Dodaj do ulubionych

Baba i rower - znajdź różnicę

07.12.21, 16:23
Mamy 2 dyskusje o babach i rowerach.

1. Rowerzysta jedzie chodnikiem i sdrza sie z baba
2. Baba jedzie chodnikiem i zderza sie z ciezarowa

W obu baba nie widzi, ale winny jest zawsze ten drugi. W 1 bo jechal chodnikiem ("rażące" naruszenie przepisów), w 2 pomimo, ze jechala chodnikiem. Forumowa logika...

W 1 forumowy ekspert wie, ze rowerzysta pedzil i walnal w stojaca (no moze szla w tempie slimaka) babe, choc nie widzial i nie ma relcaji swiadka.
W 2 forumowy ekspert wie, ze ciezarowa nagle wjechala w babe, choc swiadek twierdzi, ze powoli sie wytaczala od dluzszego czasu.

Babcie zawsze sa niewinne, a rowerzysci to bandyci i masowi mordercy. Tak masowi, ze na YT ciezko znalezc choc troche podobna sytuacje. Udalo mi sie znalezc cos takiego:

youtu.be/XU-ms04bG6o
PEDZI 100 po chodniku, przyspiesza szybciej niz pocisk, morderca, zabic...

Wlasnie ogladalem "Drogowke". Najpierw baba skreca i nie widzi jadacego z przeciwka dostawczaka, bum. Potem dziadek wyjezdza powoli i nie widzi idacego powoli pieszego, gdy ten jest centralnie przed jego maska - rusza i pcha go 2-3 m. Przezyl, tylko noga zlamana. Pieszy podobno widzial wyjezdzajacego, ale mimo to wlazl przed niego ("po piwku"). itd, itp... W czym oni sa lepsi od rowerzysty ? No tym, ze nie sa rowerzystami... i akurat mieli szczescie, nikt nie zginal, wiec spoko, nie ma problemu. Rowerzysta to co innego, 4 lata minimum, bandyta... Gorsi od covida nawet.

I mozne tlmumaczyc, podawac i pokazywac miliony przykladow.. nic tego nie zmieni...
Obserwuj wątek
    • waga173 Re: Baba i rower - znajdź różnicę 07.12.21, 20:11
      nic tego nie zmieni...

      Niestety nic tego nie zmieni. Ja bedac kierowca nawet jak ide to tak jakbym jechal, ogladam sie do tylu przed "zmiana pasa" i dlatego nigdy w parku nie najechal na mnie rowerzysta czy wrotkarka, akurat tego moglbym zalowac:)
      Ale dalej sa miliony ludzi nieobytych z motoryzacja, nieobytych ze sportem (za mlodu nie grali w "zbijaka" ani nawet w berka), bez wyobrazni, bez instynktu samozachowawczego, i tacy podobnie jak glupota i zabobon, beda zawsze towarzyszyli reszcie ludzkosci.
    • grzek Re: Baba i rower - znajdź różnicę 07.12.21, 22:25
      Jeżdżąc rowerem, cztery razy byłem na kursie kolizyjnym z samochodem, kierowcą za każdym razem była kobieta a ja w tych przypadkach zawsze miałem pierwszeństwo. Musiałem ratować się ostrym hamowaniem. Dochodzę do wniosku, że one po prostu nie widzą rowerzystów a jak widzą, to sądzą, że rowerzyści zawsze muszą ustępować pierwszeństwa. Nie jestem przeciwko kobietom ale faceci nie wymuszają, nawet w BMW.
    • gzesiolek Re: Baba i rower - znajdź różnicę 08.12.21, 10:14
      Ale żeś odwrócił kota ogonem...
      Obydwie sytuacje oceń najpierw bez patrzenia na płeć uczestników, a dopiero oceniaj kwestię płci...

      Co do punktu 2. waga zasugerował, że jechała ścieżką, a tam akurat w zależności do miejsca na dużej części tej drogi jest ścieżka, a później nie ma, to też wpływa na ocenę...

      >Babcie zawsze sa niewinne, a rowerzysci to bandyci i masowi mordercy.
      To Twój wymysł. Ta jedna babcia idąc po chodniku była niewinna i ten jeden cyklista który ją zabił jest nieostrożnym debilem... I jakby to był dziadek, dziecko a na rowerze siedziała cyklistka to ocena zdarzenia była by identyczna, więc nie ideologizuj czegoś co z ideologią nie ma nic wspólnego...

      >youtu.be/XU-ms04bG6o
      >PEDZI 100 po chodniku, przyspiesza szybciej niz pocisk, morderca, zabic...
      Nie pędzi, ale w sumie ma w 4 literach przejście dla pieszych... No i sytuacja jest zupełnie inna, wydzielony pas/śmieszka a nie popylanie po chodniku...

      A co do kobiet na drodze to generalnie się zgadzam, jak już pisałem mają dziwną tendencje to widzenia tylko tego co jest bezpośrednio przed nimi (ani na boki, ani więcej niż jeden pojazd przed nimi jakoś nie zauważają, nie wszystkie, ale duża część z nich), ale nijak się to nie ma do mojej oceny wspomnianych sytuacji... Gdzie uważam za debili rowerzystę i rowerzystkę, ale ten pierwszy nie dość, że debil, to jeszcze olewający prawo, a to druga jeśli słowa wagi o śmieszce były prawdą przynajmniej prawa nie łamała...

      A co do sytuacji to też Twoje jakieś urojenia, dlaczego uważasz, że ktokolwiek uważa tam kogokolwiek za lepszego? Albo, uważa rowerzystę za gorszego? Jak już wielokrotnie pisałem, oceniajmy osoby a nie środek transportu, a Ty ciągle schodzisz to rowerzyśćie kontra reszta świata, tak jakby istniał taki podział w tym, ze ktoś myśli a nie myśli na drodze...
      No i rzeczywiście jak ktoś ma szczęście i nikt nie zginie kara przewidziana jest znacznie niższa, a jak ktoś ma pecha to kara która grozi za brak pomyślunku jest niestety wyższa, ale też nie ma to związku z tym czy porusza się rowerem czy motocyklem czy samochodem...


      • bimota Re: Baba i rower - znajdź różnicę 08.12.21, 10:46
        Ja tam znaku nie widzialem, wiec przyjalem interpretacje wiekszosci, w tym twoja, ze tam jest chodnik.

        Wymysly sa twoje. Twierdzisz, ze zabil, nie wiadomo na jakiej podstawie. Racjonalnie myslac nalezy przyjac, ze baba wlazla pod jadacy rower, bo takie sa typowe sytuacje. Zazwyczaj rowrerzysci uwazaja i mysla za te baby i do kolizji nie dochodzi, ale czasem sie zdarza, czego przyklad pokazalem. Pytam czy to byl bandyta, morderca ?

        "Nie pędzi, ale w sumie ma w 4 literach przejście dla pieszych..."
        Tak jak mowilem, Zawsze sie znajdzie wytlumaczenie na niekorzysc rowerzysty. Fakty sa takie, ze baba szla prosto i bez zadnej refleksji, obejrzenia sie, zaczela skrecac. Koles przyznal, ze na chwile spojrzal gdzie indziej i tego nie przewidzial wiec jest morderca.

        " No i sytuacja jest zupełnie inna, wydzielony pas/śmieszka a nie popylanie po chodniku..."
        Sam przyznales, ze kwestie chodnikowe sa dyskusyjne. W przypadku baby i ciezarowy tez zupelnie inne ?
        Moze racz spojrzec na ta "smieszke", bo to akurat mozna zrobic...

        Co do kobiet to byla troche prowokazja. Faceci nie sa lepsi. Jak sobie przypomne ostatnie ekscesy na rowerze, to wlasnie faceci mnie nie zauwazali. Bandyci to tez zdecydowanie zwykle faceci.

        Dlatego uwazan, bo w sumie podobnych sytuacjach zawsze broniles bab...

        "schodzisz to rowerzyśćie kontra reszta świata"
        Tu nie wiem o co ci chodzi. To ze takie wojenki sie tocza jest oczywiste... Od lat z tym walcze.

