Gość: GINA IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.03, 14:52 kto mi na to odpowie. moj fcet wspolzyje ze mna raz na 2 tygodnie.gdy ja mam ochote dochodzi do klotni.jestem skazana na jego laske!czemu on taki jest? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
samber Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u 12.02.03, 15:13 A to ciekawocha, bo coraz częściej słyszę takie głosy. I dziwię się - jeśli to nie problem zdrowotny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.03, 15:19 wierz mi ja dziwie sie jeszcze bardziej niz ty.gdybym sie wogule nie starala i bym nie byla otwarta na jego propozycje to bym mogla jeszcze zrozumiec. ale ja bym spelnila kazda jego fantazje...gdyby tylko chcial Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.bydgoska.krakow.pl 12.02.03, 15:27 a nie jest ci on przypadkiem informatykiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gina Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.03, 17:20 nie nie jest-dlaczego?????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.proxy.aol.com 12.02.03, 17:33 Widze kolezanko,ze mamy ten sam problem!!!Doskonale Cie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grex Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: 216.40.249.* 12.02.03, 17:43 jak chcesz to możesz być skazana na moją laskę! a gościu pewno ma jakieś problemy z hormonami albo łepetyną... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.03, 18:44 M-i co z tym robisz? jak dajesz sobie rade??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WERONIKA Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.kopernik.gliwice.pl 12.02.03, 18:22 jakis czas mialam podobny problem, a powiedzcfie mi cos na temat impotencji u informatykow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.bydgoska.krakow.pl 12.02.03, 18:35 nie wiem, czy impotencja, ale już trzy żony informatyków skarżyły mi się, że ich goście podniecają się tylko na widok nowego procka albo płyty głównej. Ktoś się powinien tym zainteresować bardziej specjalistycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.03, 18:46 T-no wiesz moj facet tez jest fanem komputerow i tez sie cieszy jak dziecko z kazdej nowej zabawki , ale czy to cos ma wspolnego z jego libido?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pwp Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 18:43 - moze jest w tobie cos co go odstrasza od wspolzycia, pomimo ze ciagle Cie kocha, bla bla bla - a moze go po prostu juz nie krecisz a jest z toba ... bo nie ma na oku innej moze 'powazna' romowa wyjasni Ci sytuacje pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.03, 18:48 hmmmmmm. tez tak myslalam, ale wiesz jak na np do niego sie przytulam to jego peni robi sie tardy, ale widze ze jest podniecony jak chodze nago po mieszkaniu, szkoda tylko, ze dla niego to zaden powod aby sie kochac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo(Loli) Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 18:55 Pomijając wszystkie sprawy natury emocjonalnej (kto kogo kręci i jak, czy w ogóle kręci, czy ma kogoś na boku lub ktoś pochłania jego myśli) czasem można tłumaczyć to stresem.Bywa, że co inteligentniejsi panowie(jeśli czytasz i się nie poczujesz urażony, znaczy, że jesteś inteligentny) w ten sposób reagują na stresy. Ich popęd spada, bo nie uważają, że seks jako sposób rozładowania narastającego napięcia jest skuteczny lub właściwy (ze względu na małe zaangażowanie emocji pochłoniętych sprawą stresującą). Czasem to winna jest biologia – niski poziom testosteronu (on odpowiada za popęd, tym samym temperament, ilość owłosienia na ciele). Ale rozmowa najlepsza.Jeśli on potrafi rozmawiać, a w tej rozmowie być szczery. Skuteczny może się okazać brak zainteresowania seksem z twojej strony...Ale może wariant z rozmową lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.03, 19:20 ja juz nie moge z nim rozmawiac. juz tyle razy to walkowalismy ze juz tylko ze juz samo slowo sex-brzmi jak wojnadlaniego cala ta sperawa jest malo wazna i to ze dla mnie to problem go nie obchodzi, czyli, albo sie dostosuje-albo nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo(Loli) Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 19:27 Ja nie załamuj się. A nie domyślasz się dlaczego tak może być. Jak myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.03, 19:53 nie wiem . nie mam pojecia.on mowi tylko, ze nie ma ochoty. tyle , ze jak ja sie do niego przxtulam lub jestem nago to widze jego "podniecenie". i gdy wtedy podchodze do niego on mowi NIE w takiej sytuacji najchetniej bym trzasnela drzwiami i wyszla( nawet juz tak zrobilam)ale to i tak nic nie pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.proxy.aol.com 12.02.03, 20:48 Czesc! Tez mialam taki problem. Jakis czas temu zainteresowanie sexem u mojego meza spadlo bardzo gawaltownie. Po glowie chodzily mi rozne mylsli, ze go juz nie podniecam, ma kogos innego itp. Probowalam z nim rozmaiwac, bez zadnego rezultatu. Tlumaczyl sie zmeczeniem itd, czyli zawsze cos bylo. Nie wierzylam mu,bo wydawalo mi sie, ze to nie mozliwe, zeby ktos byl wiecznie zmeczony itd. Dodam tylko, ze w tym czasie oprocz bardzo stresowej pracy maz rowniez chodzil wieczorami do szkoly. Teraz kiedy sama poszlam wieczorami do szkoly (pracuje full time)dopiero go zrozumialam. Po morderczym dniu, kiedy przychodze do domu po 12-14 godzinnej nieobecnosci moja jedyna mysl jest zeby znalezc sie w lozku i pojsc spac. Cale szczescie, ze maz jest bardzo wyrozumialy. Zawarlismy "umowe". Jesli w tygodniu ktores z nas ma ochote na sex, a druga osoba nie jest "padajaca" to szybki numerek mozna "wykrecic". Jednak jesli uslyszy sie nie, nie ma zadnego obrazania sie, klotni itd. Weekendy praktycznie rozmow o pracy sa zabronione. Jest to jedyny czas kiedy mozna sie zrelaksowac, starac sie zapomniec o problemach i klopotach, no i jest duzo wiecej wolnego czasu. Jest czas na nastrojowa muzyke, swiece, dluga gra wstepna, roznego rodzaju zabawy itd. Zdarzylo mam sie kilkakrotnie nie wychodzic z domu przez caly dzien, albo zasypiac nad ranem, nie myslac o tym, ze na drugi dzien trzeba rano wstac i bedzie sie niewyspanym. Mozecie sie smiac, ale mimo tego, ze nie kochamy sie tak czesto jak kiedys, to nasze zycie sexualne sie bardzo poprawilo. Krotka przerwa sprawia (przynajmiej w naszym przypadku), ze przezywamy orgazm bardziej intensywnie. Cierpliwosci moi mili i probujcie dogodac sie miedzy soba i ustalic swoj "plan". Ja przynajmniej jestem tego zdania, ze wszystko da sie jako ulozyc, zeby obie strony byly zadowolone. Dodam jescze, ze nie jestesmy jakimi starymi prykami (nikog nie staram sie urazic), ktorzy juz malo moga. Ja mam 26 lat a maz 31. Glowy do gory. Pozdrawiam Maja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA MAJA!