gorgolka
13.07.06, 17:55
gniazda mrówek.
Ja tak zrobiłam i mam za swoje.
W naszym bloku mrówki żyją pod ociepleniem budynku. w domu nie było, chodziły
tylko po balkonie. Mała często bywa na balkonie na bosaka to nie chciałam
żeby ją któraś ugryzła. No i wlałam w dziórę pomiędzy płytkami domestosu.
Minęło ok 20 godzin a one sobie zaczęły szukać nowego gniazda w moim salonie.
było ich mnóstwo, szły po pokoju taką ścieżką szeroką na metr, było czarno na
tej powierzchni. omal nie umarłam na serce jak rano weszłam do pokoju
okazało się że drzwiami balkonowymi wchodzą, takimi szparami
A moja mała na to radośnie wołała tap tap (tak nazywa robaki)
po ostrej akcji zbierania ścierką namoczoną w wodzie z domestosem oraz po
specyfikach z ogrodniczego sklepu wyniosły się
mam nadzieję że na zawsze