Rozpuszczacie swoich facetów?

24.06.06, 22:37
jak? Doceniają to? a oni Was?
    • gusia210 Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 24.06.06, 23:36
      Ja mojego rozpieszczam pierwszego dnia jak wraca z morza i ostatniego jak
      wyjeżdża.smilehihi
      • dzoaann Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 25.06.06, 13:15
        U nas rozpuszczanie polega chyba na tym,że ta druga osoba wykonuje za ukochanego
        nielubianą czynnośćsmileMąż myje za mnie podłogę,a ja prasuję jego koszulesmilePoza
        tym robimy sobie w ciągu dnia miłe rzeczy.Ale chyba nie ma takiego rozpuszczania
        w złym znaczeniu-że jedna osoba nadskakuje,a druga się obcyndalasmile
        • kika2345 Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 25.06.06, 21:07
          ja uwielbiam mu gotowac i ciesze sie jak mu smakuje a czy rozpieszczam ????
          chyba tak...
          • kuncwotek Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 25.06.06, 22:58
            Pewnie, że zozpuszczam np. drapie Go po pleckach, czasami masuje stopy, bo
            wiem, że uwielbia, pisze smsy i te romantyczne i pikantne;D i tysiac innych
            rzeczy. On mnie też rozpieszcza. Zawsze kupuje mi coś słodziutkiego, robi
            kanapki do szkoły, śniadanko, obiadki - jak ma czas. Wogóle jest świetnym
            mężemwink Kocham go bardzo
        • suesslein Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 25.06.06, 23:05
          u mnie wlasnie tez tak jest. wzajemnie sie uzupelniamy, czy to jest
          rozpieszczanie? dla mnie mozna to i tak nazwac.....
          • elag3 Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 26.06.06, 08:28
            Ja też drapię mojego męża po plecach, gotuję niewiele bo on robi to lepiej ale
            od wczoraj rozpieszczam mojego ślubnego bo pogryzł go moskiewski strużujący
            (taka praca) i teraz jest taki biedny.
            • madziaaaa Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 26.06.06, 08:31
              oj to za mocno go nie drap. nic mu nie jest poważnego?
              • elag3 Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 26.06.06, 08:38
                Nie no pogryzione ma ręce a nie plecy. Trochę jest pozszywany, łapy spuchnięte,
                leży i cierpi, niania sobie dorobi bo mąż nawet pieluchy zmienić nie da rady.
    • madziaaaa Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 26.06.06, 09:01
      ja swojego też rozpuszczam, może nawet za bardzo, ale jest tego wart. Poza tym
      wiem, że to docenia i też mnie rozpieszcza. Czasami nawet takie zwykłe miłe
      gesty wystarczą.
      Jesteśmy razem 12 lat, kochamy się na pewno inaczej niż na początku, ale być
      może nawet mocniej.
    • mi_lamaj Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 26.06.06, 09:05
      Dżizas jak u Was słodziutkosmile
      ja rozpieszczam jedzonkiem,drapaniem (co Ci faceci wszyscy tak sie zmówili) mąż
      mi małego zabiera na spcerki, żebym miała chwilę dla siebie
      ale ogólni etniemy sie jak nożyczki, takie dobrze dobrze dopasowane
      przy masie słodkości mdło mi sie robi, mam temperamenciksmile
      • kika2345 Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 26.06.06, 09:14
        zapomnialam o tym drapaniu moj maz nawet w nocy potrafi mnie obudzic i "
        misiu podrap mi plecki " mowi to tak czule ze ciezko odmowic
        • kuncwotek Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 26.06.06, 12:01
          haha nieźli są z tym drapaniem;D
          • elag3 Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 26.06.06, 12:40
            Ja się pytam skąd im się to bierze?
            • madziaaaa Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 26.06.06, 12:42
              co drapanie? Oni już taki odruch mają? Przecież wiadomo po czym fceci
              najczęściej się drapią. Więc nie wiem, czemu Wy ich po plecach drapiecie.
              • mi_lamaj Re: Rozpuszczacie swoich facetów? 26.06.06, 13:00
                pragmatyz, do plecow nie sięgną sami ;PPPPPP
Inne wątki na temat:
Pełna wersja