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.03, 21:33 bardzo ci dzikuje za twoje zdanie.chciala bym aby i tak bylo w moim przypadku.niestety...moj chlopak ma bardzo czesto wolne dni. czasem nawet kilka pod zad.i nawet wtedy kiedy sie juz wyspi , wylezy i zabawi ...nie pomysle , ze moze ja bym miala chec na sex.a wszelkie propozycje odzuca i natychmiast sie obraza.najgorsze jest to ze ja wiem ze on sexualnie jest calkiem zdrowy. gdy lezymy w lozku i sie do siebie przytulamy to czuje jego 2meskosc" jak twradnieje.lub gdy on mnie widzi jak chodze nago po mieszkaniu.jego krocze reaguje tylko on NIE.nie moge dojsc co jest jego blokada. JEDYNA odpowiedz na moje pytania to " nie mam checi, ani az takich potrzeb jak ty" no i co?na prawde nie wiem jak mam sobie z tym poradzic. czuje ze powoli nasz zwiazek sie rozpaa. nie moge juz tak podejsc i sie do niego przytulic , bo mysle sobie dlaczego mam byc dla niego mila skoro on dla mnie nie robi nic.najgorsze jest to ze on uwaza ze racja lezy po jego stronie. czyli NIE znaczy NIE, a ty durna babo rob co chcesz.kazdej mojej kolezance bym rtadzila w tym wypadku sie rozstac, ale..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo(Loli) Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.mac.pl 13.02.03, 07:13 Niewielu facetów w ogole potrafi powiedzieć NIE, tak zwyczajnie. Udają, że są zmęczeni, oglądają interesujący film...Musimy domyślić się same. Nie zawsze chce im się cokolwiek tłumaczyć czy rozmawiać. Czasem prościej byłoby przecież zwyczajnie porozmawiać, wyjaśnić jakos tą sytuację, żeby kobieta się nie czuła odrzucona.Okazać ciepło. Ja na twoim miejscu mocno zacisnęłabym zęby i nie okazywała przez jakiś czas w ogole zainteresowania nim. Zastanowi się może czemu. Skoro nie potrafi rozmawiać. Jeśli i to go nie ruszy, czas pomyślec o zmianie partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
small_town_boy Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u 13.02.03, 12:08 Czy rzeczywiście tak dziwne jest dla was kobiety to, że mężczyzna może mieć od was niższe potrzeby seksualne? Mniejsza w tym momencie o powód, czy tak trudno przejść z tym do porządku dziennego? Nie bądźmy niewolnikami stereotypów, "że on zawsze chce", albo, "że niewiele mu wystarcza, by chciał i był gotów". Jak widzę upatrujecie w tym różnych powodów: - on kogoś ma na boku - on już mnie nie kocha - on jest przepracowany - ma za mały poziom testosteronu Przecież równie prawdopodobne jest to, że ma po prostu mniejsze potrzeby. A jest to chyba jedna z sytuacji, która może być próbą dla waszego związku. Czy ważniejszy jest dla Ciebie częstszy seks, czy on jako człowiek. Spróbuj go zaakceptować takim jaki jest, w końcu chyba o to chodzi w świecie uczuć. Nie sprowadzaj wszystkiego do seksu. Życzę Ci więcej wyrozumiałości i entropii STB Odpowiedz Link Zgłoś
samber Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u 13.02.03, 12:30 Jasne, że możemy po prostu nie mieć ochoty na seks. Przyczyna, zresztą wcale nie musi być czysto fizjologicznej natury, może coś tam zalega na psychice, może on dostrzega jakąś niedoskonałość w związku, może boi się, że jest kiepski (tak nawiasem mówiąc tego typu kompleksy to częsta przyczyna odmowy) itp. itd. Jednak do szukania kompromisu potrzeba dwóch osób. Jeśli facetowi zależy na związku, to powinien się przełamać choć do próby rozmowy na ten temat. Może trzeba go jakos podejść, bo zagajenie wprost traktuje jako atak na siebie, próbę upokorzenia? To zadziwiające jak drażliwi jesteśmy wszyscy, gdy rozmowa schodzi na "te" tematy i co gorsza dotyka nas samych. Można też postawić sprawę ostro. Chyba nie istnieje idealne rozwiązanie. Jedyne czego jestem pewien, to że w takich przypadkach potrzeba pracy obojga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo(Loli) Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.mac.pl 13.02.03, 12:22 Kurcze my jesteśmy chyba bardziej wyrozumiałe niż wy faceci.Ale masz rację, że każdy się porusza trochę w stereoptypach.Ludzie dobierają się dość często na zasadzie podobieństwa (muzyka, sposób spędzania czasu, poziom emocjonalny, w końcu seks). Jeśli czegoś nie akceptuje w związku, coś jest dla mnie problemem,a mój partner nie umie tego wyjścić,nie chce o tym rozmawiać, nie dostrzega wagi problemu i krótko mówiąc ma wszystko gdzieś, to gdzie tu miejsce na zrozumienie go i dialog????? Żeby się zrozumieć lub postarać to zrobić i jedna i druga strona musi tego chcieć.Musi mieć dobre chęci. Myślę, że wszystko można sobie wyjśnić.A tak naprawdę niechęć do seksu lub minimalne potrzeby seksualne skądś się biorą.Ale tylko babki mogą dywagować skąd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA tak tak tak IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 13:12 wszystko co piszecie sie zgadza tylko w praktyce wyglada to zupelnie inaczej. wczoraj postanowilam postawic wszystko na jedna karte i porozmawiac. bez oskarzen i bez krzykow.i....dla niego nie ma tematu!on nie rozumie czemu ja sobie tym glowe zatrowam."jak bede mial chec na sex to przyjde do ciebie" super!!! ale co jak ja mam chec??????nasz sex i tak juz jest taki , ze kochamy sie tylko jak on chce..i nawet jak nie mam zbyt ochoty to robie to-niby na zapas nie wiem kiedy sie uda nastepnym razem.i na serio bardzo mnie to WKU.. nie rozumiem jak mozna bydz takim glazem.powoli zaczynam myslec , ze on mnie poprostu przestaje kochac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo(Loli) Podoba mi sie sposób myślenia Sambora IP: *.mac.pl 13.02.03, 13:43 Sambor ma rację szczerze pogadać. Fatalnie, jesli ktoś nie dostrzega problemu. Buuu ratunku! Zawsze mi sie wydawało, pomijając inne sprawy, że nasza ochota na seks i klimaty w tej sferze nigdy nie mogą (w związku rzecz jasna) być niezależne od emocji. Jak w emocjch ok, to i w łózku.Co myślicie na ten temat? Faceci i babki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA no wlasnie IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 13:46 tez powoli dochodze do wniosku, ze moze tak jest, ale z drugiej stron. ja mialam tez sex bez milosci i bylo ok.czy do dobrego sexu potrzebne sa uczucia???? Odpowiedz Link Zgłoś
