ssyl
06.06.06, 15:13
i nie chodzi o te na ciele

zapodalam temat na moich marcowkach, ale cisza... olaly mnie...
wczoraj w jakims watku napisalam "czym chata bogata" i gospoda o tej
nazwie stanela mi przed oczami i poczulam smak naleweczki gospodarza - ehhh i
achhh
wzruszyliscie sie kiedys w jakims miejscu, dlatego ze klimat taki, ze zatyka
co chwile... z calosci co chwile nowy szczegol sie wyodrebnia i powala...
www.czymchatabogata.walbrzych.pl/
trafilismy tam przypadkowo wracajac z innego czarownego miejsca, o ktorym tez
napisze
nie ma menu, gospodyni pyta jak bardzo glodni? zaglada do spizarni i
czaruje... nam wyczarowala garniec bigosu (na karkowce!) i rosol taki jak u
babci w dziecinstwie, z lubczykiem obowiazkowo! potem kawa i nalewka! i
wszystko w cieplym wnetrzu, przy dzwiekach muzyki ze starego adapteru...
gospodarze walca nawet zakrecili, jak sie spotkali przypadkiem miedzy
solikami
wroce tam na pewno
a Was gdzie zaczarowali?
pozdr
syl