytać :((( to mam tu. Stanisław Trembecki Przypadki siostry starszej, opowiedziane siostrom młodszym wierszem. . Miłość się w każdym odzywa człowieku, I mnie rozkosznym zajęła powabem: Uważcie siostry, jak to w młodym wieku Cnota dziewczyny jest narzędziem słabem. Już dochodziłam do owej lat pory, Gdzie krew burzliwa miesza sen spokojny, Już nawet wzniósł się kędziorek dość spory, Znak niezawodny bliskiej z cnotą wojny. Gdy raz po nudnym nocy przepędzeniu Wesołym myślom oddaję poranek, W samym najczulszym mysli poruszeniu, W łóżku, bez świadków, schodzi mnie kochanek. Była to właśnie miłości godzina, Którą swym drżeniem serce wybijało, Wtenczas najdziksza wolnieje dziewczyna, Tak jak się z moją hardą cnota stało. W skromnej na pozór, lecz czułej postaci, Naprzód swe usta do mej posłał ręki, Klął się, że na tym cnota nie straci, Że tylko przyszedł wielbić moje wdzięki. Od rąk do piersi śmiałośc swą przenosił I tym mi jeszcze nie kazał się trwożyć, Przysięgał, płakał, mordował i prosił, By mógł swe usta do moich przyłożyć. Czuły był, hozy, zabawny i młody, A co największa, ode mnie kochany, Nie mogłam mu tej odmówić nagrody, Która się stała hasłem mej przegranej. Skoro zuchwalec do mych ust przyskoczył I pełne ognia dał pocałowanie, Całą mą duszę swym tchem przeistoczył, Glos ustał, serce biło nieprzerwanie. A gdy bez siły widział mnie być cale, Szacunek, względy odrzucił na stronę, Pozwolił sobie uchylić zuchwale Reszty powabów ostatnią zasłonę. Co to, za widok, kiedy wszystkie cuda Stanęły w oczach chciwego kochanka, Z jednego ciała dwie najbliższe uda, Dwie pełne piersi, brzuszek i kolanka. Ach! jak z lubieżną chęcią i zapałem Z każdym osobna kawałkiem się pieścił, Jakże nad całym zdumiewał się ciałem, Jak wszędzie oczy, ręce usta mieścił. Myślałam, biedny! niech się sobie bawi, Jeszcze on w niczym cnoty nie obraził, W tym obcy jakiś widok mi się stawił, Który mnie nagłym wskroś strachem przeraził. Lubo kotara cień w koło rzucała, Dostrzegłam jednak postać jakby ptaka, Ale odmienną w dalszym składzie ciała, Szyję, czy ogon na kształt Pasternaka. Gdy się ciekawie przypatruję z boku Widzę, że stoi zapalczywa sztuka, Śniada, brodata i o jednym oku, Tak właśnie jak nam malują Kałmuka. W takie narzędzia ów zdrajca przybrany .Drze się, gdzie? po co? miarkujecie siostry Do raju zerwać owoc zakazany, Zepsuć mężowi w łożnicy smak ostry. Przystęp do tego rozkoszy ogrodu, Ciasny był, lecz on zręcznie się zwijał, Podważał drągiem furtkę moja z przodu, Jam rozumiała, że mnie na pal wbija. Ciężko wyrazić krzyk, strach i ból srogi. Skakało serce, trzęsła się kotara, Tu mi zemdlone gdy roztoczył nogi Wetknął i ze łbem wielkiego Tatara. Jak tylko wkradł się w mój szczupły zakątek Ból ustał, lubość zmysły me posiadła, Tam to poznałam rozkoszy początek, Ledwo się dusz z ciała nie wykradła. Wtem on junaczek, co to ognie lube W moim miał łonie, co pląsał, co skakał, Jakby już bliska swą przywidział zgubę, Czułemi łzami nagle się rozpłakał. Po tych łzach wraca, patrzę ośmielona Wyszedł, lecz byście zdumiały się panny, Smutny, pokorny, główka nachylona, Słaby, spocony, właśnie jakby z wanny. Przez litość, że mi tyle czucia sprawił I krótka rozkosz tak drogo przepłacił, Chwytam go z lekka, by się nie zadławił I reszty życia w mych palcach nie stracił. Ledwo w mej dłoni kilka minut pobył. Od wdzięcznej ręki pogłaskany mile. Na dawną postać, moc i wzrost się zdobył, A ja bojaźni już nie miałam tyle. Chłopiec, co umie serca dziewcząt chwytać. Wie, że nas tylko krok pierwszy kosztuje, Ani o resztę nie potrzeba pytać, Śmiało tam idzie, gdzie raz przetoruje. I ów swywolniś, co w palcach mych ożył, Nowych powtórnie dokazywał cudów, Wpadał, przebijał, cofał się i srożył, Na koniec biedny poległ wpośród udów. Zdradził mnie psotnik, lecz wdowiec bogaty, Chcąc zażyć słodkich pierwiastków dziewicy, Kupił mą rękę za znaczne intraty I dwa dni głupiec męczył się w łoznicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: on Re: a jak sobie chcecie poczytac... IP: *.ols.vectranet.pl 09.02.03, 09:59 Poczytaj i pooglądaj zbiornik.com/new/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nika Re: a jak sobie chcecie poczytac... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 18:03 eromaniac.w.interia.pl/opowiadania/index.htmlhttp://alfel.w.interia.pl/erotyk/oe1.html www.sex4you.of.pl/opowiadanie0025.htmlPozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś