Dodaj do ulubionych

Jak przeżyć żałobę?

04.07.22, 19:42
Po najwspanialszym zwierzątku na świecie. Wczoraj musiałam podjąć pewną decyzję, która zakończyła się śmiercią. Wyję od tamtej pory, obwiniam się. Nie o to, że musiałam to zrobić, ale o to że w międzyczasie go nie uratowałam. Tak bardzo tęsknię. Siedzę na jego posłaniu, wącham zabawki. Płaczę i powtarzam żeby wrócił. Gdzie on w ogóle jest. Nie potrafię sobie z tym poradzić. W czwartek idę na hipnozę, ale szłam tam w sumie z innym problemem, teraz pewnie zdominuję całą sesję tematem śmierci najlepszego przyjaciela.

Jak długo trwała u was żałoba? Wcześniej zmarli mi dziadkowie, ale w ogóle nie da się porównać tej relacji z relacją jaką miałam z nim.
Jak sobie pomóc? Wzięcie kolejnego zwierzątka nie wchodzi teraz w grę, ten nowy zasługuje na czystą kartę.
Nie jem i nie piję od wczoraj, nie mogę. Myślę że jestem w klinicznej depresji. Tabletki odpadają ze względów zdrowotnych.
Obserwuj wątek
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Jak przeżyć żałobę? 04.07.22, 20:03
      Czas leczy rany, banał, ale prawdziwy, a teraz płacz, bo nic innego nie da się zrobić.
      Jak nie dajesz rady, to weź coś na uspokojenie i śpij, jak najwięcej śpij.
      Współczuję, ale pomóc się nie da. Każdy sam musi przez to przejść.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Jak przeżyć żałobę? 04.07.22, 20:29
        Wiele lat temu uśpiłam kota z nowotworem w pyszczku. Przy każdym takim wpisie, jak twój, kot wraca i chce mi się płakać. Też mam wyrzuty sumienia. Decyzja o uśpieniu była szybka. Kot się bardzo ślinił i wszędzie kapał śliną, a w domu było wtedy raczkujące dziecko. Uwierzyliśmy weterynarzom(dwom), że to nowotwór i nic się nie da zrobić, bez żadnych badań, a potem zaczęłam myśleć, że to był błąd, że trzeba było zrobić badanie histopatologiczne, bo może to wcale nie było to, co mówili i może kot mógłby jeszcze żyć. Ale czasu się cofnąć nie da. Obraz wystraszonego, tulącego się do mnie kota, kiedy miał dostać zastrzyk, zostanie we mnie już na zawsze. Trzeba z tym żyć, to tylko kot i aż kot, jeden z wielu, które odeszły. Posiadanie zwierzaków generuje smutek, jak odchodzą.
        • umi Re: Jak przeżyć żałobę? 04.07.22, 20:52
          "Obraz wystraszonego, tulącego się do mnie kota, kiedy miał dostać zastrzyk, zostanie we mnie już na zawsze." - Qrva. Nie chcialam tego przeczytać. Uważaj w przyszłości na weterynarzy.

          Własnie dlatego nigdy nie uspie zwierzaka póki środki przeciwbólowe na niego działaja i póki jakoś ciągnę. One wiedzą, że sie je zabije a mimo to nadal są wierne. I maja niesamowita siłę zycia.
    • umi Re: Jak przeżyć żałobę? 04.07.22, 20:21
      Przechorować, a potem uciec w wir pracy.
      Po niektórych ludziach i niektórych zwierzakach nie da się podnieść do końca nigdy, ale z czasem łapie się dystans. Jeśli miał długie, udane życie, możesz się tym pocieszać, ale nie zmniejszy to bolu rozstania. Jeśli krótkie, to pewnie Cię do tego chl.era bierze dodatkowo i poczucie winy.
      Tak, ze przechorujesz i żyć będziesz, bo nie masz wyjścia. Jesli będziesz w stanie, możesz wziać za jakiś czas jakąś bidę, aby spłacić dług wobec tego psa, za to jak się starał być dobrym przyjacielem. Przykazać innemu zwietrzakowi dom i w pewnym sensie oddać dobro, które dostałaś od tego.
      Jeśli nie będziesz w stanie znieść innego psa, to spłać dług kociej części zwierzątek domowych. Albo szczurowi uratowanemu z laboratorium. A zanim to zrobisz, przezyj ból. Pewnie trochę potrwa. Jak nie przezyjesz, będzie siedzial w Tobie. Na szczęście mózg może zapominać.
      • igge Re: Jak przeżyć żałobę? 04.07.22, 20:42
        W tak mocny sposób przeżywałam chyba tylko śmierć mojego 10 letniego psa którego miałam od 14 roku życia. To było mega trudne stracić tego pierwszego psa.
        Potem miałam jeszcze dwa psy do uśpienia. Kilka naszych kotów też straciło życie.
        Teraz spokojniej podchodzę do tematu wiem, że nasza 15 letnia suczka starzeje się, słabnie i ...Nie będzie żyć wiecznie. Rozpieszczamy ją, staramy się zrozumieć dziwactwa związane z demencją starczą.
        Wspominamy jej brata, którego zdecydowaliśmy się uśpić dwa lata temu. Była mega związana z nim, zawsze od urodzenia razem, nie spędziła nawet dwóch godzin nigdy bez niego i żadne nowe młode psy jego jej nie zastąpią.
        Jakieś wyrzuty sumienia zawsze zostają, że można coś było zrobić lepiej, więcej, naczej, wcześniej...
        Psy żyją krócej niż ludzie niestety.
        Wyrazy współczucia autorko.
    • asia_i_p Re: Jak przeżyć żałobę? 04.07.22, 20:38
      Nie jesteś w depresji tylko w pierwszej ostrej fazie żałoby. Ten ostry żal przejdzie, ale smutek i tęsknota będą wracać. U mnie największy żal był tak przez miesiąc, potem już się wyciszało, ale jeszcze - po kilkunastu latach - żywo wspominam.
    • nangaparbat3 Re: Jak przeżyć żałobę? 04.07.22, 21:23
      Wydaje mi się, że to co przeżywasz jest zupełnie naturalną żałobą po bliskiej istocie. Po prostu czujesz ból, zwiększony jeszcze poczuciem winy. Masz prawo płakać, rozpaczać, nie jeść i wąchać zabawki.

      Moja kotka wpadła pod auto, pochowałam ją własnymi rękoma, ale potem tygodniami wyskakiwałam boso na balkon, kiedy tylko usłysząłam nad ranem miauczenie. Ponieważ miałam poczucie winy, żałoba się przeciągała, po jakichś dwóch miesiącach córka spojrząła poważnie i powiedziała: wsiadaj, jedziemy do schroniska po kota.
      Wzięłam pierwszego kota jaki do mnie podszedł, największa bida z całego schroniska, w dodatku z opinią wrednej. Z początku czułam dystans, ale z czasem bardzo się do siebie przywiązałyśmy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka