Musialam pomarudzic

31.05.06, 13:45
Hej dziewczyny...
Taki mam dzisiaj strasznie bleee dzien. Pada od paru dni juz, szaro i
beznadziejnie.
KArmie piersia nasza cudowna coreczke 9 miesieczna, ale przez to ma apetyt
jak....wilk i przybieram miarowo na wadze.. Nie ma sznas na diete, ale
cwiczenia zaczelam, choc padam, tak dawno ich nie robilam a tempo za szybki.
Dzis po cwiczeniach wrabalam pol paczki biszkoptowsad(
Nie mam sil, padam ze zmeczenia.
Lekarze nam namacili, czego opowiadac lepiej nie bede, ale strasznie narobili
i malej na wizyte nie przyjeli, choc miala zamowiona, straszna pigula ja
ogladala i plakala jak bobr..
Maz dzis cale popoludnie poza domem bedzie i buuu.
Nie wiem co robic z malenka w taki deszcz cale popoludnie wlasnie..
Chce schudnac juz!
Chce sie raz choc wyspac, od ponad 9 miesiecy noce straszne (najpierw
koncowka ciazy, teraz szaleje malenka do piersi budzi).
Siedze w domu juz tyle miesiecy....mam dosc monotonii, choc nie mej boskiej
coreczki, ale sama siebie dla Niej zostawilam gdzies por drodze i..nie moge
sie odnalezc. Aerobic to dla ciala, a dla ducha? .. ZApislaam sie jako
woluntariuszka nareszcie, ale to nie wszystko co chce robic. Na razie nie
pracuje, nie wiem kiedy zaczne...
Oslabla mi sila woli po tej ciazy czy co..
Kochane, przepraszam, ze tak marudze, musialam...

Moni
    • madziaaaa Re: Musialam pomarudzic 31.05.06, 14:11
      Przeczytaj swoją sygnaturkę i pomyśl.
      Potem weż 2 głębokie oddechy i spójrz na śpiącą dzidzię.
      Od razu Ci się zachce wszystkiego.
      Ja siedziałam w domu z Olą 3 lata i nie mam nic przeciwko, żeby taki stan
      powtórzyć. Ciesz się, dzidzia zdrowa, fajna. Znajdź sobie jakieś nowe
      hobby,zadzwoń do dawno niewidzianych koleżanek, znajdx sobie jakąś odskocznię.
      Sprzedaj dziecko na kilka godzin dziadkom, albo załatw opiekunkę i idź sobie do
      sauny, do fryzjera, zapisz się na jakiś fajny kurs.
      • kika2345 Re: Musialam pomarudzic 31.05.06, 17:49
        madziaaa ma racje a poza tym kazdy przechodzi taka depresje .Poczekaj az niunia
        podrosnie i zapomnisz o tych nie przespanych nocach.Ja tak sie meczylam dopoki
        mlody nie skonczyl roczek a teraz spi od 19:30 do 8:0 rano.Cierpliwosci i
        wszystko bedzie dobrze.A z odchudzaniem u mnie do tej pory ciezko ale jak zrobi
        sie ladna pogoda wiecej spaceru swiezego powietrza i wtedy moze zaczne troche
        cwiczyc.( hehe) .Trzymaj sie cieplo.
Pełna wersja