kuncwotek
26.06.06, 12:12
Ja w obronie mojej siostry. Było to w 4 klasie technikum. Moja siostra
chodziła do innej grupy i strasznie dokuczały Jej takie idiotki. Na wycieczce
rzucały w Nią puszkami po coli

Moja siostra strasznie się tym przejęła, że
zaczeła się dusić z płaczu ( ma astme ). Więc ja taka wkur... jak poszłam do
szkoły to rzuciłam się na tą panienkę, która była dwa razy większa i
szerasza. A On przewróciła się na mnie i popchneła mnie tym cielskiem na
kaloryfer. Rozciełam sobie wargę, że zęby miałam na wierzchu! Ale wstałam i
Ją skopałam;D Dziewczyny w pisk, bo krew się leje, przyleciała nauczycielka i
do dyrektora. Tam krótkie wyjaśnienia i do szpitala na zszywanie. Moja
siostra siedziała pod gabinetem i strasznie płakała, a pielęgniarki myślały,
że to Ona mnie tak urządziła;D. Na szczęście wargę mi zszyli, nie obeszło się
bez omdlenia. Wiecie najlepszy był tekst takiej koleżanki - już Adusia nie
będzie taka piękna;P Łajza.