Usypianie niemowląt-noworodków

09.06.06, 11:17
Wiecie co, słabo mi się robi jak czytam, że "moja trzytygodniowa córeczka nie
chce zasypiać, wprowadzam metodę T.Hogg, ale płacze 1,5 godziny - co robię
źle?"
Matko Boska - TRZYTYGODNIOWE DZIECKO! Nie mogę - krew się we mnie burzy na
takie rzeczy.
Rozumiem, że kilkumiesięczniak może dać matce w kość i ma się czasami ochotę
udusić własne dziecko, ale noworodek?! To do jakiego momentu dziecko ma prawo
nie być poddane tresurze - w ilu pierwszych dobach życia? :III
Ratunku.
A potem będzie sadzanie na nocnik pięciomiesięczniaka. Prowadzanie pod paszki
półrocznego, żeby zaczęło chodzić. Ech.
    • moofka Re: Usypianie niemowląt-noworodków 09.06.06, 11:59
      a bo wychowanie kochana, to proces,
      i zaczyna sie juz od pierwszych dni
      dzidzi ma znac swoje miejsce i wiedziec, co mu wolno a co nie
      bo potem wychodujesz na wlasnej piersi takie porzygane bachorstwo, co to o nim
      na jołmamie piszą
      w samolocie do kairu przeszkadza
      w restauracji pojesc nie da
      albo k...a pieski straszy
      • zona_mi Re: Usypianie niemowląt-noworodków 09.06.06, 12:51
        Kurdę, proces. Wychowanie to po pierwsze od siebie należy zacząć.
        Nie mogę zrozumieć co powoduje rodzicami, którzy zamiast przyjrzeć się
        nowiutkiemu dziecku, poznać je, pozwolić mu się zaaklimatyzować na tym dziwnym
        świecie, od pierwszych chwil usiłują wrzucić je w jakieś ramy.
        Wychowanie to pomoc w przystosowaniu się do życia, wziąwszy pod uwagę charakter
        dziecka, jego potrzeby - to głównie przy noworodku - a nie tresura.
        Pomoc dziecku to najpierw poznanie go, próba zrozumienia. Myślisz, że matka,
        która usiłuje na siłę uśpić trzytygodniowego malucha jest empatyczna? Próbuje
        postawić się w jego sytuacji?
        Nie - ona tylko chce się wyspać.
      • madziaaaa Re: Usypianie niemowląt-noworodków 09.06.06, 12:52
        no widzicie, a moja Olka od początku spała prawie non stop, w nocy po 6-8 godzin
        bez przerwy, nigdy w życiu kolki nie miała. Tak ją sobie już w brzuchu
        wychowałam! wink
        Ale to ja się nie znałam, bo babcie radziły, żeby ją sadzać opierając o poduszkę
        jak miała 5-6 miesięcy a samej jej się do siadania nie spieszyło.I nie chciałam
        prowadzać pod paszki jak rok skończyła. Chyba chciałam źle dla mojego dziecka!
    • mama_kotula Re: Usypianie niemowląt-noworodków 09.06.06, 15:22
      zona_mi napisała:

      > To do jakiego momentu dziecko ma prawo
      > nie być poddane tresurze - w ilu pierwszych dobach życia? :III

      Wg pani Trejsi nie ma prawa. Pamiętam fragment książki (a co, na pamięć ją znam
      big_grinDD), gdzie powiedziała do rodziców noworodka "a teraz zaczniemy ją
      wychowywać", podczas gdy oni byli zszokowani, dlaczego tak wcześnie. I o ile
      może założenie metody pani Trejsi jest słuszne, to realizacja, w większości
      przypadków - do dupy.
      • zona_mi Re: Usypianie niemowląt-noworodków 09.06.06, 16:05
        Trejsi-srejsi. Nie wzbudziła we nie zaufania w telewizorze, ksiażką w ogóle się
        nie umartwiałam na tę okoliczność. Według mnie jest niewiarygodna.
        • mama_kotula Re: Usypianie niemowląt-noworodków 09.06.06, 16:19
          zona_mi napisała:

          > Trejsi-srejsi. Nie wzbudziła we nie zaufania w telewizorze, ksiażką w ogóle
          się nie umartwiałam na tę okoliczność. Według mnie jest niewiarygodna.

