Ameryka

19.06.06, 09:12
Dziewczyny, czy Ameryka Was kusi? Jakby znieśli wizy, to wyjechałybyście tam
na stałe? Uważacie, że Polacy nie oszukaują mówiąc, że po wyjeździe za ocean
tak im się dobrze powodzi?
Ja bym na stałe tam mieszkać nie chciała. Na wycieczkę jechać można, czemu
nie.Ale nie chciałabym tam zasuwać na zmywaku po 12 godzin, albo sprzątać w
hotelach. Na inną pracę pewnie nie ma szans. Po co komu polski surdopedagog?
Najwyżej do pilnowania dzieci.
Najbardziej wkurzją mnie ci. którzy wyjadą na 5 lat i po powrocie już jezyka
nie pamiętają. Ale coś w tym jest. Mam koleżankę, która po studiach pojechała
do W-wy, mieszka tam i pracuje. Jak czasem przyjedzie do Łodzi na weekend, to
do mnie dzwoni i pyta, jak dojechać tu, czy tam, bo ona nie pamięta.
    • zona_mi Re: Ameryka 19.06.06, 09:38
      Nie, nie kusi. Jakoś mnie tam nie ciągnie - jesli już, to raczej na północ -
      Szwecja itp, ale też raczej w ramach wycieczki niż dłuzszego pobytu.
      A tych co po pięciu - osobiście znam takiego co po DWÓCH - latach
      zapominają "jak to sze mówi po polski?" - staram się omijać, bo mnie śmieszą i
      wnerwiają wink
      • kuncwotek Re: Ameryka 19.06.06, 09:48
        nigdy! Ostatno mój mąż namawiał mnie na wyjazd np. do Anglii, ale wiecie nie
        mogła bym. Strasznie kocham ten nasz kraj. Na wycieczka pewnie, ale na stałe
        NIE! Ale moim marzeniem jest nauczenie się perfekcyjnie angielskiego i
        włoskiego.
    • madziaaaa Re: Ameryka 19.06.06, 11:43
      Spotkałam mamę wspomnianej koleżanki ostatnio u kosmetyczki. Mówi do mnie:Ile
      twoja córka już ma? Ja na to, że prawie 4 lata.
      "No, ale chyba pracujesz?"
      "Właśnie niedawno wróciłam do pracy, bo już cały wychowawczy wybrałam, a Ola
      poszła do przedszkola."
      "No wiesz, u mnie dziewczyny to zaraz po porodzie wracają, bo się boją o swoje
      pozyszyn"
      Pani wyjazd z córką do W-wy też na dobre nie wyszedł jak widać.
      P.S. Dodam, że wyraz "pozyszyn" napisałam fonetycznie, ale nie wynika to z
      mojej ignorancji, tylko z akcentu na całą sprawę.
      • dzoaann Re: Ameryka 19.06.06, 12:17
        A ciekawe co robią z dziećmi,kto się zajmuje noworodkami po porodzie zaraz
        zamiast mamy,która dba o swą pozyszyn???
    • gacusia1 Re: Ameryka 21.06.06, 15:19
      Witaj!Mozna powiedziec,ze mieszkam w Ameryce,a konkretnie to w Kanadzie(od
      ponad roku).Zastanawiasz sie czy Polacy "klamia".Moze i tak,ale nie do
      konca.Mowiac,ze DOBRZE im sie powodzi-maja racje,bo relacje zarobki-egzystencja
      sa na zupelnie innym poziomie,niz w Polsce.Czy w Polsce mezczyzna majacy 2500zl
      bylby w stanie utrzymac 4-osobowa rodzine,samochod,wynajac mieszkanie i jeszcze
      sobie czasem poszalec kupujac fajne,markowe ciuszki np.?Nie sadze...W Kanadzie
      jest po prostu latwiej.Bez problemow dostajesz kredyt,czy pozyczke.Jak Ci
      samochod "gwizdna",co i tak zdarza sie niezwykle rzadko,to Twoj ubezpieczyciel
      daje Ci kase po 2tyg i nie musisz UDOWADNIAC,ze sam sobie tego samochodu nie
      uplynniles.Przed domem mozesz zostawic rower,wozek,zakupy,zabawki...i nikt Ci
      tego nie ruszy!Ostatnio w centrum handlowym na krzeselku zostawilam plecaczek
      (ze wszystkim!!!)i co?Podeszla do mnie ochrona z moim plecaczkiem pytajac,czy
      to moje...Ludzie,ktorzy siedzieli obok,wezwali ochrone i dzieki nim
      oszczedzilam sobie zachodu z wyrabianiem nowych dokumentow.Jesli chodzi o
      ZMYWANIE GAROW,to owszem-robia to ci,ktorzy nie znaja jezyka i niewiedza,jak
      szukac lepszego zajecia.Poza tym zadna praca nie hanbi!!!Smieciarze zarabiaja
      kupe szmalu!