        "kara przewidziana jest znacznie niższa, a jak ktoś ma pecha"
        Ale nie powinna byc tak drastyczna roznica i to nir powod, by tego nazywac debilem, morderca, a nad tamtym przechodzic do porzadku...
        • gzesiolek Re: Baba i rower - znajdź różnicę 08.12.21, 13:56
          >Ja tam znaku nie widzialem, wiec przyjalem interpretacje wiekszosci, w tym twoja, ze tam jest chodnik.
          Z pomorą przyznaję, że kierowałem się opisem a nie spojrzałem to zalinkowanego miejsca...
          Przyjąłem, że jest śmieszka lub choć pseudo-śmieszka bez pieszych po drodze...
          Zwłaszcza, że w Łomiankach trochę tych śmieszek porobili wzdłuż ulic...

          >Twierdzisz, ze zabil, nie wiadomo na jakiej podstawie.
          A nie zabił? Przecież nie twierdzę, ze zamordował celowo... Ale jego działanie spodowało śmierć innej osoby... Jak Ty to nazwiesz?
          >Racjonalnie myslac nalezy przyjac, ze baba wlazla pod jadacy rower, bo takie sa typowe sytuacje.
          >Zazwyczaj rowrerzysci uwazaja i mysla za te baby i do kolizji nie dochodzi, ale czasem sie zdarza,
          >czego przyklad pokazalem. Pytam czy to byl bandyta, morderca ?
          1. Zazwyczaj...
          2. Wszelkie przykłady, które podawałeś dotyczyły jednak śmieszki i głupiego zachowania pieszych wchodzących rowerzyście w drogę... Oczywiście można się spierać czy to było przejście czy nie, czy mógł się spodziewać czy nie... Ale rzeczywiście tutaj ma miejscu babki zawsze patrzę zanim wejdę na przejście przez śmieszkę i uważam, że tutaj babka pownna spojrzeć, nawet jak to by było przejście i była by "na prawie"...
          3. Jednak ten jeden przykład o który się pienisz nie dotyczy wkroczenia na śmieszkę, tylko wjechania roweru na chodnik... W takim wypadku jadąc chodnikiem musisz uważać na pieszych aż do przesady...
          A Ty zrzucasz winę na babkę która zginęłą. Nikt nie twerdzi, ze cyklasta zrobił to celowo, czy że nie miał pecha... Ale był na tyle nieostrożny, ze zginęła babka - to jest fakt, reszta to ideologia i szukanie przez Ciebie usprawiedliwienia. Ba wręcz całą winę przerzucasz na babkę, która śmiała będąc na chodniku zrobić krok w niewłaściwym kierunku... A cyklista który nie powinien tam w ogóle jechać jest wg Ciebie usprawiedliwiony... Tutaj nigdy nie dojdziemy do porozumienia...

          >Ale nie powinna byc tak drastyczna roznica i to nir powod, by tego nazywac debilem, morderca, a nad tamtym przechodzic do porzadku...
          Ale to Twoja interpretacja. Podaj do dyskusji inne sytuacje i nie sądzę, żeby np. jakby ktoś jechał motocyklem po chodniku i potrącił babkę która by nic sobie nie zrobiła, to ktoś by powiedział, no ok w sumie miły facet, a mógł zabić...
          A ja kolesia mordercą nigdzie nie nazwałem... Debilem tak, pechowcem a jakże... Ale mordercą? Ja na pewno nie...
          Nie powinien jechać chodnikiem, ale jak już jechał to powinien zrobić to tak, żeby nie zagrozić pieszym... Tego warunku nie spełnił, miał pecha, babka się przekręciła... Bierze to na klatę i drugi raz nie powtarza tego błędu. Wg mnie kara więzienia jest błędna, przynajmniej w takim wymiarze... Powinna kara być zupełnie inna, ale wina jest niezaprzeczalna...

          • bimota Re: Baba i rower - znajdź różnicę 08.12.21, 14:43
            Samobojstwo. Jak wleziesz pod pociag, to maszynista cie zamordowal ?
            1.
            2. Bo nie ma innych przyjkladiw, zawsze piesi wlaza pod rower.
            Jak ktos lezie bezmyslnie, bez patrzenia, to jest wienien. Kropka.. Kolejnyc hargumentow nie bede w kolko powtarzal.

            Pokazalem jak wyglada twe myslenie. Lykasz bezrefleksyjnie wszystko co ci podadza. Ja od razu podejrzewalem, ze to zadna "smieszka", bo wiem jak wygladaja takie relacje.

            Na 100% relacja TVN jest klamliwa, ale tobie latwo przychodzi robienie z czlowieka debila...
            • gzesiolek Re: Baba i rower - znajdź różnicę 08.12.21, 14:53
              1. Pociąg na chodniku... Ciekawe...
              2. Bo piesi nie mają kamerek, a cykliści się swoim debilizmem zwykle nie chwalą?

              Jak ktos lezie bezmyślnie na ścieżkę, drogę, torowisko, bez patrzenia, to jest winien.
              Jak ktoś popyla bezmyślnie na rowerze, samochodzie, motocyklu, pociągu(?) na chodnik, bez patrzenia i zachowania należytej ostrożnośći to jest winien...

              Tak wygląda moje myślenie...
              • bimota Re: Baba i rower - znajdź różnicę 08.12.21, 15:23
                Ale ja nie tego sie czepiam, tylko tego, ze nazywasz debilem kogos nie majac pojecia jak jechal. a usprawiedliwiasz nie majac pojecia jak szla.

                Nigdy nie potracil mnie rower, a wystarczy wyjechac na dowolna sciezke i co chwile pieszy wlazi pod rower. Ale do cie nic nie dociera...
                • gzesiolek Re: Baba i rower - znajdź różnicę 08.12.21, 17:08
                  Nie to do Ciebie nie dociera, że debile włażący pod rower na ścieżkach, pod samochód na drodze, czy pod pociąg na torach, to zupełnie inna para kaloszy niż debil wjeżdżający w pieszego na chodniku...
                  Jakby wspomniana śp. babcia weszła na ścieżkę poza przejściem i została potrącona nigdy nie wyrażałbym się aż tak jednoznacznie o winie i bezmyślności cyklisty, ale to on był intruzem na chodniku...
                  A babcia może i była ślepa, może i nie była wystarczająco ostrożna, ale była w miejscu gdzie się od niej nie wymaga dokładnego sprawdzenia czy nic jej nie przejedzie...
                  Ale Ty się zafiksowałeś na ciemiężonych cyklistach, miast spróbować tą jedną sytuacje ocenić na chłodno w oderwaniu od tych tysięcy debili którzy usiłują popełnić samobójstwo pod Twoimi kołami na ścieżkach i jezdniach... Ty widzisz tylko ich, wciąż nie akceptując, że to był chodnik bez wydzielonego pasa dla rowerów i nawet bez pseudościeżki dopuszczającej jazdę tym samym pasem rowerem...
            • kokosowy15 Re: Baba i rower - znajdź różnicę 08.12.21, 16:21
              Pieszy ma prawo do złego widzenia, braku słuchu, ataku epilepsji, złego samopoczucia. Nie jest uzbrojony w pojazd, nie wymaga się od niego specjalnych uprawnień do poruszania się. Piesi na chodnikach nie mogą "włazić pod rower" bo roweru tam niema. Ciągi pieszo - rowerowe to najgłupszy pomysł ustawodawcy, unikam. Przepis prawny dotyczący cofającego pojazdu jest tak jednoznaczny ze nie wymaga interpretacji.
          • tbernard Re: Baba i rower - znajdź różnicę 08.12.21, 15:04
            Droga dla rowerów to też jezdnia. Trochę specyficzna, bo nie każdym pojazdem wolno po niej jeździć. Tym niemniej służy do poruszania się po niej pojazdami. Tym samym na tej jezdni tak samo mogą być przejścia dla pieszych, na których kierujący mają obowiązek ustąpić im pierwszeństwa. Rowerzysta to też kierujący.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka