Faceci na zakupach!

29.06.06, 20:23
Jak to wygląda u WAS? Mój jest nieznośnycrying Nie da nic zobaczyć, pochodzić,
tylko mnie pośpiesza i pośpiesza. A co ja na jakiś biegach jestem? Strasznie
nie lubie z Nim jeździć, bo sklep zaraz oznacza kłotnie;D Zawsze się śmiejemy
przed wyjazdem - to co rozwód będzie?;DDD Ale tak serio czasami nie
wytrzymuje! A najgorzej jak wejdę w ubranka czy akcesoria dla dzieci! hihi
białej gorączki ze mną dostaje! A kiedyś był taki cierpliwy;]
    • dzoaann Re: Faceci na zakupach! 29.06.06, 20:29
      A mój preciwnie.Uwielbia zakupy,nieważne czy dla mnie, czy dla niego,dzieci czy
      do domu.Po prostu uwielbia chodzić po sklepach,wybierać,przebierać itd.To
      prędzej ja tracę cierpliwość,gdy mierzy entą parę spodni lub mi każe mierzyć
      rożności wynajdywane przez siebie.Myślę,że gdyby budżet pozwolił to byłaby jego
      ulubiona rozrywkasmile
      • kuncwotek Re: Faceci na zakupach! 29.06.06, 20:34
        cuuuudo;D zazdroszcze! A mój to tylko krzyczy jak stoje dłużej przy pułcecrying
        buuuu
        • kika2345 Re: Faceci na zakupach! 29.06.06, 20:38
          moj jest taki jak dzoaan( duzo mamy wspolnego hehe) uwielbia zakupy a
          szczegolnie dla mnie i dla synka.
          • kuncwotek Re: Faceci na zakupach! 29.06.06, 20:51
            Moj to zawsze coś kupi dla Guzika, ale sam jak przypadkowo wstąpi do sklepu. Co
            chwila przyjeżdża do domku z zabawką. Ale na zakupy ze mnią nie lubi jeżdzićcrying
    • mamka_klamka Re: Faceci na zakupach! 29.06.06, 22:02
      U mnie tak jak u Kuncwotka. Pospiesz, pogania, przymieżyć nie da. Jak coś
      znajdzie to od razu kupuje, a ja muszę sprawdzic czy w następnym sklepie nie
      będzie czegoś ładniejszego. Tylko w księgarni zatrzymuje się na dłużej. I w
      zabawkowym przy półce z samochodami. Dlatego jeżdżę na zakupy z mamą. I jeszcze
      jakiś bonusik zawsze się trafi smile
    • gacusia1 Re: Faceci na zakupach! 30.06.06, 01:21
      Moj sam zakupy(spozywcze) zrobi rewelka!Ja zazwyczaj kupie za malo,albo o
      polowie rzeczy zapomne wink)) Jak chce cos kupic dla siebie,to nigdy mi nie
      pomaga wybrac-"ja sie nie znam",albo "czy na pewno ci to potrzebne?"(a po
      powrocie mowi "i znow nic sobie nie kupilas...").On za to cos sobie wyhaczy i
      nie przejmuje sie,ze za te pieniadze moznaby cos pozyteczniejszego kupic...
      Strasznie mi przykro wtedy sie robi.Za to dzis pojechalam sama z synkiem i
      kupilam spudniczke,spodnie i bluzeczke!Nie jestem pewna,czy te spudniczke
      kiedykolwiek zaloze,bo ciut krotka i taka hmm.."wojskowa".
      • madziaaaa Re: Faceci na zakupach! 30.06.06, 08:13
        Mój jest taki bardziej do Kunctwotkowego podobny.Choć nic nie mówi, to widzę
        jego minę...
        No chyba, ze jesteśmy w obi czy innej castoramie, to aż oczy mu błyszczą do
        tych śrubek i młotków. Ale wtedy ja mam minę...
        • elag3 Re: Faceci na zakupach! 30.06.06, 09:40
          Jak mały był jeszcze mniejszy to wiadomo ja siedziałam w domu a mąż z kartką na
          zakupy no i kiedyś napisałam mu ,,dżem z malin" a ten wrocił i mówi nie było
          tego dżemu, na co ja że trzeba było kupić jakiś inny choć zdziwiłam się że
          malinowego nie było a on na to że kupił wiśniowy z łowicza bo z Morlin nie było.
