madziaaaa
05.06.06, 09:05
Dziewczyny, czy jak przychodzą do Was goście z dziećmi, to np. odsuwacie
dalej wazony, zwijacie dywanik,o którym Wy i Wasze dzieci wiecie, że lubi się
podwinąć i trzeba w tym miejscu uważać, nie zapalacie świeczek na stole, bo
dzieciaki co chwila coś z niego sięgają (Chipsy, ciasto, picie). Opisałam
kiedyś na emamie pewną historię, choć była bardziej złożona, nie chodziło
tylko o to. Dziewczyny zlinczowały mnie za różne rzeczy, ale między innymi za
to, że poprosiliśmy znajomych, żeby zgasić świecę na stole, bo dziewczyny
sięgając coś ze stołu mogłyby ją przewrócić. Podobno nie w swoim domu nie mam
prawa o to prosić. Gospodarze dzieci nie mają, więc rozumiem, że taka rzecz
im do głowy nie wpadła, ale byli tam jeszcze inni znajomi z 5 letnią
dziewczynką i to oni rzucili hasło o zgaszeniu. Gospodarze generalnie też
poczuli się urażeni. Ola niała wtedy 3,3 miesiące. Takie dziecko(
przynajmniej moje) nie ma jeszcze na tyle dobrej koordynacji, żeby się gdzieś
nie potknąć, czegoś ręką nie strącić. Co Wy na to?