madziaaaa
06.07.06, 09:42
Bo ja bardzo! Nie mam jakiegoś super głosu, ale chyba nie fałszuję

Cała moja rodzina jest śpiewająca (ta panieńska). Bo mąż to nie za zbytnio.
A ja mogę ciągle. Wkurzam się jak kupię płytę i nie ma w niej książeczki z
płytami. Olę też zaraziłam śpiewem, bo od zawsze po prostu jej śpiewałam, a
ona to uwielbiała (chyba, bo się cieszyła, mam nadzieję, a nie wyśmiewała).
No bardzo lubię.A w Wigilię śpiewa się u Was kolendy? Ale tak bez pomocy
płyty, czy kasety?