small_town_boy Re: no wlasnie 13.02.03, 14:01 Gość portalu: GINA napisał(a): > tez powoli dochodze do wniosku, ze moze tak jest, ale z drugiej stron. ja > mialam tez sex bez milosci i bylo ok.czy do dobrego sexu potrzebne sa > uczucia???? Udany seks wcale nie musi być związany z uczuciami - jak sądzę w drugą stronę także obowiązuje ta zasada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo Re: no wlasnie IP: *.mac.pl 13.02.03, 14:14 Coś się popierniczyło mojemu kompowi, bo wysłał aż trzy razy. W sumie to ja nigdy nie miałam takiej sytuacji, że byłam sama i prowadziłam rozwiązłe życie. Jakoś tak się układało, że zawsze bylam w długodystansowym związku.I kiedy wszystko było dobrze nie szukałam przygód, choć takowe się zdarzały (kilkumiesięczny romans, w którym było chyba mało uczucia ze strony lovera, a więcej cielesności). Mam jednak znajomą. Preferuje wolne związki. Poznaje kogoś, idzie od razu z nim do łóżka. POkazuje i mówi nam jak bardzo jest szcześliwa, bo bez zobowiązań.Skoro bez zobowiązań, facet odchodzi i wtedy ona jest załamana, bo czuje , że się zaangażowała. Jest tak za każdym razem. I co? Być może nie chce się angażować, bo model za każdym razem jest taki sam i boi sie odrzucenia. Ale do serca przez łóżko widać nie zbyt dobra droga. Dlatego za cholerę nie da się jak dla mnie tego oddzielić. Choć świętojebliwa nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo(Loli) Re: Sorki Samber i do Giny IP: *.mac.pl 13.02.03, 14:03 Przepraszam przekręciłam nicka. Co do tego czy do seksu potrzebne jest uczucie, to moim zdaniem wszystko zależy od tego, czego oczekujesz od partnera i jakie są twoje potrzeby emocjonalne. Myślę, że gdybyś była pewna, że do seksu nie potrzebne są uczucia, mogłabyś znależć sobie "kogoś do łóżka" i nie myśleć czemu twój facet zachwuje się tak, a nie inaczej.Zwyczajnie by zaspokoić popęd.Uważam, że normalna, zdrowa psychicznie kobieta, dobrze odnajdująca się w swojej roli,nie potrafi oddzielić seksu od uczucia.Kurcze, a może to ze mną coś nie tak...? Przecież wiele kobiet po spędzonej z kimś nocy ma nadzieje na coś więcej. Myślę, że jesteśmy inaczej skonstruowane i budzą się w nas pewne instynkty, potrzeba bliskości, bezpieczeństwa. Sam seks w celach prokreacji:NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
samber Re: Sorki Samber i do Giny 13.02.03, 14:32 A moim zdaniem związek oparty tylko na seksie może być całkiem udany i to zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn - to akurat poparte doświadczeniem a także wypowiedziami zupełnie neutralnej dla mnie (uczuciowo) kobiety. Natomiast mam poważne wątpliwości, czy to może działać w drugą stronę. Bardzo nie sądzę, tak naprawdę, żeby dwoje zdrowych ludzi mogło się w związku obyć zupełnie bez seksu. Jasne, różne są temperamenty, niektórzy potrzebują więcej inni mniej, ale żeby wcale? (brrr). A z nickiem loozik:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo(Loli) Re: Sorki Samber i do Giny IP: *.mac.pl 13.02.03, 14:04 Przepraszam przekręciłam nicka. Co do tego czy do seksu potrzebne jest uczucie, to moim zdaniem wszystko zależy od tego, czego oczekujesz od partnera i jakie są twoje potrzeby emocjonalne. Myślę, że gdybyś była pewna, że do seksu nie potrzebne są uczucia, mogłabyś znależć sobie "kogoś do łóżka" i nie myśleć czemu twój facet zachwuje się tak, a nie inaczej.Zwyczajnie by zaspokoić popęd.Uważam, że normalna, zdrowa psychicznie kobieta, dobrze odnajdująca się w swojej roli,nie potrafi oddzielić seksu od uczucia.Kurcze, a może to ze mną coś nie tak...? Przecież wiele kobiet po spędzonej z kimś nocy ma nadzieje na coś więcej. Myślę, że jesteśmy inaczej skonstruowane i budzą się w nas pewne instynkty, potrzeba bliskości, bezpieczeństwa. Sam seks w celach prokreacji:NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo(Loli) Re: Sorki Samber i do Giny IP: *.mac.pl 13.02.03, 14:04 Przepraszam przekręciłam nicka. Co do tego czy do seksu potrzebne jest uczucie, to moim zdaniem wszystko zależy od tego, czego oczekujesz od partnera i jakie są twoje potrzeby emocjonalne. Myślę, że gdybyś była pewna, że do seksu nie potrzebne są uczucia, mogłabyś znależć sobie "kogoś do łóżka" i nie myśleć czemu twój facet zachwuje się tak, a nie inaczej.Zwyczajnie by zaspokoić popęd.Uważam, że normalna, zdrowa psychicznie kobieta, dobrze odnajdująca się w swojej roli,nie potrafi oddzielić seksu od uczucia.Kurcze, a może to ze mną coś nie tak...? Przecież wiele kobiet po spędzonej z kimś nocy ma nadzieje na coś więcej. Myślę, że jesteśmy inaczej skonstruowane i budzą się w nas pewne instynkty, potrzeba bliskości, bezpieczeństwa. Sam seks w celach prokreacji:NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA pytanie retoryczne IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 14:27 jak nie mialam nikogo na stale to mialam pare przygod sexualnych. i wszystko bez glebokich uczuc. porostu poznajesz kogos kto ci sie z wyglada podoba. i macie fajny sex.i po wszystkim nie mialam zadnych nadzeji bo wiedzalam tylko jeden powod dlaczego on jest w moim mieszkaniu.w tym czasie nie mialam wogule ochoty na jakas milosc. poprostu czysta zabawa bez urazy. co do mojego obecnego faceta to go zdradzialm. dokladny plan byl miec sex z kims innym przez co MOJ bedzie mial spokuj.tyle ze sex z tym na boku to tylko sex. super fajnie , ale ja chce miec sex z moim ukochanym. moze poprostu mam zraniona dume....3 kazdym razie zrezygnowalam z kochanka bo to nic nie dalo. uwazam z sex bez uczucia da sie "wykonac" cle uczucia bez sex-u??ja nie umiem Odpowiedz Link Zgłoś
czorny10 Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u 13.02.03, 14:37 dmuchać zimną dupę, w dodatku ciągle tą samą i pewnie tak samo - współczuję chłopu. Zrób coś, co w nim obudzi faceta. uwierz mi, przy prawdziwej kobiecie obudziłby się w nim buchaj. chyba że jest po 60-tce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA czarny!! IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 14:41 no wlasnie ze ja bym chciala urozmaicenie. oral , anal. od przodu boku tylu, stojaco i lezaco. niestety moj facet woli wcale niz by ruszyl troche tylkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo Re: czarny!! IP: *.mac.pl 13.02.03, 14:52 Gina to może dogadacie się jakoś z czornym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gina Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 14:37 wlasnie. jak oboje nie lubia sexu to maja raj-. ale w moim przypadku to tylko placzycz krzyk i zgrzytanie zebow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.mac.pl 13.02.03, 14:49 Gina rozumiem cię dobrze. Myślę, że jestes bardzo samodzielną osobą i spokojnie sobie poradzisz, znajdziesz nowego faceta. Zresztą sama do tego dojdziesz i będziesz wiedziała, że musisz sobie radzić. Tak poza tym właśnie uświadomiłam sobie, że pociągają mnie strasznie (!) faceci,z którymi mogę pogadać o uczuciach. Są fantastyczni, naprawde. Pozdrowienia dla Sambera:))) (oh trudny ten twoj nick) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA ha:) IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 14:58 takich jak CZORNY 10 to ja mam tu tysiace.ale moze zastanowie sie nad zmiana faceta. jak spotkam kogos ciekawego to bardziej si nim zainteresuje...tym czasem walcze jeszcze z tym ktorego mam Odpowiedz Link Zgłoś
samber Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u 13.02.03, 15:01 Znalezienie innego faceta to może być to. Problem w tym, że (pomijając seks) Ginie podoba się akurat ten. Gina, a czy, tak poza seksem, widać jakoś, że jemu na Tobie zależy? Bo może tylko znalazł sobie wygodny układ i nie chce mu się z niego ruszać? Ot, ma kobietę - to pozwala mu być społecznie akceptowanym przez kumpli, czasem pochwali sie na boku swoją superpotencją i tyle? Trydny nick? Hmmm... To tylko rodzaj męski od samby<:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA raczej tak IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 15:07 poza sex jest on idealny. kochany ,dobry mamy wspolne zainteresowania i ogulnie zadne problemy. chyba bede musial wybrac co jest dla mnie waznijsze FACET DO KOCHANIA czy FACET DO JEBA.... bo te dwie rzeczy w jednym nie beda mi chyb dane:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo Rozmowa IP: *.mac.pl 13.02.03, 15:18 Gina to skoro on jest idealny, to spróbuj z nim pogadać znow i znów i znów. Powiedz wszystko szczerze, bez ściemy, dramatycznie. Musi się udać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.mac.pl 13.02.03, 15:12 No właśnie Gino, tacy jak czorny się zdarzają (zgroza). To zdecydowanie gorszy model.Myśle podobnie jak Samber.Musisz zrobić bilans zysków i strat. Co jest dobrego w tym zwiazku, a co ci nie odpowiada. Myśle, że nie każdy potrafi być sam, dobrze jest przeskoczyć płynnie z jednego związku do drugiego. Ale wiesz...spróbuj być osoba otwartą, która czuje się wolna i gotowa na kontakty. Może poznasz kogoś nowego i zła karta się odwróci. Życzę ci tego*(może ktoś taki jak samber). Ps.Samber jak Samba, no tak:))Postaram się zapamiętać.Rodzaj męski jest fajny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA juz znalazlam IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 15:23 on jest we wszystkim "idealny". dlatego tak ciezko mi z niego zrezygnowac. a co do bycia otwartym to nie ma z tym problemu, tylko teraz jak mam juz faceta inaczej patrze na mezczyzn. to znaczy zadne podrywanie itd-no bo juz swoj skarb znalazlam.nie wiem tylko czy nadal bede umial zyc z tym skarbem i jego wada.dla mnie to jest duzy problem, ale czy mam go pozucic? nie obawiam sie byc sama-jestem juz duza dziewczynka, tylko nie jestem pewna czy mam sie z nim rozstac.moze tym czasem bede z nim dopuki nie znajde czegos lepszego? boze jakie to chamskie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo Może to egoistyczne? IP: *.mac.pl 13.02.03, 15:29 Może to egoistyczne co powiem, ale ja już się przekonałam, że w sprawach uczuć trzeba być egoistą, bo wszystkim nie zrobisz dobrze, najwyżej ty na tym będziesz cierpieć. Zawsze szukamy lepszych partnerów, którzy zaspokoją wszystkie nasze potrzeby. Dążymy do tego, żeby mięć takową osobę. Mamy do tego prawo. To nam ma być dobrze i tak się mamy czuć. GINO do cholery jasnej ROZMOWA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA super typ IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 15:36 ale ja juz nie mam sily rozmawiac...u niego slowo SEX wywoluje gesia skore i klotnie.chyba sobie wibrator kupie i postawie kolo lozka. ciekawe co powie:) chocuiaz wiem dokladnie "O BEDE MIAL TERAZ SPOKOJ? czy jestem jedyna kobieta ktora zyje z impotentem?ß czy nikt z was nie mial nigdy kogos takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo Re: super typ IP: *.mac.pl 13.02.03, 15:42 Buu no niestety. Dwóch moich partnerów miało spory temerament, a ja przy nich wręcz przeciwnie, bo nie lubiłam robić czegokolwiek wbrew sobie i własnym chęciom.Obecny jest ok. Granice rozsądku cudownie zachowane. Teraz on ma stresy spooooore, wiec szlaban na te sprawy.Tak reaguje (ja też tak reaguje)/ A wy? Ps. Uciekam juz z pracy do domciu, do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA ja nie IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 15:46 ja odzielam sex, stres, uczucia. to ze mam jakis problem nie przeszkadza mi to w moim zyciu sexualnym-wrecz przeciwnie. jestem po tym szczesliwa i " az chce sie zyc" zato brak sexu powoduje chandre, zly humor i nie ma na nic ochoty. czy ja jestem jakos na opak zbudowana?????????????? p.s. milej zabawy w domku! Odpowiedz Link Zgłoś
small_town_boy Re: ja nie 13.02.03, 15:52 Gość portalu: GINA napisał(a): > ja odzielam sex, stres, uczucia. to ze mam jakis problem nie przeszkadza mi to > w moim zyciu sexualnym-wrecz przeciwnie. jestem po tym szczesliwa i " az chce > sie zyc" zato brak sexu powoduje chandre, zly humor i nie ma na nic ochoty. > czy ja jestem jakos na opak zbudowana?????????????? > p.s. milej zabawy w domku! Nie jesteś zbudowana na opak - a różnice temperamentów zdażają się bardzo często - stereotypowo to mężczyźni mają go więcej, ale to tylko stereotyp Odpowiedz Link Zgłoś
small_town_boy Re: super typ 13.02.03, 15:46 Gość portalu: GINA napisał(a): > ale ja juz nie mam sily rozmawiac...u niego slowo SEX wywoluje gesia skore i > klotnie.chyba sobie wibrator kupie i postawie kolo lozka. ciekawe co powie:) > chocuiaz wiem dokladnie "O BEDE MIAL TERAZ SPOKOJ? > czy jestem jedyna kobieta ktora zyje z impotentem?ß czy nikt z was nie mial > nigdy kogos takiego? Bogowie miejcie nas w opiece - jeśli partner ma mniejsze potrzeby staje się im potentem. Interesujące...Przecież w ten sposób mówiąc, traktujesz go jak wibrator...a widocznie on nie chce być tylko przedmiotem do zaspokajania Twojego temperamentu. Może jednak lepiej byłoby dla was obojga, gdybyś znalazła sobie kogoś innego. Chyba zbyt wiele w Tobie egoizmu, stanowczo za wiele... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA dlaczego mam ukrywac moje potrzeby? IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 15:53 czyli co?? mam sie ladnie usmiechnac i powiedziec ok skarbie . jak ci sie zachce to gwizdnij????????juz z ta sytuacja bije sie ponad rok jak nie dluzej. myslisz ze to tak latwo spac kolo faceta , ktory ci sie bardzo podoba jest atrajkcyjny i go kochasz-i nie moc go dotknac??? widze ze mnie zrozumie tylko ktos kto ma ten sam problem. jestem gotowa na kazdy kompromis..tylko ze jedyne slow jaki od niego slysze to NIE Odpowiedz Link Zgłoś
small_town_boy Re: dlaczego mam ukrywac moje potrzeby? 13.02.03, 16:05 Gość portalu: GINA napisał(a): > czyli co?? mam sie ladnie usmiechnac i powiedziec ok skarbie . jak ci sie > zachce to gwizdnij????????juz z ta sytuacja bije sie ponad rok jak nie dluzej. > myslisz ze to tak latwo spac kolo faceta , ktory ci sie bardzo podoba jest > atrajkcyjny i go kochasz-i nie moc go dotknac??? > widze ze mnie zrozumie tylko ktos kto ma ten sam problem. > jestem gotowa na kazdy kompromis..tylko ze jedyne slow jaki od niego slysze to > NIE Tego nie powiedziałem - związek powinienen być partnerski, zatem nie może być tak, że jedno z partnerów narzuca swą wolę drugiemu. Potrzebne są kompromisy - tyle, że to prawo musi działać w obydwie strony. Nie może być przecież tak, że to Ty gwizdniesz, a on ma być chętny i gotowy. Jesli rozmowy nie pomagają a ta sfera jest dla Ciebie aż tak ważna - nie pozostaje nic innego jak powiedzieć sobie Farewell - wiem, że to niełatwa decyzja - dlatego musisz z nim porozmawiać, ale bez zdenerwowania z obydwu stron. Czuję bowiem podświadomie, że zbyt mocno go dotąd naciskałaś - a to pewnie wzmacnia jego opór. Stąd już tylko krok do kłótni i szansa na zrozumienie i porozumienie stracona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA gdyby to bylo takie latwe............. IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 16:15 rozmowa i rozmowy. my juz tyle rozmawialismy na ten temat ze juz chyba wszystko sobie powiedzielismy. on nie popusci a wiec i ja tez nie. nie chce sie podstosowac i robic to dokladnie jak on chce przeciwko sobie. mozliwe ze on mysli tak samo!!!! ale, dlaczego nie moze miec dla mnie troche wiecej wyrozumialosci. ..przynajmniej 2 razy w tygodniu:))))))) a ja za to bym wogule go o wiecej nie prosila. ale to tez raczej durnota. wtedy sex nie jest juz taki ekscytujacy. skoro wiem ze sie kocham we wtorki i piatki!nie wiem co mam zrobic?????? spakowac sie? jestem w sumie na 100% pewna ze on nie ma w planie tego zmienic. nie wiem jaka strategia na niego dziala.chyba juz wyprobowalam wszystko raz slodka idiotka raz zimna jak glaz- chyba to ostatnie mu sie najbardziej podobalo bo nie mielismy sexu przez 3 tygodnie. chyba nasz zwiazek prowadzi do niczego Odpowiedz Link Zgłoś
small_town_boy Re: gdyby to bylo takie latwe............. 13.02.03, 16:23 Gość portalu: GINA napisał(a): > rozmowa i rozmowy. my juz tyle rozmawialismy na ten temat ze juz chyba > wszystko sobie powiedzielismy. on nie popusci a wiec i ja tez nie. > nie chce sie podstosowac i robic to dokladnie jak on chce przeciwko sobie. > mozliwe ze on mysli tak samo!!!! ale, dlaczego nie moze miec dla mnie troche > wiecej wyrozumialosci. ..przynajmniej 2 razy w tygodniu:))))))) > a ja za to bym wogule go o wiecej nie prosila. ale to tez raczej durnota. > wtedy sex nie jest juz taki ekscytujacy. skoro wiem ze sie kocham we wtorki i > piatki!nie wiem co mam zrobic?????? spakowac sie? > jestem w sumie na 100% pewna ze on nie ma w planie tego zmienic. nie wiem jaka > strategia na niego dziala.chyba juz wyprobowalam wszystko raz slodka idiotka > raz zimna jak glaz- chyba to ostatnie mu sie najbardziej podobalo bo nie > mielismy sexu przez 3 tygodnie. chyba nasz zwiazek prowadzi do niczego A próbowałaś zorganizować romantyczną kolację i kusić go jakimś seksownym wdziankiem?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA moja szafa jest zapchana majtkami!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 16:25 byly swiece, muzyka, sexi ciuchy. chyba nawet tak czesto nie kupuje jedzenia jak bielizne!!!!! a tekst jest zawsze ten sam NO WYGLADASZ SUPER...iiiii NIC Odpowiedz Link Zgłoś
small_town_boy Re: moja szafa jest zapchana majtkami!!!! 13.02.03, 17:40 Gość portalu: GINA napisał(a): > byly swiece, muzyka, sexi ciuchy. chyba nawet tak czesto nie kupuje jedzenia > jak bielizne!!!!! > a tekst jest zawsze ten sam > NO WYGLADASZ SUPER...iiiii NIC Zaczynam być tak samo bezsilny jak Ty... Odpowiedz Link Zgłoś
small_town_boy Wibrator... 13.02.03, 15:47 Gość portalu: GINA napisał(a): > ale ja juz nie mam sily rozmawiac...u niego slowo SEX wywoluje gesia skore i > klotnie.chyba sobie wibrator kupie i postawie kolo lozka. ciekawe co powie:) > chocuiaz wiem dokladnie "O BEDE MIAL TERAZ SPOKOJ? > czy jestem jedyna kobieta ktora zyje z impotentem?ß czy nikt z was nie mial > nigdy kogos takiego? Bogowie miejcie nas w opiece - jeśli partner ma mniejsze potrzeby staje się od razu impotentem. Interesujące...Przecież w ten sposób mówiąc, traktujesz go jak wibrator...a widocznie on nie chce być tylko przedmiotem do zaspokajania Twojego temperamentu. Może jednak lepiej byłoby dla was obojga, gdybyś znalazła sobie kogoś innego. Chyba zbyt wiele w Tobie egoizmu, stanowczo za wiele... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA witaj w klubie IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 16:21 no to wiesz w jakiej jestem sytuacji. ja nie uwazam , ze my jestesmy EGOISTKI tylko nie wiem dlaczego faceci nie potrafia otworzyc buzi. wszystko bym chiala uslyszec od niego -nawet ze ma inna na boku. niz stale. NIC. NIE MAM OCHOTY przeciez ja oszaleje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AA Re: witaj w klubie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.03, 16:29 Ja mojemu facetowi nawet proponowałam zeby zrobił sobie odskocznię ode mnie, czyli przeleciał jakąś panienke. Może poprawiłoby mu się i nasz sex wróciłby do normy. Ale on stwierdził że to nie jest to że ja go nie interesuje pod względem sexualnym, tylko żadna inna też. Poza tym myslał ze ja żartuję.Nie wiem ile Ty masz lat, ale jak mniej niz 30 to możesz sobie jeszcze zmienić faceta, no chyba że go kochasz tak jak ja mojego. Wtedy to jest wielki problem. Odpowiedz Link Zgłoś
small_town_boy Re: witaj w klubie 13.02.03, 16:32 Gość portalu: GINA napisał(a): > no to wiesz w jakiej jestem sytuacji. ja nie uwazam , ze my jestesmy EGOISTKI > tylko nie wiem dlaczego faceci nie potrafia otworzyc buzi. wszystko bym chiala > uslyszec od niego -nawet ze ma inna na boku. niz stale. NIC. NIE MAM OCHOTY > przeciez ja oszaleje! Gino - wielu mężczyzn nie potrafi mówić o sobie i swoich uczuciach. Tacy już są. Spróbuj go do tego ośmielić - musisz w końcu znaleźc jakiś klucz do jego psychiki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AA Re: super typ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.03, 16:17 Nie jestes sama. ja żyje z impotentem juz 3 lata. Jestem z nim bo go kocham i wiem ze on mnie tez. Ale czasami juz naprawdę nie mam siły !!! Rozmowy ani nic nie pomaga. Ani po dobremu ani po złości. Powoli zaczynam tracić nadzieje że w ogóle kiedykolwiek jeszcze będziemy sie kochac. On jest miły, czuły , dobry, ale na sex nie ma ochoty. Przeraża mnie myśl że mam żyć w celibacie do końca życia, przecież to nierealne, a zdradzać go nie chcę. naprawdę nie wiem co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA 23 IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 16:33 mam jeszcze czas. moze cos sonie zmienie, ale go kocham.tylko nie wiem czy na tyle mocno by tak spedzic reszte zycia. sorki za pytanie, ale jak czesto macie sex? 1 w tygodniu? 1 w miesiacu??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AA Re: 23 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.03, 16:53 raz na 2, 3 miesiące, czyli prawie w ogóle. I nie jest tak jakbym chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
small_town_boy Re: 23 13.02.03, 16:57 Gość portalu: GINA napisał(a): > mam jeszcze czas. moze cos sonie zmienie, ale go kocham.tylko nie wiem czy na > tyle mocno by tak spedzic reszte zycia. sorki za pytanie, ale jak czesto macie > sex? 1 w tygodniu? 1 w miesiacu??? Na to pytanie wolałbym odpowiadać prywatnie, nie na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gina jacy oni sa.... IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 18:08 ja wyblagam troche wiecej, ale jak n moje potzreby to tesz nie wiele. czy ani rzu nie myslalas o zdradzie??? ja juz wyprobowalam, w sumie to nie jest zaden HIT,ale jakies wyjscie z bezsennsownej sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
