madziaaaa
21.07.06, 08:43
Tym razem inne historia.
Znajomi nie mogą mieć dzieci. Ponad 10 lat po ślubie, dość wiekowi już są
(prawie 40). No i nagle okazało się, ze będą rodziną zastępczą dla
siedmioletniego chłopca z domu dziecka. Super, wszyscy się cieszą. Kolejna
wiadomość-rodziców chłopca wreszcie pozbawiono praw rodzicielskich, więc
znajomi mogą go adoptować. I co? Nie chcą, bo jako rodzina zastępcza
dostają "od państwa" kasę na utrzymanie dziecka.A jako rodzina adopcyjna, już
byliby tej kasy pozbawieni. No znów się wkurzyłam.No bo dziecko ma się dla
dziecka, a nie dla pieniędzy. I tak biorąc go do siebie dostali kasę na
urządzenie mu pokoju. Ale to takie przepisy. Co Wy na to wszystko? Dodam, że
obydwoje pracują na 2 etaty państwowo i mają jeszcze własny interes.