a z ciekawosci pytam

10.07.06, 17:03
bo moja przyjaciolka byla rodzila w piatek w nocy, w Wawie i odsylali ja
kilka razy, bo nie ma miejsc...
Najpierw w Bielanskim (19:00) ja odeslali, ze nie ma miejsc. lekarka
powiedziala, ze moze jeszcze niech jedzie do domu, a ona juz miala skurcze co
4 minuty, na szczescie polozna powiedziala, ze niech szuka szpitala, bo moze
szybko pojsc. Jednak szpital miejsca nie znalazl, powiedzieli, zeby jechali
do Wolomina... No to sami zaczeli szukac. o 21-ej (troche sie schodzilo, bo
wszedzie czekali, poza tym ktg) trafili na Kasprzaka, ale tam tez nie bylo
miejsc. No i w koncu o 23-ej trafili na Inflancka i sie nie dali wyrzucic. O
1-ej urodzil sie maluch.
Z kolei inni znajomi rodzili w sobote i tez ich tak odsylali.
to musi byc malo fajne, jak tak juz czujesz, ze dziecko chce wyjsc, a oni
mowia: niestety, miejsc nie ma
i wlasnie ciakwa jestem, jak czesto sie w Wawie zdarza, ze nigdzie miejsc nie
ma (bo np. remonty, szpitale zamkniete bo sepsa...)

jesooo jak dlugo wyszlo
    • pomme Re: a z ciekawosci pytam 11.07.06, 10:20
      szpital jak odsyła to ma OBOWIĄZEK sprawdzić w którym szpitalu są miejsca.
      Przecież gdyby tak odsyłali to moznaby urodzić na ulicy!!!
      Jeżeli szpital nie dopełnił obowiązku co by mnie zdziwiło to rodzice powinni
      postawic ultimatum - nie wyjdziemy jak nam nie znajdziecie szpitala. Ja tak
      zrobiłam jak mi dziecka nikt nie chciał przyjąć - szpital sie znalazł.
      Ja nie słyszałam o takich sytuacjach o jakich piszesz -że z kilku szpitali
      odesłali w ciemno.
      • madziaaaa Re: a z ciekawosci pytam 11.07.06, 10:22
        oj, ja byłam przepędzana z kilku szpitali w Łodzi, na szczęście woziła mnie
        karetka, ale sami byli zdziwieni, że tak się zbywa ciężarną.
        • elag3 Re: a z ciekawosci pytam 11.07.06, 10:29
          No popatrz ja położyłam się sama bez żadnych oznak porodu i nie było protestów.
          Ale to już przeszłość. Docelowo w łodzi ma być podobno tylko matka polka bo wg
          Kropiwnickiego poród nie jest sprawą nagłą i każda zdąży dojechać. Argumenty o
          odklejających się łożyskach nie docierją. Już teraz cała północna łódź nie ma
          oddziału położniczego, najbardziej wysunięty na pn jest Rydygier który pomieści
          może 30pacjentek jednocześnie.
          • madziaaaa Re: a z ciekawosci pytam 11.07.06, 10:37
            Ja też połozyłam się w szpitalu w dniu porodu bez żadnych jego oznak i ok
            przyjęli mnie. Sytuacja, o której pisałam miała miejsce wcześniej w 7 miesiącu,
            kiedy całą noc nie wiadomo czemu wymiotowałam. Mąż wezwał pogotowie, ale
            lekarka stwiedziła, że ona jest anestezjologiem, na ciążach się nie zna i
            lepiej jechać do szpitala. Więc jeżdziliśmy. nigdzie nie chcieli mnie przyjąć,
            bo się bali, że może złapałam salmonellę i musieliby mi zapewnić izolatkę.
            Dopiero za czwartym razem udało się. Sanitariusz stwierdził:" dobrze, że już
            Pani tu zostaje, bo już nie mam więcej worków na śmieci na wymianę"
      • ninjo Re: a z ciekawosci pytam 11.07.06, 10:35
        nie no, dopelnili obowiazku, skierowali do szpitali podmiejskich, np. do
        Wolomina
        • pomme Re: a z ciekawosci pytam 11.07.06, 12:08
          no to sie zgadza ze oni jak juz skierują to nic tylko sie pochlastac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja