dziecko partnera

22.06.06, 08:22
Moja przyjaciółka wyszła za mąż za chłopaka z dzieckiem.On nie miał ślubu z
matką dziecka, związali się dlatego, że ona zaciążyła, to on ją namawiał,
żeby urodziła, bo ona nie chciała.Ale szybko po porodzie się rozstali, ona
bardzo rozrywkowa była. Wyprowadziła się więc, płacił na dziecko i dostawał
je na weekendy.Jej ten układ bardzo odpowiadał, bo mogła szaleć bez problemu,
na codzień mały z jej mamą, w wekeendy z tym kumplem moim.
Schody zaczęły się, jak on poznał tę moją przyjaciółkę, wprowadził się do
niej. Robiła problemy, że dziecko do obcego domu bierze. Ślub wzięli przed ni
w tajemnicy, żeby im uroczystości nie popsuła. No a potem, jak się
dowiedziała, to dopiero był dym! Od razu wniosła o podwyższenie
alimentów.Potem zaczęła im wydzwaniać do domu, zmienili i zastrzegli
numer.Moja kumpela znosiła to wszystko cierpliwie, z dzieckiem miała dobry
kontakt, mały ją zaakceptował i polubił.Aż w pewien weekend powiedział do
niej, że jest k....Pewnie usłyszał od mamy.Ona się poryczała, zadzwoniła do
tamtej o zrobiła aferę. Dziewczę więc stwierdziło, że skoro tak, to ona im
nie będzie dawać dziecka na weekendy, a co.Wytrzymała 1,5 miesiąca, a potem
zazwoniła do jego rodziców, że mają zabrać chłopca, czeka na nich tu i tu.
Pojechali, spotkanie wyznaczyła na ulicy. Nawalona jak meserszmit, wepchnęła
im dziecko i odpłynęła z kochasiem w siną dal. Od miesiąca nie ma z nią
kontaktu, nie pojawiła się posyna, choć matka jej mówi, że w domu czasem się
pojawia, znaczy się żyje. Fajna mamunia, co?
    • kuncwotek Re: dziecko partnera 22.06.06, 08:58
      Ale debilka! Dobrze, że jednak oddała to dziecko ojcu! biedny maluszek! Nie
      wiem czy ja bym mogla byc z facetem który ma dzieci! Raczej nie zdecydowała bym
      sie na taki związek. A WY?
    • baskokvet Re: dziecko partnera 22.06.06, 08:59
      Tzn. że chłopiec jest teraz z tatą i jego żoną? To chyba warto wnieśc do sądu
      sprawę o ograniczenie matce praw rodzicielskich- bo przynajmniej dziecko będzie
      sie wychowywać w normalnych warunkach. Ile lat ma synek?
      A swoją drogą to mama na medal!
      • madziaaaa Re: dziecko partnera 22.06.06, 09:17
        Skończył właśnie 4 taka. Ale jest super. Generalnie to chcieliby ograniczyć jej
        prawa, ale nie wiedzą jak na to zareaguje po latach dzieciak. Jeszcze
        rozważają. A mały to bardziej z dziadkami, rodzicami kolegi. Bo oni całe dnie w
        pracy, w weekendy on studiuje. Więc wtedy mały z moją przyjaciółką. To spadło
        na nich nagle, nie bardzo mają na razie możliwości zmiany charmonogramu pracy.
        Zmieni się to po wakacjach. Czy bym się zdecydowała na taki związek? Ona się
        mnie też radziła.Ale jak nie jesteś w takiej sytuacji, to łatwiej mówić. Wydaje
        mi się, że to nie byłoby dla mnie przeszkodą. Przecież nie przestnę kochać
        faceta, bo ma dziecko z poprzedniego związku!
        • baskokvet Re: dziecko partnera 22.06.06, 09:27
          Tylko, że w takiej sytuacji w jakiej są oni, to trzeba tez pokochac dziecko
          faceta i jeszcze zastąpic mu matkę. Ja w takiej sytuacji nie wahałabym sie
          ograniczyc jej praw. Przeciez ona to dziecko porzuciła. A co jak za pól roku
          znowu zechce byc mamą a potem znowu jej się to znudzi. Przeciez to chore.
          A takiemu dziecku to najbardziej jest potrzebna stabilizacja.
          Pytanie tylko czy zona taty jest gotowa byc mama obcego w końcu dziecka.
          • madziaaaa Re: dziecko partnera 22.06.06, 09:33
            No właśnie jest, bo szkoda jej dziecka. Boi się jednak czy w przyszłości
            chłopiec nie zareaguje na całą sytuasję negatywnie.Poza tym boi się, co będzie,
            jak ona zajdzie w ciążę i urodzi. Inaczej się pewnie dzieli miłość na takie
            dzieci. Chłopiec jest naprawdę fajny, sympatyczny.
        • gacusia1 Re: dziecko partnera 23.06.06, 03:38
          No i jeszcze on moze wniesc o alimenty OD NIEJ i o likwidacje swoich,jesli jest
          taka sytuacja,ze ona dzieckiem sie nie zajmuje.
    • gacusia1 Re: dziecko partnera 23.06.06, 03:36
      Gdy juz si rozwiodlam i po czasie myslalam o ewentualnym nowym zwiazku na
      powaznie,to wiedzialam,ze faceta z dzieckiem(dziecmi),na ktore placi
      alimenty,to ja nie chce.Takiego,co wychowuje dziecko,a ex zona gdzies
      daleko,albo nie zyje-to owszem.Na szczescie trafilam na mojego M,ktory
      rozwiedziony byl,ale bez dzieci.
      • keneth82 Re: dziecko partnera 23.06.06, 07:07
        No tylko czekać aż któregoś pięknego dnia pojawi się ta "mama" i będzie chciała
        zabrać dziecko bo ona jest przecież matką....
        • madziaaaa Re: dziecko partnera 25.06.06, 22:13
          no i tego własnie się boją. I tego, że kiedyś dziecko ich znienawidzi za to, że
          "matkę" pozbawili praw.
          • otojestem Re: dziecko partnera 25.06.06, 22:55
            To faktycznie bardzo trudna sytuacja. Z reguły nie jestem za tym żeby matce
            ograniczać prawa, ale w tym przypadku jestem za, tym bardziej że piszesz, że ona
            jest jaka jest. Dzieciak w przyszłości może im to mieć za złe, ale może tez im
            podziękować, tego nie można przewidzieć.
            Tyle teraz się słyszy o przemocy nad dziećmi i w wiekszości są to przypadki
            gdzie mamusia jest "imprezowa", a dzieciaka katuje konkubent.
            Fajna mamuśka, nie ma co sad
Pełna wersja