      • madziaaaa Re: Ameryka 21.06.06, 15:24
        No pewnie. że żadna praca ie hańbi!Gdybym wiedziała, że nie mam jak utrzymać
        rodziny, mam zadłużone mieszkanie, to mogłabym np. w zamian za odpracowanie
        długu sprzątać klatki schodowe, trawniki. Nie widzę problemu i powodu do wstydu.
      • gacusia1 Co do "pozyszyn" ;-) 21.06.06, 15:25
        to wlasnie o to chodzi!Moj synek dzis skonczyl 8 m-cy i nie pracuje,bo pewnie
        cala pensje musialabym oddac opiekunce.W tej sytuacji wole sama byc z
        dziecmi.Gdy maly bedzie w wieku przedszkolnym,pojde do pracy.Tu nie ma
        panstwowych zlobkow,a wszystkie prywatne sa potwornie drogie.
    • shady27 tak mamy nawet takie plany 21.06.06, 15:39
      poniewaz 3/4 naszej rodziny tam mieszka wiec i my chcemy. Moja szwagierka musiala emigrowac bo nie dalo sie wyzyc z 900 zl pensji i z tego oldiczyc 600 zl czynszu, wiec zawinela sie i pojechala....fakt ze Ameryka i Dolary na drzewach to jeden wielki mit bo zasuwac trzeba ale wiadomo w imie czego. W polsce zasuwa sie i po 12 godzin i nie ma sie nic, dlatego uwazam ze jak ktos chce niech jedzie ale, niech nie mysli tam mozna sie obijac smile
      • keneth82 Re: tak mamy nawet takie plany 22.06.06, 13:07
        Gacusia masz racje w stanach można dostać latwo robote dobrą tylko trzeba znać
        język, a pozatym tak jak mówisz u nas i tak wiekszośc jeżeli chce zarobić
        większa kase to musi robic po te 12 godzin a czasem i wiecej a i to nie
        wystarczy na wszystko a w stanach nawet myjąc kible człowiek bedzie się
        spokojnie utrzymywal no może bez żadnych fajerwerków ale godnie będzie żył bez
        obawy o jutro.
        • madziaaaa Re: tak mamy nawet takie plany 22.06.06, 13:20
          no właśnie, a w Polsce nawetnauczyciel musi dorabiać,
    • 19maj Re: Ameryka 21.06.06, 19:30
      ja nie przepadam za Ameryką ,bo a najbardziej wkurza mnie to, jak traktuje sie
      Polaków chcących zdobyć wizę stoją godzinami w kolejce pod ambasadą , płacą a i
      tak niewiadomo czy dostaną wize , a jak dostaną i wylecą z Polski to na dodatek
      niewiadomo czy ich nie zawrócą. Jak ktos dostanie wize to powinien być
      pewny ,że go "wpuszczą". Moim zdaniem cała ta procedura jest upokarzająca
      • ninjo Re: Ameryka 23.06.06, 00:47
        mnie tez strasznie denerwuje procedura wizowa. Kiedys stalam w kolejce 5
        godzin! Wiec w koncu, jak sie doczekalam to zrobilam urzednikowi ambasady maly
        wyklad na temat szacunku do Polakow, ale i tak mi dal wize. No a rok pozniej
        wyszlam za maz, zmienilam nazwisko i wiza przestala byc wazna...
        Ale Stany mnie nie ciagna, ewentualnie zeby odwiedziec siostre i tyle. Mam
        wlasciwie (pewnie nie do konca uzasadniony) negatywny stosunek do Amerykanow.
        Wydaje mi sie, ze sa sztuczni, malo inteligentni i jeszcze mysla, ze na nich
        swiat sie skonczy.
        ale domyslam sie, ze moje myslenie jest raczej niesprawiedliwe i oparte na
        stereotypach
        • mi_lamaj Re: Ameryka 23.06.06, 14:25
          jestem patriotka i to nawet lokalnąsmile
          w trosce o swoja "pozyszyn" wracam do pracy po macierzyńskim, żyje nam sie jak
          wszystkim młodym małżeństwom...da rade
          uważam, ze amerykański filmy propaguja nieprawdziwy obraz życia, bez
          jakiejkolwiek moralnosci, bez poszanowania ludkziej godności, chyba nie można
          tak życ...juz przez to samo bym nie wyjechała, jestem humanistka, kasa nie jest
          dla mnie priorytetem
    • edorka1 Re: Ameryka 23.06.06, 15:47
      Ja z tesknoty za Tatrami, moim miastem i dzwiękiem polskiego języka wróciłam do
      kraju po 7 latach emigracji. Nie w Ameryce, ale to akurat bez znaczenia. Wazne,
      że załuję powrotu. To chory kraj. To bardzo sie czuje po powrocie, jeśli żyło
      się normalnie w innym miejscu...I juz nie wierzę, że cokolwiek się zmieni.
      zaczynam mysleć o powtórnym wyjeździe. I bardzo to jest dla mnie smutne.
      • madziaaaa Re: Ameryka 23.06.06, 17:06
        Witaj Edorko między nami!
        • edorka1 Re: Ameryka 23.06.06, 22:06
          Hejka smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja