on_in_lothian
21.02.03, 16:17
Jak zwykle, choc nie wiem czy mozna tak mowic bo
zwykle nie jest zwyczajnie, zawsze jest inaczej,
inaczej pachnie po deszczu, inaczej pachnie w sloncu,
inaczej patrzysz gdy przejedzie czerwony samochod,
za kazdym razem jest inaczej, jasniej albo zaraz przed zmrokiem...
a dzisiaj bylo takie zwyczajne i nic nie zapowiadalo
niczego innego...cieplo bylo, slonce miedzy drzewami, sierpien...
szedl do domu,wracal z liceum, znana droga codziennie
przemierzal ja krokami, na pamiec prawie ja znal i pewnosci
nie zamierzal zgubic, dopoki nie rzucil wzrokiem jak
to robil codziennie, na zarosniety bluszczem dom po prawej
stronie sciezki,nigdy nie bylo tam ruchu, martwa cisza,
zmysly przyzwyczajone do bezruchu ocknely sie jak wyrwane
jekiem budzika rankiem...zobaczyl postac kobiety...