Dodaj do ulubionych

O-T Jak to bedzie w Niebie?

30.11.21, 06:39
Bo ze tam trafie niedlugo to jestem pewny. Ale czy tam nareszcie przejade sie samochodem? Czy tam nareszcie dotkne kobiety?
Czy tam pomimo ze to Niebo, wulgaryzmy beda zabronione? No bo co mam powiedziec po przejechaniu sie samochodem i dotknieciu kobiety niz o kurwa ale fajnie bylo?
Pozdrawiam i zycze przyjemnego wtorku.
Obserwuj wątek
      • engine8 Re: O-T Jak to bedzie w Niebie? 30.11.21, 18:11
        Mija zona koscielna i liczy na to ze bedzie cudownie i "all inclusive" ale ze mna to nie wiadom - moze sie uda cos zaptawic ale na wiele rozkoszy tam chyba liczyc nie moge
        No i to tez nie wiadomo bo moja zona mowi ze przeciez w niebie tez potrzebna sluzba - bo aniolki jej kawy nie zrobia przeciez, i wtedy spoglada katem oka na mnie i dodaje ze nie tylko kawa przeciez radosci przynosi.
        Ale na to ponoc trzeb sobie zasluzyc a mjie jak na razi to duzo punktow brakuje.

        To ja chyba z tym na dole pogadam - tam pewnie jakas managerska robote mam szanse dostac.... Jesze tylko troche sie na babami poznecam..
        • engine8 Re: To proste 30.11.21, 18:29
          Przypomne ten stary kawal

          Przychodzi gosc do Bram Niebieskich i chce do Nieba.
          Sw Piotr mow ze musi sprawdzic na komputerze jakie to ma zaslugi i gdzi jest miejsce..
          Wraca i mowi ze nim to jest klopot bo on w sumie byl taki sobie ze i do Nieba i do Piekla sie kwalifikuje.
          Mowi - wybieraj.
          Gosc sie pskrobal po lysinie i pyta czy w takim razie moze sobie tu i tam zagladnac i zobaczyc jak jest?
          Piotr mowi - OK. Pokaze ci Niebo i ustale z Pieklem to samo.
          No wiec prowadzi go Piotr przez ogrody rajskie a tam pieknie i bogato, aniolki przyzwoicie ubrane i przyzwoicie sie zachwujace lataja, wszyscy sie modla dookola. Relax ale troche nuda wieje.
          i w koncu prowadzi go do czescu sypialnej..
          Zaglada przez niedomkniete drzwi i widzi staruszka jak on z piekna mloda blondyna harcuje..
          Ok to wyglada calkieme niezle.

          Pozniej idzie do piekla.. Tam na ulicach syf ale bar obok baru gdzie alkohol sie leje i dziwki za darmo.
          Wesolo , tance hulanki swawole.... Mysli ze to pieklo caalkime calkime ale kto wie .
          Kuzva nie wie co lepsze...

          No i pyta o czesc sypialna... bo moze tam jest kiepsko.
          Tam nie tak czysto jak w Niebie ale nie tak zle ale tez widzi goscia z jeszcze ladniejsz blondyna w pokoju... i harce glosniejsz i dzksze niz w Niebie Hm....

          Wraca do Bram Niebieskich i Piotr pyta - to gdzie idziemy?

          Ten mowi ze ma zagwozdke bo w sumie to moglby byc i tu i tam ale te sypialnie go zbily z tropu bo tu na dobre nie widzi roznicy?

          Piotr mowi ze jest roznica i to duza.
          A jaka?
          A bo w Niebie ta ta blondyna to nagroda dla Staruszka
          A w Piekle - to kara dla Blondyny.
          • waga173 Re: To proste 30.11.21, 19:33
            Cztery zakonnice jechaly samochodem i sie zabily. Zeby bylo motoryzacyjnie. Piotr u bramy pyta pierwszej czy miala cos wspolnego z prywatna czescia mezczyzny. Raz to widzialam, mowi zakonnica. To wez tej tu wody swieconej, przetrzej oczy i idz do nieba. A ty pyta drugiej? Ja tego raz dotykalam. To wez tej tu wody swieconej, obmyj rece i idz do nieba. Wtedy czwarta wychodzi przed trzecia i pyta Piotra czy moge w tej tu wodzie wyplukac usta zanim ona w niej dupa usiadzie?
            • nousecomplaining Re: To proste 30.11.21, 20:54
              > Wtedy czwarta wychodzi przed trzecia i pyta Piotra czy moge w tej tu wodzie wyplukac usta zanim ona w niej dupa usiadzie?
              Myślę tak sobie, że z trzecią i czwartą to się chętnie spotkam, a czy to niebo czy piekło to już mnie chuj obchodzi (kwestia nomenklatury)
              • waga173 Re: To proste 01.12.21, 09:00
                "Myślę tak sobie, że z trzecią i czwartą to się chętnie spotkam".

                To juz wtedy czas raczej na pozegnanie bo misja spelniona. Ale ta pierwsza podpada pod poczatek misji, "Zdradzilo cie jedno spojrzenie". Doprowadzanie od pierwszej do trzeciej przez czwarta sie liczy, a potem to chuj im w dupe:)
    • tbernard Re: O-T Jak to bedzie w Niebie? 30.11.21, 09:56
      Ten kto trafi do nieba to dostanie skrzydła i będzie aniołem fruwającym po całym kosmosie. Jedynym ograniczeniem prędkości będzie prędkość światła. Tych przekraczających wyłapie osobiście Ajnsztajn i za karę wyśle do piekła.
    • marekggg Re: O-T Jak to bedzie w Niebie? 01.12.21, 00:43
      bedzie na chuja. albo z przodu albo z tylu. tak wyglada kosciol katolicki na ziemi. wiec - jak ma byc inaczej?

      w piekle bedzie przynajmniej charlie sheen, dolly buster, monika lewinski i chuj wie kto jeszcze. i przypieczone steki - OK

      i muza bedzie przednia - Freddie Mercury, George Michael i pare heavy metalowcow.

      i nie zpominajmy, bedzie Homer Simpson.

      no i wiekszosc gwiazd z Hollywood
      • engine8 Re: O-T Jak to bedzie w Niebie? 01.12.21, 04:11
        I Fredro chyba tam juz jest?


        O pierdzeniu
        Autorem wiersza jest Aleksander Fredro

        Od pra­wie­ków w ca­łym świe­cie,
        Kogo kol­ka w boku gnie­cie,
        Każ­dy so­bie pier­dzi chęt­nie,
        Ci­cho, smut­no lub na­mięt­nie.

        Sta­ry, mło­dy, mały, duży,
        Wszyst­kim dym się z dupy ku­rzy,
        Każ­dy chęt­nie por­t­ki pru­je,
        Bliź­nim pod nos po­pier­du­je.

        Pier­dzą pan­ny, do­bro­dzie­je,
        Księ­ża, szlach­ta i zło­dzie­je,
        Na­wet pa­pież cho­ciaż mier­nie,
        Też ka­dzi­dłem so­bie pierd­nie.

        Pier­dzą lu­dzie na sie­dzą­co,
        Na sto­ją­co i cho­dzą­co,
        Pier­dzą na­wet przy ko­cha­niu,
        By dać tak­tu jak przy gra­niu.

        Kra­sa­wi­ce w wie­ku kwie­cie,
        Pier­dzą ci­cho jak na fle­cie,
        A po­waż­ne w wie­ku damy
        Wy­pier­du­ją całe gamy.

        I w te­atrze i w ko­ście­le,
        W dnie po­wsze­dnie i nie­dzie­le,
        I fi­lo­zof i ma­to­łek,
        Każ­dy pier­dzi cią­gle w sto­łek.

        Je­den prze­brał w ja­dle miar­kę
        I ma w du­pie oli­wiar­kę.
        Gdy chciał pierd­nąć na od­mia­nę,
        Ob­srał okna, drzwi i ścia­nę.

        Ten zaś smro­dzi jak nie­cno­ta,
        Jak­by zjadł zde­chłe­go kota.
        A kie­dy się czosn­ku naje,
        To aż wia­trak w oknie sta­je.

        A ten trze­ci jest w hu­mo­rze,
        Kie­dy pierd­nąć so­bie może,
        Więc na­tę­ża siłę całą
        By po­pier­dzieć chwi­lę małą.

        Tam ją­ka­ła w ką­cie stoi,
        Dupę ści­ska bo się boi,
        Chciał­by so­bie pu­ścić bąka,
        Lecz w pier­dze­niu też się jąka.

        Jed­nym sło­wem w ca­łym świe­cie,
        Kogo bzdzi­na w du­pie gnie­cie,
        Wszy­scy niech se pier­dzą chęt­nie,
        Ci­cho, smut­no lub na­mięt­nie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka