e-rnama
12.06.06, 17:43
Co i rusz można o niej przeczytać na forum. Prezentujecie taką postawę?
Myślicie, że najbliżsi mają obowiązek Wam pomóc, przypilnować dzieci, coś
załatwić? A może tak po prostu, jak od rodziny, oczekujecie pomocy, w zamian
oferując swoją? Mnie trudno wyobrazić soboie swoją rodzinę zimną i
wyrachowaną, babcie uważające, że skoro swoje dzieci wychowały, to już nie
mają obowiązku nic zrobić dla wnuków. Przeciwnie - one tego chcą, choć - a
może dlatego - że ich nikt nie zmusza

Byłoby mi przykro, gdyby ktoś z
najbliższych trzymał mnie na taki dystans. Sama też wolę się otworzyć i
zbliżyć, niż chłodno kalkulować. A jak jest u Was?