samber Re: jacy oni sa.... 13.02.03, 18:14 Co to znaczy: "wybłagam"? Posłuchaj, Gina, jeśli dla Ciebie seks jest tak ważny, a dla niego najwyraźniej wcale, to w jakimś bardzo istotnym elemencie coś Wam strasznie szwankuje. Jeśli musisz błagać o seks, to pożegnaj tego faceta i już. Może krótkie rozstanie dobrze mu zrobi i gość się ocknie? Wybacz, nagle zradykalniałem, ale ile tak wytrzymasz? Co jest dla Ciebie gorsze (bo nie możemy już chyba pytać - co lepsze) życie z nim i męczenie się bez seksu, życie z nim i nie przynoszące satysfakcji zdradzanie go czy życie bez niego i znalezienie sobie kogoś kto będzie bliżej Ciebie niż on. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA proste IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 18:30 to tak nie jest.t masz na mysli, ze on sie okcnie i przyjdzie do mnie na kolanach??to by bylo milo, ale jesli go dzis zostawie to znaczy ze sie nie tylko wyprowadzam z mieszkania, ale i z jego kraju-nie mieszkam w polsce. czyli to nie jest taki latwy krok. musialabym zmienic nie tylko faceta, ale cale moje zycie!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
samber Re: proste 13.02.03, 21:50 Nie twierdzę, że to proste - przeciwnie. Tylko jeśli - jak piszesz - szanse na to, żeby facet wyszedł Ci choć trochę naprzeciw są znikome, może dobrze, żebyś się zastanowiła co jest dla Ciebie mniej złe. Oczywiście, przez tą zagranicę sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana. Ech. Ale tu w ogóle nie ma prostych rozwiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 00:00 ah wiecie mam juz serio dosyc. musze otworzyc oczy i wylowic jakiegos nowego faceta. ale moje pirwsze pytanie bedzie dotyczyc sexu . w to samo jeszcze raz sie nie wpakuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AA Re: jacy oni sa.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.03, 10:41 Zdradę już wypróbowałam, miałam kochanka przez pół roku, ale to nie to czego szukam. Niby było fajnie, ale ja go nie kochałam i to był tylko sex z mojej strony, natomiast on zaczął się angażować więc musiałam to szybko skończyć. Poza tym i tak już mi się znudził. Natomiast mój facet, mimo że nie mam z nim sexu nie znudził mi się jeszcze i chyba nigdy nie znudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gina pomylka IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 13:41 chyba AA.tu nie widze OLIVKI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo(loli) Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.mac.pl 14.02.03, 07:26 Ale rozgorzała dyskusja tu ostro!Gino pociesz się, że zawsze jest jakieś wyjście, nawet awaryjne. Myślę, że minie troszkę czasu i znajdziesz kogoś nowego, przeskoczysz płynnie ze związku do związku i będzie dobrze. Czego ci oczywiście życze. Ludzie lubicie Walentynki? Bo ja tak sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
samber Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u 14.02.03, 12:10 Walentynkom twarde nie:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smyk Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 12:24 Walenty to coś od bólu krzyża ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA walentynki IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 12:50 witam. dla mnie walentynki dzis sie dobrze zaczely bo moj facet widzac jak bardzo jestem przygnebiona juz dzis rano nie tylko wytuli, ale takze SEX.a potem rozmowa.powiedzialam mu ze odchodze od niego jak tak dalej z nami bedzie. ze zgadzm sie na miejsza ilosc sexu, ale za to jak juz to bardziej intensywniej:)obiecal, ze sporobujemy- dzis widze jeszcze to przez rozowe okulary, mam nadziej ze w przyszlych dniach bede mogla tu napisac, ze moj facet to chaby Fajny chlop. tym czasem jestem w stanie Szczesci. prosze prosze aby tak bylo zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
samber Re: walentynki 14.02.03, 13:03 No to świetnie:). Powodzenia:). Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA :=) IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 13:04 musielibyscie mnie zobaczyc:=))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smyk Re:Gina ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 13:03 Gość portalu: GINA napisał(a): > witam. dla mnie walentynki dzis sie dobrze zaczely bo moj facet widzac jak > bardzo jestem przygnebiona juz dzis rano nie tylko wytuli, ale takze SEX.a > potem rozmowa.powiedzialam mu ze odchodze od niego jak tak dalej z nami > bedzie. ze zgadzm sie na miejsza ilosc sexu, ale za to jak juz to bardziej > intensywniej:)obiecal, ze sporobujemy- dzis widze jeszcze to przez rozowe > okulary, mam nadziej ze w przyszlych dniach bede mogla tu napisac, ze moj > facet to chaby Fajny chlop. tym czasem jestem w stanie Szczesci. prosze prosze > aby tak bylo zawsze Owszem - spróbujecie za 365 dni wtedy też będą walentynki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gina Re:Gina ! IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 13:06 TYLKO NIE TO: a czy wy planujecie cos na wlentynki, czy to tylko normlny dzien? bo dla mnie to tylko piatek. wybieram sie na 15 z kolezanka do muzeum a facet chyba bedzie w domu. w kazdym razie zadna tradycja czekoladek i bralantow-jak jest u was? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smyk Re:Gina ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 13:10 Gość portalu: gina napisał(a): > TYLKO NIE TO: a czy wy planujecie cos na wlentynki, czy to tylko normlny dzien? > bo dla mnie to tylko piatek. wybieram sie na 15 z kolezanka do muzeum a facet > chyba bedzie w domu. w kazdym razie zadna tradycja czekoladek i bralantow-jak > jest u was? Tak szczerze to owszem byłem już na zakupach za granicą RP i kipiłem conieco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA czyli... IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 13:13 tu w niemczech to raczej tego nie zauwazylam. pewnie wieczorem na dyskotekach wisza jakies serduszka, ale jak dzis wychodzilam z domu to nic nigdzie nie widzialam. nawet w oknie kwiaciarni zadne serduszko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smyk Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 13:17 Gość portalu: GINA napisał(a): > kto mi na to odpowie. moj fcet wspolzyje ze mna raz na 2 tygodnie.gdy ja mam > ochote dochodzi do klotni.jestem skazana na jego laske!czemu on taki jest? Na co czakasz przecież z tego faceta to jakaś łamaga - co będzie za 2 - 3 lata nie jesteście dopasowani i tyle ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA jasne ze nie,ale IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 13:18 jak juz jestesmy w lozku to jak boze narodzenie i sylwester razem wziete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smyk Re: jasne ze nie,ale IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 13:21 Gość portalu: GINA napisał(a): > jak juz jestesmy w lozku to jak boze narodzenie i sylwester razem wziete Powtarzam Ci, że takie dni są tylko raz w roku ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA ale IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 13:27 pamieta sie je bardzo dlugo. pozatym nie psuj mi humoru. ja sie bardzo ciesze ze znow moglam byc z nim tak blisko.i wiem na 100% ze przyjdzie jeszcze ten punkt , wktorym on znowu nie bedzie chcial, ale dzis jest wszystko ok. a jak znajde kogos innego kto bedzie mi sie podobal ..to zastanowie sie czy moj terazniejszy zwiazek jest mi wart te pare swiat. odczekam i zobacze.mam nadzieje, ze on to widzi ile radosci umie mi sprawic poswiecajac mi jedna godzinke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smyk Re: ale IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 13:34 Gina ! Facetów ktorzy zaniedbują swoje niewiasty albo pozwalają im troszeczkę za dużo - tu mam na myśli OLIWKE ( przeczytaj jej posty ) w moich stronach nazywa się "pupą w kołnierzyku" ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA czytalam IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 13:40 i masz racje, tyle ze jest jeszcze cos co nas przy tych facetach trzyma.dokladnie MILOSC. serio.to nie jest tak latwo trzasna drzwiami i powiedziec SPADAJ. pomysl jak np OLIWKA musi kochac swego meza.. ja mojego faceta kocham tez. jego "wady"doprowadzaja mnie do szalenstwa, ale cala reszta jest doskonala. kazdy facet ma jakies minusy. jeden nie jest wierny, drugi klamie, 3 lubi sobie wypic itd... nie mow ze ty jestes idealny... zreszta jak sie zakochasz to zobaczysz ze to nie takie proste Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gina ups IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 13:47 mam namysli AA. nie wiem jaka olivka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smyk Re: Gina co Ty ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 14:02 Gość portalu: GINA napisał(a): > i masz racje, tyle ze jest jeszcze cos co nas przy tych facetach > trzyma.dokladnie MILOSC. serio.to nie jest tak latwo trzasna drzwiami i > powiedziec SPADAJ. pomysl jak np OLIWKA musi kochac swego meza.. > ja mojego faceta kocham tez. jego "wady"doprowadzaja mnie do szalenstwa, ale > cala reszta jest doskonala. kazdy facet ma jakies minusy. jeden nie jest > wierny, drugi klamie, 3 lubi sobie wypic itd... nie mow ze ty jestes idealny... > zreszta jak sie zakochasz to zobaczysz ze to nie takie proste Miłość ? Ja jej tu nie widzę może jedynie z Twojej strony! Odnośnie oliwki - jej mąż przygląda się jak jest posuwana przez zgraję studentów - powiedz mi, że jest to miłość ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gina fuj IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 14:04 bez przesady.no chyba ze ja tez to rusza:(no ale co dalej? ten maz z nia wogule nie spi??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.mac.pl 14.02.03, 16:45 Hehe nie powinniśmy mówić o Oliwce bez niej, aczkolwiek rzecz o której napomknąl smyk jest dla mnie wielce dyskusyjna i hm.... niesmaczna, dziwna. Ale szanuje niezwykle ją, jej poglądy, inteligencję, błyskotliwość i uzasadnienia. Są sensowne, ale dla mnie takie zachowanie to inny matrix.Maxymalna jazda. Walentynki sa sux. Przygotowalam cos dla mojego faceta (on pewnie tez), ale mam nadzieje, ze sytuacja się jakoś rozwinie... i spedzimy "blisko" ten dzień. A wy co dziś będziecie robić. A smyk? Odpowiedz Link Zgłoś
samber Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u 14.02.03, 18:32 Dobrej zabawy zatem! Mnie złożyło się tak zabawnie, że niedługo przed walentynkami wróciłem do stanu singlowego, tak więc spędzę wieczór jeszcze nie wiem jak. Ale na dziki seks raczej specjalnie nie liczę. Chociaż...:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L . Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: 217.153.34.* 14.02.03, 17:07 nie jestes skazana - napisz diabel69@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINA dzieki IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 20:38 dzieki z wasze wszystki ZDANIA.jak na dzien dzisiejszy to jestem zadowolona, nie wiem czy bym tak mowila gdyby nie dzisiejszy numerek:) z tym oszczedzaniem nasienia-to nie jest to. nie przesadzajmy, moj facet nie jest taki zacofany. obiecal poprawe.zobaczymy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rotter Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.artii.com / 192.168.0.* 14.02.03, 19:11 GINO, skarbie,przyczyna "oszczędzania" się Twojego męża może leżeć w jego wyimaginowanym mniemaniu, że mężczyżnie jest dane w ciągu całego życia przeżyć pewną ilość orgazmów i sądzi, że nie szafując zbytnio nasieniem ,starczy mu go na dłużej.Takie przesądy panowały dość powszechnie w nie tak odległej przeszłości i ich pokłosie gdzieniegdzie pokutuje.Być może jest to tylko jego podświadome działanie, a może raczej zaniechanie wynikające z maksymy:"muszę oszczędzac bo wszystko,co piękne szybko sie kończy",zamiast:"trening czyni mistrza. pozdrawiam Cię,życząc częstych orgazmów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo(Loli) Re: I jak samber? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 14:13 I jak samber po tym 14 lutego? Jeśli nie było u ciebie dzikiego seksu, pocieszę cię, że u mnie też nie było dzikiego....ba nawet żadnego nie było,choć singlem nie jestem i nawet nie swinguje (a fuj!).Po prostu dzień jak dzień. Całusy weekndowe. Odpowiedz Link Zgłoś
samber Re: I jak samber? 15.02.03, 15:38 Jest jak najbardziej w porządku:). Spędziłem bardzo sympatyczny wieczór, choć zeroseksualny, ech. No nic, byle do wiosny! Życzę Ci byś zaszlała przez weekend. Ukłony:) i machanie ręką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo Re: samber weekend był mmm... IP: *.mac.pl 17.02.03, 08:43 Samber weekend był super(jesteś prorokiem? :)).To taki czas na który czekam z utesknieniem, bo tydzień u mojego faceta jest pracowity i bardzo stresujący, a co za tym idzie nici z seksu, choć zdarzają się wyjątki rzecz jasna. Mam nadzieję, że u ciebie też się to zmieni.W każdym razie trzymam mocno kciukasy.Buu czemu weekend jest tylko w weekend...? Odpowiedz Link Zgłoś
samber Re: samber weekend był mmm... 17.02.03, 14:51 Prorokiem...Nie:). Jedynie dobrzeżyczącym:). Ech, ale gdyby weekend był zawsze, to o czym byśmy marzyli?;) A do następnego weekendu jeszcze tylko kilka dni... Zresztą, może dałoby się zrobić tak, żeby weekend był w co drugą noc przynajmniej?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramires Re: samber weekend był mmm... IP: 126.52.11.* 17.02.03, 16:03 Czy dobry - udany sex podnosi Twoją Wartość ?? Czujesz się spełniona po dobrym sexie i masz lepsze samopoczucie ?? A jakie masz wtedy nastawienie do innych facetów ?? Odpowiedz Link Zgłoś
