agulka242
10.07.06, 13:12
Ha,ha ,ale tylko na półtora dnia.
Nasi znajomi biorą ślub kościelny(cywilny juz mają) w sierpniu i nie mają
opiekunki do opieki nad ich synkiem(obecnie ma 1,5 m-ca).Zgłosiłam się na
ochotnika informując o tym bratową pana młodego (moja dobra sąsiadka)i jego
siostrę(jej mąż pracuje u mojego męża).Babki sie ucieszyły i migusiem miały
poinformować pannę młodą.Żal mi się ich(a szczególnie jej zrobiło),że skoro
już zaplanowali tę uroczystość,to teraz ona myślałaby bez przerwy o swoim
dzidziusiu.Wstępnie miała się małym opiekować siostra bratowej świeżo
upieczonego tatusia,jktóra co prawda jest w moim wieku,ale nie miała do
czynienia z tak małymi dziedziaczkami,a poza tym zostanie z dziećmi w/w
siostry.Ech...co mi tam.Trzeba pomagać ludziom.Może ta dziewczyna będzie czuć
się bezpieczniej wiedząc,że z jej synkiem zostanie ktoś z doświadzceniem(moja
mała ma 16 miechów),w dodatku ktoś kogo zna.Nie wiem jeszcze czy przywiozą mi
małego do mnie(mam i wanienkę i kosmetyki),czy ja pojadę do nich(mogliby
wpaść w nocy nie budząc mojej małej i małża).Nie wiem,czy się zgodzą,ale
chyba nie mają wyboru,a poza tym obie panie twierdzą,że mamie ulży i będzie
mogła w miarę spokojnie przeżyć tak ważny dla niej dzień.Ona jest nowicjuszką
w tej materii,więc przezywa okropnie ten fakt i byłby poważny kłopot.Ja
chętnie im pomogę,małż zostanie z naszą małą.To przecież dla mnie nic nowego
(jak sobie z moją młodą poradziłam,to z takim oseskiem też dam radę),a dla
nich prawdziwe wybawienie,no i mogą teraz spokojnie się przygotowywać.
Wszystkich dziś o tym informuję.Moja mama omal nie padła z wrażenia na taki
tekst jak w tytule,a małżon jakoś tak pobladł.Normalnie przez półtora dnia
poczuję się jak mam dwóch dzidziulinów!Dobrze,że tylko przez półtora dnia...
Bo jakoś tak fakt hodowania naszej młodej skutecznie odsunął plany posiadania
w przyszłości jakiegokolwiek następnego potomka.