    • blou1 Re: Faceci na zakupach! 30.06.06, 09:43
      U mnie mąż plus zakupy równa się mega awantura.
    • shady27 Re: Faceci na zakupach! 30.06.06, 17:41
      ja ze swoim nie lubie chodzic po sklepach bo zawsze mnie pilnuje przez zakupem jakich pie rdolek a ja tak lubie kase wydawac wink
      • keneth82 Re: Faceci na zakupach! 03.07.06, 09:20
        A u mnie zależy jaki mam humor, czasami jestem jak mąż Kuncwotka, ale czasami
        jak mam dzień to to co w portfelu to jest wydane co do grosza no i często się
        zdarza że żona mówi że np fajna jest ta sukienka ale droga a ja mówie to co kup
        sobie ale to tylko wtedy się zdarza jak mi się podoba dana rzecz....a ja zato
        godzinami moge chodzić po MediaMarkt i oglądać sprzęty zwłaszcza grające ale
        moja żonka jest cierpliwa i jakoś to znosi...
        • kuncwotek Re: Faceci na zakupach! 03.07.06, 09:22
          żeby mój mąż tak kupował sobie rzeczy jak TY! On ma dwa cuichy na krzyż!
          • elag3 Re: Faceci na zakupach! 03.07.06, 09:24
            mój o dziwo w tym roku zakupił sobie nowe krotkie spodenki a przez szereg lat
            tylko szykał - smiałam się że jeszcze takich nie uszyli a jednak się doczekałam.
        • madziaaaa Re: Faceci na zakupach! 03.07.06, 09:23
          taaaa, ciekawe, co na to Twoja żona? Czy potwierdzi tę cierpliwość?
    • lila1974 Re: Faceci na zakupach! 03.07.06, 09:35
      Mój ma żonę, która własciwie nie chadza na zakupy ciuchowe.
      Pewnego razu mój mąż postanowił wziąć sprawy we własne ręce. Wyciągnął mnie na
      zakupy i powiedział:
      - Kupuj, co chcesz, co cii jest potrzebne lub co ci się podoba. mam pewną kwotę
      do wydania.
      Wydalam "aż" 400-500 zl (nie pamiętam dokladnie), namawial mnie jeszcze na inne
      rzeczy, ale uznalam, z ewystarczy. Jak się okazało mial do wydania dużo więcej.

      Następnego dnia w pracy, rozmawia na kawie z koleżankami i opowiada im, jak to
      mial gest a żona i tak nie skorzystała. Na to jedna z koleżanek:
      - Do mnie z calą pewnością musialbyś doplacić smile
      • keneth82 Re: Faceci na zakupach! 03.07.06, 09:53
        A ja tam lubie kupować ubrania dla siebie tylko mam za mało kasy żeby kupować
        to co mi sie podoba ale wole juz kupic cos droższego co mi się podoba niż dwa
        ciuchy które nie bedą mi sie podobać i które założe ze trzy razy i będą leżały
        aż je mole zjedzą....
        • kuncwotek Re: Faceci na zakupach! 03.07.06, 09:59
          jak kupuje mojemu kochanemu mężowi ciuch ( a ja to zawsze robię, bo On jakoś
          nigdy nie ma czasu) to również są to dobre ciuchy, nie z jakiegoś Stadionu czy
          targu. Zresztą On nie lubi takich ciuchów i chyba by nie założył. Sama tez wolę
          dołożyć więcej kasy i kupić coś w markowym sklepie, bo potem pół uczelni ma tą
          sama torbę czy spodnie;D A powim szczerze, że nie zadużo mam ciuchów, bo zawsze
          jest mi szkoda kasy, wolę cos mężowi czy Zuzi kupić! Ale postawawiam to
          zmienić. Miałam dziś jechac na zakupy, ale siostry nie ma, a ja bez prawka. Moj
          tata powiedział, że mnie zawiezie. Będzie chodził sobie z Zuzą a ja moge lecieć
          i przymierzać;DDD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja