pigwin
18.02.03, 20:48
Sorry ze zawracam glowe, ale - z wiadomych wzgledow - nie mam sie z kim TYM
podzielic, a mnie az roznosi... Musze, po prostu musze sie wygadac :-)
Otoz mam od niedawna kochanke. I nie bylo by w tym nic szczegolnego (w koncu
ma lub mialo je blisko 40 proc. zonatych facetow), gdyby nie to, ze ona
jest... niezwykla
Przyznam, ze gdyby ktos mi to powiedzial lub napisal, sam bym nie uwierzyl.
No wiec - moja kochanka ma 22 lata i ma... dziewczyne. I obiecuje, ze mnie
wkrotce wezmie na randke z nia. To jeszcze nic. Ma boskie cialo (174 cm, 53
kg, nie wiem ile w biuscie, ale miseczki ma C {-dla facetow wyjasnienie:
dawna „trojka”}), cialo, ktorego nienawidzi - rozbija sobie piesci walac w
mur, kolana, upadajac na nie, tnie sobie skore, jak ma zly humor. Na dodatek
przy jej figurze ubiera sie jak ostatnia oferma w workowate ciuchy.
Nic nie chce, nie wymaga, a najwieksza radosc sprawia jej... dawanie.
Nienawidzi prezentow i... czulosci. Placi za siebie, choc woli... stawiac.
Nienawidzi przy tym alkoholu, ale sama... ciagle jest podkrecona (w
pozytywnym znaczeniu) jak po duzym drinku czy dwoch piwach. Woli seks od
kina, wspinaczki na sztucznej skalce, gadania w knajpie, kregli, bilarda czy
innych rzeczy, ktore fajnie robi sie w dwie osoby. Praktycznie spotkania
odbywaja sie w jednym (wiadomym) celu, a inne czynnosci wyzej wspomniane
odbywaja sie WYLACZNIE na moja prosbe.
A teraz najciekawsze. Jest fenomenalna w TYCH rzeczach, stale jej sie chce,
ale jest... dziewica! Nietrudno sie domyslec, jak TO robimy, tym bardziej, ze
ona nie ma ZADNYCH oporow. A ona nie chce inaczej. Na dodatek kiedys
policzyla sobie, ze to sa TE dni i NA WSZELKI WYPADEK po analu (na ktory
zawsze jest przygotowana!) wziela postinor. A tzw. oral - zawsze do konca.
Nie dzwoni i wie, o ktorej mozna wyslac SMS`a, nie narzuca sie, a zawsze ma
czas.
Nie, nie jest idiotka. Wprost przeciwnie - jej iloraz inteligencji jest
wprost porazajacy i nie ma tematu, na ktory nie dalo by sie z nia pogadac, a
przy okazji zawsze potrafi czyms zagiac czlowieka. Zna biegle dwa jezyki,
zreszta studiuje jednoczesnie dwa kierunki (na studiach dziennych!) na jednej
z trzech najlepszych polskich uczelni. Scisly, rzeklbym matematyczny umysl i
zdumiewajace (jak na ten wiek) oczytanie i erudycja.
Kurcze, czasami wraca mi natretna mysl, ze takich dziewczyn nie ma.
Tylko - w takim razie - z kim ja sie spotykam?