Nianiowy problem

24.07.06, 09:17
W piątek nasza niania oświadczyła że nas opuszcza bo jej narzeczony dostał
pracę w Piasecznie no i się wyprowadza. Teraz szukam nowej niani ale nie chce
mi się znowu przechodzić przez to wszystko - podzwoniłam trochę po żłobkach
ale mąż słyszeć o żłobku nie chce. Co myślicie? - młody ma 11m-cy.
    • madziaaaa Re: Nianiowy problem 24.07.06, 09:23
      no, złobek jak dla mnie to ostateczność, ale to dla mnie. Ale coraz częściej
      słyszę głosy mam zadowolonych ze żłobkowego wychowania, czasy się zmieniły.
      Poszukaj jeszcze wśród znajomych, sąsiadów, porozwieszaj kartki na osiedlu.
      • gorgolka Re: Nianiowy problem 24.07.06, 12:48
        my mamy opiekunkę, ale znajoma która posłała 15 miesięczną córkę była bardzo
        zadowolona, mała po 3 miesiącach nauczyła sie sama jeść łyżką a nawet widelcem,
        stała się bardziej samodzielna i towarzyska do dzieci.
        Dużo zależy od dziecka, jeśli już to popytaj w okolicy który żłobek ma
        najlepsza opinię
        • agulka242 Re: Nianiowy problem 24.07.06, 13:38
          Młoda chodziła do żłobka.Potem ja straciłam pracę i kiedy znalazłam nową
          zdecydowałam się na nianię.Umieściłam ogłoszenie w naszym osiedlowy markecie
          spożywczym.Wieczorem miałam już dwa telefony.Potem jeszcze kilka.Umuwiłam sie
          na dwie rozmowy z paniami,wybrałam jedną ,sprawdziłam osobiście jej referencje
          u poprzednich pracodawców i powiezryłam jej młodą.Jest swietną nianią,nie
          pierwszej młodości,ale czułą,odpowiedzialną i baaardzo cierpliwą i na dodatek
          mieszka po drugiej str. ulicy.Warto zamieścić ogłoszenie na osiedlu,w jakimś
          sklepie,jest szansa ,ze tak jak u mnie odezwie się sporo osób.
          Żłobek?Hmmm...Ja byłam na prawdę baaardzo zadowolona z opieki.Mała świetnie się
          tam czuła,ale bardzo często chorowała.Po kilku zapaleniach oskrzeli
          zrezygnowałam na rzecz niani.Ponoć dzieci muszą się przyzwyczaić do żłobka i
          mnóstwa nowych bakterii.Ja niestety nie umiałam posłać młodej po raz kolejny
          wiedząc,ze za dwa dni(maksymalnie!!!)znowu będzie miała katar,a potem znowu
          skończy się chorymi oskrzelami.
    • madziaaaa Ela, 24.07.06, 15:18
      kup w środę Dziennik z Gratką, zobaczysz może znajdziesz kogoś, albo załóż
      wątek , na forum Łódź lub Łódzkie.
      • elag3 Re: Ela, 25.07.06, 14:41
        Wczoraj była u mnie pewna pani z polecenia no i umówiłam sie na przyzwyczajanie
        młodego od przyszłego tygodnia. Oj mogłaby się sprawdzić bo mi się nowego
        castingu robić nie chce.
Pełna wersja