Gość: lutek
IP: *.MTON.splitrock.net
16.02.03, 04:14
Smiej sie razem....
Pewna kobieta majac juz dosc ciazy i dosc pelna rodzine postanowila cos z tym
zrobic,poszla wiec po porade do lekarza.Tenze pyta czy stosuja z mezem jakies
srodki antykoncepcyjne? No wiec Ona odpowiada ze ona to wierzy itd ale meza
za ni sklonic do prezerwatywy nie moze...
Strapiony lecz inteligentny lekarz pomyslal przez chwile i zadaje kolejne
pytanie.. Czy maz lubi po francusku? Kobieta na to ze moze by i lubil ale ona
nie ma zamiaru.Lekarz obmyslil fortel na miare Zagloby.
Wez sie Pani na odwage i ustami mu wtych dniach zaloz prezerwatywe.Bedzie
chlop napalony jak piec hutniczy i nawet nie poczuje..
Kobita zrobila jak mowil lekarz.Bara,bara itd,itp i oho i eee i po calej
zabawie chlopisko cos nie w sosie...
Kobieta pyta wiec go co sie stalo? Nie bylo Ci dobrze?
A maz na to ...Oj Jadzka bylo dobrze ,czego zas nie? Cholernie dobrze ale
jest problem....
Jaki problem kochany?
Bo cosik mi sie wydaje Jadzka ze ja podszewke z Ciebie wydarlem....
I drzyj podszewke jakby co.A jak nie to wolaj.....