ślub

11.07.06, 09:16
natchnął mnie wątek n emamie i pewna wypowiedź:
"
Z drugiej strony mysl o slubie koscielnym mnie troche przeraza, bo to juz tak
naprawde na cale zycie. Niby przy cywilnym sie przysiega to samo, ale to
jednak
nie to samo smile"

Uważacie, że ślub cywilny jest mniej ważny niż kościelny i można złamać
przysięgę? Moim zdaniem ślub to ślub, przysięga to przysięga. Nieważne gdzie.
My braliśmy konkordatowy. Tak naprawdę nigdy nie był ślub dla mnie sprawą
pierwszoplanową. ważniejsze było, ze się kochamy, że razem mieszkamy, że
wracam do domu, gdzie czeka na mnie mój ukochany. W końcu się jednak
zdecydowałam i nie załuję, bo ta chwila jdnak rzeczywiście jest magiczna.
Ale gdybym np. była niewierząca, albo mój mąż był "po przejściach", to
wzięłabymcywilny i uważała, że jest tak samo ważny. Przysięga zobowiązuje,
nieważne, czy przed księdzem, czy przed urzednikiem USC.
    • mamka_klamka Re: ślub 11.07.06, 17:27
      Przed urzędnikiem nie przysięgasz, że aż do śmierci. Dla mnie kościelny jest
      jednak trochę ważniejszy. Ale gdybym miała tylko cywilny z jakiegoś powodu
      pewnie byłby tak samo ważny jak teraz kościelny.Chociaż z drugiej strony gdybym
      się rozwiodła i brała ślub drugi raz to by znaczyło, że ta przysięga nie była
      aż tak wiążąca.
      • ninjo Re: ślub 11.07.06, 22:57
        no tak, bo niby sie przysiega rowniez na cywilnym, ale jest zawsze opcja
        rozwodu, a przy koscielnym takiej opcji nie ma. Ewentualnie uznanie slubu za
        niewazny, ale to co innego
        • keneth82 Re: ślub 12.07.06, 08:19
          Dla mnie to jest najważniejsze żeby kochać tą drugą osobea czy to jest ślub
          cywilny czy kościelny to tak naprawde nie ma znaczenie bo jeżeli się nie kocha
          i nie bedzie się kochało to można sobie przysięgać a i tak się prędzej czy
          pużniej zdradzi...
          • madziaaaa Re: ślub 12.07.06, 08:44
            popieram kenetha. Jakchcesz zdradzić, to i tak to zrobisz, nieważne przed kim
            przysięgając.
            W USC nie przysięgasz " aż do śmierci", to prawda, ale czy to
            daje "rozgrzeszenie", że jak się znudzi, to out?
            Jak dla mnie , to można sobie przysięgać nawet przed sołtysem, liczą się
            intencje i szczerość wypowiadanych słów.
            • kika2345 Re: ślub 12.07.06, 09:29
              ja tez tak mysle i my wzielismy slub ze wzgledu na formalnosci.
              • elag3 Re: ślub 12.07.06, 10:27
                Dla mnie ślub jest ważny - nie jest to tylko papierek, to deklaracja: Chcę być z
                Tobą i traktuję to bardzo poważnie. Fakt że nie wszyscy co się deklarują sami są
                poważni i odpowiedzialni więc cóż - jednocześnie jestem wielką zwolenniczką
                rozwodów. Jestem wrogiem bylejakich małżeństw.
                • madziaaaa Re: ślub 12.07.06, 10:40
                  ja też wolę rozwód niż byle jakie małżeństwo. Dzieci widzą i widzą o wiele
                  więcej niż nam sie wydaje, więclepiej, żeby miały np 2 domy, gdzie panuje
                  miłość, niż 1, gdzie gospodarzem jest obojętność. Poza tym szkoda zycia. Lepiej
                  przerwać nieudany związek i układać sobie zycie na nowo.
                  • madziaaaa Re: ślub 12.07.06, 10:42
                    ale znam też parę, gdzie mąż stwierdził, że prędzej żonę zabije niż jej
                    kiedykolwiek da rozwód.
Pełna wersja