madziaaaa
06.07.06, 08:22
Powiedzcie, czy jak Wasze dzieci zachorują, to od razu pędzicie do lekarza?
Czy najpierw same próbujecie coś robić?
Chociaż większość z Was ma prawdziwe maluchy więc pewnie wizyty przy każdym
kaszlu są nieuniknione. Olcia na szczęście nigdy nie była chorowitym
dzieckiem, ale wiadomo, jak była mała, to wzywaliśmy lekarza do domu.
Teraz, jak podrosła, to odczekuję, wiem już co mogę jej sama podać, z regułu
po 3 dniach przechodzi. Wynaleźliśmy nawet krople homeopatyczne i na Olę
działają, oczywiście przy zwykłym przeziębieniu. Tylko terza to zapalenie
oskrzeli się przyplątało i musi być antybiotyk. To może 3 lub 4 w jej zyciu
więc jak na czterolatka z rocznym przedszkolnym stażem nie jest źle. Acha i
na jesieni szczepiliśmy ją przeciwko grypie.