elag3
17.07.06, 13:12
Wczoraj przekonałam mojego męża żeby został z małym na działce bo ma dziś
wolny dzień ja wróciłam sobie autobusem. Nie był przekonany w końcu się
poddał tylko obraził się na amen i nie odzywał się do mnie cały dzie nie
dlatego że nie chciałam z nim wracać tylko jak mogłam go tak wrobić - 24godz
sam z dzieckiem!!! Koszmar. A mi było tak dobrze....nie dałam się wpędzić w
poczucie winy.