elag3 22.06.06, 16:03 A skoro ex to napewno były powody. Jakie sztuczki stosowali żeby Was zmylić albo Wy ich? Ja mialam takiego co to lubił z kilku pieców chleb i w akademiku w ramce zdjęcia zmieniał stosownie do wizyt. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
madziaaaa Re: wasi ex - pośmiejmy się z tego 22.06.06, 21:44 ja, to tak tradycyjnie, mówiłam, że babcia chora i muszę z nią zostać, a rodzice na wczasy wyjechali,albo kiedyś miałam mieć randkę z chłopakiem, który dostał mój nr od kumpla, wiedział jak wyglądam ze zdjęcia obozowego. Przyjechał specjalnie dla mnie z innego miasta. jak się spytałam, jak go rozpoznam, to powiedział, że ma twarz, jak księżyc w pełni. Zabrałam więc przyjaciółę i kazałam zrobić mały rekonesans. Wraca za chwilę ksztusząc się ze śmiechu i ze łzami w oczach mówi "wiesz, on naprawdę wygląda jak księżyc w pełni". zaczęłam się więc skradać, patrzę, a tu chłopina 2 metrowa, chudy jak pałeczka do ryżu i do tego ta twarz jakby cyrklem wyrysowana!Uciekłm , a jak wieczorem zadzwonił, to powiedziałam ,że mi coś wypadło. dobrze, ze wtedy komórek nie było. Odpowiedz Link
elag3 Re: wasi ex - pośmiejmy się z tego 23.06.06, 08:24 To mi się coś przypomniało. Ale to nie był mój facet - broń Boże. Tańczę z jakimś gościem na dyskotece no i pada sakrementalne pytanie - jak masz na imię? - a ja kłamać nienauczona mówię prawdę i dodaję A ty? A on na to tajemniczo - ja mam na imie jak pewien średniowieczny rycerz. Donkichot? - pytam. Nie - Roland. Odpowiedz Link
madziaaaa Re: wasi ex - pośmiejmy się z tego 23.06.06, 08:31 7 klasa podstawówki. Odmieniamy na polskim nazwiska przez przypadki.Ja dostałam Nowak. Więc odmieniam sobie w zeszyciku. I przy wołaczu mówię: o mój Nowaku kochany! A koleżanka, z którą mnie posadzono akurat i sie nie lubiłyśmy od razu gryps posłała po calej klasie "Magda kocha Nowaka". Dodam, że Nowak z naszej klasy bardzo mi się wówczas podobał. Następnego dnia do szkoły iść nie chciałam, tak się wstydziłam. Odpowiedz Link
madziaaaa Re: wasi ex - pośmiejmy się z tego 22.06.06, 21:48 jednego to miałam geniusza! Poszliśmy na Sylwestra, a on mi gdzieś w trakcie imprezy zniknął. Myślałam, że może zszedł po coś do auta. a tu moja przyjaciółka go wypatrzyła, jak z panną z łazienki wychodzi. Powiedział, że jej gdzieś mydło spadło i pomagał szukać. Słowo! Więc wyszłyśmy z przyjaciółką, a je3szcze grubo przed północą było. Chciałam mu przebić opony, ale nie miałam czym. auto było jego ojca. Odpowiedz Link
madziaaaa Re: wasi ex - pośmiejmy się z tego 22.06.06, 21:51 Z jednym się umawiałam, bo podobał się mojej przyjaciółce(chodzili razem do podstawówki)-rzecz działa się w czwartej klasie liceum. sama dość nieśmiała, więc chciała, żebym go przetestowala. Chłopak, taki beznadziejny, ze szybko jej go z głowy wybiłam. Ale śliczny był, o kurde jaki śliczny. Odpowiedz Link
keneth82 Re: wasi ex - pośmiejmy się z tego 23.06.06, 08:42 pj dziewczyny ale sie uśmialem jak nigdy...nie ma to jak z rana się pośmiać...ja niestety nie mialem ex więc nie moge wam nic opowiedzieć a szkoda... Odpowiedz Link