Przypowieść o pomidorach- sciągniete

27.06.06, 22:26
Pewien bezrobotny starał się o stanowisko sprzątacza w Microsofcie.

Dyrektor personelu przyjmuje go i każe zaliczyć test zamiatanie podłogi, po
czym stwierdza:
Jesteś przyjęty, daj mi twój email, wyślę Ci formularz do wypełnienia,
oraz datę i godzinę, na która masz się stawić w pracy.
Zrozpaczony człowiek odpowiada:
- Nie mam komputera, ani tym bardziej e-maila...
Wtedy personalny mówi mu, że jest mu przykro, ale ponieważ nie ma e-maila,
więc wirtualnie nie istnieje, a ponieważ nie istnieje, więc nie może dostać
tej pracy.
Człowiek wychodzi przybity; w kieszeni ma tylko 10$ i nie wie, co ma
zrobić... Przechodzi koło supermarketu. Postanawia kupić dziesięciokilowa
skrzynkę pomidorów. Potem chodząc od drzwi do drzwi sprzedaje cały towar po
kilogramie i w ciągu dwóch godzin podwaja swój kapitał. Powtarza te
transakcje jeszcze trzy razy i wraca do domu z 60$ w kieszeni. Uświadamia
sobie, że w ten sposób może z powodzeniem przeżyć. Wychodzi z domu coraz
wcześniej, wraca coraz później i tak każdego dnia pomnaża swój kapitał.
Wkrótce kupuje wóz, później ciężarówkę,a po jakimś czasie posiada cała
kolumnę samochodów dostawczych.
Po pięciu latach mężczyzna jest właścicielem jednej z największych sieci
dystrybucyjnych w Stanach.
Postanawia zabezpieczyć przyszłość swojej rodziny i wykupuje polisę
ubezpieczeniową. Wzywa agenta ubezpieczeniowego, Wybiera polisę i wtedy agent
prosi go o adres e-mail, aby mógł wysłać mu propozycje
kontraktu.
Mężczyzna odpowiada mu wtedy, że nie ma e-maila.
- Ciekawe - mówi agent - nie ma pan e-maila, a zbudował pan to imperium?
Niech pan sobie wyobrazi, czego dokonałby, gdyby go pan miał!
Mężczyzna zamyślił się i odpowiada:
- Zamiatałbym w Microsofcie.

Morał nr 1 tej historii:
- Internet nie jest rozwiązaniem dla problemów twojego życia.
Morał nr 2 tej historii:
- Nawet, jeśli nie masz e-maila, a pracujesz wytrwale,możesz zostać
milionerem.
Morał nr 3 tej historii:
- Jeśli dostałeś tę historię przez Internet, e-maila, to znaczy, że jesteś
bliżej sprzątacza, niż milionera...

Miłego dnia!
P.S. Nie odpowiadaj na tego maila. Poszedłem po pomidory...
tongue_out
    • madziaaaa Re: Przypowieść o pomidorach- sciągniete 28.06.06, 10:06
      kurde no, a ja mam e-maila, buuu
      • dzoaann Re: Przypowieść o pomidorach- sciągniete 28.06.06, 12:26
        pięknesmile)))))))))
        Idę zamiataćsmile
Pełna wersja