nie zalewajcie domestosem

13.07.06, 17:55
gniazda mrówek.
Ja tak zrobiłam i mam za swoje.
W naszym bloku mrówki żyją pod ociepleniem budynku. w domu nie było, chodziły
tylko po balkonie. Mała często bywa na balkonie na bosaka to nie chciałam
żeby ją któraś ugryzła. No i wlałam w dziórę pomiędzy płytkami domestosu.
Minęło ok 20 godzin a one sobie zaczęły szukać nowego gniazda w moim salonie.
było ich mnóstwo, szły po pokoju taką ścieżką szeroką na metr, było czarno na
tej powierzchni. omal nie umarłam na serce jak rano weszłam do pokoju
okazało się że drzwiami balkonowymi wchodzą, takimi szparami
A moja mała na to radośnie wołała tap tap (tak nazywa robaki)
po ostrej akcji zbierania ścierką namoczoną w wodzie z domestosem oraz po
specyfikach z ogrodniczego sklepu wyniosły się
mam nadzieję że na zawsze
    • 19maj Re: nie zalewajcie domestosem 13.07.06, 18:37
      o kurcze ale numer jakbym zobaczyła tyle mrówek w domu to bym chyba umarła
      • gorgolka Re: nie zalewajcie domestosem 13.07.06, 19:19
        mnie już niewiele brakowało, w pierwszej chwili osłupiałam ale zmobilizowało
        mnie dziecko które aż się rwało do mróweczek i się cieszyło że mrówki tap tap
        przyszły do niej

        musiałam ratować mieszkanie
        dobrze że się nie zdążyły zagnieździć
        • madziaaaa Re: nie zalewajcie domestosem 13.07.06, 21:27
          u nas zniknęły po zakupie takiej małej sprytnej kosteczki w sklepie chemicznym.
          Może poradź się kenetha, on pewnie się zna.
          • gusia210 Re: nie zalewajcie domestosem 13.07.06, 22:10
            ja jakieś dwa lata temu wchodzę do kuchni a tam na środku ogrom mrówek i to
            latających
            pomógł preparat na mrówki w proszku
        • shady27 Re: nie zalewajcie domestosem 13.07.06, 22:49
          wiesz co....wole mrowki niz prusaki.....ile my wojowalismy z prusakami, za choelre nie mozna bylo sie tego gowna pozbyc....na szczescie wprowadzily sie mrowki a prusaki out....tym niemniej obie wersje sa obrzydliwe choc mrowki mniej...jak bylam mala to je dokaramialam wink
    • gorgolka Dzięki za rady 13.07.06, 22:45
      ja z kolei kupiłam taką zieloną kratkę którą stawia się w pomieszczeniu i ok 4
      miesięcy działa. Wiem że jest dobra bo moja mama takich używała i jak się
      okazało z dobrym skutkiem.

      W moim przypadku proszek odpadał ze względu na wszystkożerne dziecko.
      A dziecko potrafi zjeść na przykład:
      -igły z żywej choinki
      -niebieską ulotkę
      -papierosa mojej koleżanki (7 sekund naszej nieuwagi)
      • gusia210 Re: Dzięki za rady 13.07.06, 23:22
        proszek sypałam ale wtedy jeszcze małego nie było na świecie
        • keneth82 Re: Dzięki za rady 14.07.06, 08:23
          Magda skąd wiesz że się na tym znam? Wiesz co akurat dobrze trafiłaś bo u
          siebie w sklepie mam środki na mrówki no i moge wam polecić na przyszłość
          środek o nazwie mrówkosep albo taki w spryskiwaczu Bitt podobno po nich mrówki
          szybko padają
          • madziaaaa Re: Dzięki za rady 14.07.06, 08:27
            No jak to skąd wiem? jak ktoś ma taki sklep, to powinien się znać.
    • elag3 Re: nie zalewajcie domestosem 14.07.06, 09:52
      Ja kiedyś wynajmowałam mieszkanie w wieżowcu i z szybu w którym biegły rury
      wyłaziły faraonki - początkowo nieśmiało ale potem to się tak rozzuchwaliły że
      któregoś ranka patrzę a tam sznur wędruje po blacie po drzwiach od szafki na
      posadzkę i jakiś metr dalej stała kocia miska z kitikatem która aż się ruszała
      od mrówek. brrr.
    • elena70 Re: nie zalewajcie domestosem 14.07.06, 18:26
      ja na mrówki polecam Raid mousse. Ma apllikator w postaci rurki i można nim
      wszędzie dojść. Jest w postaci pianki. Kosztuje koło 25 zł, ale spokój jest
      przez 3 miesiące. Opakowanie starcza mi na 3 lata.
      • dzoaann Re: nie zalewajcie domestosem 15.07.06, 00:00
        A ja polecam cynamon!!!
        Działa,a jest bezpieczny,nawet jak dziecko zeżresmile
        Ja wysypałam trasy mrówek i po brzegach szafek,w środku.Wyniosły się po paru
        razach.Trzeba parę razy powtarzać ten zabieg,żeby zapach cynamonu nie wietrzał i
        skutecznie zniechęcał mrówysmile
Pełna wersja