          Ano jest smile
          Ktoś obliczył na forum (nie pamiętam kto), że zgodnie z tym, co jest podane na
          okładce książki i w filmie, gdyby pracowała 24h na dobę, jednemu dziecku mogłaby
          poświęcić coś koło godziny smile))
          • dzoaann Re: Usypianie niemowląt-noworodków 09.06.06, 16:42
            no właśnie,a ja na moim forum rodziców w Irlandii odbyłam właśnie burzliwą
            dyskusję na ten temat.Dziewczyny porodziły i dawaj od noworodka tresurasad((A jak
            je poznałam w ciąży to mi się normalne i sympatyczne wydawały,a tu taki
            myk.Jedna na moje argumenty powiedziała,że w jej życiu dziecko NIC nie
            zmieni!!!I jeśli kiedyś od 18tej mieli z mężem czas TYLKO dla siebie to teraz
            też tak będzie!
            Tak się zastanawiam po co im to dziecko było.Chyba jakiś punkt na liście do
            odbębnieniasad
            Jak słyszę o takich metodach w stosunku do takich maleństw to mnie zalewasad((
            • zona_mi Re: Usypianie niemowląt-noworodków 09.06.06, 18:01
              Ciekawi mnie czym oni się kierują, poza własną wygodą. Złudną zresztą - bo tak
              dobrze to nie będzie - zaczną się kolki, zęby, następne zęby, lęk separacyjny i
              co tam jeszcze natura wymyśliła i i tak nici ze spokoju. A zdrowiej byłoby
              założyć od razu, że dziecko pewnych rzeczy potrzebuje, wymaga i już łątwiej,
              jak się człowiek nastawi na pewna dawkę obowiązków a nie tylko przyjemności i
              wypoczynku.
              Zresztą czy to tak trudno wytrzymać te kilka lat z miauczącym dzieckiem? Potem
              następne kilka-kilkanaście z pyskatym i już będzie można odpocząć, zanim się
              wnuki pojawią wink
              • dzoaann Re: Usypianie niemowląt-noworodków 09.06.06, 18:59
                dokładnie.
                Ale słuchaj,jak masz dobrze wytresowane dziecko to może nie płacze z powodu
                kolek lub zębów.Wie,że nawet wtedy mama nie przyjdzie?
                Niee,niemożliwe,płakałoby z bólu-ale może nawet na płacz zbólu nie ma reakcji,bo
                przewiniete,nakarmione i spać powinno??
                już sama nie wiem i mi sie plącze...po prostu dla mnie coś takiego jest
                extremalnie obcesad
                • madziaaaa Re: Usypianie niemowląt-noworodków 10.06.06, 22:43
                  no widzisz, tu się z Tobą nie zgodzę, napisałaś, że "jak masz dobrze wytresowane
                  dziecko to może nie płacze z powodu
                  > kolek lub zębów.Wie,że nawet wtedy mama nie przyjdzie?"
                  Olcia nie miała kolki nigdy w życiu. W zasadzie pierwszy poważniejszy płacz
                  pojawił się przy zębach, ale wystarczyło posmarować dziąsełka i już można było
                  iść spać. Ola śpiochem jest strasznym, do 1.5 roku spała w dzień jeszcze 2 lub 3
                  razy. Jak już wcześniej wspomniałam od początku przesypiała pięknie noce. Ona
                  nawet w brzuchu, jak ja się kładłam spać, to przestawała kopać i też zasypiałasmile
                  Zawsze byłam na każde jej życzenie, mimo rozwalonego kręgosłupa nosiłam ją na
                  rękach, przytulałam, bo sama jestem strasznym przytulaczem.

Pełna wersja