16.11.22, 21:46
Z jakiego powodu ktoś kogoś śledzi? Jaki może być powód?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Dlaczego? 17.11.22, 12:00
      Taki, że osoba śledząca wyobraża sobie, że ma prawo do wcinania się w życie osoby śledzonej. Czyli ma popaprane w głowie, bo żaden normalny człowiek tak by nie robił. Każdy dorosły jest bytem niezależnym i ma prawo nie chcieć mieć z konkretną osobą do czynienia, a naruszanie tego jest stalkingiem i jest karalne.

      Czy wyraziłam się dostatecznie jasno? Jeżeli nie rozumiesz, to pewnie lepiej wyjaśni to psycholog albo psychiatra.
      • ta Re: Dlaczego? 17.11.22, 13:06
        Za kilka dni będzie kolejny ( 6?) wątek na ten sam temat tego samego autora.
        • akle2 Re: Dlaczego? 17.11.22, 16:24
          Ignor dla kolejnych wątków powinien rozwiaząć problem. Niech sobie płodzi. To my karmimy trolli.
      • taniarada Re: Dlaczego? 17.11.22, 14:10
        Masz dobre serducho horpyna4. Ale nie ma obowiązku być w każdym wątku 😊
    • foka28 Re: Dlaczego? 17.11.22, 18:10
      Pytanie normalne zadałem a takie barany nie potrafią odpowiedzieć
    • foka28 Re: Dlaczego? 18.11.22, 14:57
      Czy to może być jakiś uraz psychiczny przez stratę kogoś bliskiego?
      • enith Re: Dlaczego? 18.11.22, 19:16
        Katalizatorem obsesji może stać się dosłownie wszystko, ale prawda jest taka, że mało komu po utracie bliskiej osoby odbija palma ze śledzeniem innych ludzi. Moim zdaniem już wcześniej musiałeś mieć jakieś predyspozycje do takich zaburzeń, a po utracie matki po prostu puściły ci hamulce. Może tak naprawdę matka była dla ciebie zastępczą partnerką, a po jej odejściu odwaliło ci na punkcie koleżanki? Tu by się musiał wypowiedzieć naprawdę gramotny psychiatra.
        • foka28 Re: Dlaczego? 18.11.22, 19:35
          Nie miałem wcześniej takich zaburzeń bo nikogo nie śledziłem. Mama była moją partnerką, większej bzdury nie czytałem.
          • enith Re: Dlaczego? 18.11.22, 19:44
            Pisałam o skłonnościach do zaburzeń, a nie, że je miałeś przed śmiercią matki. To różnica.
            A matkę, jako zastępczą partnerkę podałam wyłącznie jako jedną z możliwości, dlaczego popadłeś w obsesję na punkcie obcej kobiety po śmierci matki. Faktem jest, że wcześniej koleżanki nie śledziłeś, a odejście matki poprzestawiało ci mocno w głowie. To daje do myślenia i jestem pewna, że psychiatra na pewno by ten wątek na twojej terapii poruszył.
            • foka28 Re: Dlaczego? 18.11.22, 19:55
              Też jestem pewny że na terapii psychiatra by ten wątek poruszył. Nie śledziłem obcej kobiety tylko koleżanki z którą znam się już 30 lat. Czyli te śledzenie to będzie przez to że mamy już nie ma? Tak mi się w głowie coś przestawiło że tylko psycholog może pomóc, sam nie dam rady?
              • enith Re: Dlaczego? 18.11.22, 20:05
                To jedna z możliwości, jak pisałam wyżej. Fakt, że najbardziej interesowało cię, czy twoja znajoma jest z kimś w związku, może świadczyć o tym, że sam widzisz ją jako potencjalną partnerkę dla siebie. W przeciwnym razie dlaczego miałoby mieć dla ciebie jakiekolwiek znaczenie, czy ona się z kimś spotyka? A fakt, że dostałeś tej obsesji dopiero po śmierci matki, może świadczyć o tym, że właśnie twoja matka pełniła dla ciebie pewną rolę, a po swojej śmierci zostawiła pustkę, którą ty teraz próbujesz zapełnić osobą swojej wieloletniej koleżanki (wbrew jej woli, bo, jak rozumiem, ona kompletnie nie jest tobą zainteresowana). Podejrzewam, że obsesja na punkcie znajomej nie miałaby w ogóle miejsca, gdybyś miał kobietę. A pewnie nie masz.
                • foka28 Re: Dlaczego? 18.11.22, 20:17
                  Moja koleżanka nikogo nie ma ale wcześniej myślałem że kogoś ma, myliłem się i może to też dlatego ją śledziłem. Gdyby nie była mną chociaż trochę zainteresowana to by mi nie wybaczała już kilka razy bo te śledzenie już długo trwa i zawsze mi wybaczyła
                  • enith Re: Dlaczego? 18.11.22, 22:39
                    Sorry, ale to, że laska wybacza ci obsesyjne śledzenie jej, naprawdę nie oznacza, że jest tobą zainteresowana w sensie romantycznym. Podejrzewam, skoro znacie się od 30-lat, że jest jej zwyczajnie żal zaburzonego znajomego. Gdyby było inaczej, już dawno bylibyście parą. Mi zresztą też jest ciebie żal. Zamiast znaleźć kobietę, która odwzajemnia twoje uczucia, tracisz czas śledząc znajomą, która nie jest tobą zainteresowana. I jeszcze sam siebie okłamujesz, że jest.
                    • foka28 Re: Dlaczego? 19.11.22, 02:07
                      Może gdybym ją nie śledził to byłaby to moja dziewczyna ale wszystko popsułem i teraz trzeba to naprawić
                      • enith Re: Dlaczego? 19.11.22, 02:38
                        Ale co, od 30 lat ją śledzisz? Jako kobieta napiszę ci, że gdyby koleżanka naprawdę była tobą zainteresowana, to byście byli parą już od dawna. A jedyne próby naprawy, jakie powinieneś podjąć, to bezwzględnie zostawić kobietę w spokoju i czekać na jej ruch. Jeśli się nie wydarzy, nie podejmujesz żadnych więcej kroków, by się do niej zbliżyć czy śledzić. Tak, jakby w ogóle nie istniała. I szczerze mówiąc, gdyby ci na niej naprawdę zależało, nigdy byś sobie na akcje ze śledzeniem jej nie pozwolił. Dla większości kobiet takie zachowanie to skończone bucostwo i czerwona kartka dla faceta.
    • enith Re: Dlaczego? 18.11.22, 19:11
      Zazwyczaj świadczy to o jakichś zaburzeniach śledzącego, bo nikt normalny takich rzeczy nie robi (chyba, że w ramach pracy, np. detektywa). Śledzący może śledzić z powodu np. zazdrości, nieodwzajemnionych uczuć albo obsesji na punkcie osoby śledzonej. To zdaje się właśnie twój przypadek.
      Niezależnie od przyczyn jest to sprawa nadająca się do leczenia psychiatrycznego, im szybciej podjętego, tym lepiej i dla sprawcy, i dla jego ofiary.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka