myślicie, że przejdzie?

24.05.06, 09:58
wiadomosci.onet.pl/1327743,11,item.html
I co wy na to?
jak dla mnie może być, bo takich kar nie stosuję, mąż też. Dobrz ,że za
krzyki nie pakują do paki, bo czasem jaknie krzyknę....
    • mama_kotula Re: myślicie, że przejdzie? 24.05.06, 10:04
      Kolejny śmieszny pomysł naszych polityków.
      Primo, sprawy techniczne. Jak oni zamierzają egzekwować ten przepis? Monitoring
      każdego mieszkania, placu zabaw? Poza tym więzienia i tak są przepełnione.
      Secundo, znowu opcja "czarne-białe". Czyli zrównanie klapsa z katowaniem
      dziecka, bo - formalnie - i to przemoc, i to przemoc.
      Zaraz się odezwą głosy, że klaps to bicie itd., ech, już to przerabiałam
      wielokrotnie na innych forach i się mi znudziło, zatem więcej na ten temat nie
      dyskutuję.
      A jak za krzyki zaczną pakować do pudła, to dożywocie mnie czeka...
      I dodatkowo znowu mam wrażenie, że to temat zastępczy dla polityków, wolą
      "uzdrawiać patologię bijącą dzieci", zamiast dociec i zlikwidować przyczyny tej
      patologii, tudzież zająć się sprawami typu galopujące bezrobocie i bida.
      • kika2345 Re: myślicie, że przejdzie? 24.05.06, 12:30
        nie mam nadzieje ze nie.Juz przesadzaja .Nie mozna dziecka bic notorycznie
        katowac to sie zgadzam w 100% ale zeby za klapsa do wiezienia.Ja pamietam pare
        klapsow od moich rodzicow i teraz przyznam ze napewno pomogly w wychowaniu
        mnie.Poprostu nie dajmy sie zwariowac ...
    • e-rnama Re: myślicie, że przejdzie? 24.05.06, 10:15
      Skutek byłby taki sam jak przy ogólnym zakazie palenia albo nakazie sprzątania
      po psach. Nikt tego nie sprawdzi. Ideałem byłaby zmiana świadomości
      społeczeństwa.
      • mama_kotula Re: myślicie, że przejdzie? 24.05.06, 10:31
        e-rnama napisała:

        > Ideałem byłaby zmiana świadomości
        > społeczeństwa.

        Dokładnie - czyli zająć się p.r.z.y.c.z.y.n.ą, a nie leczyć skutki.
        • e-rnama Re: myślicie, że przejdzie? 24.05.06, 10:59
          Tylko jak to zrobić? Może rzeczywiście jakimś sposobem będzie ustalenie zasad-
          zakazów, ale potem rzeczywiście egzekwowanie ich? Plus uczenie ludzi, tylko w
          jaki sposób? Na lekcjach wychowawczych? A jak wychować obecnych rodziców,
          którzy przekazują takie a nie inne wzorce?
        • ssyl Re: myślicie, że przejdzie? 24.05.06, 11:00
          ciezki temat bo prawdziwe tragedie rozgrywaja sie za zamknietymi drzwiami...
          to co widzimy w tv to krolpa w morzu ba oceanie! niestety to wirujace czesto
          zamkniete kolo, bija CI ktorzy byli bici... dotarcie do takich rodzin, zajecie
          sie przyczynami to robota dla wyrtwalych, moopry probuja.. ale nie wychodzi.
          Potrzebny jest dlugofalowa polityka... a nie dziwna ustawa, ktora rzucona
          pewno, zeby zwrocic uwage.. ehhh ale z takimi "czlonkami" rzadu nie wiedze
          szans na jakakolwiek zmiane...
          • e-rnama Re: myślicie, że przejdzie? 24.05.06, 11:08
            Gdyby jednak usprawnić procedury, łatwiej byłoby coś osiągnąć, zamiast czekać
            latami, kiedy w psychice dziecka powstają nieodwracalne szkody.
          • madziaaaa Re: myślicie, że przejdzie? 24.05.06, 11:31
            ale powiedzcie dziewczyny, czy jak byście słyszały krzyki i płacze dzieci za
            scianą, to gdzieś byście zgłosiły? I komu? Dzielmicowemu, w MOPSie?
            Bo jak dzieiak płacze i nie słychać innych odgłosów afery, to chyba nic się
            nie dzieje, choć nigdy nie wiadomo. Moje dziecko ma np czasem napady złości,
            choć rzadko nawet, ale wyje wtedy niemiłosiernie. Wkurza się na nas np o jakiś
            zakaz i już buczenie, szlochanie, piski, że ja z naszego 10 na parterze pewnie
            słychać.Tylko, że my ją bierzemy na przeczekanie, po prostu siedzimy w drgim
            pokoju i rozmawiamy jakby nigdy nic. To ją wkurza jeszcze bardziej , bo w
            pierwszym momencie uspokojenia nas podglada i jak widzi, że nie reagujemy na
            nią, to znów płacz uskutecznia. Poryczy jeszcze z 10 min i wypłakana, umęczona
            i spocona przychodzi do nas i już normalnie sama z siebie sie przytula,
            porozmawiamy o całej sprawie i wszystko ok. Bo na przykład przytulenie jej
            podczas ataku złości nic nie daje. Wasze dzieciaki tez tak mają? Ola nie ma
            czesto(moim zdaniem)- raz na miesiąc, na 3 tygodnie,ale nigdy na przykład nie
            robi scen w sklepie, ze ona coś chce i już. O kurcze, zboczyłam z główego
            wątku. ale tak naprawdę czasem się zastanawiam, czy sąsiedzi nie myślą, że ją
            bijemy, a ona dlatego tak krzyczy.
            • ssyl Re: myślicie, że przejdzie? 24.05.06, 11:58
              sama nie wiem komu bym zglosila... pewno na policje najsampierw a potem do mopsu
              ostatno mna trzeslo jak lezac w wannie slyszalam jak tatus w mieskzaniu obok
              tlumaczy coreczce co to sa rownolezniki, na poczatku bym spokojny ale po 5
              minutach krzyczal : "kurwa mac jak to nie wiesz? tlumacze Ci a ty kuraw nie
              wiesz?", dziecka nie slyszalam, ale mialam ochote wyjsc z wanny i mu
              natrzaskac.. ehhh
              na temat bicia dzieci i karania nie mam jeszcze doswiadczenia, szymon ma 3,5
              miesiaca.. ciekawe jak ja sie bede zachowywac?
        • dzoaann Re: myślicie, że przejdzie? 24.05.06, 12:29
          Powinno cos takiego byc.Nie jestem kompetentna,zeby mowic w jakiej formie,ale
          powinno.Moze cos sie zmieni na przestrzeni lat.Zakaz bicia dzieci obowiazuje w
          innych krajach i dobrze.
          • buzka5 Re: myślicie, że przejdzie? 24.05.06, 13:14
            Kolejny efekt cięzkiej pracy naszych politykówsmile)Czy oni nie mają nic lepszego
            do roboty tylko wymyślanie nierealnych projektów?Przecież od tego robi się
            niedobrze!!!!!
    • negev56 Re: myślicie, że przejdzie? 24.05.06, 16:49
      kolejny martwy przepis /widocznie idą na ilość a nie na jakość/, jakiś jełop
      martwi się,że to ingerencja w w sprawy rodzinne /czyli bezkarnie tłuczmy dzieci/
      ale zakaz aborcji, zaglądanie w d..e kobiecie i decydowanie za nią to jest ok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja