suesslein
27.06.06, 16:31
z chorym dzieckiem. Rozklejam sie jak socjalistyczna szara koperta..... Jas
ma straszne zapalenie gornych drog oddechowych. Biedulek tak kaszle, ze malo
plucek nie wypluje, a ja bezradna, lzy ciegle mi sie cisna do oczy, jak widze
jego cierpienie. Wczoraj wyladowalismy na ostrym dyzurze w szpitalu, bo
myslalam, ze sie biedulek udusi, i balam sie ze to cos bardziej powaznego. Na
szczescie pluca i oskrzela czyste, teraz trzeba sie tylko pozbyc tego
wstretnego kaszlu.
Wiem, ze kazda matka przezywa chorobe dzieci, ale ja po prostu wymiekam.......