zona_mi
09.06.06, 11:17
Wiecie co, słabo mi się robi jak czytam, że "moja trzytygodniowa córeczka nie
chce zasypiać, wprowadzam metodę T.Hogg, ale płacze 1,5 godziny - co robię
źle?"
Matko Boska - TRZYTYGODNIOWE DZIECKO! Nie mogę - krew się we mnie burzy na
takie rzeczy.
Rozumiem, że kilkumiesięczniak może dać matce w kość i ma się czasami ochotę
udusić własne dziecko, ale noworodek?! To do jakiego momentu dziecko ma prawo
nie być poddane tresurze - w ilu pierwszych dobach życia? :III
Ratunku.
A potem będzie sadzanie na nocnik pięciomiesięczniaka. Prowadzanie pod paszki
półrocznego, żeby zaczęło chodzić. Ech.