madziaaaa
30.05.06, 08:20
Wstałam dziś rano, a ona biedaczyna pływa do góry brzuchem

Nawet nie wytłumaczę Oli, co się dzieje, bo jeszcze spała jak wychodziłam,
obudziłam meża, który ma dziś wolne, co by mu zapowiedzieć, że ma Oli jakoś
ładnie to wytłumaczyć. OLA nigdy nie miała do czynienia z martwym
zwierzątkiem, nie mówiąc juz o śmierci człowieka( na szczęście).Na pewno to
przezyje, bo to była Jej rybka.