Telefon na koniec dnia.

24.06.06, 23:03
Kobitki, odbieram telefon i słyszę (głos mi nieznany):
- Dobrze sie bawisz?
- Świetnie, a z kim rozmawiam?
- z jego żoną - byłam naprawdę zdziwiona.
- proszę Panią to pomyłka - tłumaczę, ale do tej Pani raczej ta wiadomość nie
docierała, musiałam odsłuchac swoje.
No i jak ja teraz mam spać spokojnie, może mój mąż uprawia bigamię
smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • kuncwotek Re: Telefon na koniec dnia. 24.06.06, 23:07
      Nie przejmuj się. Kiedyś na gg napisały mi jakieś szczyluwy, że są kochankami
      mojego chłopka! skucha to był już mój mąż! Debilki chciały mnie wkyrzyć, ale
      nie wypalił im dowcip! Zdenerwowałam się tylko, że wyzwały mnie od szmat! Oj
      wtedy to im pojechałam!
      • otojestem Re: Telefon na koniec dnia. 25.06.06, 00:18
        ja mam nadzieję, że juz nigdy nie zadzwoni. Choć wiem, że ta sprawa mnie nie
        dotyczy to nie lubię wysłuchiwac takich rzeczy
        • madziaaaa Re: Telefon na koniec dnia. 25.06.06, 21:04
          Ale fajna ta Twoja Martynelka na zdjęciu!! Śliczna!
          • otojestem Re: Telefon na koniec dnia. 25.06.06, 22:38
            Dziękuję smile
            Prawdziwa kobietka z nie rośnie, juz współczuję mojemu przyszłemu zięciowi smile
    • madziaaaa Re: Telefon na koniec dnia. 25.06.06, 08:19
      no coś ty, wiadomo, że ktoś Cię podpuszcza! Wyluzuj, choć na pewno jesteś
      wściekła. Mówiłaś mężowi?
      • dzoaann Re: Telefon na koniec dnia. 25.06.06, 13:12
        Na pewno niemiła sytuacja,ale nie ma sie czym przejmowaćsmile
    • otojestem Re: Telefon na koniec dnia. 25.06.06, 22:39
      Dzisiaj juz inaczej na to patrzę. Po zastanowieniu się, jej zachowanie było
      normalne, bo rzeczywiście z reguły w takich przypadkach mówi się że to pomyłka,
      ale wczoraj byłam w totalnym szoku smile
      Gdyby zadzwoniła jeszcze raz zupełnie inaczej bym z nią rozmawiała. Nawet troche
      żal mi się jej zrobiło.
      • kuncwotek Re: Telefon na koniec dnia. 25.06.06, 22:53
        to świenie, że juz nie masz stresa;D
    • suesslein Re: Telefon na koniec dnia. 25.06.06, 22:55
      Wiesz, ja potraktowalabym to jako zart i tak tez zareagowala- bo skoro, jak
      mowisz, byla to ewidentna pomylka , to czym sobie glowe zawracac. szkoda Twoich
      nerwowsmile
      • otojestem Re: Telefon na koniec dnia. 25.06.06, 23:03
        Wiesz, na dzień dzisiejszy juz dla mnie nie ma tematu, ale wczoraj miałam
        tysiące pytań w głowie, o co w ogóle się rozchodzi
        • mi_lamaj Re: Telefon na koniec dnia. 26.06.06, 09:01
          dlatego kobietki z pewnymi myslami musza sie przespaćtongue_out
          myślami, nie mylić z osobami...drętwy zarciksmile

          a Martynelka cudo, ma taki łobuzerski błysk w okusmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja