dzoaann
29.06.06, 11:12
Rano 6:30 obudziło mnie wycie straży pożarnej.Palił się samochód na parkingu
przed naszym domem!!!
Palenie aut to częsta "zabawa" w Dublinie,ale w życiu nie sądziłam,że to się
stanie pod moim oknem

((
Po trzech godzinach pozostawiony sam sobie samochód zaczął się palić od nowa i
na dodatek coś w nim wybuchało!!!Normalnie się bałam,że wybuchnie i rozwali mi
okna w domu lub więcej

(((((((
Straż przyjechała po 15 minutach i niby go zgasili,ale jak na niego patrzę to
widzę mnóstwo materiału do spalenia!Cała maska nieruszona i wszystkie
koła.Uspokoję się jak go zabiorą albo się spali do gołej blachy.A jeszcze
musiałam odpowiadać na pytania strażaków i Gardy.Mili byli,ale mimo wzzystko
to niezbyt fajny początek dnia