luloo1 Re: do R. 18.02.03, 08:28 Generalnie nie czuje się osobą niedowartościowaną. Jak każdy z nas mam jakieś kompleksy, coś bym chciała zmienić w sobie... ale na postanowieniu się kończy.Jest w moim życiu ktoś, kogo kocham, do kogo wracam, na kogo czekam. Nie lubię gloryfikować miłości i mówić o niej językiem wzniosłym (bo to trochę plastikowe dla mnie), ale jak zaczynam, to robi się to tandetne. Uwielbiam seks,emocje,bliskość,intymność,ograniczam się do jednego partnera.Seks nie podnosi mojej wartości, ale cieszy mnie, jeśli mogę dać radość i spełnienie.Może na tle niektórych osób z forum (bez nicków sie obejdzie)mój model spełniania się nie jest zbyt interesujący, bo jest jeden partner i silny związek emocjonalny bez "dawania na prawo i lewo", ale cóż na to poradze? Ja się cieszę... W związkach z facetami byłam zawsze długodystansowcem (najdłużej 6 lat), bo jakoś mi sie tak wiodło, że nie musiałam skakać z kwiatka na kwiatek. Oczywiście były jakieś przygody, ale z perspektywy czasu wydaje mi się, że to nie były dobre posunięcia (nie w sensie dosłownym heheh).Teraz cieszę się, że "świeżość" w związku i fasynacja ciałem (wiem, że vice versa) trwa tak długo. Wcześniej w to nie wierzyłam, naprawdę.Ale nie jestem idealistką i wiem, że o się na pewno zmieni. Pozdrowasy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramires Re: do R. IP: 126.52.11.* 18.02.03, 11:21 Muszę powiedzieć, że już dawno nie spotkałem kobiety tak bardzo KOBIECEJ !! Masz rzadko spotykany dar wyrażania swoich prawdziwych uczuć i pragnień, tak zrozumiale i tak lekko. To co cenie w człowieku to jego lojalność, dla innych wierność. Ja też jestem z jedną i tą samą kobietką, nie tylko partnerką ale przedewszystkim osobą, która tak wiele wnosi w moje życie i oczekuje odemnie też dużo !! To jest naprawdę budujące, czuje jak to uczucie nas uskrzydla!! Dzięki temu wznosimy się coraz wyżej na wyżyny "niekończącej" się przyjemności!! Nauczyliśmy się "stawiać" sobie nawzajem wysokie wymagania, podosimy sobie poprzecze coraz wyżej, ale mamy świadomość że to co robimy robimy razem. Nie zapominamy że bycie razem to pasmo kompromisów. W naszym związku to ja mam, a może lepiej będzie miałem większą ochotę na sex (bardziej liczyła sie ilość od jakości, teraz jest odwrotnie!!). Z czasem zrozumiałem(a nie było łatwo), że rzadziej nie oznacza gorzej, teraz wiem co znaczył pełnia sukcesu. Ja zasadniczo rozumiem potrzeby mojej partnerki ( i staram sie być w tym dobry-doskonały), ona też wiele zmieniła. Wiele osób się przed tym broni a jak już ich to spotka to strasznie sie buntują. Mam wielu znajomych, którzy są razem i zagubili w sobie prawdziwy sens i głębie bycia razem, nawet sex ich nie cieszy jeżeli jeszcze pamiętaja co to takiego (mają po 30 lat). Miło spotkać "bratnią duszę" :)) Samych sukcesów i udanego wznoszenia się na wyżyny na kazdym polu :)) Ramires Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo Re: Ramires- prośba IP: *.mac.pl 18.02.03, 12:23 Bardzo proszę Cię o kontakt mailowy.Mam pewien plan...dodam, że zupełnie niezobowiązujący. Luloo1@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
samber Re: do R. 18.02.03, 12:34 A po co ma się zmieniać?:). Trzymaj się tego idealizmu i ciesz się... chmmmm... wszystkim:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo Re:do Samberka IP: *.mac.pl 18.02.03, 12:51 Ach tylko ja strasznie mocno stąpam po ziemii. Nie twierdzę, że to złe.Ale może doświadczywszy już (ze swojej strony) utraty świeżości w związku, być może podświadomie robię wszystko, żeby temu zapobiec. Właśnie wczoraj mu powiedziałam (napisałam)otrzymawszy od niego miłego smsa (konkluzja była taka, że jest bardzo szczęsliwy) napisałam mu, że wciąż mnie bardzo kręci, bo to prawda.Odczuwam to, a szczególnie teraz kiedy moja biologia wariuje (heheheh)jeszcze jeszcze bardziej. Ps. Wcale nie chciałam być cukierkowa...ale jakoś tak wyszło... Samber, dostałeś maila ode mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
samber Re:do Samberka 18.02.03, 15:05 Utrata świeżości, jesli mogę spytać? Tylko w seksie, czy emocjonalnie także? Bo ciekaw jestem jak przez to przeszłaś. Ja mam z tym zwykle problemy - seks można jeszcze jakoś urozmaicić, ale co z emocjami? maila już przeczytałem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo Re:do Samberka IP: *.mac.pl 18.02.03, 15:37 juz pisze do ciebie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: dlaczego faceci nie lubia sex-u IP: *.lubon.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 12:08 Gość portalu: GINA napisał(a): > kto mi na to odpowie. moj fcet wspolzyje ze mna raz na 2 tygodnie.gdy ja mam > ochote dochodzi do klotni.jestem skazana na jego laske!czemu on taki jest? nie tylko faceci ale u mnie jest problem odwrotny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luloo Re: dlaczego...do maxa IP: *.mac.pl 17.02.03, 09:16 Właśnie...częściej spotykamy się z tym, że to raczej kobieta ma mniejsze potrzeby seksualne niż mężczyzna.Przy braniu tabletek antykoncepcyjnych to już w ogole spada ochota. Sama tak miałam przez jakiś czas, a im bardziej partner na mnie naciskał tym było gorzej, bo nawet kiedy miałam ochotę, to jej nie miałam i mogłam mięć kilkutygodniową przerwę.W każdym razie to naciskanie doprowadzało mnie do szału.Wydawało mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby on mnie nie naciskał,postarał się to zrozumieć i dał trochę czasu. Ale wiem, że to trudna sytuacja. Na szczeście już zmienilam partnera.I zaraz na początku poprosiłam go i uprzedziłam, że gdyby taka sytuacja się zdarzyła, był dla mnie wyrozumiały. I był. Teraz ja jestem dla niego.Jest troche na odwrót, ale wcale nie narzekam, bo czuje się szcześliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
glory Albo sie kochamy , albo... 17.02.03, 16:23 No tak . Stara spiewka z gatunku- " zeby facet mnie zrozumial" . No i co ! Twoj nowy ukochany teraz Ci nie dogadza ale jestes szczesliwa!? Nie lapie tematu . Odpowiedz Link Zgłoś
luloo1 Re: Albo sie kochamy , albo... 18.02.03, 08:11 Heheheh nie napisałam, że mi nie dogadza... Nie odbieram siebie jako wygłodniałej, tym bardziej niezaspokojonej samicy, a mojego partnera jako faceta o obniżonym popędzie seksualnym.Sprawa wydaje się być bardziej złożona, ponieważ trochę zmieniły się warunki. Od dwóch tygodni nie biorę już tabletek anty, a mój organizm (uśpiony widać przez te wszystkie lata) zareagował na to wzmożonym popędem seksualnym, podczas gdy jego popęd jest na takim poziomie jak kiedyś (wówczas nasze były świetnie wyrównane). I jest to dla mnie tylko i wyłącznie powód do żartów (sama się z siebie śmieje!). I nie odczuwam z tego wielkiego deficytu, czegoś co powoduje jakikolwiek dyskomfort, unieszczęśliwia mnie.Seks jest ważny i niesamowicie przyjemny, ale sfera emocjonalna jest dla mnie na pierwszym miejscu. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś