dzoaann
02.06.06, 03:37
Na pocztaku pragnę uprzedzić,że post ten piszę w stanie lekko wskazujacym,a
klawiatura pokazuje focha od dni kilku i dlatego proszę o wybaczenie co do
błedów!Jeśli ktoś może mi pomóc, to niech napisze jak pozbyć się tych
kłopotów>PLIZZZ>>>
Chciałam napisać o moim lubym.Ogólnie facet jest super.Choć młody, wykazuje
się rozwinięty instynktem ojcowskim ,itp.Pomaga w cznynościach domowych,choć
on pracuje,a ja nie,
Problem jest w tym,że on (w mojej obecności),nie podejmie SAM żadnej decyzji
dotyczcej dzięci!
Nawet takiej,w co będa ubrane!O wszystko pyta itd.Potrzebuje mojej
autoryzacji,czy co?
Ja bym chciala,żeby przy wyjściu na spacer nie padały wciaż pytania co im ubrać!
Niech ubierze co bdża i tyle!
Dlaczego to ja mam za to odpowiadać?
To niby głupota,ale w codziennym życiu mnie męczy.
Czy Wasi faceci też się pytaja co maja zrobić z bachorkiem,czy robia to
poprostu???