keneth82 Re: Przyznajcie się 25.07.06, 15:28 No pewnie: - keneth -rumun -wiśnia - i jeszcze pare było ale ich juz nie pamiętam Odpowiedz Link
elag3 Re: Przyznajcie się 25.07.06, 15:47 dlaczego keneth, dlaczego rumun, dlaczego wiśnia??? Odpowiedz Link
madziaaaa Re: Przyznajcie się 25.07.06, 15:29 ja miałam, Mycha. wzięła się stąd, że miałam kiedyś T-shirt z ogromną myszą na huśtawce. Ale najfajniejsze ksywy ludzi, z jakimi się spotkałam, to Burdel i Szczochu. Odpowiedz Link
ninjo Re: Przyznajcie się 25.07.06, 16:43 Burdel i Szczochu!!! jesooo nie chcialabym miec takiej ksywy ja mam tylko taka jedna: Kropka a wzielo sie stad, ze sie podpisywalam w smsmach Asia K. (K. oczywiscie pierwsza litera nazwiska) no i sobie wymyslili: Asia K.ropka i jestem Kropka, a razem z mezem stanowimy Dwukropek (, a z mała to juz jestesmy wielokropkiem )) Odpowiedz Link
elag3 Re: Elżbieto, a TY??? 25.07.06, 15:35 W szkole to jak się komu zrymowało z Elka a teraz w pracy to kula-szpiegula. Kula dlatego bo jak zaczynałam pracę to akurat złamalam nogę i długo chodziłam o kulach a szpiegula bo nic się przede mną nie ukryje. Odpowiedz Link
elag3 Re: Przyznajcie się 25.07.06, 15:44 najlepsze jakie znam to wykładowcy ze studiów mojego męża kurwie ucho krwawa mary babka - trutka Odpowiedz Link
keneth82 Re: Przyznajcie się 25.07.06, 15:53 A u mnie wykładowcy mieli takie ksywy: - mr buldog, - dzej dzej (ponad 60 lat miał) - papież Odpowiedz Link
gacusia1 Re: Przyznajcie się 25.07.06, 18:57 Jasne-Czajnik,Czajka(!),Imbryk.To chyba tyle Odpowiedz Link
kuncwotek Re: Przyznajcie się 25.07.06, 20:23 oj chyba tylko kuncwotek. Muszę sobie przypomnieć hmmmmm......... Odpowiedz Link
gusia210 Re: Przyznajcie się 25.07.06, 21:13 na mnie wołali lalunia ponieważ moja mama tak do mnie mówiła Odpowiedz Link
agulka242 Re: Przyznajcie się 26.07.06, 12:58 AGULA-i właśnie się poważnie zastanawiam nad zmianą nicka na jakiś bardziej żmijowaty,co by do mojego upartego,paskudnego charakteru pasował! Odpowiedz Link
elag3 Re: Przyznajcie się 26.07.06, 13:51 No to zmień bo agulka to taka mile dziewcze - tak myślę i jak do miłego dziewczęcia się zwracam a to może trzeba jakoś inaczej?? Odpowiedz Link
lila1974 Re: Ale czemu? Od nazwiska? 27.07.06, 14:33 W podstawówce mialam długie włosy. Pewnego razu na apelu, chyba w 4 klasie, stanął za mną kolega, który co i rusz dostawał po nosie moją kitką. W pewnym momencie szpenął mi do ucha: - Te, szczota. I nie wiadomo dlaczego, ale brzyjęło się na lata całe. Do dziś, gdy spotykam się z koleżankami lub kolegami z podstawówki (i to nie tylko z mojej klasy) mówią do mnie "szczpta" Początkowo się wkurzałam, bo przezwisko mi się nie podobało, ale nie było rady. Przylgnęło do mnie na amen A ponieważ cieszyłam się sympatią klasy, to wiedziałam, że nie próbują mi dokuczyć i tak pogodzilam się z myślą, że jestem "szczotą". Dla znajomych z osiedla byłam "pszczołą" ale to w bardzo waskim gronie. Mąż zaś mówi do mnie "dziunia", nawet dzieci podłapały. Odpowiedz Link
madziaaaa Re: Ale czemu? Od nazwiska? 27.07.06, 14:41 a propos męża, to przypomniało mi się, że mój na mnie mówi Kiwaczek. Odpowiedz Link
dzoaann Re: Ale czemu? Od nazwiska? 07.08.06, 00:27 Hehe,chba jest taki nick,co? A ja zawsze bardzo chciałam sie ksywy dorobić i nic...mąż na mnie mówi Asik i to tyle Odpowiedz Link